Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosyjskie kosmetyki naturalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosyjskie kosmetyki naturalne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2018

Czarna pasta do zębów z węglem drzewnym i Teavigo – Ecodenta Biok Laboratorija – Wegańska czarna pasta bez fluoru

Słynna czarna pasta do zębów, gościła już w mojej łazience kilka razy, postanowiłam więc więcej Wam o niej napisać.


Pasta intrygowała mnie długo, gdy kupiłam ją pierwszy raz, wszyscy domownicy zachwycili się nią, tak samo, jak ja. Niekonwencjonalny i innowacyjny jest tu nie tylko czarny kolor pasty, ale także jej skład, pasta zawiera oczyszczający węgiel drzewny oraz substancję czynną z zielonej herbaty, jest tu tez olejek miętowy, który nadaje charakterystycznego smaku i odświeżenia jamy ustnej. Składniki są pochodzenia ekologicznego. Pasta, którą kupicie obecnie w promocji na Skarby Rosji, ma właściwości wybielające, naprawdę super odświeża i ładnie oczyszcza zęby.


Czarna pasta Ecodenta, to kosmetyk spod skrzydeł marki BIOK Laboratorija, istniejącej już od 1988 roku, marka Ecodenta, ma w asortymencie także inne, ciekawe produkty do higieny jamy ustnej, których jestem bardzo ciekawa. W paście nie ma SLSów, silikonów, olejów mineralnych, PEGów, parabenów, czy sztucznych barwników, a składniki w niej zawarte certyfikowane są przez Ecocert, do tego jest to kosmetyk wegański, posiadający certyfikat Vegan, co oznacza, iż nie jest ona testowana na zwierzętach, nie zawiera też składników pochodzenia zwierzęcego. Pasta sprawdza się naprawdę znakomicie, genialnie oczyszcza, pielęgnuje zęby, działa przeciwbakteryjne i pozostawia świetne uczucie czystości i świeżości, znacie ją? :)


niedziela, 1 lipca 2018

Regenerujący, jałowcowy krem do stóp Babcia Agafia, przeciw zgrubieniom i odciskom z olejkiem z jagód leśnych!

Nasze stopy, narażone codziennie na przeróżne czynniki, potrzebują teraz szczególnej pielęgnacji, gdy nosimy często sandałki, a nawet chodzimy boso po trawie, czy plażowym piasku!


Na moje stopy aplikuję najczęściej przeróżne oleje naturalne, należące do grupy tych treściwszych, oczywiście minimum dwa razy w tygodniu peelinguję je, często tez w ramach domowego spa maczam je w naparach roślinnych. Do pielęgnacji tej dołączyłam także jałowcowy krem do stóp rosyjskiej marki Babcia Agafia. Producentem tychże kosmetyków jest Pierwoje Reshenie, firma prosto z Rosji, mająca w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Krem nie zawiera parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, jego formuła opiera się na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Możecie go zakupić w sklepie Skarby Rosji za około 6 zł, także i cenowo wypada super.


Regenerujący, jałowcowy krem do stóp Babcia Agafia, otrzymujemy w praktycznej tubce (75 ml), na której odnajdziemy mnóstwo informacji o kosmetyku i jego składnikach. Komponenty naturalne powodują, że moje stopy są miękkie i odżywione. Krem przeznaczony do pielęgnacji stóp szczególnie skłonnych do przesuszeń, zgrubień, odcisków, złagodzi także podrażnienia, spowodowane letnimi przygodami typu morska woda, słońce, sandałki, czy otarcia butów w górach. Ma on gęstą konsystencję, zaś stopy po jego aplikacji nie kleją się, doskonale się wchłania. Zawiera organiczny ekstrakt jałowca na olejku z piołunu, sok z jagód leśnych, czy ekstrakt z żurawiny, bylicy i krwawnika, które działają regenerująco i nawilżająco, jeśli szukacie dobrego kremu do stóp z ładnym składem, musicie koniecznie go poznać! :)

 

czwartek, 28 czerwca 2018

Marokańskie masło do ciała – Odżywcze, rosyjskie masełko EoLab Eco Laboratorie z wodą oczarową, masłem kakaowym i limonką

Dziś u mnie na blogu wspaniały kosmetyk rosyjski, który doskonale wkroczył ze mną w letnią pielęgnację ciała!


