Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do ciała. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2020

Clochee – Duet z topestetic do jesienno-zimowej pielęgnacji twarzy i ciała – Odświeżająca pianka oraz żel do rąk i ciała o zapachu Oriental Blossom!

Kosmetyki Clochee, poznałam już jakiś czas temu, dzięki łagodzącemu tonikowi z ekstraktem z zielonej herbaty i olejkowi do ciała z ekstraktem z ogórka. Oba te produkty miło wspominam, postanowiłam więc przetestować kolejny duecik tejże marki, oto odświeżająca pianka do twarzy oraz żel do rąk i ciała o zapachu oriental blossom. 

Kosmetyki te, towarzyszyły mi już jesienią i obecnie już grudniowo sprawdzają się wyśmienicie. Odświeżająca pianka do mycia twarzy, czyli Refreshing Cleasing Foam oraz Cleansing Hand & Body Gel o zapachu oriental blossom, sprawdzają się na medal, spełniają swoją rolę idealnie, zachwycając efektami, zapachem i działaniem. Clochee, to naturalne produkty, pełne dobrych składników, roślinnych ekstraktów, surowce w nich zawarte, posiadają certyfikat Ecocert, są to oleje roślinne, masła, substancje aktywne, olejki eteryczne i naturalne konserwanty, nie znajdziemy tu szkodliwych dodatków, barwników, karbomerów, glikolu propylenowego, parabenów, silikonów, czy PEGów. Asortyment Clochee, polecam poznać w sklepie topestetic.pl, jest to świetne miejsce na zakupy zimowe, znajdziecie tam najwyższej jakości dermokosmetyki z całego świata, różne preparaty, ale również suplementy, całość zakupów, zapakowana w duchu eko, przyjdzie do Was ekspresowo.  


Clochee - Odświeżająca pianka do mycia twarzy - Refreshing Cleasing Foam

Etap oczyszczania twarzy, jest jednym z najważniejszych w mojej pielęgnacji. Pianka ma ciekawy skład, pełen aktywnych komponentów, jest delikatna, bezpieczna i z powodzeniem można ją używać w codziennej pielęgnacji twarzy. Piankę otrzymujemy w białej butelce (150 ml) z praktyczną pompką, która działa bez zarzutu, piankę wydobywamy na dłoń szybko i bez problemu, dwie pompki doskonale starczają mi na umycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Design kosmetyku zachwyca minimalizmem. Pianka wspaniale oczyszcza skórę i świetnie odświeża, zawiera ekstrakty z cytryny, granatu, glicerynę, czy wyciąg z korzenia gipsówki wiechowatej. Kosmetyk skutecznie oczyszcza moją twarz z wszelakich zanieczyszczeń, przy czym nie ściąga, nie uczula i nie podrażnia. Pianka zachwyciła mnie przy etapowym oczyszczaniu skóry, ładnie sprawdza się także po użyciu olejku. Ma lekką, piankową, kremową i aksamitną konsystencję, która umila jej stosowanie, polecam z całego serca!


Clochee - Żel do rąk i ciała oriental blossom - Cleansing Hand & Body Gel

Domowe spa i relaksująca kąpiel w wannie z tym żelem, to prawdziwa przyjemność. Żel do rąk i ciała oriental blossom, to delikatny produkt myjący o pięknym zapachu. Kosmetyk mieszka w butelce (250 ml) z praktyczną pompką. Na buteleczce zapoznamy się ze składem i informacjami o produkcie. Żel zauroczył mnie dobrym składem i zapachem, sercem żelu jest ekstrakt z szałwi lekarskiej, ekstrakt z prawoślazu, kwas mlekowy, mamy tu też ekstrakt z korzenia lukrecji, czy wyciąg z oliwek. Delikatne substancje myjące, zawarte w żelu, nie wysuszają i nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry. Kosmetyk działa oczyszczająco, pielęgnuje skórę, nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej, pieni się kremową pianą i ma delikatną, żelową konsystencję. Żel będzie świetny dla każdego typu skóry, sprawdzi się także przy skórze delikatnej, przesuszonej, czy wrażliwej. Jestem ciekawa, czy znacie ten wspaniały duecik Clochee? 

