Jesienią i zimą, w pielęgnacji skóry twarzy i ciała,
stawiam zdecydowanie na oleje naturalne. Od lat jestem wierna olejowym skarbom
Etja i dziś chcę Wam polecić dwa, nowe oleje, które pojawiły się w ofercie
firmy niedawno.

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy,
to wysokiej jakości preparaty naturalne, bez sztucznych substancji zapachowych
i barwiących, umieszczono je w szklanej buteleczce 50 ml z pompką ułatwiającą
aplikację. Z tematycznego kartonika i dodatkowej ulotki wewnątrz, dowiemy się o
ich właściwościach. Olej laurowy w postaci gęstego, roślinnego masła, jest już
od dawna w bogatej ofercie firmy, teraz zaś można zakupić go w płynnej formule.
Jest on efektem tłoczenia na zimno owoców jagód wawrzynu szlachetnego. Drzewo
laurowe, zwane jest wieczne zielonym drzewem, znacie zapewne liście laurowe,
używane często w kuchni, które nadają specyficznego aromatu wielu potrawom,
dzięki olejkom eterycznym tejże rośliny. Olej laurowy zawiera cenny chlorofil i
mnóstwo kwasów tłuszczowych, jest tu kwas laurynowy, palmitynowy, olejowy, linolowy,
jest on bombą odżywczą dla skóry ciała i włosów, genialnie koi, łagodzi i
regeneruje, bardzo znane są jego silne właściwości przeciwzapalne,
antybakteryjne i antyseptyczne, z tym olejem zdecydowanie powinny zaprzyjaźnić
się osoby dotknięte łuszczycą i stanami zapalnymi skóry. Olej laurowy ma zieloną
barwę i naprawdę intensywny zapach, przypominający nieco wzmocnioną woń
eukaliptusa. Stosować go należy tylko w mieszance z innymi olejami bazowymi,
takimi jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, jojoba, czy olej z masła
shea, taka mieszanka jesienią i zimą, doskonale rozgrzeje organizm, przyśpieszy
krążenie, złagodzi stany zapalne, czy bóle stawów. Punktowo zaś można go zastosować
w 100% stężeniu na wypryski, stany zapalne, przyśpieszy wówczas gojenie i
zadziała przeciwzapalnie. Olej laurowy, to także dobry wybór przy problemach ze
skórą głowy, takich jak łupież, czy nadmierne łuszczenie. To bardzo osobliwy i
unikalny olej, jeśli lubicie tworzyć na przykład własne mydła, z pewnością
docenicie olej laurowy, jako ich składnik.

Olej z nasion gorczycy, to kolejny, ciekawy olej,
mający bardzo wiele zastosowań. Tłoczy się go na zimno z nasion ekologicznej
gorczycy. Olej ten świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, ale
szczególnie przy suchej i wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma on delikatny,
nieco orzechowy, przyjemny zapach i właściwości przede wszystkim regenerujące,
wygładzające i silnie wzmacniające. Zawiera cenne NNKT, witaminy A, B, C, E i
K, selen, cynk, żelazo i wapń. Olej z nasion gorczycy, stosuję często do olejowania
włosów, ogranicza wypadanie, wzmacnia cebulki, ułatwia rozczesywanie, sprawia,
że włosy stają się mocniejsze, gładsze i bardziej lśniące. Przy aplikacji na
skórę, zwiększa jej elastyczność i wygładza. Wypróbujcie go przy pielęgnacji
paznokci, ale też jako naturalny booster do końcówek po umyciu włosów. Olej nie
lepi się i nie tłuści bardzo skóry, jest lekki i bardzo szybko się wchłania. Jeśli
lubicie łączyć oleje, polecam zmieszanie go z idealnym na jesień olejem
śliwkowym, olejem z orzechów laskowych, ale też ładnie współgra ze wszystkimi
maceratami. Polecam Wam oba te oleje, zarówno ciekawy olej laurowy w płynnej
postać, jak i wielofunkcyjny olej z nasion gorczycy, świetnie uzupełnią
jesienną kosmetyczkę.
