Jak się trzymacie w te upalne dni? Nawilżanie i nawadnianie, to
najważniejsze rzeczy w tym gorącym, letnim okresie. W niedawnym poście o toniku
z Dermiki (tu – klik), pisałam Wam, że to jego następca, czyli Hibiskusowy
tonik do twarzy, świetnej, polskiej firmy Sylveco, zapanował i rządzi
zdecydowanie u mnie w tymże temacie, więc dziś właśnie o nim :)
Tonik otrzymałam w cudnej paczce od Sylveco z ówczesnymi nowościami (tu – klik cały owy pościk) i już od pierwszego wejrzenia, był kosmetykiem, który niesamowicie
zaintrygował mnie, ponieważ firma oferuje nam, w tym wypadku innowacyjny
produkt, tonik o żelowej formule, ale po kolei :) Tonik umieszczono w
fantastycznej, poręcznej, brązowej buteleczce (150 ml), z czarnym zatrzaskiem, który
umożliwia łatwą aplikację kosmetyku na płatek. Kilka kropel dosłownie
wystarcza, by oczyścić nim całą twarz oraz dekolt. Szata graficzna, jak zwykle
w przypadku ziołowych cudeniek firmy, jest estetyczna i bardzo przyjemna dla
konsumenta. Na buteleczce odnajdziemy informacje o Sylveco, ale również
oczywiście o samym toniku, jego zastosowaniu i przecudownym, naturalnym
składzie.
Tonik zawiera przede wszystkim ekstrakty z hibiskusa i aloesu, które
zbawiennie działają na skórę, chroniąc ją, rewitalizując i mocno nawilżając. Ekstrakt
z hibiskusa ma właściwości przeciwutleniające, opóźnia więc procesy starzenia,
zawiera witaminę C i kwasy organiczne. Hibiskus nazywany jest różą chińską, więc
przepięknie słodko wręcz pachnie i to on dominuje w woni toniku. Ekstrakt z aloesu odpowiada za dogłębną
regenerację i nawilżenie. Kosmetyk ma innowacyjną formułę żelową, jest to
jednak nadal płynna forma, która doskonale sprawdza się w użytkowaniu. Ma on
barwę fioletowo-czerwoną, dzięki zawartości ekstraktu z hibiskusa.
Tonik może być stosowany przez osoby z każdym typem cery, ponieważ koi,
odświeża i nie podrażnia. Uzupełnia też doskonale mój codzienny demakijaż,
ponieważ oczyszcza doskonale i zmiękcza skórę, która nie lepi się, łagodzi też genialnie
wszelakie podrażnienia :)