 

czwartek, 29 października 2020

Zaszalałam! Moje ogromne zakupy - Drogeria DM – Balea, Alverde, Bioten - Żele, szampony, mydła, kremy, maseczki!

Podczas pobytu w naszych, pięknych, polskich górach, skoczyłam do Drogerii DM na terenie Czech. To moja druga wizyta w DM, w zeszłym roku byłam w drogerii z tejże sieci na terenie Słowacji w mieście Stara Lubovna. Nie mogłam odmówić sobie zakupów i zrobiłam naprawdę spore zapasy, zaszalałam srogo :)

 W drogerii DM w mieście Nachod, skusiłam się na kosmetyki marek Balea, Alverde, czy Bioten. Rachunek opiewał na kwotę 1433 koron czeskich, z konta ściągnęło 258 zł. Zobaczcie, co kupiłam!


 

poniedziałek, 8 lipca 2019

Kosmetyczni ulubieńcy lata – Trzy hity ostatnich tygodni – Orientana peeling papaja i żeń-szeń, żel aloesowy Holika Holika oraz słynny podkład Healthy Mix Bourjois i porównanie najjaśniejszych odcieni!

Lato trwa w najlepsze! Gorące i słoneczne miesiące, to szczególny czas dla skóry twarzy i całego ciała, w tym okresie zmieniam nieco kosmetyczne zapasy, zmiany dotyczą też u mnie w kosmetyków do makijażu. Jak wiecie od lat, wybieram do swej pielęgnacji kosmetyki z jak najlepszymi składami, w makijażu, wybieram lekkie produkty, które sprawdzą się nawet podczas ekstremalnych upałów. Postanowiłam pokazać Wam, moje trzy ulubione kosmetyki tego lata, w trio znalazł się kosmetyk do pielęgnacji twarzy w postaci peelingu Orientany, jak i do pielęgnacji ciała, czyli żel żel aloesowy Holika Holika, w temacie makijażu, wybrałam lekki i słynny podkład Healthy Mix Bourjois. Wszystkie te kosmetyki możecie zakupić w sklepie Gobli, gdzie znajdziecie je w zdecydowanie najlepszych cenach. Naprawdę nigdzie, stacjonarnie, nie widziałam tychże kosmetyków w tak niskich cenach, nawet w sieciowych drogeriach, zatem warto tam skierować się na letnie zakupy, z kręgu pielęgnacji włosów, ciała, jak i makijażu właśnie.  


Kosmetyki polskiej Orientany, należą do moich ulubionych od wielu lat, są to zawsze kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, nie znajdziemy tu barwników, silikonów, parabenów, czy parafiny, to oczywiście kosmetyki cruelty free z cennym certyfikatem fundacji Viva. Naturalny peeling kremowy do twarzy papaja i żeń-szeń, był moim kosmetycznym marzeniem, na Gobli jest nowością i kosztuje 24,47 zł. Jest to boski, naturalny kosmetyk, znajduje się w poręcznym, zakręcanym opakowaniu (50 g), które dodatkowo zapakowano w kartonik, na nim prócz owocowych grafik, odnajdziemy oczywiście informacje o produkcie, właściwościach oraz piękny skład. Peeling jest kosmetykiem, który polecałabym dla wszystkich typów skóry, ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej i sprawdza się iście cudownie. Pięknie złuszcza, oczyszcza, nawilża i wyrównuje koloryt skóry, przywraca równowagę i ładnie ją wygładza. W jego składzie znajdziemy olej z nasion słonecznika, drobinki pestek moreli, glicerynę roślinną, olej z kiełków pszenicy, masło shea, żeń-szeń, olej ze słodkich migdałów, ekstrakty z papai, olejek grejpfrutowy, sezamowy, ekstrakty z szafranu, olej awokado, olejek sandałowy, czy olej marchewkowy. Skład peelingu, jest idealny, to czyste dobro dla naszej skóry. Gdy wykonuję peeling, aplikuję kosmetyk na twarz i masuję koliście całą twarz, szyję i dekolt, po czym spłukuję wodą. Ma on gęstą, deserową jakby konsystencję z drobinkami pestek moreli, stosowanie go, to najczystsza przyjemność, polecam Wam na lato, boski kosmetyk o bogatym składzie, mój hit!


