środa, 19 grudnia 2018

BodyBoom w świątecznej odsłonie - Peeling kawowy Ognisty duet Imbir i Pomarańcza + KOD dla Was na DARMOWY peeling!

W przedświątecznej gorączce, zapraszam Was na kawowo-pomarańczowo-imbrową przygodę, mmm… brzmi idealnie, prawda? W święta i w okresie zimowym, zawsze mam ochotę na kosmetyki z ukochanymi, otulającymi zapachami, a przecież nic tak nie rozpieszcza nas po zimnym, zabieganym dniu, jak domowe spa i kąpiel, pośród woni kawy, pomarańczy i imbiru. Taką woń bowiem ma mój dzisiejszy, kosmetyczny bohater - Peeling kawowy polskiej marki BodyBoom Ognisty duet Imbir i Pomarańcza. Mam dla Was niespodziankę od Mikołaja – przy zakupach w sklepie BodyBoom do 24 grudnia, wpiszcie kod FANKA – wówczas otrzymacie ZA DARMO właśnie ten peeling Imbir i Pomarańcza!

 
Peeling to prawdziwa uczta dla ciała i zmysłów, jest on mieszanką wspaniałych składników, należy do miłych zdzieraczków, skóra po jego użyciu jest gładka, miękka, nawilżona, odżywiona i ma piękny zapach. Sercem peelingu jest oczywiście aromatyczna kawa, czysta, wysokiej jakości, jest to peeling cukrowo-solny, zatem odnajdziemy tu brązowy cukier, ale również drobinki różowej soli himalajskiej, peeling bogaty jest także w puder kakaowy, olej makadamia, olej arganowy, olej ze słodkich migdałów oraz witaminę E. Kawa ma zbawienne działanie na nasza skórę, zawiera kofeinę, która rozbija tkankę tłuszczową, likwiduje cellulit, poprawia krążenie, ujędrnia naskórek, dodatkowo działa przeciwstarzeniowo i wygładzająco. Brązowy cukier i sól, odpowiadają za złuszczanie naskórka, oczyszczają i wygładzają go, pobudzając skórę do odbudowy, a dzięki olejom, peeling zmiękcza ją, odżywia, nawilża. Nakładam go prosto na zwilżoną wodą skórę, okrężnymi ruchami masuję ciało, rozkoszując się iście świątecznym zapachem. Lubicie peelingi kawowe? Jak Wasze przygotowania do świąt?




wtorek, 18 grudnia 2018

Luksusowy prezent kosmetyczny – Krem do twarzy na noc anti-age Beaute Pacifique - Paradoxe Night Creme – Ekskluzywny, medyczny dermokosmetyk, czy jest wart swej ceny?

U Was za oknem tez śnieg? To już ostatni dzwonek, by zaopatrzyć się w prezenty pod choinkę dla naszych bliskich! Szukacie najlepszych podarunków kosmetycznych? Dobrze więc trafiliście, bowiem dziś u mnie prawdziwy, kosmetyczny skarb.


W mojej kosmetyczce, duńska marka Beaute Pacifique, zadebiutowała w postaci Paradoxe Eye Cream, który powalił mnie swym działaniem, na łopatki, świetnie sprawdził się także większy brat tegoż kosmetyku, czyli krem do twarzy na noc Paradoxe Night Creme. Beaute Pacifique, to naprawdę luksusowa i ekskluzywna marka, której bogaty asortyment, znajdziecie w świetnym, sprawdzonym, polecanym przeze mnie sklepie topestetic, w którym zdążycie jeszcze na ostatni dzwoneczek, zakupić świąteczne, kosmetyczne prezenty. Kuszą tu dermokosmetyki z całego świata, zarówno popularne marki, jak i ciekawostki kosmetyczne, którymi zaskoczycie obdarowanych. Krem Beaute Pacifique Paradoxe Night Creme, kosztuje 419,00 zł, zatem będzie to naprawdę kosmetyczny prezent na najwyższym poziomie, czy krem jest wart swej ceny? Zdecydowanie tak, to świetnej jakości dermokosmetyk, z medyczną jakością, mnogością aktywnych składników i gwarancją efektów działania, a warto inwestować w piękno i zdrowie swojej skóry. 


Anti Age Chilean Procyanidin Night Creme, to krem na noc, który działa, gdy śpimy, ciało odpoczywa, a skóra wówczas pracuje. Moja skóra 30+ mieszana w kierunku suchej, reaguje na niego genialnie, wchłania go i kocha z wzajemnością. Jest to skuteczny kosmetyk, który nie zawiedzie nawet bardzo wymagających klientek, po jego zastosowaniu, skóra rankiem jest dobrze wypielęgnowana, dobrze nawilżona i odżywiona. W jego składzie, znajdziemy naprawdę mnóstwo ciekawych składników, które robią wrażenie, jest tu olej z nasion winogron chilijskich, roślinny skwalan, ekstrakt z aloesu barbadoskiego, unikalny kompleks Refirming, wyciąg z korzenia lukrecji, octan tokoferolu, czyli witaminy E, urosolian sodu, oleadynian sodu, estry witaminy A, ekstrakt z liści przywrotnika, ekstrakt sojowy, ekstrakty z szanty zwyczajnej, lucerny, rzodkwi, ekstrakty z ostropestu, pszenicy, skrzypu, lukrecji, czy kwas hialuronowy. Krem działa przede wszystkim przeciwstarzeniowo, silnie nawilżająco, łagodząco, ale także chroni ją i wzmacnia naczynka. Polecam go nie tylko do cery, takiej, jak moja, mieszanej ze skłonnością do przesuszeń, ale także do cery cieniutkiej, wrażliwej, naczynkowej, skłonnej do zmarszczek, rumienia, potrzebującej uelastycznienia i szczególnej pielęgnacji. Kosmetyk mieści się w bardzo poręcznej, eleganckiej, granatowej tubce, mieszczącej aż 100 ml kremu, jest doskonale zabezpieczona przed otwarciem. Dodatkowo umieszczono ją w również granatowym kartoniku, z którego zasięgnąć można mnóstwa informacji o kosmetyku, w środku znajdziemy też pomocną ulotkę w języku polskim. Krem ma wspaniałą, kremową konsystencję w odcieniu jasno-różowo-beżowym, jest niezwykle wydajny, idealnie rozprowadza się po skórze, nie lepi się i szybciutko wchłania, zapach jest bardzo delikatny i higieniczny. Stosuję go codziennie, podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, warto aplikować go sumiennie, wówczas daje efekty, to naprawdę luksusowy, świetny kosmetyk, prawdziwa perełka do pielęgnacji twarzy, którą warto poznać samemu, bądź sprawić ten kosmetyczny skarb komuś szczególnemu na tegoroczne święta.

