środa, 28 kwietnia 2021

Wiosenne odkrycie - Duet Dottore z linii Sensitore, czyli demakijaż z 4skin – Hipoalergiczne mleczko oraz łagodzący tonik z aloesem!

Czasem jest tak, że zakochuję się w kosmetyku od pierwszego użycia, w przypadku dzisiejszego dueciku do demakijażu, tak właśnie było. Hipoalergiczne mleczko oraz łagodzący tonik z aloesem marki Dottore, stały się moim, wiosennym odkryciem i oba dołączyły do ulubieńców w tymże temacie. 


Kosmetyki Dottore, poznałam przy okazji kremu z filtrem i genialnego kremu nawilżającego Hydratore 5 % z kwasem migdałowym, zatem byłam przekonana, iż duecik sprawdzi się u mnie dobrze, jednak zarówno mleczko, jak i tonik, zachwyciły mnie na tyle, że postanowiłam szczególnie je Wam polecić i napisać o nich więcej. Mleczko i tonik, zakupicie w świetnym sklepie 4skin, warto przy zakupach skorzystać z porady kosmetologa i skusić się tam na wiosenne zakupy ciekawych dermokosmetyków i kosmeceutyków. Zacznę od mleczka, bowiem wiem, iż wówczas, gdy na blogu pojawia się mleczko do twarzy, większość z Was pisze, że makijaż woli zmywać płynami micelarnymi, bądź płynami dwufazowymi, tudzież olejami, ja zaś od zawsze lubiłam mleczka i jako ich zdeklarowana miłośniczka, witam oto w mojej kosmetyczce mleczko idealne. Mleczko Dottore z linii Sensitore, nie zawodzi mnie, podczas zmywania nawet mocniejszych makijaży, które dość często wykonuję, pięknie zmywa makijaż, możecie się także spodziewać tu dodatkowo ładnego nawilżenia skóry, bezpośrednio po demakijażu. Kosmetyk dedykowany jest każdego typu cerze, sprawdzi się przy cerze suchej, wrażliwej i delikatnej, skłonnej do zmarszczek, podrażnień i alergii, świetnie sprawdza się przy mojej skórze mieszanej w kierunku suchej. Mleczko zamieszkuje w białej butelce (200 ml) z zamykaną pompką, co uważam, jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, przy aplikacji tego typu produktów codziennego i częstego użytku, bardzo wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek. Mleczko nie uczula i nie podrażnia, jest niesamowicie delikatne, nie odczuwam żadnego pieczenia w okolicach oczu, co często zdarza się u mnie przy stosowaniu kilku drogeryjnych mleczek. Dokładnie zmywa makijaż i wszelkie inne zanieczyszczenia, zawiera odżywczy olej ze słodkich migdałów oraz ochronną betainę, mamy tu także olej winogronowy, czy sok aloesowy. Kosmetyk ma aksamitną, mleczną konsystencję w białym kolorze i przyjemny świeży, higieniczny zapach. Uwielbiam zmywać nim makijaż, jest wspaniałe w aplikacji, skuteczne, wydajne, idealne. Oczyszczanie skóry ma u mnie kilka etapów, tu ważny jest także tonik, który jest moim codziennym kompanem przy demakijażu. Łagodzący tonik z aloesem Dottore, pełni u mnie funkcję w oczyszczaniu twarzy, szyi i dekoltu, ale stosuję go też do szybkiego przemycia skóry na przykład po treningu. Tonik otrzymujemy w białej buteleczce (200 ml), również z pompką, cudeńko, podobnie, jak mleczko ma w składzie sok z liści aloesu i betainę, delikatny zapach zachwyca i uprzyjemnia obcowanie z nim. Tonik to bezpieczny kosmetyk, nie ściąga, nie zawiera alkoholu, a po oczyszczeniu nim twarzy, skóra jest czysta, miękka i gładka. Boski duecik, naprawdę jestem nim zachwycona, jeśli szukacie skutecznych i naprawdę dobrych, dających efekty dermokosmetyków do demakijażu, koniecznie poznacie te dwie perełki!







wtorek, 27 kwietnia 2021

Nowości, premiery i zapowiedzi Wydawnictwa Lira - Kartoteka Pitera P., Infolinia złudzeń, Podejrzany na wieki wieków, Żmij oraz Cienie Paryża!

Wiosna w Wydawnictwie Lira, to mnóstwo wspaniałych zapowiedzi, premier i nowości, zatem z wielką przyjemnością, przybywam, byście poznali kolejne świeżynki, spod skrzydeł tegoż wydawnictwa, już teraz warto poszukać ich na półkach internetowych i stacjonarnych księgarni i zaplanować czytelniczą listę na maj! 


Kartoteka Pitera P. – Jacek Wiśnicki

Premiera – 26 kwietnia 2021

Kartoteka Pitera P., to świeżutka, bowiem wczorajsza nowość. Bardzo czekałam na nią i już zacieram rączki, by się do niej jak najszybciej dobrać, z pewnością przeczytacie niebawem jej recenzję u mnie na blogu. Zapowiada się świetna, kryminalna powieść na poziomie, a jak doskonale wiecie, kocham takie klimaty. Intrygująca fabuła, zdecydowanie kusi, by po nią sięgnąć, zatem kto zabił?

Każdy ma swoje sekrety. Gdy spokojnym miasteczkiem wstrząsa zbrodnia, na jaw wychodzą od dawna skrywane winy…  Paweł lubi nocne wędrówki. Jego świat to Aureolia – podwarszawska miejscowość, nad którą góruje nigdy nieukończony betonowy kościół z Chrystusem z Rur na fasadzie. W sklepie całodobowym u Blondyny wartę pełnią jej wierni klienci, a natchnione kazania wygłasza ksiądz-jąkała. Nad osiedlami wiecznie zalega wonna mgła, której wtedy nie nazywano jeszcze smogiem, a kominiarz Proca na dachach kamienic urządza sceny zazdrości. Nagle w ten świat wiecznego wczoraj wkracza śmierć… Gdy Piter, kumpel Pawła, zostaje znaleziony martwy w kałuży krwi, leniwe życie mieszkańców Aureolii nagle nabiera rozpędu. Z ust do ust powtarzane jest jedno pytanie: kto zabił? Czy brutalne morderstwo ma związek z kartoteką pozostawioną na miejscu zbrodni?  Przesiąknięta dymem tanich papierosów historia kryminalna przenosi nas tam, gdzie grzech i świętość, zbrodnia i miłość spotykają się w budce z piwem. Śledztwo, które prowadzi na własną rękę Paweł, pozwala mu odkryć prawdę nie tylko o zabójcy, ale przede wszystkim o samym sobie.

Infolinia złudzeń - Ewa Zdunek

Premiera – 5 maja 2021

Książkę Infolinia złudzeń, zdobi ciekawa okładka, Wydawnictwo Lira, nie zawodzi również w tym temacie, jestem ciekawa, czy skusi Was ta historia. Jest to pierwszy tom z cyklu Historia Weroniki P., a powieść oscylować będzie gatunkowo pomiędzy literaturą obyczajową, piękną, a społeczną.

  Witaj w naszym bezwzględnym świecie! Jak możemy Cię do niego zwabić? Weronika Ptak podejmuje zatrudnienie w banku. Etat w dużej, stabilnej firmie jest dla młodej dziewczyny jak wygrany los na loterii. Weronika pracuje na infolinii, ale naiwnie ma nadzieję, że jeśli będzie osiągała cele wyznaczane przez przełożonych, z czasem otrzyma wymarzony awans. Mógłby to być dla niej start do prawdziwej kariery i początek nowego, lepszego życia… Tymczasem kierownictwo banku stosuje coraz bardziej wyrafinowane sztuczki psychologiczne, aby manipulować pracownikami. Trwa typowy wyścig szczurów. Słabsi muszą z niego odpaść, wrażliwsi podporządkować się sprytniejszym. Na jaw wychodzą informacje, które zmuszą bohaterkę do zmiany planów…   


Podejrzany na wieki wieków - Jacek Getner

Premiera – 10 maja 2021

Jacek Gertner, zagościł już u mnie w lutym tego roku, powieścią Podejrzany jak diabli. Nowa jego książka, zatytułowana Podejrzany na wieki wieków, także plasuje się w kręgu komedii kryminalnej, podejrzewam, iż będzie to ponownie wciągająca, książkowa rozrywka. Pracująca w korporacji dyrektorka Basia Kotula, powraca, zatem koniecznie poznajcie już 10 maja tę książkę.

„Kryminał to taki romans, tyle że z trupem w tle”, mawia Basia Kotula, która stara się pomóc swojemu narzeczonemu Bazylemu. Bazyli jest podejrzany o zabicie swego irytującego klienta, a jego ukochana Basia podejrzewa go o romans z byłą dziewczyną Agnieszką… Sama Kotula jest podejrzewana przez przystojnego podkomisarza Rafała Martusia o to, że celowo przeszkadza mu w śledztwie. Ona jednak postanawia mu udowodnić, że zabójcę łatwiej znaleźć, słuchając serca niż rozumu. Jakby tego było mało, wszyscy bliscy nieboszczyka podejrzewają siebie nawzajem o morderstwo…


Żmij - Marcin Sindera

Premiera – 12 maja 2021

Słowiańskie klimaty przyciągają mnie i fascynują od lat, nie ukrywam zatem, iż bardzo czekałam na powieść Żmij. Genialna książka Wróżda, którą napisał Marcin Sindera, swą premierę miała we wrześniu ubiegłego roku, pora zatem na wyczekanego Żmija. Premiera Żmij już 12 maja, czekam bardzo, a Wam polecam przy okazji także poprzedzającą powieść Wróżda. 

Kmiecie po grodach i wioskach powiadali, że znowu nadchodzi ten czas. Czas miecza i topora, czas łez i krwi, czas, który zbudzi ukryte w ludziach olbrzymy i karły. Czas wojny…

Jest rok 877 po narodzinach Chrystusa. Na tronie w Gnieździe zasiada człowiek uważający się za potomka boga Żmija. Okoliczni władcy czują coraz większe zagrożenie mogące nadejść ze strony rosnącego w siłę sąsiada, który wcale nie ukrywa swoich wielkich ambicji. Pokój nie trwa długo, a ziemia pomiędzy potężnymi rzekami Wisłą i Odrą znowu nasiąka krwią. Marcin Sindera w swojej drugiej powieści historyczno-fantastycznej ponownie zaprasza do tajemniczego, starosłowiańskiego świata wojów, żerców, rębajłów i spektakularnych bitew. Wokół głównej rozgrywki politycznej autor snuje wielowątkową opowieść, której zakończenie zaskoczy niejednego Czytelnika.


 Cienie Paryża - Paulina Kuzawińska

Premiera – 19 maja 2021

Trzy tomy cyklu z Madeline Hyde, autorstwa Pauliny Kuzawińskiej, zachwyciły mnie od a do z, jestem zatem bardzo ciekawa, czy powieść, zapowiadana na 19 maja, pod tytułem Cienie Paryża, przypadnie mi do gustu. Mam nadzieję, iż nieco mroczny klimat grozy, który tak ukochałam w twórczości tejże pisarki, zachwyci mnie po raz kolejny. Cienie Paryża, to romantyczna powieść grozy w klimacie belle epoque, intryguje mnie bardzo! Która książka zainteresowała Was najbardziej? Macie już czytelniczą listę na wiosenny czas?

  Tajemnicza nieznajoma i młody architekt, miłosna obsesja i pożar w wieży Eiffla…W epoce pary i elektryczności nic nie jest tym, na co wygląda! Paryż, rok 1889. Rozpoczyna się Wystawa Światowa. Młody, świetnie zapowiadający się architekt trafia do szpitala psychiatrycznego po tym, jak podpalił restaurację w wybudowanej niedawno wieży Eiffla.  Co go pchnęło do tego czynu? Czy naprawdę jest szalony? Mężczyzna, poddany hipnozie, próbuje odpowiedzieć sobie na te pytania, przeżywając od nowa historię romansu, przez który utracił wszystko. W miarę rozwoju opowieści wychodzą na jaw kolejne niewiadome. Nie wszystko okazuje się tym, na co wygląda…  To niesamowita, romantyczna opowieść grozy w Paryżu czasów pary i elektryczności – z autentycznymi wydarzeniami i postaciami historycznymi w tle. Zanurz się w klimat la belle époque nad Sekwaną, a może dowiesz się, kim była tajemnicza nieznajoma i co tak naprawdę wydarzyło się w cieniu wieży Eiffla.


 

  

sobota, 24 kwietnia 2021

Organic Aromas - Dyfuzor nebulizujący Elegance – Korzyści z aromaterapii olejkami eterycznymi z praktycznym i przepięknym dyfuzorem!

Jako zdeklarowana miłośniczka aromaterapii, od lat stosuję na wielu płaszczyznach naturalne olejki eteryczne, dotychczas powietrze w moim domu, nasycałam zdrowymi zapachami poprzez tradycyjny kominek zapachowy, zaś zawsze marzyłam o prawdziwym, porządnym i solidnym dyfuzorze.


Dyfuzor nebulizujący Elegance marki Organic Aromas, trafił iście idealnie w moje oczekiwania, to praktyczne, a zarazem wizualnie przepiękne, świetne wykonane urządzenie, które sprawdza się u mnie na medal. Dyfuzor w odsłonie Elegance, można zakupić w sklepie firmowym Organic Aromas w cenie 464,00 zł, wart jest naprawdę swej ceny, jest doskonale wykonany, widać tu solidne wykończenie i dbałość o szczegóły produktu, to z pewnością sprzęt na lata, który nie zawodzi mnie. Dzięki niemu z cennych właściwości olejków eterycznych skorzystamy w 100%, bowiem nebulizuje on, bez podgrzewania i dodawania wody, korzysta z zasady Bernoulliego, pamiętacie z fizyki? Z powodzeniem sprawdza się w moim mieszkaniu, domu, ale polecam go też do gabinetów spa, kosmetycznych, czy salonów masażu, zadba o zdrowy i piękny zapach w pomieszczeniach, dodatkowo będzie ciekawą i wizualnie przyjemną częścią wystroju, zarówno w stylu retro, jak i nowoczesnym. Dyfuzor Elegance, przybył do mnie w starannie zabezpieczonym kartoniku z gąbeczkami, z wielką przyjemnością dobrałam się szybko do jego użytkowania. W opakowaniu otrzymujemy też niezbędne akcesoria, pipetki szklane i plastikowe, instrukcję w kilku językach oraz gwarancję. Drewniana stópka, podstawa dyfuzora, wyposażona jest w pokrętełko do kontroli ilości rozpraszanego olejku, miejsce, gdzie wkładamy przewód oraz dotykowy przycisk, którym możemy włączyć i wyłączyć podświetlające, piękne kolory. U mnie dyfuzor zagościł w odsłonie Light Wood Base, zaś Organic Aromas oferuje też ciemną wersję Dark Wood Base, obie moim zdaniem są piękne, wybór należy do Was. Klosz dyfuzora, wykonany jest z ręcznie dmuchanego szkła, dodatkowo mamy tu szklaną nakładkę dopełniającą cały proces, warto zobaczyć pracę urządzenia tu. Szybko i bez problemu przygotowuje się dyfuzor do pracy, do drewnianej podstawy przytwierdzamy klosz, wtyczkę zasilającą i zaczynamy aromaterapeutyczną przygodę. Dyfuzor nebulizujący Elegance, pracuje dwie minuty i na minutkę się wyłącza, zaś automatycznie idzie odpocząć po dwóch godzinach ciągłej aktywności. Dyfuzor Organic Aromas, to bardzo bezpieczne urządzenie, które bardzo cichutko pracuje, zużywa niewielką ilość energii, co ważne nie jest wykonane z wątpliwej jakości plastiku, mamy tu zaś solidne drewno i szkło, z pewnością będzie mi służyć bardzo długo. W instrukcji, znaleźć można praktyczne informacje, jak poprawnie czyścić dyfuzor. Jestem nim zachwycona, naprawdę genialne urządzenie, warte każdego grosika. Warto korzystać z naturalnych woni, zdrowych zapachów i docenić w pełni za sprawą dyfuzora Organic Aromat, cenną dla zdrowia i naszego samopoczucia aromaterapię, polecam z całego serducha!




 

środa, 21 kwietnia 2021

Mój idealny krem na wiosnę z 4skin - Dottore - Hydratore 5 % nawilżający krem z kwasem migdałowym!

Piękna wiosna za oknem, słońce coraz śmielej spogląda na nas przez chmury. Mam nadzieję, że pamiętacie teraz o szczególnej i troskliwej pielęgnacji skóry twarzy, wiosennie potrzebuje ona zarówno ochrony, odżywienia, jak i nawilżania, zatem w mojej kosmetyczce zawitał doskonały krem Dottore, który sprawdza się u mnie na medal.

 

Markę Dottore, znałam wcześniej jedynie z kosmetyku przeciwsłonecznego, zatem Hydratore 5 % nawilżający krem z kwasem migdałowym, zaskoczył mnie pielęgnacyjnymi efektami. Krem można zakupić w sklepie 4skin, który kusi ciekawym asortymentem Dottore, ale mamy tu też sporo innych dermokosmetyków i kosmeceutyków, warto tam zajrzeć i przy pomocy kosmetologa, uzupełnić wiosennie kosmetyczkę. Krem Hydratore, mieszka w poręcznej, białej buteleczce (50 ml) typu air-less, dzięki czemu dozowanie i codzienne stosowanie jest praktyczne i higieniczne. To kosmetyk pełen ciekawych składników aktywnych, zawiera 5% kwas migdałowy, który reguluje wydzielanie sebum, działa też przeciwbakteryjnie, jest tu też ochronna ektoina, olej jojoba, czy wyciąg z żywicy kadzidłowca indyjskiego. Krem świetny będzie do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się nawet przy tej szczególnie wrażliwej. Można go stosować nawet dwa razy dziennie, ja aplikuję go też na noc, dobrze nawilża, chroni, ale też walczy z niedoskonałościami. Kosmetyk ma bardzo lekką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Na uwagę zasługuje też delikatny zapach kremu, po jego użyciu moja skóra jest miękka, nawilżona, gotowa na podkład i cały makijaż. Jestem ciekawa, czy znacie ten krem? Jaki krem wybieracie na wiosnę?


 

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Nourish London - Mgiełka na dobry sen – Cudowna moc 9 olejków eterycznych w certyfikowanej Sleepy Pillow Mist!

Sen, to bardzo ważny aspekt życia. Dobry, spokojny sen, to bowiem regeneracja, zdrowie, prawidłowe funkcjonowanie i świetne samopoczucie. W celu urozmaicenia i umilania sobie czasu spędzonego w ukochanym łóżeczku, przed snem, aplikuję sobie na poduszkę Sleepy Pillow Mist, o której u mnie więcej dziś. 


Mgiełka na dobry sen, to naturalny i certyfikowany produkt marki Nourish London, można zakupić ją na Costasy. Nourish zostało stworzone przez doktor Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje zawsze na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, mgiełka nie zawiera sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkt cruelty free, powstały w zgodzie z naturą i zwierzętami, prawdziwe cudeńko.


Sleepy Pillow Mist, mieści się w szklanej 100 ml butelce z atomizerem, w jej składzie znajdziemy sól Epsom oraz dziewięć olejków eterycznych, posiadających uspokajające, relaksujące i rozluźniające właściwości. Mamy tu olejek różany, olejek z kadzidłowca, olejek ze słodkiej pomarańczy, olejek geraniowy, paczuli, olejek z majeranku, jałowca, bergamotki i kultowy olejek lawendowy. Mgiełka, to produkt wykorzystujący naturalną aromaterapię, olejki razem pięknie pachną i koją zmysły, dzięki nim łatwo odpływamy w świat dobrego snu. Mgiełkę aplikuję, poprzez rozpylanie jej bezpośrednio na poduszkę, warto też spryskać nią pościel i prześcieradło. Przepiękny, naturalny produkt aromaterapeutyczny, który zachwyca mnie przy każdym stosowaniu, koniecznie poznajcie ją i wiosennie odpłyńcie w pachnący, dobry sen!


 

piątek, 9 kwietnia 2021

Duet marchewkowy Etja! Macerat z korzenia marchwi i olej z nasion marchwi – Cenne właściwości marchewki na wiosnę i lato!

Macerat marchewkowy, bardzo często gości w mojej kosmetyczce, jest jednym z moich ulubionych olejów, który wykorzystuję na wielu płaszczyznach. Niedawno w ciekawej i bogatej ofercie Etja, która wciąż się rozrasta, pojawił się kolejny, marchewkowy olej, tym razem jest to olej z nasion marchwi, szybko dobrałam się do niego, by i Wam polecić jego cenne dla skóry właściwości.


Macerat z korzenia marchwi, to must have na słoneczne, wiosenne i letnie dni. Olej będący maceratem, który otrzymuje się w procesie maceracji korzeni marchewek w zimnotłoczonym oleju słonecznikowym, to czyściutki, wysokiej jakości olej, bez sztucznych substancji zapachowych i barwiących, umieszczony w praktycznej, szklanej buteleczce (50 ml) z pompką, ułatwiającą aplikację. Macerat z korzenia marchwi ma charakterystyczną, pomarańczowo-żóltawą barwę i pachnie delikatnie marchewkowo. Jest on ideałem w trosce o skórę w słoneczne dni, chroni ją przed promieniami słonecznymi, odżywia, wyrównuje koloryt, wygładza i koi, przy czym działa również przeciwzapalnie. Świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, ma też silne właściwości odmładzające, zawiera bowiem witaminę E, ale także witaminy A, B, C i F i kwasy tłuszczowe, takie jak stearynowy, linolowy i palmitynowy, dzięki temu również zadziała dobroczynnie na leczenie blizn, czy innych niedoskonałości i chorób skórnych, w tym trądziku, czy łuszczycy. Macerat z marchwi, to także alternatywa dla drogeryjnych samoopalaczy, karotenoidy zawarte w oleju nie tylko nadają delikatnego, zdrowego kolorytu bez smug, ale także świetnie odżywiają skórę. Jeśli Wasza skóra będzie już opalona latem, po maceracie marchewkowym, zyska blasku, a opalenizna pozostanie z Wami na dłużej.

 
Jeśli poszukujecie zaś oleju, który zmiękczy skórę, uelastyczni ją i zadziała przeciwstarzeniowo, musicie sięgnąć po olej z nasion marchwi. Jest to nie poddawany rafinacji, tłoczony na zimno olej z nasion marchwi zwyczajnej. Ma on nie tylko właściwości anti-ageing, ale też chroni ładnie skórę przed odwodnieniem, podobnie, jak macerat marchewkowy może być dopełnieniem ochrony przeciwsłonecznej. Zawiera on NKKT i witaminy E, A, B, PP, C, H, K, u mnie sprawdza się jako baza dla mieszanek olejowych, jako, że ma ziemisto-korzenny zapach, świetnie jest dodać do niego też ulubione olejki eteryczne, wówczas zyskamy przykładowo, genialny, naturalny preparat do suchych dłoni. Oba marchewkowe oleje, są doskonałym wyborem do wiosennej pielęgnacji, polecam poznać je w dwóch odsłonach, pomarańczowa miłość marchewkowa, gwarantowana! 
 


środa, 7 kwietnia 2021

Rodzima komedia kryminalna w dwóch odsłonach - Podejrzany jak diabli - Jacek Getner oraz Zagadka drugiej śmierci - Karolina Morawiecka i czwarty tom świetnej serii!

Komedia kryminalna w naszym kraju, jest wbrew pozorom bardzo popularnym gatunkiem literackim, ja również, dzięki Wydawnictwu Lira, polubiłam komedie kryminalne i często z wielką przyjemnością po nie sięgam. Dziś u mnie dwie, świetne, rodzime, godne polecenia komedie kryminalne, oto one.


Podejrzany jak diabli - Jacek Getner

Premiera: 17 lutego 2021

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 336

Podejrzany jak diabli, napisał Jacek Gertner, który pierwszy raz gości w mojej biblioteczce, choć już na swym koncie ma książki z kręgu komedii kryminalnej, z ciekawostek warto dodać tu, iż autor jest współscenarzystą serialu Daleko od noszy. Podejrzany jak diabli, to świetna, lekka, wciągająca, książkowa rozrywka. Powieść napisana jest dynamicznym i przystępnym językiem, a doskonale skonstruowana fabuła, nie pozwala odłożyć książki ani na chwilkę. Sensacyjny kryminał z humorem wita nas wraz z pracującą w korporacji dyrektorką Basią Kotulą, która u boku partnera, policjanta Rafała Martusia, gości w pensjonacie Lodowiec, w którym dochodzi do morderstwa. Rozpoczyna się śledztwo, którym dowodzi prokurator Agata Całus, co ciekawe była ukochana podkomisarza. Sprawa nabiera tempa, a my z wielką przyjemnością mkniemy do finału. Doskonała komedia kryminalna na wiosnę, polecam bardzo!


Zagadka drugiej śmierci czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)

Karolina Morawiecka

Cykl: Karolina Morawiecka (wdowa po aptekarzu) Tom 4

 Premiera: 30 września 2020

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 304

Cykl Karolina Morawiecka, wdowa po aptekarzu, uwielbiam od samego początku, gdy tylko ukazała się pierwsza powieść tejże serii, zatytułowana Śledztwo od kuchni czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem), polubiłam się z komedią kryminalną. Zarówno drugi, jak i trzeci tom, zachwyciły mnie również, pora więc na czwartą odsłonę, czyli powieść Zagadka drugiej śmierci. Autorka pochodzi z Krakowa, jest doktorem nauk humanistycznych, ma trzy pieski i kocha kryminały. Karolina Morawiecka, bohaterka cyklu, to wdowa po aptekarzu Stanisławie, obecnie u boku zakonnicy, uprawia nordic walking, a my znów widzimy ją w złożonej, kryminalnej akcji, gdy policja natrafia na zwłoki dziewczyny. Zagadka drugiej śmierci, to ponownie, doskonałe połączenie kryminału i komedii, książkę czyta się lekko i bardzo przyjemnie, jeśli nie znacie tego cyklu, koniecznie zaplanujcie tę serię na wiosenno-letni czas.



 

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Wspaniałe NOWOŚCI Wydawnictwa Lira – Dama Kier, Znak Gryfa, Kryptonim Romeo oraz intrygujące ZAPOWIEDZI Profesor i cyjanek, Rok Zaćmienia!

Wydawnictwo Lira, wiosennie zaskakuje mnogością genialnych nowości, warto obserwować jakie powieści wychodzą spod ich skrzydeł, bowiem nie zawodzą mnie od lat. Oto trzy książki, które już zagościły w mojej biblioteczce oraz dwie, bardzo intrygujące, cieplutkie, kwietniowe już zapowiedzi, na które czekam z wielką niecierpliwością!


Książki Dama Kier, Znak Gryfa i Kryptonim Romeo, zapowiadałam Wam z wielkimi nadziejami, myślę, że wszystkie te trzy powieści, zaskoczą Was genialną fabułą, kuszą już u mnie na półce świetnymi okładkami. Dama Kier, powieść, której autorką jest debiutująca Monika Godlewska, miała swą premierę 17 marca. Jest to historia w pięknym klimacie początków XX wieku, romans historyczny, obfitujący oczywiście w miłość, ale też liczne konwenanse, intrygi i skandale. Na uwagę zasługuje główna bohaterka, arystokratka Lady Eleanor Hardinge, koniecznie wypatrujcie niebawem, mojej recenzji tej powieści. Znak Gryfa Agnieszki Gładzik, światło dzienne ujrzał 24 marca, to powieść historyczna skąpana w ciekawej aurze tajemniczości, nie mogę doczekać się, kiedy się do niej dobiorę. Poszukajcie na stacjonarnych, jak i wirtualnych, księgarskich półkach tejże książki, jeśli lubicie nietuzinkowe powieści. Fabuła skupia się tu wokół Kiiry Fersen, nauczycielki, która spotykając amerykańskiego psychiatrę, postanawia wyruszyć z nim w podróż, wplątuje się tym w niebezpieczną sprawę, a tuż obok stoi już widmo I wojny światowej. Powieść Kryptonim Romeo Wojciecha Nerkowskiego, ukazała się 31 marca, czekałam bardzo na tę książkę, która kusiła mnie już przy zapowiedziach, bowiem poprzednia powieść tegoż autora, przypadła mi bardzo do gustu. Kryminalny thriller, to szpiegowska powieść z dreszczykiem, Robert, otrzymuje wiadomość, iż jego żona, która podobno zginęła w wypadku, pojawia się na Półwyspie Arabskim, rozpoczynają się poszukiwania, Kidd również podejmuje swoje działania. Jako fanka tego typu klimatów, długo nie powstrzymam się, by szybko sięgnąć po intrygujący Kryptonim Romeo, który już Wam polecam.


Profesor i cyjanek - Jarosław Molenda

Premiera – 7 kwietnia 2021

Uwielbiam publikacje Jarosława Molendy, niedawno polecałam Wam genialną książkę Wampir z Warszawy, przy okazji warto też sięgnąć po świetne książki tegoż autora: Gorszycielki, Uwikłane w historię, Podróżniczki, czy Kaligula. Profesor i cyjanek, to publikacja poświęcona słynnej sprawie Tarwida, która budzi emocje do dziś. Książka analizuje ówczesne fakty i wprowadza nas w świat śledztwa, nie mogę doczekać się lektury!

Czy znany profesor zabił swoją młodą żonę? Tym żyła cała Polska! Pewnej mroźnej nocy 1955 roku milicja i pogotowie wezwane do mieszkania znanego intelektualisty, profesora zoologii, Kazimierza Tarwida, stwierdzają zgon młodej kobiety. Profesor zostaje oskarżony o otrucie Teresy Tarwid cyjankiem potasu… Nieszczęśliwy wypadek, samobójstwo czy morderstwo doskonałe? Tę zagadkę swego czasu próbowała rozwiązać cała Polska Ludowa. Jarosław Molenda analizuje wydarzenia, które tak podzieliły ówczesne społeczeństwo i sądy obu instancji. Sprawa Tarwida to najgłośniejszy – obok sprawy Gorgonowej – proces poszlakowy w historii polskiego sądownictwa, który trwał pięć lat i który budzi emocje po dziś.


Rok Zaćmienia - Marta Knopik

Premiera – 14 kwietnia 2021

Marta Knopik, która zadebiutowała bestsellerową powieścią Czarne Miasto, powraca. Doskonała literatura piękna, magiczny klimat i mroczny Śląsk, wita nas ponownie w książce Rok Zaćmienia. Zapowiada się znów świetna powieść, która zachwyci miłośników dobrej, współczesnej literatury pięknej z nutą oniryzmu, magii i legend. Już zacieram rączki, bowiem z pewnością pochłonę tę książkę z wielką przyjemnością!

W Czarnym Mieście trwa Rok Zaćmienia. Jego mieszkańcy, wcześniej niż reszta ludzkości, muszą zmierzyć się z apokalipsą… Schyłek tysiąclecia. Wróżbici wieszczą koniec świata… John Fox przybywa na Śląsk w poszukiwaniu spadkobiercy. Trop prowadzi go do Czarnego Miasta, które pogrążone jest w chaosie Roku Zaćmienia. Ziemią szarpią wywołane zapadaniem się chodników kopalnianych wstrząsy, a krajobraz zasnuwa się dymem. Bohater zostaje wciągnięty w labirynt korytarzy, gmatwaninę snów, wizji i wspomnień. Dokąd zaprowadzi go ta podróż?