Mój kosmetyczny hit lata numer dwa, to świetny żel marki Holika Holika. Jest to aloes w 92%, kosmetyk pod prysznic na bazie aloesu, który po prostu trzeba poznać. Na Gobli kosztuje 29,80 zł i jest wart każdego grosika. Na pewno znacie słynny, wielofunkcyjny żel aloesowy Holika Holika, postanowiłam poznać jego braciszka do kąpieli i nie zawiodłam się, a nawet rozkochałam. Idealny żel do pielęgnacji latem, doskonały pod prysznic, jak i do kąpieli w wannie, jest bardzo delikatny, pięknie oczyszcza i odświeża, zawiera w 92% sok z liści aloesu, ale także wyciąg z kwiatu lotosu, ekstrakt z liści wąkroty azjatyckiej, ogórka, kukurydzy, kapusty, czy arbuza. Ponownie jest to boski kosmetyk z pięknym składem. Mieszka on w przepięknej buteleczce (250 ml), imitującej liść aloesu. Doskonale używa się go, kontrolując pozostałą ilość. Żel zawiera delikatne składniki, które nie wysuszają, nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry, pięknie oczyszcza, tworząc lekką piankę, słowem, żelowy ideał, który i Wam polecam!


Słynny podkład na Gobli kosztuje jedyne 26,97 zł! Nigdzie nie dostaniecie go w niższej cenie, z moich obserwacji wynika, iż w stacjonarnych drogeriach, jego cena potrafi dochodzić nawet do 60 zł. Healthy Mix, to świetny i lekki podkład na lato, jest kultowym już kosmetykiem, bardzo wydajnym, co ważne jest w przypadku produktów, których używamy codziennie. U mnie latem, jest nieodłącznym kosmetykiem w porannym makijażu. Podkłady Healthy Mix, to doskonały wybór odcieni, ja jako typowy, słowiański bladzioszek, mam dwa najjaśniejsze, czyli 50 i 51, na zdjęciach można zauważyć lekką różnicę pomiędzy nimi. Podkład mieści się w szklanej, przezroczystej buteleczce 30 ml z wygodną pompeczką, która nie zapycha się i nie przysparza żadnych problemów w aplikacji, pompkę chroni dodatkowo nakładka. Podkład nie należy do kryjących kosmetyków, pełni on raczej funkcję wyrównującą koloryt, choć u mnie kryje ładnie drobne niedoskonałości, rozświetlając skórę, dodatkowo dobrze nawilża, zawiera witaminy C, E i B. Aplikując go, wyciskam małą ilość (konsystencja jest kremowa, gładka i ultra lekka) na nadgarstek i maczam w nim pędzel do podkładu, u mnie to pędzel typu flat top. Pieczętuję następnie delikatnie twarz, wprowadzając podkład i wklepując w skórę twarzy. Podkład ma świeży i przyjemny, owocowy zapach, daje efekt zdrowej, świetlistej cery, bez efektu maski. Dobrze wtapia się w skórę i współpracuje z innymi kosmetykami, ja konturuje twarz, finalizuję makijaż pudrem sypkim i czasem przy większych okazjach fixerem. Utrzymuje się na twarzy bardzo dobrze, nie ciemnieje i naprawdę doskonale spełnia swą funkcję. Jestem ciekawa, czy znacie któryś z moich ulubionych, letnich hitów? A może macie swoje, inne typy?

 

wtorek, 18 czerwca 2019

Żel pielęgnacyjno - łagodzący Thermi z molekułą Regen7 – Apteczny must have na lato dla całej rodziny!

