niedziela, 1 stycznia 2017

Vianek – Kojący żel pod prysznic z ekstraktem z owoców jeżyny i peeling z mielonymi pestkami jeżyny z serii fioletowej – Nowy Rok! :)

Witajcie w Nowym Roku! :) 2017 rozpoczynam na blogu podróżą z naturalnym, jeżynowym duetem Vianek z serii fioletowej, kojąco-wygładzającej, który okazał się moim kąpielowy hitem ostatnich dni. Pokochałam go, jak zawsze w przypadku kosmetyków spod skrzydeł Sylveco, za świetny skład, ale także za boski, lawendowy zapach, który pokochacie na pewno i Wy, zwłaszcza, jeśli jesteście też, jak ja, fanami marki Biolaven, której zapach z pewnością kojarzy się z wonią tego, naturalnego duetu.
 
 
Naturalny, żel kojący, to jeden z lepszych żeli, jakie kiedykolwiek dane mi było poznać, mieszka on w smukłej, poręcznej butelce 300 ml. Na opakowaniu odnajdziemy przepiękne zdobnictwo zalipiańskie, informacje na temat żelu i oczywiście cudny skład. Sercem żelu są roślinne składniki (jest to wegański kosmetyk) w postaci ekstraktu z owoców jeżyny, ale znajdziemy tu także skwalan, alantoinę, panthenol. Żel działa kojąco, regenerująco, ale również bardzo ładnie nawilża, wygładza i pielęgnuje, nie zawiera sls, nie wysusza skóry, nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej, pięknie pieni się kremową pianą, ma gęstą, treściwą konsystencję, dzięki temu jest też niesamowicie wydajny. 


Oczyszcza moją skórę, nadaje jej też pięknego zapachu, woń żelu jest po prostu idealna, lawendowa, odprężająca, dzięki olejkowi lawendowemu, zapach pokochają wszyscy miłośnicy marki Biolaven. Żel będzie świetny dla każdego typu skóry, sprawdzi się też przy skórze delikatnej, przesuszonej, czy skłonnej do alergii, idealnie rozprowadza się po skórze i nie podrażnia.


Miałam już przyjemność obcować z Viankowym peelingiem z serii różowej i czerwonej, pora zatem poznać się z cukrowym cudeńkiem z serii fioletowej. Peeling do ciała z mielonymi pestkami jeżyny, skradnie serca zapachem i konsystencją cukrowego deseru, uwielbiam ten cukrowo-jeżynowy masaż, który pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia skórę.


Mieści się on w białym pojemniczku (150 ml), zamykanym na czarną zakrętkę, opakowanie jest zabezpieczone przez otwarciem, mamy więc pewność, iż produkt jest nowy i przez nikogo wcześniej nie otwierany. Kosmetyk zawsze wydobywamy bez problemu, kontrolując zawartość słoiczka. Peeling wygląda bosko, ma kolor niebieski, w bardzo gęstej konsystencji, widać drobinki cukru oraz zmielone pestki jeżyny.


Kosmetyk posiada niesamowite właściwości nawilżająco-wygładzające, pięknie koi też naskórek, bowiem zawiera olej ze słodkich migdałów i wosk pszczeli, wzbogacono go także o olejek lawendowy, który dopełnia pięknego zapachu. Peeling pozostawia skórę gładziutką z ochronną mgiełką, nie ma więc potrzeby nakładania dodatkowo oleju, czy balsamu, choć ja kocham ten rytuał i zawsze dodatkowo dopieszczam skórę.
Jak tam u Was w pierwszy dzień Nowego Roku? Znacie ten genialny duecik? Macie swoje hity wśród viankowych kosmetyków? :)

  

25 komentarzy:

  1. Na pewno się skuszę :) Kupiłam kilka kosmetyków z serii odżywczej i spisują się super ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Vianek u mnie robi nic, ale ten kolor zdecydowanie do mnie przemówił:). Dobrego Roku❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo :)))) kolor peelingu jest cudny!

      Usuń
  3. Takim peelingiem to bym nie pogardziła ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  5. peeling znam i lubię. Wszystkiego dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze muszę i w końcu się ja na coś skusić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe produkty. Lubię kosmetyki tej marki, jednakże tej serii jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Na ten peeling koniecznie się skuszę jednak zapach żelu nie koniecznie by mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kosmetyki o zapachu jezyny, w ogóle z jezyną :)Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obecnie to seria która mnie najbardziej ciekawi :D więc pewnie się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawi mnie ten peeling,
    SZczęśliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam za sobą kolejne zakupy Vianków :D Jestem w nich zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusi mnie ten peeling, wyobrażam sobie jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Vianka mam olejek do włosów. Do mnie średnio przemawia, ale moja mama stosuje i jest zadowolona :)
    Peeling ma świetny kolor i pachnie pewnie równie dobrze jak wygląda!
    Bardzo podobają mi się zdjęcia w plenerze ;)
    Szczęśliwego nowego roku!
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  15. Polubiłam ten duet. Świetnie się u mnie sprawdzają kosmetyki sylveco

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ ten peeling bosko wygląda! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten peeling wygląda cudownie. Na sam widok aż chce się spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skończyłam ten peeling kilka dni temu, ale zapach w nim mi jakoś nie leży:/

    OdpowiedzUsuń
  19. Pragnę mieć ten duecik, od razu zimowe wieczory stałyby się przyjemniejsze!

    OdpowiedzUsuń