EO Laboratorie jest rosyjskim producentem kosmetyków naturalnych, są one dostępne na Skarby Rosji, także skaczcie tam na zakupy. Produkty te nie zawierają parabenów, olejów ropopochodnych, silikonów, SLSów, sztucznych barwników, czy PEGów, nie są oczywiście testowane na zwierzętach. Odżywcze, marokańskie masło do ciała pokochałam od pierwszego użycia, otrzymujemy je w praktycznym, zielonym, doskonale zabezpieczonym pojemniczku (150 ml), zamykanym na oliwkową nakrętkę, jest to świetne, tradycyjne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, bowiem zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a aplikacja jest po prostu wygodna i szybka. 


Na kartonowym opakowaniu odnajdziemy informacje na temat produktu i jego skład. Kosmetyk bazuje na organicznym masełku kakaowym i wodzie oczarowej, do tego mamy tu między innymi olej ze słodkich migdałów, ekstrakt limonki, olej z orzechów pistacji, ekstrakt z liści stevii i owoców karamboli. Masło doskonale nawilża, odżywia, zmiękcza moją skórę. Ładnie wygładza naskórek i ujędrnia. Kosmetyk dedykowany jest do każdego typu skóry, idealnie sprawdzi się przy skórach normalnych, ale także potrzebujących szczególnej pielęgnacji, skłonnych do przesuszeń, jak moja, mieszanych, genialnie odżywi skórę nawet bardzo delikatną. Ja stosuję je z powodzeniem zarówno przy pielęgnacji ciała, stóp, jak i rąk, jest to wszechstronny kosmetyk o pięknej, treściwej, maślanej konsystencji, jest miękkie i ładnie otula skórę, idealne po kąpieli. Na uwagę zasługuje także świeży, limonowy, orzeźwiający zapach masła, cudny na lato! Znacie kosmetyki tej rosyjskiej marki? Lubicie tego typu produkty do ciała? :)

  


środa, 27 czerwca 2018

Naturalny odżywczy olejek do rzęs i brwi DNC Delicate Natural Cosmetics – Odżywka do rzęs i brwi z pięknym składem!

W kategorii odżywek do rzęs, mam kilka ulubieńców, do tejże gromady dołączył także dzisiejszy bohater, oto naturalny, odżywczy olejek do rzęs i brwi marki DNC.


O rzęsy i brwi dbam zawsze ze szczególną opieką, są to delikatne strefy, znajdujące się blisko oczu, zatem trzeba stosować odpowiednie metody pielęgnacji. Od lat stosuję tu olej rycynowy, lecz gdy w mojej kosmetyczce pojawił się dzisiejszy bohater, czyli olejek DNC, zdradziłam olej rycynowy w 100% stężeniu na rzecz tegoż olejku, dlaczego? Bowiem olejek ten bazuje właśnie na oleju rycynowym, wzbogaconym o cenny olej rokitnikowy oraz roztwór witaminy A i prowitaminę B5, całość dopełnia piękny, nieco jakby orzechowy zapach, to cały skład kosmetyku, czysty, prosty i naturalny.



Możecie go kupić na Skarby Rosji, gdzie skusi Was na bank mnóstwo innych skarbów, stacjonarnie zaś w sklepie Bądź Eko w podwarszawskich Markach. U mnie olejek sprawdza się iście znakomicie, nakładam go zarówno na rzęsy, jak i na brwi, polecam w tym wypadku skrupulatne jego stosowanie, wówczas daje efekty, zdrowe, mocne rzęsy i odżywione brwi. Formuła olejku jest lekka, nieco żelowa, ja aplikuję go co wieczór, po dokładnym demakijażu, oczyszczeniu i osuszeniu skóry. Zabieg z olejkiem jest szybki i do tego bardzo przyjemny, wygięta lekko szczoteczka pozwala na wygodną aplikację odżywki, zarówno na rzęsy, jak i na brwi. Buteleczka (12 ml) jest poręczna, zapakowano ją dodatkowo w estetyczny kartonik, na którym odnajdziemy informacje o kosmetyku. Olejek nie zlepia, nie obciąża włosków, nie powoduje u mnie podrażnienia, polecam ją zatem także osobom ze skłonnościami do podrażnień, ale przede wszystkim tym, którzy borykają się z wypadającymi rzęsami, słabymi i zniszczonymi brwiami. Nie ukrywam, iż bardzo polubiłam wieczorne rytuały z tym olejkiem, znacie go? Jak dbacie o rzęsy i brwi? :)

 

czwartek, 21 czerwca 2018

Musztardowa maseczka do włosów Fitokosmetik z wyciągiem z cebuli i papryki, pobudzająca porost włosów w wiaderku!