Lato, to szczególny czas dla skóry, musimy ją chronić, nawilżać, by nie dopuścić do jej wysuszenia, oparzeń, czy podrażnień. Dziś u mnie kosmetyk prosto z apteki, a mianowicie żel pielęgnacyjno - łagodzący Thermi, który naprawdę bardzo przypadł mi do gustu.


Kosmetyki spod skrzydeł Pharmena, sprawdzają się u mnie już od kilku lat, mam wiele hitów, pochodzących z asortymentu marki Dermena, zatem żelu Thermi, byłam po prostu pewna. Poszukajcie koniecznie tego cudeńka w aptece, naprawdę warto się na niego skusić, jest to bowiem bezpieczny, dobry kosmetyk w rozsądnej cenie. Żel Thermi zawiera charakterystyczną dla firmy, opatentowaną Molekułę Regen 7, jest to czynna, fizjologiczna substancja pochodzenia witaminowego, jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP, zawierająca między innymi wyciągi z algi brunatnej, w składzie żelu widnieje także cenny olejek eukaliptusowy. Kosmetyk ma wiele właściwości, jest wielofunkcyjny i wszechstronny, pielęgnuje i łagodzi skórę, szczególnie jest to ważne przy oparzeniach słonecznych latem, ale warto go mieć pod ręką cały rok, na przykład stosując go po zabiegach dermatologicznych, czy silnych zabiegach kosmetycznych, żel ładnie chroni skórę, zabezpiecza, chłodzi, nawilża, przynosi ulgę. 


Thermi jest bardzo wydajny, naprawdę wystarczy bardzo mała ilość, by rozprowadzić go po skórze. Mieści się w poręcznej, pionowej, białej, zabezpieczonej przed otwarciem tubce (75 ml), to idealny kosmetyk na plażę, urlop, czy wypad w góry. Ma on lekką, hydo-żelową konsystencję, bardzo przyjemną, szybciutko się wchłania i nie lepi się. To zdecydowanie must have na lato, poszukajcie go w aptekach!

 

środa, 29 sierpnia 2018

Wooo ... I am in the valley of roses – Cudowny, różany, free cruelty, ekologiczny żel pod prysznic Wooden Spoon

Żelowym hitem ostatnich dni tegorocznego lata, okazał się u mnie cudowny, różany, ekologiczny żel pod prysznic marki Wooden Spoon!


Kosmetyki bazie róż, kocha się, bądź nienawidzi, u mnie kosmetyki różane goszczą bardzo często, kocham bowiem zapach róż od zawsze, charakterystyczna, tajemnicza, kwiatowa woń, zachwyca także w przypadku żelu Wooo ... I am in the valley of roses Wooden Spoon. Wooden Spoon, to kosmetyki z dobrą eko misją i zawsze pięknymi składami, prawdziwe kosmetyczne cuda spod ich skrzydeł, zawierają wyłącznie składniki pochodzące z natury, surowe i nieprzetworzone oleje organiczne roślinne, nie modyfikowane genetycznie, z ekologicznych upraw, nie odnajdziemy w nich sztucznych barwinków, substancji zapachowych, pochodnych ropy naftowej, alergenów, czy konserwantów, są to produkty oczywiście free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Żel jest certyfikowany przez Soil Association.


Żel zachwycił mnie i moich domowników przy pierwszy użyciu, zarówno skład, jak i wydajność oraz boski zapach, spowodował, iż stał się naprawdę hitem w mojej łazience. Mieszka on w poręcznej buteleczce (200 ml), doskonale i praktycznie używa się go, kontrolując pozostałą ilość. Na opakowaniu odnajdziemy słodkie grafiki w różowych odcieniach, informacje na temat żelu i ładny skład. Sercem kosmetyku jest oczywiście ekologiczny olejek z kwiatów bułgarskiej róży damasceńskiej, który daje nam nie tylko wspaniałe właściwości odżywcze, ale też boski, różany zapach, jest tu też bardzo ciekawy olejek palmarozowy, czyli olejek palmarosa, otrzymywany z palczatki imbirowej, ma on przepiękny zapach, siostrzany do róży, znany był on już w starożytności ze swych właściwości nawilżające, uspakaja skórę, koi. Żel zawiera delikatne składniki myjące, które nie wysuszają, nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry, nie ma tu slsów, pięknie i delikatnie oczyszcza, tworząc kremową, lekką piankę. Używam go nie tylko do całego ciała, od stóp do głów, ale w kąpieli bez problemów i z przyjemnością, myję nim nawet twarz. Pięknie oczyszcza i nadaje skórze różanej, bardzo delikatnej woni, słowem mój ideał, który i Wam polecam z różą w ręku!

