wtorek, 4 lipca 2017

Olej marchewkowy na lato! Naturalny samoopalacz i ochrona skóry - Etja Macerat z marchwi - Daucus Carota Oil :)


Olej marchewkowy, pojawiał się już kilka razy na moim blogu, bowiem zawsze, gdy nadchodzą ciepłe, słoneczne, letnie dni, jest on jednym z ukochanych, olejowych przyjaciół mojej skóry, letnim must have!


Naturalny olej marchewkowy, świetnej jakości, będący maceratem, który otrzymuje się w procesie maceracji korzenia marchewek w zimnotłoczonym oleju słonecznikowym, zakupicie w sklepie Etja. Jest to czyściutki, wysokiej jakości olej, bez sztucznych substancji zapachowych i barwiących, umieszczony w praktycznej, szklanej buteleczce (50 ml) z pompką, ułatwiającą aplikację. Z kartonika zaś i dodatkowej ulotki, dowiemy się o właściwościach oleju i bogatej ofercie firmy. Olej marchewkowy ma charakterystyczną, pomarańczowo-żóltawą barwę i pachnie delikatnie marchewkowo, jest on ideałem w trosce o skórę latem, chroni ją przed promieniami słonecznymi, nawilża, odżywia, wyrównuje koloryt, wygładza i koi, przy czym działa również przeciwzapalnie. 


Świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, ma też silne właściwości odmładzające, zawiera bowiem witaminę młodości – witaminę E, ale także witaminy A, B, C i F i kwasy tłuszczowe, takie jak stearynowy, linolowy i palmitynowy, dzięki temu również zadziała dobroczynnie na leczenie blizn, czy innych niedoskonałości i chorób skórnych, w tym trądziku, czy łuszczycy. 


Olej po aplikacji, ładnie wchłania się, a skóra zyskuje zdrowy koloryt, jest to zatem alternatywa dla drogeryjnych samoopalaczy, świetny dla bladziochów, takich, jak ja, karotenoidy zawarte w oleju nie tylko nadają delikatnego, zdrowego kolorytu bez smug, ale także świetnie odżywiają skórę.   


Jeśli stosuję go do ciała, nie mieszam go z innymi olejami, jeśli zaś chcecie go zaaplikować na twarz, szyję, dekolt, polecam zmieszanie go z olejem ze słodkich migdałów lub z olejem z masła shea. Jeśli Wasza skóra będzie już opalona, po oleju marchewkowym zyska blasku, a opalenizna pozostanie z Wami na dłużej. Znacie już ten genialny olej? :)


33 komentarze:

  1. Miałam go kiedyś, ale stosowałam tylko na twarz, w rozcieńczeniu. Nie wpadłam na to, żeby stosować w formie "samoopalacza" do ciała! Głupia ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo ba, daje piękny kolor skórze, delikatna opalenizna :)

      Usuń
  2. Olej marchewkowy to chyba jedyny " znany " olej, którego jeszcze nie stosowałam w stanie czystym :) Podobne właściwości, w tym koloryzujące, ma mój ulubiony olej rokitnikowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz go poznać, genialny :) Rokitnikowy tez bardzo lubię :)

      Usuń
  3. lubię wszystkie oleje, miałam krem z marchewkowym ale czystej postaci jeszcze nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie go poznaj w czystej postaci, właśnie super do kremu jest go tez dodawać :)

      Usuń
  4. Miałam już dużo olei, ale tego jeszcze nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo zaintrygowałaś mnie ! Marchewkę kocham więc myślę że ten olej też bym pokochała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem będzie strzałem w dziesiątkę :)

      Usuń
  6. Myślałam kiedyś o włączeniu marchewki do pielęgnacji. Oczywiście pewnie prędzej czy później to nastąpi, tym bardziej że moje marchewki coraz większe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajjj zazdroszczę własnych marchewek ach <3

      Usuń
  7. miałam i używałam po opalaniu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno opalenizna piękna po nim :) Ja się nie opalam, także jako samoopalacz super się sprawdza :)

      Usuń
  8. Używałam ale innej marki :) Ładnie poprawia opaleniznę :D Jak dla mnie fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez go bardzo lubię :) Naturalne wyrównanie kolorytu, do tego pięknie odżywia :)

      Usuń
  9. miałam sporo olejów, ale marchewkowego nigdy !
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra musisz koniecznie nadrobić, polecam marcheweczkę :)

      Usuń
  10. miałam kiedyś olejek marchewkowy innej firmy i faktycznie ładnie się nim "opalałam", musiałam jedynie pamiętać żeby nie przesadzić z ilością bo zdarzało mi się wyglądać jak marchewka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest w tym właśnie działaniu :) Oj tak, wystarczy delikatna warstewka :)

      Usuń
  11. Nie wiem czy bym się na niego zdecydowała, bo na co dzień wcinam tyle marchewki, ze już zdążyłam się zrobić pomarańczowa :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O takim oleju jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze u mnie się zapoznaliście :) Olej jest genialny :)

      Usuń
  13. marchewkowe to ja lubie soczki wyciskane:) o olejki pierwszy raz czytam

    OdpowiedzUsuń
  14. Już spożywanie samej marchewki nadaje skórze lekki złoty koloryt. Moje dzieci jak były małe piły bardzo dużo marchewkowego soku aż dłonie miały żółte i pani w przedszkolu myślała, że to żółtaczka...

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie tym olejkiem nie udalo mi się nigdzie takiego znaleźć gdzie go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :) W poście jest link do firmowego sklepu, tam bez problemu zakupisz go :)

      Usuń
  16. Muszę mieć ten olejek. I w ogóle zachciało mi się marchewki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Te ze zdjęć już zjedzone :)

      Usuń
  17. Ten olej to dla mnie nowość. Pierwszy raz o nim czytam... Powiem wow..

    OdpowiedzUsuń