O kosmetykach marki Zielone Laboratorium, pisałam
już nie raz, bardzo przypadł mi bowiem do gustu balsam do ciała (recenzja tu –klik) oraz peeling (tu – klik) spod ich skrzydeł. Dziś zaś w roli głównej
kolejny produkt Zielonego Laboratorium - Energetyzujący żel do mycia ––
żurawina i jabłko, który również jest cudownym prezentem od Ewy i Pawła Piątków :)
Podobnie, jak poprzednie cudeńka Zielonego Laboratorium,
żel jest kosmetykiem wegańskim, oznacza to, że nie odnajdziemy w nim absolutnie
żadnych składników odzwierzęcych, produktom tej firmy towarzyszy bardzo bliska mi
filozofia, a część dochodu ze sprzedaży, poświęca się Fundacji Viva.
Żel mieszka w przezroczystej buteleczce (250 g), także wiemy zawsze, ile
żelu nam jeszcze pozostało, z bardzo praktyczną, czarną pompką, która jest
idealnym rozwiązaniem przy aplikacji tego typu kosmetyków.
Jak już wspominałam przy okazji poprzednich
recenzji, firma zmieniła etykietki, mój żel zaś ma jeszcze poprzednią szatę
graficzną, do buteleczki dołączona była dodatkowo estetyczna, kartonowa
zawieszka. Żel ma lekko kremową konsystencję, w kolorze brązowym z malutkimi
drobinkami żurawiny, pieni się tak, jak lubię, gęsto i puszyście. Jest bardzo
wydajny, przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry, idealny zaś będzie dla
osób które pragną odświeżyć i wygładzić naskórek.
Zapach żelu jest boski, jabłko dominuje, lecz
żurawina dopełnia bardzo rześkiej, energetyzującej i świeżej woni. Żel zawiera
sok z jabłek, który odświeża i uelastycznia, olej słonecznikowy, oliwę z
oliwek, nie odnajdziemy tu zaś żadnych PEGów, silikonów, olejów mineralnych,
parabenów, czy sztucznych barwników.
Żel pozostawia skórę pachnącą, miękką i odżywioną,
uwielbiam go! To idealny kosmetyk na obecne, letnie dni :)
Które żele do kąpieli polecacie? :)