 

środa, 4 lipca 2018

Coslys Dermosens – Hipoalergiczny, bezzapachowy olejek pod prysznic z olejem z pestek winogron oraz żel pod prysznic z organiczną malwą – Certyfikowane cuda do kąpieli na lato!

Kąpielowym hitem początku lata, okazały się u mnie dwa, cudowne, certyfikowane cuda marki Coslys z linii Dermosens!


Oba kosmetyki, są produktami francuskiej, cenionej przez mnie marki Coslys, posiadają restrykcyjny certyfikat Cosmebio, co oznacza, iż nie znajdziemy tu absolutnie żadnych, niepotrzebnych komponentów, nie ma tu parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, a składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Są to kosmetyki wegańskie, cruelty free, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo mamy tu oznaczenie francuskiej organizacji One Voice, która od lat walczy o prawa zwierząt. Naturalny żel i olejek, rozkochały mnie nie tylko świetnymi składami, ale także zapachem w przypadku żelu i efektami gładkiej skóry przy olejku. Oba kosmetyki mieszkają w smukłych, poręcznych butelkach (380 ml), na opakowaniu odnajdziemy przyjemne grafiki, korespondujące ze składem, informacje na temat produktu i oczywiście ich naturalny skład. Sercem żelu jest ekstrakt z organicznej malwy, wiązówki, akacji i aloesu, znajdziemy tu także delikatne substancje myjące, które nie wysuszają i nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry. Kwiatowy żel działa oczyszczająco, relaksująco, wygładza i pielęgnuje. Ani żel, ani olejek, nie zawierają slsów, nie naruszają naturalnej bariery ochronnej, żel pięknie pieni się kremową pianą, ma delikatną konsystencję. Woń żelu jest po prostu piękna, świeża, kwiatowa, świetna na lato. Żel będzie świetny dla każdego typu skóry, sprawdzi się też przy skórze delikatnej, przesuszonej, czy skłonnej do alergii, uwielbiam go!


Hipoalergiczny, bezzapachowy olejek pod prysznic z olejem z pestek winogron, to moje kosmetyczne odkrycie, ultra delikatny, lekki produkt do mycia skóry całego ciała. Moja skóra po kąpieli z nim, jest mięciutka, gładka. Kosmetyk działa nawilżająco, ochronnie ale również regeneruje, ma olejkowo-żelową konsystencję, idealnie rozprowadza się po, można go z powodzeniem stosować do całego ciała, w kąpieli myję nim także twarz z takim składem, nie ma co się zastanawiać. Zawiera delikatny, organiczny olej z nasion słonecznika, olej z pestek winogron oraz olej z orzechów laskowych, całość dopełnia witamina E. W składzie nie ma mydła, nie ma tu także żadnych dodatków zapachowych, jest to ideał do kąpieli dla alergików, osób ze skórą szczególnie skłonną do podrażnień, bardzo wrażliwą, istne cudeńko do kąpieli. Znacie nowe kosmetyki Coslys? Macie ulubieńców pod prysznic na lato? :)

 

niedziela, 17 czerwca 2018

Kosmetyki Vabun RM - Perfumy dla niej For Lady No 1 i dla niego Gold Edition oraz perfumowane żele pod prysznic dla mężczyzn – Polskie kosmetyki z klasą!

Jakie zapachy lubicie latem? Zmysłowe, kwiatowo-drzewne, bardzo kobiece, nietuzinkowe o wyjątkowej woni? Jeśli tak, dzisiejsza recenzja jest zdecydowanie dla Was!


Perfumy, jakie wybieramy, zależą zawsze od naszych osobistych preferencji, jednakże istnieją zapachy, które są na tyle uniwersalne i piękne, iż nikt z nas nie przejdzie obok nich obojętnie. Perfumy Vabun, sygnowane przez Radosława Majdana, o których u mnie więcej dziś, wersja dla niej for Lady. No.1 i dla niego Vabun Gold oraz perfumowane żele pod prysznic dla mężczyzn Classic i Sport, dostępne są oczywiście w sklepie firmowym Vabun, ale również stacjonarnie w Hebe, drogeriach Wispol oraz w salonach mody męskiej Pako Lorente. Zdradzę Wam, że zarówno mnie, jak i mojego lubego, naprawdę zachwyciły zapachami. To polskie kosmetyki z klasą, zarówno perfumy, jak i żele, oko w drogerii, przyciągną eleganckim, luksusowym designem, nosek zaś zachwycą oryginalną, wspaniałą nutą zapachową.


Dla niej - Perfumy Vabun for Lady. No.1
Otrzymujemy je w eleganckim, matowym, dobrze zabezpieczonym folią kartoniku w odcieniu biało-pudrowego różu. Sam flakon (50 ml) jest bardzo poręczny, przepięknie prezentuje się na mojej wonnej półeczce, zachwyca prostotą jednocześnie i klasyczną oprawą. W zapachu zakochałam się od pierwszego wyczucia, jest piękny, bardzo kobiecy, lekki, świeży, idealny na lato. Czuć tu intrygujące, głębokie kwiatowe nuty, ale też roślinną woń, nieco jakby egzotyczną i orientalną. Za nutę głowy, odpowiedzialna jest tu między innymi bergamotka, cytryna, jabłko, czy brzoskwinia, sercem jest irys, jaśmin i paczuli, zaś bazą ambra, mech dębowy, wanilia, białe piżmo. Zapach ładnie rozpyla się i wspaniale utrzymuje się na skórze, jest trwały i niesamowicie przyjemny, do tego bardzo uniwersalny, bowiem świetnie sprawdzi się zarówno na dzień, do pracy, na spotkanie z przyjaciółmi, ale też na elegancki wieczór, czy imprezę, za tę uniwersalność właśnie, bardzo go polubiłam.


Dla niego - Perfumy Vabun Gold
Złote perfumy Vabun Gold, zachwyciły mojego faceta zapachem, ale także trwałością. Jest to bardzo męska, także uniwersalna woń, intrygująca i zmysłowa, bardzo elegancka. Jest to zapach raczej dla dojrzałych mężczyzn, obok którego nie sposób przejść obojętnie, podoba się także kobietom, a to chyba jest także niesamowicie ważne. Woń, jest intrygującym połączeniem piżma, wanilii, tonki, kwiatu pomarańczy, mięty, cynamonu oraz gałki muszkatołowej. Zarówno na skórze, jak i na ubraniu utrzymuje się długo i cieszy niesamowitym, zmysłowym zapachem. Mieszka w przecudnej urody, praktycznym i bardzo eleganckim, złotym flakonie (100 ml), który naprawdę wizualnie robi duże wrażenie. Dodatkowo flakon, zapakowano w złoto-czarny, dobrze zabezpieczony kartonik. Jest to kosmetyk dopracowany od a do z, z którego każdy facet będzie zadowolony.


