Jestem zwolenniczką ochrony skóry przez cały rok.
Jako, że w tym roku wrzesień i początek jesieni, raczy nas wspaniałą, słoneczną
aurą, koniecznie powinniśmy sięgać zatem po kremy z filtrami. W ostatnich
tygodniach, moim hitem w tym temacie, stał się krem do twarzy SPF 30, marki Bioline
Jato, która tymże kosmetykiem debiutuje w mojej kosmetyczce!
W słoneczne dni, należy dbać o ochronę skóry przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych, świetny sklep topestetic, kusi naprawdę sporą gamą najwyższej jakości dermokosmetyków, które zawierają filtry SPF, znajdziecie tu asortyment marki Bioline Jato, ale też mnóstwo innych inspiracji, kultowych kosmetyków i nowości, warto też dodać, że w paczuszce przy zakupach, zawsze znajdziecie gratisy i próbeczki. Włoska marka Bioline Jato, intrygowała mnie bardzo, a krem spowodował, iż zainteresowałam się innymi ich kosmetykami, jest to firma, której historia sięga aż do roku 1979, gdy jej założyciele, rodzina Corradini, zaczęli tworzyć z powodzeniem pierwsze kosmetyki, marka skupia się na nowych technologiach w kosmetyce.
Krem do twarzy SPF 30, to dermokosmetyk z górnej półki cenowej, kosztuje bowiem 176,00 zł. Kosmetyk mieszka w niebieskiej tubce (50 ml), zamykanej na klik, dodatkowo umieszczono go w kartoniku, z którego zasięgniemy informacji o produkcie, cenna jest też dodana ulotka, także w języku polskim. Krem dobrze chroni, ale też wzmacnia odporność skóry, nawilża i odmładza, zapobiega też zaczerwienieniom. Zawiera filtr SPF 30, chroniący przez promieniowaniem UVB i UVA, w składzie mamy tu ekstrakt z lukrecji, czy likopen, ale też bardzo wysoko widnieje hydrolat oczarowy, masło shea, czy oliwa z oliwek. Krem Bioline Jato, zachwycił mnie przede wszystkim mega lekką, wspaniałą konsystencją, aksamitną i niesamowicie przyjemną w aplikacji. Świetny będzie do każdego typu cery, przez cały rok, jest to bezpieczny kosmetyk, który nie uczuli i nie podrażni skóry. Idealnie rozprowadza się po skórze, pięknie wchłania, momentalnie zmiękcza i wygładza. Używam go przy porannej pielęgnacji twarzy, rozprowadzam go też na skórę szyi i dekoltu, po czym nakładam makijaż, dla którego jest świetna bazą. Krem Bioline Jato, to perełka, warta inwestycji, ochrona i pielęgnacja wysokiej jakości, naprawdę godny uwagi dermokosmetyk!

