poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Naturalne i certyfikowane trio Coslys z wyciągiem ze słodkich migdałów - Ekstra bogaty krem do ciała, topniejący scrub do ciała oraz naprawczy krem do rąk!

Czy Wy też czujecie już nieuchronny koniec lata? Piękny sierpień, był to u mnie czas, w którym odkryłam kilka kosmetycznych perełek, pośród nich znalazło się naturalne i certyfikowane trio francuskiej marki Coslys z wyciągiem ze słodkich migdałów. Trzy, genialne kosmetyki, posiadają restrykcyjne certyfikaty Ecocert i Cosmebio, co oznacza, iż w ich składach, nie znajdziemy szkodliwych dla skóry komponentów, parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, ich składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Są to kosmetyki wegańskie, cruelty free, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Kultowe już, kosmetyki Coslys, znakomicie sprawdzają się u mnie od lat, także i to trio skradło mi serce. 


Coslys - Ekstra bogaty krem do ciała z wyciągiem ze słodkich migdałów
Jestem zakochana w tym kosmetyku, jest kremowy, delikatny i kojący, ma idealny skład i boską konsystencję. Otrzymujemy go w dobrze zabezpieczonej tubie zawierającej 200 ml kosmetyku, zamykanej na klik, opakowanie zdobią typowe dla serii migdałowej grafiki, które uszlachetniają wizualny odbiór produktu. Ekstra bogaty krem zawiera olej z nasion słonecznika, wodę z wiązówki błotnej, wodę morską, olej z orzechów laskowych, masło shea, ekstrakt z arniki, ze słodkich migdałów, czy aloes. Ma kremową, przyjemną konsystencję w białym kolorze, pięknie rozprowadza się po skórze i wchłania. Świetnie sprawdzi się on u każdego, kto zmaga się ze skórą suchą, wrażliwą, skłonną do podrażnień, wspaniałe nawilża, odżywia i zmiękcza moją skórę, ale także wygładza. Ja stosuję go po kąpieli, pięknie koi, chroni skórę, zachwyca też zapachem, to delikatna woń orzechowo-owocowa. Krem jest po prostu boski!


Coslys - Topniejący scrub do ciała z wyciągiem ze słodkich migdałów
Kocham wszelakie skruby i peelingi, które pielęgnując skórę, jednocześnie złuszczają skórę i pobudzają ja do krążenie. Topniejący scrub do ciała Coslys, to świetny kosmetyk na koniec lata, unikalny, ze świetnym składem. Jest to certyfikowany kosmetyk, pełen cudów, w składzie mamy tu olej z nasion słonecznika, puder ryżowy, olej z orzechów laskowych, ekstrakt z arniki, ze słodkich migdałów, czy witaminę E. Scrub mieszka w poręcznej tubie 150 ml, kosmetyk wydobywamy bez problemu, zawsze ilość, taką, jaką potrzebujemy do jednorazowego zużycia. Ma on gęstą, przezroczystą konsystencję z drobinami ryżowymi i solą, wspaniale masuje skórę, oczyszcza, wygładza, skłania do regeneracji i nawilża, po spłukaniu ciała wodą, pozostawia moją skórę nawilżoną, która zachwyca gładkością. Po kontakcie z wodą, scrub zamienia się w mleczko, co uprzyjemnia jego stosowanie. Świetny, naturalny cud do pielęgnacji ciała.

 
Coslys - Naprawczy krem do rąk z wyciągiem ze słodkich migdałów
Nasze dłonie latem, narażone są nie tylko na słońce, ale też na działanie innych czynników zewnętrznych, trzeba je zatem prawidłowo pielęgnować. Naprawczy krem do rąk z wyciągiem ze słodkich migdałów, umieszczono w tubeczce, mieszczącej 50 ml kremu. Na tubce, odnajdziemy skład i informacje na temat kosmetyku. Krem Coslys, wspaniale się u mnie sprawdza, jest idealny do torebki, polubią go każde dłonie. Zawiera organiczne słodkie migdały prosto z Prowansji, olej ze słonecznika, masło shea, olej z orzechów laskowych, czy ekstrakt z aloesu, składniki te łączą trio, o którym dziś u mnie czytacie. Funkcją kremu, jest ochrona, odżywienie, ale także nawilżenie i zmiękczenie skóry naszych dłoni. Kremik szybko wchłania się, pozostawiając dłonie mięciutkie i gładkie, ma aksamitną konsystencję i wspaniały, otulający zapach. 
Całe trio zachwyca mnie od a do z, warto poznać te kosmetyki i zakochać się w migdałowej odsłonie Coslys! Znacie te kosmetyki?






wtorek, 13 sierpnia 2019

Wspieraj ze mną WWF - Sóweczka - najmniejsza sowa w Polsce i całej Europie potrzebuje Twojej pomocy!

Od kilku już miesięcy, jestem częścią akcji WWF, dotyczącej Sóweczki, czyli najmniejszej sowy w Polsce i całej Europie. Sóweczki są niestety zagrożone całkowitym wyginięciem, okrutne działania człowieka, takie jak wycinka lasów, należących do Puszczy Białowieskiej, Puszczy Karpackiej i innych, starych drzewostanów, doprowadziły do tego, iż Sóweczki nie mają dobrego życia i szansy na rozmnażanie, człowiek wciąż niszczy ich naturalne środowisko.  


Sóweczka, jest niewiele większa od wróbla, ma bardzo cichy lot, jest sową, a jej nazwa pochodzi właśnie od jej małych gabarytów. Dziuple Sóweczek nie przekraczają 5 centymetrów, a pisklęta opuszczają dziuplę po już 4 tygodniach, przez miesiąc opiekę nad nimi sprawuje samiec Sóweczki.
 WWF, to jedna z największych na świecie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego, chce ona ratować tenże zagrożony gatunek, trzeba stworzyć Sóweczce dobre warunki do życia oraz edukować społeczeństwo o tym, jak ważny jest las, dom sówki i jego ochrona. 

Pomóżmy więc Sóweczce, POD TYM LINKIEM jest taka możliwość, datek, można także przekazać za pomocą poniższych banerów. Pomóżmy z WWF!




sobota, 10 sierpnia 2019

Przepiękny i intrygujący damski zapach na lato - NOU Peony – Uwodzicielska woda perfumowana z kategorii kwiatowej!

Jakie zapachy perfum wybieracie latem? Ja zdecydowanie stawiam na kwiatowe, kobiece, świeże, czasem nawet nieco słodkie wonie. Dziś u mnie przepiękny zapach, który pokochałam podczas ostatnich, ciepłych dni, oto damska woda perfumowana marki Nou – Peony.


Oczywiście zapachy, jakie wybieramy zależą zawsze od naszych, osobistych preferencji, zaś według mnie istnieją wonie, które spodobają się zdecydowanej większości, do takiej właśnie grupy należy Nou Peony, to bardzo uniwersalna, kwiatowa woń, obok której większość z nas nie przejdzie obojętnie. Woda perfumowana Peony, przyciągnie Wasze oko pięknym, klasycznym designem, otrzymujemy ją w eleganckim, czarnym, dobrze zabezpieczonym kartoniku z kwiatowymi grafikami, zaś sam poręczny flakon zachwyca klasyczną oprawą i buteleczką (50 ml) z dobrze spełniającym swą funkcję atomizerem. Stacjonarnie zakupicie ją bez problemu w Rossmannie.



Nou Peony, należy do zapachów klasycznych, kwiatowych, ponadczasowych. Woń jest głęboka, intrygująca i naprawdę przepiękna. Nie jest to zapach jednoliniowy, rozkwita bukietem zapachów, intryguje, wciąga i rozwija się na skórze, tak, jak lubię. Nutę głowy, gra tu poranna rosa, płatki róż, czarny pieprz, nutę serca zaś róża, piwonia, a bazą jest piżmo, drzewo cedrowe i paczula. Zapach uwodzi, orientalnie zachwyca, a jednocześnie jest bardzo kobiecy i unoszący. Jest trwały i świetnie utrzymuje się zarówno na skórze, jak i na ubraniach. Poznajcie go koniecznie, to wspaniały zapach zarówno na co dzień, ale też na cudowny na wieczór, elegancką kolację, czy letnie szaleństwa, unikalna woń, w której można się zakochać. Znacie zapachy Nou?


piątek, 9 sierpnia 2019

Gorące nowości Wydawnictwa Czarna Owca – Mroczny kryminał sensacyjny, czy współczesna literatura piękna i rodzinna saga - Piąta ofiara - J. D. Barker oraz Bella Germania - Daniel Speck

Druga połowa lata, to wbrew pozorom, naprawdę świetny czas na powieściowe nowości. Wydawnictwo Czarna Owca 31 lipca spod swych skrzydeł wypuściło dwie, świetne książki, o których dziś więcej u mnie. Są to obszerne, wciągające pozycje, wprost idealne na urlop, wakacje i wolny czas. Jestem ciekawa cóż wybieracie? Mroczny kryminał sensacyjny, czy współczesną literaturę piękną i rodzinną sagę? Zapraszam do mych recenzji!


Piąta ofiara - J. D. Barker
 Premiera: 31 lipca 2019
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tytuł oryginalny: The Fifth To Die
Seria: Sam Porter - Tom 2
Tłumaczenie: Agata Ostrowska
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 560

Pozwólcie, iż zacznę od książki, która zdecydowanie spowodowała szybsze bicie mego serca. Piąta ofiara, to powieść będąca kontynuacją bestsellerowej Czwartej Małpy, której niestety nie miałam okazji przeczytać, autorem książki jest J. D. Barker. To drugi tom cyklu Sam Porter, na końcu książki, zapowiadana jest kolejna część serii. Jest to mój pierwszy raz z autorem, Jonathan Dylan Barker, mieszka w Pensylwanii, uwodzi on czytelnika płynnym, przystępnym językiem, niesamowicie, sprytnie i idealnie skrojona fabułą i ciekawymi bohaterami. Jego książki porównuje się do największych dzieł Kinga, czy Koontza, zatem byłam naprawdę ciekawa tytuły Piąta ofiara i choć z bolejącym sercem, iż nie znam hitu Czwartej Małpy, przystąpiłam do pochłaniania nowości. Książka skusi na półkach księgarni maniaków ciemnych zakamarków literatury, świetną okładką, na której widnieje przerażający odcisk dłoni. Sięgnijcie po nią koniecznie, naprawdę warto, koniecznie jeśli kochacie rasowe kryminały. Czego zatem można spodziewać się czytając książkę? Detektyw Sam Porter ponownie wkracza do akcji. Przenosimy się do Chicago, gdzie panuje okrutna, bardzo mroźna zima, to tu pod taflą lodu na jeziorze, znalezione zostaje ludzkie ciało. Okazuje się, iż denatką jest zaginiona niedawno nastolatka Ella Reynolds. Sytuacja owiana jest wieloma tajemnicami, bowiem jezioro zamarzło już dłuższy czas temu, zaś dziewczyna zaginęła niedawno, znalezione zaś ciało ubrane jest w rzeczy innej, zaginionej także dziewczyny. Sprawę prowadzi Porter, z typowym dla siebie stuprocentowym poświęceniem i obsesyjną manią chęci dojścia do seryjnego mordercy i rozwikłania niedopowiedzeń. Świetna fabuła, książkowe wow, wciąga, akcja mknie, jak szalona, dla mroczniaków kryminalno-sensacyjnych, to pozycja absolutnie obowiązkowa. Koniecznie muszę nadrobić Czwartą Małpę.


Bella Germania - Daniel Speck
Premiera: 31 lipca 2019
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tytuł oryginalny: Bella Germania
Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 640

Bella Germania, to powieść, której autorem jest Daniel Speck, jest to moje pierwsze spotkanie z autorem, który studiował historię filmu w Monachium i w Rzymie, tam tez mieszkał, jest on autorem wielu scenariuszy filmowych, w swych książkach porusza tematykę kulturową, a inspiracji dostarczają mu ludzie, których spotyka podczas licznych podróży. Jako polonistka, bardzo doceniam współczesną literaturę piękną i z przyjemnością sięgam po tak wspaniale napisane powieści. Bella Germania, zdobyła popularność pośród niemieckich czytelników, mam nadzieję, iż u nas także zyska grono zachwyconych fanów. Jest to saga rodzinna, opisująca wydarzenia dotyczące wielopokoleniowej rodziny, mamy zatem wzloty, upadki, dramaty, całą paletę życiowych wypadków i ludzkich uczuć. W roku 2014, Julia, poznając Vincenta, dowiaduje się, iż jest on jej dziadkiem. Powiedział, że jest moim dziadkiem. Mówił, że mu uwierzę, jeśli tylko zgodzę się wysłuchać jego opowieści. (…) Tak zaczynamy powieść, fabuła wciąga momentalnie, a książkę pochłania się ekspresowo, niechaj nie zraża Was jej spora objętość. Poznajemy historię z 1954 roku, młody Vincent Schlewitz rusza w podróż z Monachium do Mediolanu, spotyka piękną i intrygującą Giuliettę Marconi i zakochuje się bez reszty, jednak życie nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Giulietta, Twoja babcia, była najcenniejszym darem, jaki życie mi ofiarowało. Bella Germania, to jedna z tych książek, które sprawiają najczystszą przyjemność z czytania, mnogość ciekawych, rodzinnych i historycznych wątków, piękne opisy, zmyślne dialogi, to współczesna literatura piękna na najwyższym poziomie. Jestem urzeczona i totalnie zachwycona, Wam polecam tę książkę z całego serca!


wtorek, 6 sierpnia 2019

Moje ulubione kosmetyki marki Allerco – Apteczne emolienty do skóry suchej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergii – Krem nawilżający i natłuszczający, balsam do ciała, żel myjący oraz boska emulsja do kąpieli!

Kosmetyki Allerco skradły mi serce już jakiś czas temu, polubiłam je za delikatność i efekty, jakie dają. Latem, ale także w ciągu całego roku, alergicy, do których i ja należę, mają często problem z doborem odpowiednich produktów do pielęgnacji, a cudeńka polskiej marki Allerco, upolować można od ręki w aptekach. Wszystkie te kosmetyki, to świetne emolienty do skóry suchej, wrażliwej, atopowej, skłonnej do podrażnień i alergii, zawierają one opatentowaną Molekułę Regen 7, jest to czynna, fizjologiczna substancja pochodzenia witaminowego, jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP, zawierająca między innymi wyciągi z algi brunatnej. Pośród całego asortymentu Allerco, znalazłam moje hity, są to oba kremy emolientowe, czyli krem nawilżający i krem natłuszczający, cudowny balsam do ciała, żel oraz ulubieniec w postaci emulsji do kąpieli. Koniecznie poznajcie je bliżej!


Allerco - Krem emolientowy nawilżający oraz natłuszczający
Kremy Allerco można zakupić w dwóch wersjach, nawilżającej oraz natłuszczającej. Ja uwielbiam oba, to wielofunkcyjne kosmetyki, które stosuję nie tylko do twarzy, ale też do szczególnie suchych miejsc na ciele, idealne są do skóry wrażliwej, atopowej, skłonnej do podrażnień i alergii, polecane są także dla dzieci i niemowląt, to bezpieczne i wszechstronne cudeńka, nie zawierające żadnych substancji zapachowych, czy barwników, w składzie obu kremów, mamy typową dla marki Molekułę Regen 7 i emolienty takie jak masło shea, olej sojowy, olej canola, olej jojoba, wosk pszczeli, palmitynian izopropylu, ester propylowo-heptylowy kwasu kaprylowego i węglan dikaprylowy, w składzie jest także witamina E, alantoina, czy roślinna gliceryna. Przy mojej skórze mieszanej, w kierunku suchej, oba sprawdzają się na medal, są wydajne, mają miękką konsystencję i ładnie rozprowadzają się po skórze. Kremy mieszczą się w poręcznej, pionowej tubce (75 ml), którą dodatkowo umieszczono w bogaty w informacje kartonik wraz z ulotką. Krem nawilżający ma nieco lżejszą formułę, zaś natłuszczający, to bogaty i treściwy krem, dający świetne efekty nawilżenia i ochrony. Kremy wygładzają i zmiękczają skórę, działając kojąco. Stosuję je codziennie, nawilżający, to doskonały kosmetyk pod makijaż, zaś natłuszczający polecam na noc, ale stosuję go też jako maskę, nakładając grubszą jego warstwę. Polecam zdecydowanie oba!



Allerco - Balsam do ciała
Balsam do ciała Allerco, jest idealnym kosmetykiem dla alergików, jest bardzo delikatny i ma ciekawy, apteczny skład. Otrzymujemy go w białej butelce, zawierającej 250 ml kosmetyku, zapakowanej dodatkowo w kartonik. Kosmetyk zawiera Molekułę Regen7, emolienty, w tym węglan dikaprylowy, wyciąg z liści kopernicji, glicerydy kwasów tłuszczowych oleju palmowego, pochodne kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, witaminę E i glicerynę. Balsam świetnie sprawdzi się u każdego, kto zmaga się ze skórą suchą, wrażliwą, atopową, skłonną do podrażnień i alergii. Doskonale nawilża, odżywia i zmiękcza moją skórę, pięknie także wygładza. Ja lubię go stosować po kąpieli, to bardzo przyjemny kosmetyk o kremowej, delikatnej, leciutkiej, białej konsystencji, który momentalnie się wchłania, nawilża i natłuszcza. Chroni skórę, doskonały także po depilacji, ale tez przyda się Wam podczas wakacji, latem, po każdej ekspozycji na słońce, kojąc pięknie skórę. 


Allerco – Żel myjący
Jeden z lepszych żeli aptecznych, jakie miałam, idealny dla alergików, osób z AZS, ze skóra bardzo suchą. Świetny pod prysznic, jak i do kąpieli w wannie, jest bardzo delikatny, pięknie oczyszcza i odświeża, zapewniając skórze fizjologiczne pH. Mieszka w praktycznej tubie (200 ml), zapakowanej dodatkowo w firmowy kartonik z ulotką. W jego składzie widnieje Molekuła Regen 7, nie ma tu żadnych substancji zapachowych, barwników, żel nie zawiera mydła, zaś mamy tu emolienty, takie jak wyciąg z lnu, biolin, glicerynę, czy wyciąg z jabłek. Żel zawiera delikatne składniki myjące, które nie wysuszają, nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry, oczyszcza i myje, tworząc lekką piankę. To świetny kosmetyk dla każdego, dla całej rodziny, także dla dzieci i niemowląt od pierwszych dni życia.


Allerco – Emulsja do kąpieli
Mój totalny hicior, bardzo ciekawy i innowacyjny kosmetyk przeznaczony do kąpieli. Wspaniale nawilża skórę, działając jednocześnie ochronnie. Nie ukrywam, iż emulsja skradła mi serce, jest lekka i delikatna, nie podrażnia skóry, myje i nie wysusza skóry. Nie ma tu składników drażniących, zaś bardzo delikatne składniki myjące, które ładnie oczyszczają i zachowują naturalne ph skóry, co ważne jest szczególnie u mnie, przy mojej skłonnej do przesuszeń skórze. Emulsja (buteleczka 400 ml), pozostawia moją skórę bardzo nawilżoną i miękką, naprawdę sprawdza się znakomicie. Ma kremową, mleczną wręcz konsystencję w białym kolorze, doskonale rozprowadza się po ciele, zachwyca mnie jej delikatność, a jednocześnie skuteczność. To świetny kosmetyk zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, można ją stosować już od pierwszego dnia życia. W składzie odnaleźć można oczywiście Molekułę Regen 7, emolienty, w tym cenny olej makadamia, trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego, witaminę E i glicerynę. Koniecznie poszukajcie jej w aptece!



Znacie Allerco? Macie wśród tych kosmetyków swoje hity?
 


poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Chyba umieram! Dr Christopher Kelly i Dr Marc Eisenberg - Wydawnictwo Insignis – Bestseller - Panikować czy wyluzować? Twoje objawy, co robić dalej? Biblia hipochondryka!

Wy też, gdy źle się poczujecie, boli Was głowa, szyja, brzuch, po prawej stronie, może po lewej, nogi puchną, a możne w zły stanie jest skóra, włosy, do tego kłuje w klatce piersiowej, wskakujecie szybko na internet i wyszukujecie dolegliwości i chorób? Zamiast do Google, sięgnijcie po tę książkę!

 
Chyba umieram!
Dr Christopher Kelly i Dr Marc Eisenberg
Tytuł oryginalny: Am I Dying?!
Tłumaczenie: Urszula Gardner
Premiera: 5 czerwca 2019
Wydawnictwo: Insignis
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 444



Książkę Chyba umieram! Napisało dwóch nowojorskich lekarzy, Dr Christopher Kelly i Dr Marc Eisenberg. Jest to świetne kompendium, kompletny przewodnik po dolegliwościach i objawach, które najczęściej dotykają człowieka. Książka radzi szybko i skutecznie, co robić dalej, czy ból i dolegliwości, jakie nam dokuczają, wymagają szybkiej reakcji, paniki, konsultacji lekarskiej, czy też należy się uspokoić i pomału rozwiązać zdrowotny problem. Jest to łatwy i praktyczny sposób, z pewnością bardziej adekwatny, niż buszowanie po internecie i wyszukiwanie sobie mnóstwa chorób. To jakby biblia hipochondryka, który drzemie w każdym z nas, utrzymana w świetnym, lekkim i humorystycznym stylu z przymrużeniem oka. Dr Christopher Kelly i Dr Marc Eisenberg, to kardiolodzy z mnóstwem osiągnięć, leczą już wiele lat i obserwują pacjentów, książką tą pokazuję, iż nie zawsze nasze Chyba umieram! oznacza dla nas katastrofę, warto zapoznać się z objawami i dokładnie sprawdzić, czy na pewno każdej sytuacji musimy od razu jechać na SOR. Dzięki książce wykonamy własną, samodzielną diagnozę, którą potem oczywiście musi ocenić lekarz. Książka jest doskonale wydana, bardzo praktyczny i wizualnie przystępny układ podzielony na części: głowa, szyja, klatka piersiowa, plecy, brzuch, części intymne, ręce, nogi, skóra, włosy, pozwala szybko odnaleźć się w objawach, które następnie precyzujemy. Dzięki książce dowiemy się, iż nie każdy ból głowy, to powód do paniki, a kiedy zaś zadzwonić niezwłocznie na pogotowie, by uratować swoje życie. Myślę, że Chyba umieram! powinno znaleźć się absolutnie każdym domu, dbajmy o zdrowie i obserwujmy z głową objawy, korzystając z wiedzy lekarzy!
 


sobota, 3 sierpnia 2019

Absolutnie genialny debiut – Mroczny thriller - Furie - Katie Lowe - Wydawnictwo Czarna Owca – Czarna magia, okultyzm, czarownice i morderstwo!