Żele dla mężczyzn - Perfumowany żel Vabun Classic 
i Perfumowany żel Vabun Sport
Oba żele, to osobne kosmetyki, które można stosować do codziennej pielęgnacji całego ciała, ale także uzupełnienie zapachów Vabun. Mieszczą się w smukłych buteleczkach (250 ml) o designie, korespondującym z bliźniaczymi ich zapachami. Wersja Classic, to elegancka woń, mamy tu nuty owoców, nuty mięty, grejpfruta z lekką nutą cynamonu, zaś wersja Sport, to energetyczny żel o zapachu delikatnej nuty kardamonu, sandałowca, kolendry i piżma. Oba zapachy, mają przystępne ceny, przypadły do gustu zarówno mi, jak i mojemu facetowi. Dobrze oczyszczają, odświeżają, nie wysuszają i co ważne, ich zapach utrzymuje się na skórze długo po kąpieli. Znacie kosmetyki Vabun? Zdradźcie, jakie zapachy lubicie latem? :)



niedziela, 10 czerwca 2018

Nowości kosmetyczne i nie tylko – Coslys, Wooden Spoon, buty, książka Będzie bolało, henna i Tangle Angel

Ostatnie dni, to u mnie nowości, które chcę Wam dziś szybko pokazać, kosmetyczne, ale nie tylko! :)


Coslys
Nowe, boskie żele Coslys, pojawiły się u mnie w postaci  Hipoalergicznego żelu pod prysznic z organiczną malwą bez siarczanów oraz Hipoalergicznego bezzapachowego olejku pod prysznic z olejem z pestek winogron. Oba cudeńka pochodzą z serii Dermosens, zaczęłam już stosowanie pierwszego z nich, także wypatrujcie recenzji. Kosmetyki posiadają ceniony przeze mnie, restrykcyjny certyfikat Cosmebio Cosmos Organic, co oznacza, iż nie znajdziemy tu absolutnie żadnych, niepotrzebnych komponentów, nie ma tu parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, a składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Oczywiście są to kosmetyki cruelty free, oba wegańskie, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo mamy tu przecudowne oznaczenie francuskiej organizacji One Voice, która od lat walczy o prawa zwierząt. Słowem, kosmetyczne skarby, także wypatrujcie ich na blogu!


Wooden Spoon
Wielkie wow! Czyli nowości marki Wooden Spoon!
Certyfikowane przez Soil Association Organic trio Super Seeds, naturalne, organiczne, free cruelty, piękne od a do z. Oto Zaawansowany przeciwzmarszczkowy olejek oczyszczający do mycia twarzy Neroli, Zaawansowane przeciwzmarszczkowe serum do twarzy Neroli oraz Zaawansowane przeciwzmarszczkowe serum pod oczy Neroli. Jest też wersja pod oczy i do twarzy z bułgarską różą, którą poznałam dzięki próbce, ach cóż to są za kosmetyki. Na pewno będziecie mogli poczytać u mnie pieśni pochwalne na ich temat, ja tymczasem rozkoszuję się nimi, bo naprawdę są to warte każdego grosza, luksusowe kosmetyki, w których po prostu można się zakochać.


Buty, książka Będzie bolało, henna i Tangle Angel
Na blogu rzadko pokazuję ubrania, czy butki, ale te chciałam Wam pokazać, bowiem bardzo się z nich cieszę. Są to najjaśniejsze buty jakie kiedykolwiek miałam, wygodne, sznurowane, nieco słodkie, ale idealne na lato, zarówno do spódniczki, czy przewiewnych spodni. W mojej biblioteczce pojawiła się nowość wydawnictwa Insignis, zatytułowana Będzie bolało, intrygująca powieść, która napisał Adam Kay. To sekretny dziennik młodego lekarza, który szybko stał się głośnym bestsellerem. Na dniach na pewno zacznę się w nią zagłębiać, także niebawem jej recenzja u mnie. W pięknym prezencie od lubego, dostałam używane przeze mnie namiętnie henny do włosów, odcień hebanowa czerń oraz gorzka czekolada, które sprawdzają się u mnie znakomicie od lat. Na koniec coś, na co polowałam już naprawdę długo, czy słynna, przepięknie zresztą prezentująca się Tangle Angel, czy zastąpi moją różowo-niebieską, tradycyjną szczotkę Tangle Teezer? Zobaczymy! Dodatkowo dostałam świetny grzebień marki Percy Nobleman. Postaram się Wam napisać, jak się spisują na moich włosach. A jakie nowości pojawiły się u Was? :)