piątek, 18 listopada 2016

Połączenie doskonałe, czyli naturalna, różowa glinka Nature Queen Pink Clay i jej moc :)

Niedawno na blogu, pisałam o genialnych właściwościach, jakie posiada glinka czerwona, dziś zapraszam Was w kolejną podróż z jej różową siostrą, która jest połączeniem doskonałym, mieszanką właśnie owej glinki czerwonej z najdelikatniejszą z glinek – glinką białą. Glinki, to wielofunkcyjny, naturalny kosmetyk do całego ciała i włosów, jeśli jeszcze nie znacie ich mocy, musicie koniecznie nadrobić, jest to bowiem bogate źródło cennych pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu, glinki głęboko oczyszczają skórę, opóźniają procesy starzenia, pobudzają krążenie, ujędrniają i wygładzają naskórek. 
 
 
 Różowa glinka, Red Clay, jest czystą glinką, bez żadnych sztucznych dodatków, substancji zapachowych, czy konserwujących, jest to czysty naturalny minerał, kosmetyk wegański, nie testowany zwierzętach, glinka dostępna jest na 
Nature Queen, facebook, moja zawiera 100 g kosmetyku, można zaś zakupić jej większe opakowania o pojemności 200 i 300 g. Mieszka w zakręcanym, świetnie zabezpieczonym opakowaniu z tworzywa, opakowanie zdobią grafiki w różowych odcieniach, pięknie prezentuje się na mojej łazienkowej półce. 
 
 
Glinkę różową stosuję jako maseczkę, nawet dwa razy w tygodniu, jest delikatniejsza niż czerwona, świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, fantastyczna do skóry normalnej, mieszanej, jak moja, pięknie wygładza i oczyszcza, dobrze radzi sobie tez z bliznami, także tymi po trądziku, czy innymi niedoskonałościami. Jeśli macie cerę wrażliwą, również powinniście ją poznać, glinka nie podrażni, nie zapcha porów, ładnie wyrówna koloryt skóry. Glinkę można mieszać z wodą (tu polecam wodę mineralną lub termalną), z hydrolatami, tonikami, ale także wzbogacać ją olejami naturalnymi, przyjmując postać papki, ładnie trzyma się na skórze, taką maskę polecam aplikować na skórze do 20 minut, dobrze jest też nie dopuścić do jej wyschnięcia, w tym celu, pryskajcie maskę wodą lub hydrolatem w sprayu, następnie po upływie czasu, należy zmyć ją letnią wodą.   
 
 
 Maska taka doskonała jest nie tylko do twarzy, spróbujcie w domowym spa, wykorzystać ją do całego ciała, ale także do włosów, jest wydajna i niezastąpiona w naturalnej pielęgnacji, znacie ją? Jakie glinki są Waszymi ulubionymi? :)
 
 

43 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Fantastyczna jest, delikatna i oczyszcza genialnie :)

      Usuń
  2. Ja lubię glinkę białą, ale może i ta zdałaby u mnie egzamin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Glinki uwielbiam :d Rewelacyjnie się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio do mojej "kolekcji" doszła także glinka różowa i już nie mogę się doczekać by ją wypróbować! Uwielbiam wszelkie glinki w pielęgnacji mojej problematycznej cery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa i oryginalna glinka, do całego ciała jest świetna, na pewno się polubicie :)

      Usuń
  5. uwielbiam glinki, bardzo często je stosuję :D najbardziej chyba lubie zieloną

    OdpowiedzUsuń
  6. glinko są świetne! uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię różową glinkę,świetnie spisuje się na mojej skórze

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham glinki ♥ Moja ulubiona to zielona, biała jest dla mnie za delikatna ;( czerwona pięknie działa na naczynka ♥ Ale rózowej jeszcze nie miałam !! :o Muszę to zmienić ;)
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tez u Ciebie :) Różową musisz poznać :)

      Usuń
  9. jeśli oczyszcza, to byłaby dla mnie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. różowej glinki jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  11. mam teraz różową glinkę, lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Tu możesz zrobić dream-mask z własnymi olejami np. :)

      Usuń
  13. Różową znam, choć innej firmy i w sumie fajna była :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze czegoś takiego nie miałam. Czas najwyższy wypróbować! :D
    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam glinki, fantastyczne właściwości :)

      Usuń
  15. Uwielbiam maseczki glinkowe i zawsze mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mam ulubionej glinki, może ta by się nią stałą ? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka lat temu miałam glinkę różową i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię białą, ale różową też znam innej marki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba miałam już wszystkie rodzaje glinek, oprócz różowej, chętnie w końcu wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń