Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nourish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nourish. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 października 2021

Jadeitowy wałek do masażu twarzy oraz ujędrniający olejek do twarzy – Jesienne hity w mojej pielęgnacji twarzy z duetem Nourish London!

Jesienią szczególnie dbam o skórę, to czas, w którym warto podarować swojej cerze dodatkowy prezent, zmienić nieco pielęgnację, wybierając dobre jakościowo i składowo produkty. 


Moje domowe spa twarzy, wykonuję często wieczorami, wówczas dokładnie oczyszczam, nawilżam, masuję i odżywiam skórę. Jesiennymi hitami w tym temacie, stały się dwa produkty marki Nourish, oto jadeitowy wałek do masażu twarzy oraz ujędrniający olejek. Ekologiczne produkty Nourish, można zakupić na Costasy, to naturalna, certyfikowana przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych składnikach z upraw ekologicznych, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych. 


Zaczynając rytuał, na leciutko wilgotną skórę, aplikuję ujędrniający olejek, czyli Radiance Firming Facial Oil, mieszczący się w buteleczce 15 ml. Rozprowadzam go delikatnie opuszkami palców, a szklana, praktyczna pipetka, pozwala na precyzyjne dozowanie na dłoń. Jego aksamitna i lekka formuła bazuje na oleju makadamia, oleju z nasion słonecznika, oleju jojoba, oleju z nasion dyni, oleju sezamowym, oleju z dzikiej róży i z ogórecznika lekarskiego. Zapach kosmetyku zachwyca, to zasługa olejku kadzidłowego, różanego i geraniowego. Po jego użyciu skóra momentalnie jest miękka, ujędrniona i pełna blasku, a głęboka i miła woń umila stosowanie i cały zabieg masażu już z jadeitowym wałkiem.


Na skórze z olejkiem, wałeczek pięknie mknie i masuje doskonale. Jade Stone Facial, to 100% jadeit, za jego pomocą skóra chłonie olejek jeszcze bardziej, nim wykonamy masaż, który ujędrnia skórę, poprawia krążenie, niweluje opuchnięcia, modeluje twarz i działa przeciwzmarszczkowo. Na Costasy znalazłam cenną, pomocną wizualizację, jakie ruchy najlepiej wykonywać wałkiem. Masujemy od środka w górę i na boki, mały wałeczek służy do okolic oczu, szyję zaś masujemy ku brodzie. Jadeitowy wałek, jest doskonale wyszlifowany i bardzo gładki, polecam fundować sobie masaż około 10 minut, codziennie, to naprawdę świetny, dający efekty i przyjemny zabieg domowej pielęgnacji, można przechowywać go w lodówce, wówczas uzyskamy też dodatkowo efekt chłodzący. Po każdym użyciu myję wałek mydłem i pozostawiam do wyschnięcia. Jeśli nie macie jeszcze tegoż cuda u siebie, naprawdę warto jesiennie nadrobić i ów duecik włączyć do swojej pielęgnacji. Warta każdego grosika inwestycja w zdrową skórę, polecam z całego serca! 




poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Nourish London - Mgiełka na dobry sen – Cudowna moc 9 olejków eterycznych w certyfikowanej Sleepy Pillow Mist!

Sen, to bardzo ważny aspekt życia. Dobry, spokojny sen, to bowiem regeneracja, zdrowie, prawidłowe funkcjonowanie i świetne samopoczucie. W celu urozmaicenia i umilania sobie czasu spędzonego w ukochanym łóżeczku, przed snem, aplikuję sobie na poduszkę Sleepy Pillow Mist, o której u mnie więcej dziś. 


Mgiełka na dobry sen, to naturalny i certyfikowany produkt marki Nourish London, można zakupić ją na Costasy. Nourish zostało stworzone przez doktor Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje zawsze na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, mgiełka nie zawiera sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkt cruelty free, powstały w zgodzie z naturą i zwierzętami, prawdziwe cudeńko.


Sleepy Pillow Mist, mieści się w szklanej 100 ml butelce z atomizerem, w jej składzie znajdziemy sól Epsom oraz dziewięć olejków eterycznych, posiadających uspokajające, relaksujące i rozluźniające właściwości. Mamy tu olejek różany, olejek z kadzidłowca, olejek ze słodkiej pomarańczy, olejek geraniowy, paczuli, olejek z majeranku, jałowca, bergamotki i kultowy olejek lawendowy. Mgiełka, to produkt wykorzystujący naturalną aromaterapię, olejki razem pięknie pachną i koją zmysły, dzięki nim łatwo odpływamy w świat dobrego snu. Mgiełkę aplikuję, poprzez rozpylanie jej bezpośrednio na poduszkę, warto też spryskać nią pościel i prześcieradło. Przepiękny, naturalny produkt aromaterapeutyczny, który zachwyca mnie przy każdym stosowaniu, koniecznie poznajcie ją i wiosennie odpłyńcie w pachnący, dobry sen!


 

poniedziałek, 22 marca 2021

Płytka do masażu twarzy Gua Sha oraz ujędrniający olejek do twarzy, czyli wiosenna pielęgnacja twarzy z duetem Nourish London!

Wiosna zawitała na dobre, warto zatem podarować skórze prezent i zadbać o nią, wiosennie w ten szczególny czas. Domowe spa twarzy, wykonuję bardzo często, rytuał zazwyczaj wykonuję wieczorem, dokładnie oczyszczając, nawilżając i masując skórę. W tym temacie moim hitem od kilku tygodni, jest dla mnie przepiękny duecik naturalnej marki Nourish.


Ekologiczne produkty Nourish, to kosmetyczne skarby, które można zakupić na Costasy, warto wiosennie zaglądać do sklepu, bowiem często trafimy tam na kuszące promocje. Nourish, to marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkty cruelty free, powstałe w zgodzie z naturą i zwierzętami. Płytka do masażu twarzy Gua Sha i ujędrniający olejek do twarzy, to duet idealny, warto go sobie sprawić od razu razem, bowiem płytka wspaniale masuje twarz po uprzednim użyciu olejku, zatem naprawdę polecam taką inwestycję w swoją skórę.

Radiance Firming Facial Oil (buteleczka 15 ml), to ujędrniający olejek do twarzy, który stosuję wieczorem, od razu po oczyszczeniu skóry, delikatnie aplikuję go na skórę twarzy i rozprowadzam opuszkami palców, szklana, praktyczna pipetka, pozwala na precyzyjne dozowanie. Jego formuła bazuje na oleju makadamia, oleju z nasion słonecznika, oleju jojoba, oleju z nasion dyni, oleju sezamowym, oleju z dzikiej róży i z ogórecznika lekarskiego. Zapachowo wzbogacono go w olejek kadzidłowy, różany i geraniowy, po jego użyciu skóra jest miękka, ujędrniona i pełna blasku, a orientalna woń umila stosowanie i zabieg masażu z płytką Gua Sha. Płytka genialnie mknie na skórze z zaaplikowanym olejkiem Nourish, wykonana jest ze 100% kwarcu różowego. Płytka taka używana jest od wieków w chińskich salonach piękności, a masaż, który za jej pomocą wykonamy, ujędrnia naszą skórę, poprawia krążenie, niweluje opuchnięcia, modeluje twarz i działa przeciwzmarszczkowo. Na Costasy znalazłam pomocną, poniższą wizualizację i przykład masażu płytką. Płytka do masażu twarzy Gua Sha, jest doskonale wyszlifowana i mega gładka, polecam fundować sobie masaż ją jak najczęściej, to naprawdę świetny, dający efekty i przyjemny zabieg w domowej pielęgnacji, można przechowywać ją w lodówce, wówczas uzyskamy też dodatkowo efekt chłodzący. Wspaniały, naturalny i unikalny sposób na piękną, zdrową cerę i poprawienie owalu całej twarzy, naprawdę warto wiosennie zainwestować i sprawić sobie Gua Sha w towarzystwie ujędrniającego olejku, polecam z całego serca!


 

niedziela, 7 marca 2021

Jeden z moich kosmetycznych hitów wszechczasów! Nourish London - Oczyszczająca emulsja z jarmużem 3D - Kale 3D Cleanse

Kosmetyki, które kradną moje serce, na dłużej znajdują miejsce w mojej kosmetyczce i wracają do niej regularnie, tworzą moją, kosmetyczną listę hitów. Zdradzę Wam, że dzisiejszą bohaterkę, czyli oczyszczającą emulsję z jarmużem 3D, poznałam już cztery lata temu i do dziś jestem w niej zakochana!


Ekologiczne, naturalne kosmetyki Nourish London, często goszczą u mnie, cenię je za piękne składy, naturalność, zapachy, praktyczne opakowania i certyfikaty. Zarówno emulsję, jak i inne skarby Nourish London, możecie zakupić w sklepie Costasy, który od lat z całego serca Wam polecam. Nourish, to marka stworzona przez Pauline Hili, panią doktor, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane kosmetyki najwyższej jakości, posiadają restrykcyjne certyfikaty Soil Association, Vegan i Leaping Bunny, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, są to kosmetyki wegańskie, produkty nie testowane na zwierzętach, z dobrą misją, powstałe w zgodzie z naturą, zwierzętami i człowiekiem, zdobyły również na świecie, wiele nagród branżowych, także warto je poznać. 


Emulsja Kale 3D Cleanse, należy do linii Nourish Kale, której bazą jest ekstrakt z jarmużu. Kosmetyk przeznaczony jest dla wszystkich typów skóry, u mnie sprawdza się doskonale w oczyszczaniu zarówno twarzy, jak i szyi i dekoltu, przywraca też skórze równowagę, dotlenia ją i ładnie wygładza. Emulsja mieszka w szklanej butelce (100 ml) z zamykaną, praktyczną pompką, którą umieszczono w kartoniku, z którego dowiadujemy się o składzie i certyfikatach. Warto wiedzieć, iż jarmuż, to wiele cennych właściwości dla skóry, bogaty jest bowiem w witaminę C, K i E, błonnik, sole mineralne, zawiera też sulforafan, który jest silnym przeciwutleniaczem, chroniącym komórki skóry, działa też antynowotworowo. Emulsja prócz ekstraktu z liści jarmużu, zawiera mnóstwo roślinnych składników. Jest tu czarna fasola afrykańska, probiotyki, kwas hialuronowy, kwas alginowy, ekstrakt z kwiatów słonecznika, aloesu, olej z kwiatów pelargonii, żywicy, mirry, rozmarynu, czy topoli. Użycie emulsji, to za każdym razem wielka przyjemność, którą urozmaica zmieniający się kolor kosmetyku, preparat na skórze staje się bowiem zielony. Nakładam ją cieniutką warstwą na wilgotną skórę i masuję dłońmi, po czym zmywam letnią wodą. Oczyszczająca emulsja z jarmużem 3D, to mój totalny, kosmetyczny hit, kosmetyk wart każdego grosza, który zachwyca od a do z, można się zakochać!




wtorek, 20 października 2020

Nourish - Peptydowa mgiełka z antyoksydantami – Wielozadaniowa Antioxidant Peptide Mist – Certyfikowany kosmetyk z górnej półki na jesień!

Uwielbiam, gdy kosmetyk łączy w sobie wzorowy skład i działanie na medal! Dziś u mnie hit kosmetyczny tej jesieni, peptydowa mgiełka Nourish z antyoksydantami rozkochała mnie na wskroś i obecnie nie rozstaję się z nią podczas pielęgnacji twarzy. 