Gorczyca, cebula, papryka! Czy wyobrażacie sobie tak intrygujące składniki w kosmetyku do włosów?


Dziś u mnie kosmetyk do włosów, który pochodzi ze sklepu Skarby Rosji, będącym kopalną naturalnych cudów rodem z Rosji właśnie. Musztardowa maseczka do włosów Fitokosmetik, zachwyciła mnie oryginalnością składu, nieco rozgrzewającym działaniem, ciekawym opakowaniem i efektami, jakie daje na włosach. Maskę otrzymujemy w słodkim, przezroczystym wiadereczku (155 ml), jest to świetne i bardzo oryginalne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, koresponduje bowiem z unikalnym, jedzeniowym składem maski, przy czym jest do tego bardzo praktyczne, zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a włosowa aplikacja jest wygodna i szybka. Maska bazuje na wodzie lawendowej, oliwie z oliwek, oleju jojoba, olejku sosnowym, oleju abisyńskim, które regenerują, skłaniają do wzrostu i silnie wzmacniają włosy. Jest tu też ekstrakt z cebuli, ekstrakt z papryki, aloesu, roślinna gliceryna, czy kwas mlekowy, dzięki nim maska nawilża, zapobiega łamaniu się włosa i wygładza go. Stosowanie maski wzmacnia cebulki i wspomaga wzrost. Kosmetyk nie uczula i nie podrażnia skóry mojej głowy, sprawdzi się przy każdym typie włosów i na całej ich długości. 


Stosuję ją, nakładając na umyte uprzednio szamponem włosy, trzymam 5 minutek i zmywam wodą, warto zrobić sobie taki zabieg, owijając włoski ręcznikiem. Maska ma gęstą, białą, kremową konsystencję, ładnie rozprowadza się po włosach i świetnie się ich trzyma. Na pewno przy takich składnikach, ciekawi Was jej zapach, nie czuć tu cebuli, gorczycy, czy papryki, zapach jest piękny, roślinno-kwiatowy, z lekką nutą owocową. Moje włosy po jej zastosowaniu są zawsze miękkie, lśniące i odżywione. Macie swoje ulubione maski do włosów? :)

 

wtorek, 19 czerwca 2018

Glinka kosmetyczna – Naturalna maseczka z glinki – Rodzaje glinek – Którą wybrać? Glinka niebieska, czerwona i biała + przepis!

Na moim blogu glinki, pojawiały się już kilka razy, od lat bowiem zachwycam się ich genialnych właściwościami! 


Glinka kosmetyczna, to wielofunkcyjny, 100% naturalny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji absolutnie całego ciała i włosów, jeśli Wy jeszcze nie znacie ich iście magicznych mocy, musicie koniecznie nadrobić, jest to bowiem bogate źródło cennych pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu. Glinki bardzo głęboko oczyszczają skórę, opóźniają procesy starzenia, pobudzają krążenie, ujędrniają i pięknie wygładzają naskórek. Rosyjskie glinki w super gamie do wyboru, dostępne są na Skarby Rosji, stacjonarnie zaś kupicie je w sklepie Bądź Eko w Markach. Wszystkie cztery glinki, które chcę Wam dziś polecić, to czyste kosmetyki, w sypkiej formie, do samodzielnego przygotowania, bez żadnych sztucznych dodatków, substancji zapachowych, czy konserwujących, jest to czysty naturalny minerał. Mieszkają w praktycznych woreczkach, zawsze dwa w opakowaniu (100 g), woreczki umieszczono w przyjemnych wizualnie kartonikach, na których odnajdziemy informacje o każdej z nich. W każdym ich wypadku, jest to seria Natural home spa – Body Care. Maseczkę z glinki, stosuję nawet dwa razy w tygodniu, wówczas daje widoczne efekty zdrowej skóry. 


Glinka kosmetyczna – Niebieska – Liftingująca
Niebieska glinka rozkochała mnie, skóra po niej jest jak aksamit, czysta, gładka i odżywiona, jest delikatną glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma ona właściwości przeciwzmarszczkowe, odmładzające, wygładzające i ujędrniające. Świetna w moich rytuałach detoksykujących, oczyszczenie, jakie daje, jest nie do opisania, idealna także w walce z cellulitem i niedoskonałościami.


Glinka kosmetyczna – Czerwona – Odżywcza Marokańska
Glinka ta świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, fantastyczna do skóry normalnej, mieszanej, jak moja, pięknie wygładza i oczyszcza, dobrze radzi sobie też z bliznami, także tymi po trądziku, czy innymi niedoskonałościami. Działa odżywczo, dając efekt promiennej cery, regeneruje i wzmacnia, bardzo polecam jej zastosowanie na włosy!


Glinka kosmetyczna – Biała – Antycellulitowa Jordańska
Najłagodniejsza z glinek, jednocześnie moja ulubiona! Glinka biała, dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, a nawet głowy i włosów, niektórzy stosują ją także do mycia zębów. Kaolin, zwana również glinką porcelanową, glinką chińską, jest najdelikatniejszą glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, skóry cienkiej, naczyniowej, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma ona właściwości wygładzające, ujędrniające, nadaje skórze sprężystości, ale świetna jest tez przy zwalczaniu cellulitu. Poprawia także koloryt skóry, glinkę białą dodaje się często do pudrów, cieni, czy kremów. Jeśli nie macie jeszcze białej glinki w swoich kosmetycznych zbiorach, koniecznie musicie, jak najszybciej jej spróbować.

 
Glinka kosmetyczna – Niebieska – Odmładzająca Bajkalska
Silnie odmładza skórę, ładnie złuszcza, wygładza oczywiście i uelastycznia. Ma też właściwości odżywiające, odbudowujące, pięknie oczyszcza, poprawia także koloryt skóry, doskonale pielęgnuje. Glinka nie podrażni, nie zapcha porów, doskonała jest nie tylko do twarzy, spróbujcie w domowym spa, wykorzystać ją do całego ciała, ale także do włosów, jest bardzo wydajna.


Każdą z tych glinek, można mieszać z wodą (tu polecam wodę mineralną lub termalną), ale jeszcze lepiej mieszać je z hydrolatami, tonikami, ale także wzbogacać ją olejami naturalnymi, czy na przykład żelem hialuronowym. Glinka wówczas, przyjmując postać papki, ładnie trzyma się na skórze, taką maskę polecam aplikować na skórze do 20 minut, dobrze jest też nie dopuścić do jej wyschnięcia, w tym celu, pryskajcie maskę wodą lub hydrolatem w sprayu, następnie po upływie czasu, należy zmyć ją letnią wodą. Ulubioną maseczkę do twarzy z glinką, domową, własnoręcznie robioną, wykonuję z hydrolatu różanego, 1 dużej łyżki glinki białej, 1 łyżeczki małej glinki niebieskiej, 1 łyżeczki małej glinki czerwonej, 6 kropli żelu hialuronowego, 6 dużych kropli oleju makadamia oraz także 6 kropli oleju arganowego. Wszystkie te składniki bardzo dokładnie mieszam do uzyskania gęstej, jednolitej masy, papeczki, następnie nakładamy ją na twarz i trzymam 20 minutek, skomponujcie składniki i do dzieła!


środa, 13 czerwca 2018

Odżywczo-ochronny, rokitnikowy krem do rąk - Natura Siberica Professional – Organiczny krem do dłoni bez parabenów

Nasze dłonie szczególnie często, zwłaszcza teraz, u progu lata, narażone są na działanie czynników zewnętrznych, potrzebują więc specjalnego traktowania na co dzień, wysokie temperatury dają o sobie znać, cały czas wystawiamy je na słońce, do tego dochodzi oczywiście mnóstwo codziennych czynności, zatem trzeba je dobrze pielęgnować.


Mam kilku ulubieńców, pośród kremów do rąk, dziś maluszek, który również świetnie sprawdza się u mnie, mieszkając w mojej torebce. Natura Siberica Professional, to produkty naturalne, nie zawierające parabenów i silikonów, w ich składzie znajdziemy naturalne, organiczne oleje i ekstrakty roślinne. Mój rokitnikowy krem do rąk, mieszka w poręcznej tubeczce, mieszczącej 50 ml kremu, zaś w sklepie Skarby Rosji, znajdziecie też wersję większą o pojemności 75 ml. Opakowanie jest świetnie zabezpieczone, mamy więc pewność, ze nasz krem jest świeży i nikt wcześniej go nie otwierał. Na tubce, odnajdziemy informacje o produkcie i skład kosmetyku. Krem zawiera ekstrakt z jarzębiny syberyjskiej, pichty syberyjskiej, olej z nasion rokitnika, olej z nasion żurawiny, olej z amarantusa, olej słonecznikowy, ale także roślinną glicerynę, czy witaminę E.