Uwielbiam książkowe debiuty, jest w nich często magia i nieco dziewicza, pisarska iskra, która często ujmuje mnie podczas czytania. Dziś u mnie o debiutanckiej powieści Katie Lowe, zatytułowanej Furie.


Furie - Katie Lowe
 Premiera: 24 kwietnia 2019
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tytuł oryginalny: The Furies
Tłumaczenie: Aga Zano
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 400



Katie Lowe mieszka w Worcester w Wielkiej Brytanii, jest absolwentką Uniwersytetu w Birmingham, w bieżącym roku, zaczęła pisać doktorat o kobiecej wściekłości w literaturze modernistycznej, oprócz tego prowadzi bloga Fat Girl PhD i pisze teksty poruszające między innymi tematykę feminizmu i zdrowia. Już w zapowiedziach, zwróciłam uwagę na Furie, bowiem należę do zdeklarowanych miłośników mrocznych zakamarków literatury. Powieść zdobi ciekawa i intrygująca okładka, nie przeoczcie tej książki w księgarni i koniecznie sięgnijcie po nią, jeśli szukacie dobrego i oryginalnego, klimatycznego kryminału z nutą thrillera.
 

 
Violet przeżyła wypadek samochodowy, zaś straciła w nim młodszą siostrę oraz ojca, jej matka nie radzi sobie, popada w depresyjne rejony, ona zaś wychowana w specyficznej społeczności, pomimo kompleksów, pragnie innego życia, typowego dla nastolatki. Dzięki finansowej dawce z ubezpieczenia, dziewczyna rozpoczyna naukę w prywatnej szkole Elm Hollow. Stara się o względy nowych przyjaciółek, szuka znajomych i tu pojawia się szybko pewna siebie, intrygująca i tajemnicza Robin, z którą Violet spędza mnóstwo czasu, poznaje też Alex i Grace. Powieść jest naprawdę dość mroczna, wszystko owiane jest tu nutą sekretu, ciemnej magii i niedopowiedzeń. Dowiadujemy się, iż w kampusie w siedemnastym wieku, obywały się procesy czarownic, do tego jedna z nauczycielek – Annabel, prowadzi tajemną, elitarną grupę, do której również Violet zostaje zaproszona. Już początek powieść przynosi nam informację o martwym ciele dziewczyny, znalezionej na terenie szkoły, ona także należała do owego stowarzyszenia i była bardzo podobna do Violet. Czym jest przyjaźń w nastoletnim, żeńskim wydaniu? Dlaczego popełniono morderstwo i kto zabił? Powieść przesiąknięta jest czarną, kobiecą magią, mrokiem, okultyzmem, owiana wszechobecną tajemnicą, na którą warto czekać, polecam bardzo klimatyczne Furie, to doskonały debiut i absolutnie doskonała lektura na drugą część lata! 



wtorek, 30 lipca 2019

Moje kosmetyczne odkrycia lata – Image Skincare – Ormedic Delikatny preparat oczyszczający oraz Iluma Luksusowy puder złuszczający i rozjaśniający skórę – Duet wart grzechu!

Upalnie lato trwa w najlepsze, słońce raczy nas promieniami słonecznymi, do tego dochodzi gorące powietrze, mam nadzieję, że w ten szczególny czas, dobrze dbacie o skórę, która potrzebuje teraz specjalnej troski i dokładnego oczyszczania. W mojej letniej pielęgnacji, zagościło sporo kosmetycznych perełek, wśród nich znalazł się wspaniały duecik, o którym u mnie więcej dziś!


Delikatny preparat oczyszczający marki Image Skincare z linii Ormedic oraz Iluma Luksusowy puder złuszczający i rozjaśniający skórę, to dwa skarby, które stały się dla mnie hitem ostatnich tygodni, cudeńka te, zakupicie w sklepie topestetic, który zawsze polecam Wam bardzo, to naprawdę świetne miejsce na letnie zakupy, zawsze otrzymacie tu najwyższej jakości produkty i dermokosmetyki, zarówno do pielęgnacji całego ciała, jak i makijażu. Sporą gamą kusi tu marka Image Skincare, której laboratorium mieści się w Palm Beach na Florydzie. Receptury skarbów spod skrzydeł Image Skincare, powstają we współpracy dermatologów, lekarzy i kosmetologów, a ich składniki aktywne zostały dobrane tak, by docierać w najgłębsze warstwy naskórka, gdyż przecież właśnie to gwarantuję najwyższą skuteczność używanych przez nas kosmetyków. Image Skincare, to piękne, luksusowe kosmetyki free cruelty, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę. Ja jestem zakochana i z pewnością sięgnę po kolejne produkty tejże marki.


Image Skincare – Ormedic - Delikatny preparat oczyszczający -  
Delikatny preparat oczyszczający Image Skincare, pochodzi z nagradzanej linii Ormedic, która bazuje na najczystszych składnikach organicznych, mamy tu cenny i kojący aloes, ale też inne ekstrakty roślinne i polipeptydy. Formuła preparatu, pozbawiona jest substancji chemicznych, kwasów i parabenów. W składzie widnieje organiczny ekstrakt z liści aloesu, organiczny ekstrakt z zielonej herbaty, organiczny ekstrakt z rumianku, żywokostu, owsa, arniki górskiej, czy nagietka, mamy tu też łagodzący pantnenol. Są tu same łagodne składniki, które nie naruszają naturalnej bariery skóry, preparat oczyszcza, a jednocześnie nadaje skórze głębokiego nawilżenia i odżywienia, wygładza i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Pięknie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu, działa delikatnie, nie podrażnia i nie uczula, nawet bardzo suchej, wrażliwej czy też skłonnej do alergii skóry. Jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej, sprawdza się u mnie na medal. Otrzymujemy go w smukłej, poręcznej buteleczce (177 ml) z zamknięciem typu press, to dobre rozwiązanie w przypadku produktów codziennego użytku, preparat wydobywamy szybko i bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy zaaplikować. Schludny, bardzo estetyczny design opakowania, uprzyjemnia wizualny odbiór kosmetyku, na buteleczce mamy oczywiście informacje i skład preparatu. Ma on przezroczystą, ultra lekką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze podczas mycia i masowania twarzy, do tego jest bardzo wydajny, pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Na szczególną uwagę, zasługuje także przepiękny zapach preparatu, to świeża woń, owocowa, uniezwykla, wręcz idealna na lato. Naprawdę pokochałam ten kosmetyk, Balancing Facial Cleanser Image Skincare, to mój hit i strzał w dziesiątkę.

 
Image Skincare - Iluma - Luksusowy puder złuszczający i rozjaśniający skórę - Intense Brightening Exfoliating Powder
Jestem typowym, słowiańskim bladziochem, mam bardzo jasną cerę i zawsze wybieram najjaśniejsze odcienie podkładów. Latem, choć nigdy nie opalam się, unikam słońca i stosuję wysoką ochronę 50 SPF, słonko chcąc nie chcąc muśnie promieniami moją skórę, nieco nadając jej innego odcienia, tu z pomocą przychodzi mój puder Iluma. To luksusowy kosmetyk o przeboskim, pudrowym zapachu, który złuszcza, wygładza naskórek, dodatkowo działając antystarzeniowo. Polecam go stosować nie tylko do twarzy, ale też do ciała, pięknie rozświetla, rozjaśnia, doskonale przygotowuje skórę do serum i kremu, bez problemu można go stosować codziennie, to delikatny kosmetyk z mikro-granulkami o ładnym składzie, mamy tu puder z mleka kokosowego,  ryż, enzymy z dyni, papainę, proteiny z serwatki, kwas mlekowy, ekstrakty z lukrecji, zielonej herbaty, czy bromelinę. Świetny kosmetyk do każdego rodzaju skóry, u mnie sprawdza się znakomicie, jak zatem go używam? Bardzo małą ilość pudru wysypuję na uprzednio zwilżoną dłoń, drugą dłonią pocieram, tak, by wytworzyła się mała pianka, wówczas masuję skórę, pobudzając krążenie, wygładzając ją i odżywając. Taki zabieg z powodzeniem można wykonywać zarówno rankiem, jak i podczas wieczornego rytuału oczyszczającego. Innowacyjny, intrygujący, wspaniały kosmetyk, musicie go poznać. 
Znacie cuda Image Skincare?


poniedziałek, 29 lipca 2019

Mój hit! Naturalne wspomaganie organizmu certyfikowanymi preparatami Super Diet – Roślinna moc w szklanych ampułkach – detoksykacja Drainaflore Detox oraz wyszczuplanie Cellimine!

Jak z pewnością wiecie, jestem zwolenniczką naturalnego wspomagania organizmu dobrymi składowo produktami, u mnie obecnie jest to kilka preparatów, którym ufam, do nich właśnie dołączył ciekawy duet certyfikowanych suplementów, złożonych wyłącznie z naturalnych, roślinnych składników!


Super Diet to znane na całym świecie i renomowane laboratorium pochodzące z Francji. Oba cuda, od razu skradły moje serce, zarówno Drainaflore Detox, jak i Cellimine, możecie zakupić w świetnym, polecanym przeze mnie sklepie topestetic, gdzie skusi Was spory asortyment zdrowych, naturalnych suplementów, ale zawsze polecam też oczywiście polować tu na perełki wśród przeogromnej gamy dermokosmetyków. Jak wiecie nasze piękno płynie także od środka, dlatego zawsze dbam, by preparaty, które stosuję, były bezpieczne i zdrowe, ampułki Super Diet, są certyfikowane AB, czyli Agriculture Biologique oraz słynnym zielonym listkiem. Marka posiada status laboratorium farmaceutycznego popartego certyfikatem GMP, status ten uzyskują jednie firmy produkujące z surowców naturalnego pochodzenia i 100% organicznych. Super Diet, to także certyfikat Ecocert, zatem mamy tu pewność, iż 95% surowców wchodzących w skład ich produktów, jest pochodzenia naturalnego z ekologicznych upraw. To piękne, bio-naturalne i roślinne wyciągi, bez sztucznych dodatków, cenne dla naszego zdrowia, tworzone za pomocą metody podwójnej ekstrakcji. Co ważne codzienne dawki, nie są opakowanie w plastikowe tubki, zaś w szklane ampułki, które ułamujemy przy spożywaniu, zaś ciemne szkło, pozwala zachować świeżość, a my nie generujemy kolejnych, plastikowych śmieci. 


Super Diet - Drainaflore Detox
Zdradzę Wam, ze pokochałam te ampułki, mają boski skład i dają świetne efekty! Opakowanie zawiera 20 ampułek po 15 ml, należy przyjmować jedna ampułkę dziennie i nie przekraczaj tejże dawki. Skład Drainaflore Detox, to totalne bogactwo roślinnych cudów, mamy tu ekstrakt z liści ślazu dzikiego, wodny ekstrakt z kłącza perzu właściwego, liści rozmarynu, korzenia cykorii, fiołka, macierzanki, wodne i suche wyciągi z brzozy, łopianu, jesionu wyniosłego, kwiatów wiązówki błotnej, skoncentrowany sok ze śliwki, sok z Winogron, sok z czarnego bzu oraz sok z aloesu. Skład zachwyca, po prostu zachwyca! Przyjmowanie Drainaflore Detox, to roślinny detoks, lepsze funkcjonowanie jelit, które są naszym drugim mózgiem, ale też nerek i wątroby. Preparat to ekskluzywna i naturalna ochrona naszego układu moczowego, oddechowego, wspomaga trawienie, ale też pomaga utrzymać świetny wygląd skóry, oczyszczając nas z toksyn. Dla mnie to totalny hit, polecam te piękne ampułki każdemu, kto chce oczyścić swój organizm i dać mu solidną dawkę naturalnej mocy.


Super Diet – Cellimine
Cellimine, to także wspaniałe ampułki, w których znajdziemy mnogość składników, które wyszczuplają, pomagając nam w walce ze zbędnymi kilogramami, mamy tu wodny ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z brzozy, ekstrakt z wiązówki, wyciąg z liści winogron, ocet jabłkowy, koncentrat soku jabłkowego, koncentrat soku cytrynowego, czy olejek cytrynowy. To idealny dobór roślinnych komponentów, które polecam podczas kuracji odchudzających, ale nie tylko, bowiem Cellimine wspomaga usuwanie nadmiaru wody i toksyn z organizmu, oczyszcza i detoksykuje. Cudeńko korzystnie wpływa na funkcjonowanie całego organizmu, pobudza krążenie krwi i przyspiesza przemianę. W przypadku Cellimine, można przyjmować nawet dwie ampułki dziennie, najlepiej podczas posiłku. Wspaniałe ampułki Super Diet, to bezpieczne i naturalne preparaty, warte inwestycji we własne zdrowie!