Naturalne i certyfikowane kosmetyki Nourish, można zakupić na Costasy, warto zajrzeć do sklepu i skusić się nie tylko na mgiełkę, ale jestem przekonana, że w oko wpadną Wam tez inne perełki. Nourish, to marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, mgiełka nie zawiera sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkt cruelty free, powstały w zgodzie z naturą i zwierzętami.


Antioxidant Peptide Mist, to wielozadaniowy, certyfikowany kosmetyk z górnej półki, pięknie nawilża, rozjaśnia i koi cerę. Mieści się w szklanej 100 ml butelce z atomizerem. W składzie mamy tu przeciwutleniającą kurkumę, probiotyczne minerały, przeciwstarzeniowe peptydy, nawilżający kwas hialuronowy, rozjaśniającą lukrecję oraz olejki eteryczne z geranium i lawendy, które nadają pięknego zapachu mgiełce. Kosmetyk idealnie sprawdza się u mnie w jesiennym okresie, podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, dzięki niej łagodzę skórę po demakijażu, następnie przechodzę do kolejnych etapów, nakładając serum i kremy. Mgiełkę aplikujemy poprzez rozpylanie jej bezpośrednio na twarz, uprzednio trzeba kosmetyk wstrząsnąć, a cudowny, ziołowy zapach z nutą geranium i lawendy, towarzyszy każdemu użyciu. Mgiełka jest bardzo delikatna, doskonale nawilża i koi, polecam ją też stosować na makijaż, gdy skórze doskwiera suchość, jest też doskonała do włosów, mgiełka świetnie odświeży fryzurę i zwiększy ich objętość. Znacie kosmetyki Nourish i tę wspaniałą mgiełkę? 


 

 

środa, 14 października 2020

Nourish - Vegan Skincare Heroes - Zestaw startowy z największymi bestsellerami marki – Emulsja, olejek, krem, maseczka i kosmetyczka!

Podczas wrześniowego urlopu, towarzyszyły kosmetyki, bez których nie potrafię funkcjonować, zarówno do pielęgnacji, jak i makijażu, do całej tej gromadki, dołożyłam także zestaw Vegan Skincare Heroes naturalnej marki Nourish, który spisał się naprawdę na medal! 

Ekologiczne i naturalne kosmetyki Nourish, to kosmetyczne perełki, które można zakupić na Costasy, warto zajrzeć do sklepu i pokusić się jesiennie na te certyfikowane cudeńka. Nourish, to marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkty cruelty free, powstałe w zgodzie z naturą i zwierzętami.


Nourish tym razem proponuje nam zestaw startowy z największymi bestsellerami marki, w wersji travel size, w którego skład wchodzi głęboko oczyszczającą emulsja Kale 3D Cleanse, którą poznałam w pełnej wersji, uwielbiam ją, świetnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i chroni skórę, mamy tu też ujędrniający olejek Radiance Firming Facial Oil, który dodaje skórze blasku, ale też nawilżający i przeciwstarzeniowy krem Argan Skin Renew Moisturiser, całości dopełnia maseczka Probiotic Multi-Mineral Repair Mask, ujędrniająca i stymulująca produkcję kolagenu w skórze. Piękny kwartet mieszka w bawełnianej kosmetyczce, zapinanej na zameczek. Wegański, kosmetyczny zestaw jest doskonałą gromadką, z którą by kompleksowo można zadbać o skórę. Oczyszczająca emulsja z jarmużem 3D, w pełnowymiarowej wersji, stała się mym hitem, maluszek (30 ml) z zestawu Vegan Skincare Heroes, przypomniał mi o tej miłości. W preparacie prócz ekstraktu z liści jarmużu, znajduje się czarna fasola afrykańska, probiotyki, kwas hialuronowy, kwas alginowy, ekstrakt z kwiatów słonecznika, aloesu, olej z kwiatów pelargonii, żywicy, mirry, rozmarynu, czy topoli. Kosmetyk, sprawdza się doskonale w oczyszczaniu twarzy, przywraca skórze równowagę, oczyszcza ją, dotlenia i wygładza. Podczas wydobywania emulsji, ma ona perłowo-kremową konsystencję, przy kontakcie ze skórą i wodą, przybiera zielony kolor, ja jestem w niej zakochana.


Radiance Firming Facial Oil, to ujędrniający olejek do twarzy, który stosuję wieczorem, po oczyszczeniu, delikatnie masuję nim skórę twarzy, a następnie nakładam krem. W wersji travel size, ma on 5 ml i praktyczną pipetkę, nie ukrywam, iż kusi, by sięgnąć po pełnowymiarowe jego opakowanie. Jego formuła bazuje na oleju makadamia, jojoba, dyni oraz oleju sezamowym, oleju z dzikiej róży i z ogórecznika lekarskiego. Po jego użyciu skóra jest miękka, ujędrniona i pełna blasku, warto dodać, iż zawarte w olejku geranium i róża, nadają mu pięknego zapachu. Nawilżający i przeciwstarzeniowy krem Argan Skin Renew Moisturiser, to maluch, mieszczący 15 ml kosmetyku. Ujędrniający krem odbudowujący, dedykowany jest szczególnie dla skóry z tendencją do przesuszeń, zadowolone także będą tu posiadaczki cer wrażliwych i mieszanych, bazuje on na cudownych składnikach takich jak: olej jojoba, olej z nasion słonecznika, olej arganowy, olej i ekstrakt z róży jerychońskiej, które ekstremalnie nawilżają, odżywiają i przeciwdziałają starzeniu się skóry, jest tu też olej abisyński, olej z nasion ogórecznika lekarskiego, które działają nawilżająco i odmładzająco, głęboko nawilżają i pięknie odżywiają, wygładzają skórę, działają przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych. Znajdziemy tu także kojący aloes, kwas hialuronowy, witaminę E, czy ekstrakt z imbiru, słowem, skład zachwyca od a do z. Ma treściwą, lecz nadal bardzo delikatną konsystencję, szybko się wchłania, wygładza i nawilża. Regenerująca maska probiotyczna pięknie odżywia skórę, regeneruje, działa kojąco, nawilżająco i przeciwstarzeniowo. W jej skład wchodzą naturalne komponenty, takie jak organiczna i certyfikowana gliceryna roślinna, woda różana, olej makadamia, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z morskiej rośliny skrzydlicy jadalnej, olej jojoba, olej kameliowy, ekstra z kwiatów nagietka, witamina E, bisabolol, ekstrakt z owoców aristotelia, aloes, olejek lawendowy, z mirry, kwas hialuronowy, ważnym składnikiem jest wyciąg z drożdży lekarskich. Składniki działają cudownie na skórę, pięknie ją wygładzają, ujędrniają i silnie nawilżają, innowacyjny kompleks probiotycznych minerałów z maski wzmacnia włókna kolagenowe, ładnie napina skórę i wzmacnia jej sprężystość. Efekty widać już po jednym, saszetkowym zabiegu z maską, warto na nią zwrócić uwagę. Jestem ciekawa, czy znacie te cudeńka Nourish i czy lubicie mini wersje kosmetyków?


 

czwartek, 17 września 2020

Nourish Golden Glow – Rozświetlający balsam do twarzy z drobinkami złota! Illuminating Face Shimmer – Magia i blask na skórze!

Wrześniowe słonko zachwyca naprawdę pięknie! Dziś zatem mam dla Was iście magiczny kosmetyk, który zachwycił moją skórę już latem, a i w pierwszych dniach jesieni, sprawdzi się absolutnie doskonale. Oto rozświetlający balsam do twarzy z drobinkami złota, cenionej i polecanej przeze mnie od lat, naturalnej marki Nourish.

 


Naturalne, ekologiczne kosmetyki Nourish, to prawdziwe kosmetyczne perełki, które można zakupić na Costasy, warto zajrzeć do sklepu i pokusić się na owe, etyczne i certyfikowane, kosmetyczne cudeńka. Nourish, to marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkty cruelty free, powstałe w zgodzie z naturą i zwierzętami. Nourish zaskoczyło mnie Illuminating Face Shimmer, bowiem w zasadzie nigdy nie miałam tego typu kosmetyku do twarzy. Jego piękny skład, delikatność i efekt wow, sprawił, że trafi do mych hitów. 

 


Rozświetlający balsam do twarzy z drobinkami złota, otrzymujemy w poręcznej, szklanej, eleganckiej buteleczce (50 ml), z praktyczną pompką, dzięki czemu dozowanie balsamu, jest zawsze higieniczne i precyzyjne, mamy także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej kropli. Opakowanie ozdobiono typowymi dla marki, minimalistycznymi grafikami, buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik wykonany z papieru recyklingowego, na którym widnieją informacje na temat kosmetyku, świetne certyfikaty i śliczny, naturalny skład. Balsam zawiera bioaktywne peptydy, stymulujące produkcję kolagenu w skórze, redukując zmarszczki, w składzie mamy też afrykańskie masło shea, marokański olej arganowy, mikę, glicerynę roślinną, kwas hialuronowy, aloes, czy olejki eteryczne z kadzidła i mirry. Jest to organiczny i prawdziwie naturalny kosmetyk. Rozświetlacz, zawiera też drobinki złota, które pięknie, delikatnie, a zarazem efektownie dodają blasku skórze, która po jego aplikacji momentalnie wygląda zdrowo i promiennie. Balsam polecam do każdego rodzaju skóry, doskonale sprawdza się przy mojej mieszanej w kierunku suchej cerze, jeśli zmagacie się z szarością skóry, pozbawionej blasku, będzie to strzał w dziesiątkę. Naprawdę niewielka ilość balsamu, nałożona na twarz i dekolt działa cuda, można go też rozmieszać z kremem nawilżającym, bądź od razu z podkładem płynnym. Illuminating Face Shimmer, to certyfikowana, doskonała pielęgnacja, połączona z efektem blasku i rozświetlenia, świetny, kosmetyczny wybór na koniec lata i początek pięknej jesieni!  

 


 


wtorek, 23 czerwca 2020

Nowości Nourish – Certyfikowane trio na lato – Oczyszczający żel pod prysznic z geranium i jaśminem, mydło do rąk oraz płyn do dezynfekcji z cytryną i czarnym pieprzem!

Latem warto szczególnie zadbać o skórę we właściwy sposób, jest to czas urlopów i wakacyjnych wyjazdów, zwróćmy zatem uwagę na bezpieczeństwo własne i swojej rodziny, stosując podstawowe środki higieny osobistej. Niedawno zagościły u mnie boskie nowości cenionej przez mnie od lat, marki Nourish


Naturalne, etyczne i ekologiczne kosmetyki Nourish, to prawdziwe kosmetyczne perełki, które goszczą w mojej kosmetyczce i oczywiście na moim blogu, polecam je zawsze z całego serca. Kosmetyki Nourish można nabyć oczywiście na Costasy, skaczcie tam zatem na iście letnie zakupy i zakochajcie się w tej marce. Nourish, to marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje zawsze na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, kosmetyki najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to oczywiście produkty cruelty free, z piękną misją, powstałe w zgodzie z naturą, zwierzętami i człowiekiem, warto je poznać. Jak sprawdzają się zatem u mnie nowości Nourish?
 

Nourish - Oczyszczający żel pod prysznic z geranium i jaśminem -
Relaksująca, letnia kąpiel po całym dniu, czy po treningu, to u mnie swoisty rytuał. Łączę wówczas pielęgnację ciała z aromaterapią i relaksacją. Oczyszczający żel pod prysznic z geranium i jaśminem, czyli Geranium & Jasmine Shower Gel, towarzyszy mi podczas takich kąpieli. Kosmetyk mieszka w smukłej i praktycznej butelce (300 ml) z pompką. Na buteleczce zapoznamy się ze składem i certyfikatami Vegan i Cruelty Free. Żel z geranium i jaśminem, zauroczył mnie prócz zapachu, pięknym składem, sercem żelu jest sok z liści aloesu, olejek z kwiatów pelargonii, olejek jaśminowy i masło shea, nie tu ma slsów, a delikatne substancje myjące, które nie wysuszają i nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry. Kosmetyk działa oczyszczająco, relaksująco, wygładza i pielęgnuje skórę, nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej, pięknie pieni się kremową pianą i ma delikatną konsystencję. Żel będzie świetny dla każdego typu skóry, sprawdzi się także przy skórze delikatnej, przesuszonej, czy skłonnej do alergii. Prawdziwe żelowe cudo o pięknym zapachu i składzie na medal.

 

Nourish - Mydło do rąk z cytryną i czarnym pieprzem -  
To świeżynka w asortymencie marki, mydło do rąk z cytryną i czarnym pieprzem, zachwyciło mnie wspaniałym zapachem i uniwersalnością użycia. Dłonie w okresie letnim, zwłaszcza teraz w dobie pandemii na całym świecie, narażone są bardzo na działanie czynników zewnętrznych oraz na częste mycie, warto zatem zwrócić uwagę na dobre, pewne kosmetyki w tym temacie. Lemon & Black Pepper Hand Wash, otrzymujemy w praktycznej, przezroczystej butelce (aż 300 ml), z zamykaną pompką, jest to według mnie idealne rozwiązanie w przypadku aplikacji tego typu produktów codziennego i wielokrotnego użytku. Schludny layout zdobi opakowanie, na którym odnajdziemy informacje na temat kosmetyku, skład i certyfikaty Vegan, Soil Association i Cruelty Free. Bardzo często myję ręce, zaś z tym mydłem, nie mam obaw, że przesuszę je. Mydło jest delikatne, nie podrażnia, zmiękcza skórę dłoni, wygładza i świetnie oczyszcza, zawiera naturalne środki czyszczące na bazie roślin, są tu olejki eteryczne z cytryny, liścia ho i czarnego pieprzu, całość umila bardzo delikatny, świeży i higieniczny, cytrusowy zapach. Kosmetyk jest bardzo wydajny, jedna pompka skutecznie starcza na każdorazowe umycie dłoni. Ma on gęstą, treściwą konsystencję, piana jaką tworzy, jest kremowa, dobrze rozprowadza się po skórze rąk, pozostawiając je czyste i nawilżone.


Nourish - Płyn do dezynfekcji z cytryną i czarnym pieprzem -  
Do duetu z mydłem, polecam płyn do dezynfekcji z cytryną i czarnym pieprzem, który także jest nowością marki. Choć sama robię płyn do dezynfekcji, ten z przyjemnością noszę w torebce do codziennego  szybkiego dezynfekowania rąk, gdy nie mam dostępu do wody i mydła. Płyn zawiera 65% alkoholu, połączonego z antybakteryjnymi olejkami eterycznymi z cytryny, liści ho i czarnego pieprzu. Wystarczy psiknąć płyn na dłonie, by zdezynfekować je, oczyścić i pozostawić pachnące, płyn może być też stosowany do dezynfekcji powierzchni, czy przedmiotów, takich jak telefon, czy klamki. Praktyczny i wszechstronny kosmetyk z certyfikatami Vegan i Cruelty Free, który warto mieć zawsze pod ręką. Jestem ciekawa, czy znacie te cudeńka i nowości Nourish? 
Który z produktów wpadł Wam w oko?