piątek, 2 września 2016

Lily Lolo – Naturalne szminki do ust – Boskie trio: French Flirt - ciepła czerwień, Intense Crush – nude brzoskwinia, Love Affair – lekki beżowy róż :)

Królewskie miejsce, wśród mojej, nie ukrywam dość dużej kolekcji kosmetyków do ust, zajmują naturalne szminki, świetnej, brytyjskiej marki Lily Lolo, planuję osobny wpis o tejże całej gromadzie, jednak dziś chcę Wam pokazać trzy ich najnowsze odcienie. French Flirt, czyli ciepła czerwień, Intense Crush – nudziakowa brzoskwinia i Love Affair – lekki beżowy róż, wzbogaciły one moją kolekcję i szturmem zdobyły moje kosmetyczne serce, pokochałam je ja i moje usta. 
 
 
Wszystkie kosmetyki Lily Lolo, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają zawsze piękne składy, są to kosmetyki free cruelty, nie są testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, za co cienię je i polecam z całego serducha. Trio szminek, o którym więcej dziś, to szminki idealne na co dzień, wszystkie trzy, bardzo często goszczą na moich ustach.   
 
 
Szminki Lily Lolo (4g), mają estetyczne, solidne i poręczne opakowania, w biało-czarnych, firmowych odcieniach, na grzbiecie widzimy nazwę koloru i wygrawerowane logo marki, szminki bez problemów otwiera się, odkręca i zamyka na klik. Kosmetyki dodatkowo zapakowano w tradycyjne dla marki kartoniki, z których zasięgnąć możemy informacji o produktach oraz poznać ich wspaniały, naturalny skład, o którym za momencik. Szminki idealnie rozprowadzają się na ustach, są mięciutkie, mają niesamowicie gładką i kremową konsystencję, ich kolory są zawsze bardzo trwałe i intensywne. 
 
 
Francuski flirt, jak na nazwę odcienia przystało, kusi swą przepiękną, cieplutką czerwienią, jest to kolor bardzo delikatny, nie jest to krwista, mocna czerwień, której boi się na ustach wiele kobiet, jest nieco bardzo zgaszona, oczywiście genialna do makijażu wieczorowego, ale również świetna do dziennego, pięknie komponuje się z brązami, jest pięknie napigmentowana, już po jednej warstwie usta błyszczą żywą czerwienią.
  
 
Niesamowicie intensywny, trwały kolor w odcieniach nudziakowo-koralowej brzoskwinki, daje piękny, trójwymiarowy efekt na ustach, który można stopniować i idealne krycie. Ciepła brzoskwinia, łamana koralowymi odcieniami, u mnie obecna zawsze w torebce, cudna do każdego rodzaju makijażu i dla każdego typu karnacji.
 
 
Miłośniczki odcieni nude, do których pomimo miłości do czerwieni, należę i ja, rozkochają się w tym odcieniu! Klasyczny, bardzo kremowy, uniwersalny, idealny na dosłownie każdą okazję, beżowy kolor, z leciutką domieszką różu, must have.
 
  
Szminki Lily Lolo nie wysuszają moich ust, zaś pielęgnują je i odżywiają skórę warg, dzięki świetnym składnikom. Zawierają tłoczony na zimno olej z nasion rącznika pospolitego, zwanym olejem rycynowym oraz wzmacniający delikatną skórę ust, olej jojoba, także dodatkowo spełniają funkcje nawilżające, wzbogacono je także o natłuszczający i wygładzający wosk pszczeli, wosk pozyskiwany z liści wilczomlecza, wosk z liści palmy kopernicji i kojącą lanolinę, które wygładzają oraz chronią usta, odnajdziemy tu także mikę, mineralny składnik, olej z nasion słonecznika, który zawiera witaminę E – witaminę młodości, ekstrakt z rozmarynu, czyli naturalny przeciwuleniacz oraz pigmenty koloru, przyznacie, iż składy szminek, naprawdę robią wrażenie.  
 
 
Nie ma mowy o jakimkolwiek podrażnieniu, delikatnej i cieniutkiej skóry naszych ust. Cała kolekcja szminek Lily Lolo, dostępna jest oczywiście na Costasy, gdzie bardzo często trwają promocje, także koniecznie na nie polujcie, bo szminki, to prawdziwy makijażowy skarb, niebawem poznacie też u mnie, boskie konturówki, które przedłużają efekty tych wspaniałych szminek, jednocześnie nadając ustom kształtu, ach sama nie mogę się doczekać! Znacie szminki Lily Lolo? Jaki odcień podoba Wam się najbardziej? :)

 

100 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w całej rozciągłości :D :***

      Usuń
  2. Mam szminkę w odcieniu French Flirt i jest fajna , choć używam jej dość rzadko ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boska jest, czerwień, ale taka delikatniejsza :)

      Usuń
  3. Fajne kolorki, jeszcze sie z tymi pomadkami nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz je poznać, kolory ach no i skład :)