Funkcją kremu, jest ochrona, odżywienie, ale także nawilżenie i zmiękczenie skóry naszych dłoni. Sprawdza się znakomicie, szybko wchłania się, pozostawiając dłonie mięciutkie, odżywione i gładkie, pozostaje na nich miła, bardzo leciutka, aksamitna warstwa ochronna, dlatego jest idealny na lato! Ukoi nawet bardzo suche dłonie, ja często myję ręce, toteż od razu po, zawsze sięgam po tenże krem. A Wy macie swoje letnie hity w pielęgnacji dłoni? :)


poniedziałek, 4 czerwca 2018

Gładka skóra latem – Delikatny, naturalny krem do depilacji Fitocosmetic z efektem nawilżającym!

Latem oczywiście odsłaniamy więcej ciała, chcemy, by od stóp do głów, zachwycało zdrowiem, witalnością i gładkością.


Moją ciekawość wzbudził krem do depilacji rosyjskiej marki Fitocosmetic, którą lata temu dane mi było poznać przy okazji peelingu do ciała. Krem wyróżnia się na tle produktów do depilacji, ma bowiem szczególnie ładny skład. Można go zakupić na Skarby Rosji za jedyne 5,90 zł, sklep stacjonarnie to Bądź Eko w Markach, także zajrzyjcie tam koniecznie. Krem otrzymujemy w trzech, różowych saszetkach, każda na jeden zabieg depilacji twarzy, ja wykorzystałam krem do depilacji rąk, zatem od razu otworzyłam trzy saszetki jednocześnie, razem jest tu 15 ml kremu, w każdej saszetce 5 ml, także naprawdę wystarczająca, idealna ilość kosmetyku. Saszetki umieszczono w tekturowej kieszonce z ulotką i pięknym designem w odcieniach różu, tu także odnajdziemy informacje o kosmetyku, zastosowaniu i skład.



Krem zawiera nawilżające organiczne masło shea, kojący ekstrakt z liści aloesu, łagodzący panthenol, czy też ekstrakt z kwiatów malwy niebieskiej. Absolutnie żaden drogeryjny krem do depilacji nie ma tak ładnego, naturalnego składu. Polecam go zatem przede wszystkim osobom, które, jak ja mają czasem wrażliwą skórę, skłonną do podrażnień. Po wyciśnięciu go z saszetek, nałożyłam równomiernie na skórę rąk, należy pozostawić go na pięć minut, po czym dużym wacikiem, przecierałam skórę, wraz z kremem, usuwamy wówczas włoski. Po przetarciu, skórę przemyłam ciepłą wodą, która usunęła także resztki kremu. Moja skóra po tak łagodnej depilacji, jest przede wszystkim gładka, miękka, nawilżona, uspokojona, nie ma tu mowy o podrażnieniu, choć zawsze przed użyciem każdego kosmetyku, warto zrobić sobie na nadgarstku próbę uczuleniową. Włoski na razie nie odrastają, ale już czuję, iż będą cieńsze i bardzo miękkie. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego kremu, jeśli szukacie delikatnego kremu do depilacji twarzy, bądź też innych stref delikatnych na Waszym ciele, koniecznie sięgnijcie po ten krem, u mnie spisał się na medal. Jakie Wy kosmetyki stosujecie do depilacji? :)


środa, 23 maja 2018

Babcia Agafia - Kamczacki scrub do ciała termalny – Delikatnie rozgrzewający, naturalny peeling rosyjski!

Rosyjskie kosmetyki marki Babcia Agafia, pojawiły się już nie raz na moim blogu, dziś zapraszam Was do poznania świetnego, termalnego scrubu do ciała tejże marki.


Producentem kosmetyków Babcia Agafia, jest Pierwoje Reshenie (Pervoe Reshenie), firma stacjonująca w Rosji, mająca w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Produkty Babcia Agafia nie zawierają SLSów, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, opierają się zaś na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Kosmetyki rosyjskie sukcesywnie zyskują coraz większe grono miłośników, do których i ja oczywiście należę, jeśli chcecie mieć pewność, że kupujecie 100% oryginalne, rosyjskie cuda, pokierujcie, swe kroki do sklepu Skarby Rosji internetowo lub też stacjonarnie do Bądź Eko w Markach, kamczacki scrub do ciała kosztuje tam zaledwie 6,90 zł, także zdecydowanie warto się pokusić.


Uwielbiam peelingi, lubię zarówno te enzymatyczne, jak i mechaniczne, uwielbiam masaż, który jednocześnie pielęgnuje, pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia skórę. Kamczacki, termalny scrub do ciała Babcia Agafia, znajduje się w typowej dla marki, niezwykle praktycznej, ekonomicznej, poręcznej saszetce (100 ml) w niebiesko-czarnych odcieniach z brązową zakręteczką. Jest to genialny sposób aplikacji tego typu produktów, scrub wykorzystamy do ostatniej kropli, a puste opakowanie skurczy się do minimum. Na saszetce widnieją schludne grafiki oraz informacje o produkcie, firmie i bardzo ładny, naturalny skład. Peeling zawiera czystą sól z kamczatskich źródeł termalnych, która złuszcza i poprawia ukrwienie, olej z igieł syberyjskiej sosny karłowatej, oliwę z oliwek, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z wiązówki i wyciągi z alg, całość wzbogaca witamina młodości – witamina E. Scrub wygląda bardzo intrygująco, liczne, naturalne składniki, czynią z niego dobroczynną, gęstą konsystencję, pełną kawałeczków roślin, które razem masują i pobudzają krążenie. Termalne właściwości są bardzo, bardzo delikatne, peeling nie tylko dogłębnie oczyszcza moją skórę, ale także nawilża, skłania do regeneracji i pięknie wygładza naskórek. Ma on ziołowy zapach, po spłukaniu ciała wodą, nie zostaje na niej tłusta warstwa, skóra jest nawilżona i jędrna, saszetka wystarczyła mi na cztery zabiegi, także kosmetyk zdecydowanie wart polecenia. 
Znacie kosmetyki Babcia Agafia? :)

 

poniedziałek, 14 maja 2018

Tajemnicza, czarna boto-maska Dizao w płacie do twarzy z kwasem hialuronowym i węglem aktywnym!

Mam nadzieję, że nie przestraszyliście się mojej twarzy w masce :) Kosmetyk ten bowiem prócz tajemniczego wyglądu funduje nam niesamowicie właściwości i roślinne składniki, które od razu po użyciu dają świetne efekty na skórze!


Maski w płacie bardzo często goszczą w mojej kosmetyczce, jest to bardzo wygodny i jednocześnie dający dobre efekty, sposób na zdrową i zadbaną cerę. Czarna boto-maska rosyjskiej marki Dizao, dostępna jest na Skarby Rosji, sklep ma także swoją stacjonarną odsłonę, także jeśli jesteście z okolic stolicy, koniecznie odwiedźcie Bądź Eko w Markach na ulicy Rejtana. Maska jest idealna zarówno pod względem dopasowania jej do mojej twarzy, jak i składowo. Właściwie jest to kosmetyk bez wad, z restrykcyjnymi certyfikatami, free cruelty, czyli nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, nie ma tu parabenów, olejow mineralnych, czy szkodliwych substancji konserwujących. Maska zawiera naturalne składniki, pochodzące z upraw ekologicznych, certyfikowanych przez Ecocert, a jakie cuda znajdziemy w jej składzie? Jest tu roślinna gliceryna, poprawiający krążenie wyciąg z wąkroty azjatyckiej, silnie nawilżający kwas hialuronowy, malina, oczyszczający, bambusowy węgiel drzewny, łagodząca alantoina, ekstrakt z kwiatów wiśni jedońskiej, ekstrakt z owoców pigwowca chińskiego, ekstrakt z liści hurmy wschodniej, wyciąg z cynamonowca kasji, ekstrakt z liści bylicy japońskiej, wyciąg z chryzantemy, wyciąg z zielonej herbaty, selera, czy witaminę C. Przyznacie, iż skład pełen jest ciekawych komponentów, składniki nawilżają, momentalnie odżywiają skórę, ładnie ją zmiękczają, oczyszczając, jednocześnie koją i działają przeciwzapalnie.


Maska genialne sprawdza się przy mojej, mieszanej w kierunku suchej skórze, polecam ją do każdego typu cery, nawet bardzo wrażliwej, cieniutkiej, potrzebującej szczególnej pielęgnacji i oczyszczenia. Mieści się ona w praktycznej saszetce w niebieskich odcieniach, po jej wyjęciu, otrzymujemy czarny płat, należy ją rozłożyć i delikatnie zaaplikować na twarz. Ja pozostawiam ją nawet na 25 minut na skórze, całość zabiegu bowiem umila delikatny, higieniczny zapach, po zakończeniu, pozostałości wmasowuję w skórę, po czym nakładam serum. Maskę użyłam podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, jest to zdecydowanie zabieg łączący w sobie relaks i jednocześnie naturalną pielęgnację, zatem z wielką chęcią do niej wrócę i polecam ją Wam z całego serducha!