wtorek, 3 stycznia 2017

BodyBoom - Czarująca Dama – Genialna, 100% naturalna, niebieska glinka do twarzy i ciała – Mój hit! :)

Jeśli poznaliście na sobie fantastyczną moc naturalnych glinek, wiecie, jak świetne efekty daje ich stosowanie. Glinka bez względu na jej rodzaj i pochodzenie, dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, ale także głowy i włosów. Ten naturalny minerał od zarania dziejów służy nam, jako naturalny kosmetyk, zawiera w sobie cenne pierwiastki, mikro i makroelementy, krzem, wapń, magnez, potas, żelazo, selen, wyrównuje ph skóry, dogłębnie ją oczyszcza, usuwa nadmiar serum, opóźnia procesy starzenia się naskórka, ujędrnia, wygładza, wyrównuje koloryt, pobudza krążenie, jak widzicie, cennych właściwości glinek jest co nie miara, także warto po nie sięgnąć.
 
 
Ja od lat nie wyobrażam sobie pielęgnacji, głównie twarzy, bez glinek, moją ulubioną jest biała i różowa, jednak, do tychże dołączyła niedawno Czarująca Dama! Niebieska glinka BodyBoom, uzależniła mnie i rozkochała, skóra po niej jest jak aksamit, czysta, gładka i odżywiona, jest delikatną glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej, glinka niebieska spisuje się genialnie. Ma ona właściwości odżywiające, odbudowujące, świetnie regeneruje, tonizuje, łagodzi i pięknie oczyszcza, poprawia także koloryt skóry.   
 
 
 BodyBoom, znacie bankowo z boskich, kawowych peelingów, niebieska glinka, jest jedną z nowości, to polski, naturalny kosmetyk cruelty free, nie zawierający olejów ropopochodnych, silikonów, czy PEGów, czysta, syberyjska Blue Clay (Kaolin), którą zakupicie w firmowym sklepie BodyBoom. Czarująca Dama, mieści się w zakręcanym, praktycznym, zabezpieczonym opakowaniu (200 g) z tworzywa, jest to świetne, tradycyjne rozwiązanie, zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a aplikacja jest po prostu wygodna i szybka. Niebieski kolor zdobi opakowanie, pod nim zaś znajdują się informacje na temat glinki i jej właściwości.
 
 
Niebieska glinka jest już gotowa do nałożenia na skórę, jest papeczką, idealnie gęstą, zatem niesamowicie wydają, którą nakładamy na twarz, pozostawiając na 10 minut, w przypadku ciała, czas przedłużamy nawet do 30 minut, jest doskonałym kosmetykiem w rytuałach detoksykacji, oczyszczenie, jakie daje, jest nie do opisania. Relaksuje skórę i doskonale pielęgnuje, nieoceniona w walce z cellulitem i niedoskonałościami. Nie ukrywam, że uzależniłam się od niej, dawno już 100% naturalny kosmetyk, nie zrobił na mnie takiego wrażenia, także polecam Wam poznać się osobiście z tą Czarującą, niebieską Damą :)
 
 

33 komentarze:

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej glince!
    Jednak po tym, co napisałaś, jestem skłonna teraz lecieć po nią do sklepu :D
    Moja skóra w znacznym stopniu potrzebuje takiego głębokiego oczyszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie gości pierwszy raz, jest boooska <3

      Usuń
  2. Jestem fanką glinki białej idealnie się sprawuje na skórze suchej i wrażliwej, widzę, że ta z Twojego postu również nadaje się do mojej cery. Spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała, różowa i ta - to moje naj, pokochasz ją :)

      Usuń
  3. Mało ta dama niebieska, ale bardzo fajna :D. Różową glinkę też bardzo lubię i tym razem mnie skusiłaś do poznania kolejnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarzy, zwłaszcza po zaschnięciu jest naprawdę niebieska :D

      Usuń
  4. Super to wygląda ;) Z każdym zdjęciem czuje się bardziej zachęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam glinkę niebieska sypką, bardzo ją lubiłam! Glinki są fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam glinki, swietnie działają na moją skórę. Zaciekawiłaś mnie nią i wiem, że chciałabym ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero poznaję świat glinek :D Wcześniej miałam do nich jakąś awersję nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinki to same dobro :) Tą na bank polubisz też :)

      Usuń
  8. Wciąż za mało glinek w mojej pielęgnacji...

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena trochę wysoka, ale uwielbiam glinki a ta na pewno sprawdziłaby się przy mojej problemowej cerze :)
    A u mnie do wygrania wybrany wosk YC jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mega wydajna, także opłaca się zainwestować :)

      Usuń
  10. Fajnie że jest już gotowa ♥ Ostatnio nie mam czasu na ciapkanie się w glinkach i sięgam po gotowe ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bodyboom uwielbiam za peelingi... Glinki za wspaniałe właściwości więc takie połączenie na pewno zaoowocuje zakupami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tak peelingi kawowe, to bajka :) Ta glinka to istny hicior :)

      Usuń
  12. nawet cena nie szokuje :) uwielbiam niebieską glinkę, idealnie oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez uważam, ze jest w porządku :) Oczyszcza zaiste idealnie :)

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam nie tylko glinkę, ale tez truskawkowy balsam i oczywiście peelingi :)

      Usuń
  14. chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam niebieskie glinki! :)

    OdpowiedzUsuń