      Usuń
  4. Ale piękne kuszące kolorki, soczyste <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko!
    Coś wspaniałego!
    Idealnie prezentujesz kolory szminek na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam wcześniej tych pomadek..ale serio-pierwszy raz widzę, żeby jakaś szminka miała tak dobry skład :o zainteresowałaś mnie nimi, dzięki więc za ten post :*
    ostatni kolor mnie urzekł, bo właśnie takiego poszukuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najładniejsze składowo pomadki w mojej kolekcji, także ze świecą szukać lepszych, to są naj :D Cudownie, ze Cię zachęciłam :*

      Usuń

  7. I like the colors very well ^^

    www.heykasumi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kosmetyki naturalne i jestem typową szminkoholiczką więc muszę wreszcie zamówić coś z LL. French Flirt podbił moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem to soc dla Ciebie :) Odcień ten jest przepiękny, na żywo jeszcze ładniejszy :)

      Usuń
  9. Na Twoich ustach wszystkie prezentują się wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. French Flirt absolutnie uwielbiam, jedna z moich ulubionych szminek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra:). Jestem skuszona na amen:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Oba są super do codziennego makijażu, takie nudziaki piękne :)

      Usuń
  13. I znowu nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia ;) P.s sama robisz zdjęcia czy ktoś Ci pomaga ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko robię sama, choć czasem pomocnik by się przydał :) Wielkie dzięki Marzenka :*

      Usuń
  14. piękne odcienie, ale Nude Affair jest najpiękniejszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudziak z odrobiną różu, Love Affair jest cudnyyyy :*

      Usuń
  15. Intense Crush bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś czuję, że zakochałabym się w tych szminkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta ostatnia Love Affair to zdecydowanie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie trzy kolory piękne. Gdybym miała wybrać - nie potrafiłabym zdecydować się na jeden!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne kolorki. Ja mam jedną z Lily Lolo ROMANTIC ROSE i ją uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorki bardzo ładne, aczkolwiek ostatnio lubię postawić na domieszki fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne usta! :) Choć wolę intensywniejsze kolory, to pomadki zrobiły na mnie wrazenie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie prezentują się na ustach =)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam jedną pomadkę od Lily Lolo i jestem nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz zwiększyć klekocę :D

      Usuń
  24. Idealne komponują się z nadchodzącą porą roku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładne kolory! Najbardziej spodobała mi się French Flirt. Jeszcze nie używałam żadnej szminki o naturalnym składzie, trzeba będzie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. pięknem szczególnie szminka w najbardziej intensywnym kolorze. uwielbiam produkty Lily Lolo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily Lolo po prostu nie zawodzi nigdy :)

      Usuń
  27. Nie słyszałam jeszcze o tych produktach, ale biorąc pod uwagę ich naturalny skład - myślę że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, szminki o najpiękniejszych składach :)

      Usuń
  28. Nie dość, że piękne kolorki, to jeszcze te opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę wypróbować, piękny Nude!

    http://siisley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyznam szczerze - moooocno mnie kusisz :D jak na razie mam jedną szminkę Lily Lolo Teptation - i jestem z niej bardzo zadowolona. Niedługo będę się przybierać do napisania recenzji na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Love affair to jak dla mnie ideał:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najbardziej podoba mi się Intense Crush :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakie śliczne! Nie mogę się napatrzeć!:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Monice wyskakują niespodzianki na ustach po niejednej naturalnej szmince więc ciekawe jakby było w tym przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika musi ich spróbować, jestem ciekawa mega :)

      Usuń
  35. Miałam jedną pomadkę Lily Lolo i byłam z niej bardzo zadowolona. W przyszłości pewnie jeszcze do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jaki odcień, ja chciałabym całą ich kolekcję :)

      Usuń
  36. Śliczne kolorki :) Szczególnie French Flirt :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nice post

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne kolory tych szminek! Kusisz!
    Ja sama kiedyś (z 3 lata temu) z marki Lily Lolo miałam puder mineralny i cień do powiek. Kosmetyki wysokiej jakości i przede wszystkim trwałe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały asortyment Lily Lolo polecam z całego serca :)

      Usuń
  39. Bardzo podobają mi się nudziakowe odcienie. Nie miałam jeszcze przyjemności stosować kosmetyków tej marki, może kiedyś się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczne kolory szminek. Najbardziej przypadł mi do gustu kolor French Flirt ! :)
    Fenomenalne zdjęcia ! :)

    http://wazkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Wszystkie są piękne, ale ja najbardziej uwielbiam takie beżo-róże jak Love Affair :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Osobiście wszystkie 3 odcienie przypadły mi do gustu. Bardzo lubię kosmetyki LL, lecz szminek jeszcze nie miałam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochasz się w nich od pierwszego użycia :)

      Usuń