 

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Naturalny zestaw prezentowy idealny pod choinkę marki SO'BiO étic – Certyfikowany zestaw przeciwzmarszczkowy Précieux Argan – Boski duet krem do twarzy i krem pod oczy!

Dokładnie za tydzień zasiądziemy do wigilijnego stołu. Jeśli kompletujecie świąteczne prezenty, dziś przygotowałam coś specjalnie dla Was!


Kosmetyczne zestawy, to jeden z najpopularniejszych pomysłów na świąteczne prezenty. Warto jednak podarować bliskim kosmetyki najwyższej jakości, ekologiczne i naturalne. U mnie zawitał boski, arganowy zestaw SO'BiO étic, który będzie idealnym podarunkiem pod choinkę dla każdej osoby, która ceni kosmetyki wysokiej jakości, naturalne i certyfikowane. Warto też przekonać bliskich, iż właśnie wybór naturalnych kosmetyków, jest najlepszą dla skóry pielęgnacyjną opcją. Kosmetyki SO'BiO étic dostępne są internetowo, ale warto ich poszukać także stacjonarnie, dostępne są w sieci sklepów Organic Farma Zdrowia oraz w Drogeriach Natura, tam, gdzie obecny jest asortyment naturalnych kosmetyków. Ta francuska marka, zachwyca mnie od lat, kosmetyki SO'BiO étic, zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Kosmetyki te, powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio.



SO'BiO étic - Przeciwzmarszczkowy krem na dzień - 
Linia Précieux Argan
Zestaw SO'BiO étic warto mieć dla tego cudeńka, to świetny krem, który rozkochał mnie od razu po pierwszym użyciu. Pięknie nawilża, pielęgnuje, chroni i odżywia skórę, moja cera 30+ mieszana w kierunku suchej, jest nim zachwycona. Jest to skuteczny i wspaniały składowo kosmetyk, który z pewnością będzie wracał do mojej kosmetyczki, sprawdza się bowiem znakomicie, skóra jest dobrze wypielęgnowana, chroniona i dobrze nawilżona, co ważne działa on przede wszystkim przeciwzmarszczkowo. W składzie widnieje mnóstwo ciekawych, roślinnych składników aktywnych, naturalnych, mamy tu oczywiście wysoko ekologiczny olej arganowy, ale jest także hydrolat rumiankowy i inne roślinne oleje, widnieje tu także wosk uzyskiwany z młodych liści wilczomleczu, czyli wosk candelila, witaminę E czy kwas hialuronowy. Krem zatem prócz ochrony przeciwzmarszczkowej, zapewnia piękne nawilżenie, wzmocnienie skóry, łagodzi, jest idealny na zimę. Mieści się w pięknym i solidnym słoiczku (50 ml) ze szkła, dodatkowo umieszczono go w kartoniku, z którego zasięgnąć można mnóstwa informacji o kremie. W takim duecie, z kremikiem pod oczy, będzie doskonałym prezentem na zbliżające się święta. Ja pokochałam go też za kremową konsystencję, wspaniale rozprowadza się po skórze i szybciutko wchłania. Stosuję go codziennie rano, idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż, ale także podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego. Kolejne cudeńko kremowe tejże marki, które polecam z całego serca.

 
SO'BiO étic - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z olejkiem arganowym 5 w 1 - Linia Précieux Argan
Mam kilka ulubieńców wśród kremów pod oczy, zaś przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z olejkiem arganowym SO'BiO étic, zaskoczył mnie tak, że od razu dołączył do moich hitów. Krem otrzymujemy w pięknej tubeczce (15 ml), którą dodatkowo zapakowano w uroczy kartonik z przydatnymi informacjami. Skóra w okolicach oczu jest delikatna i często wrażliwa, także zawsze dobrze i skrzętnie wybieram kosmetyki, które używam w tych okolicach. Nakładam go po aplikacji kremu do twarzy. Kremik arganowy działa przeciwzmarszczkowo, dobrze łagodzi, nawilża, ujędrnia, ale również niweluje worki pod oczami i zasinienia. Sprawdzi się przy cerze starzejącej się, nawet bardzo wrażliwej i potrzebującej szczególnej opieki, zawiera bowiem naturalne składniki. Mamy tu także ekologiczny olej arganowy i rumiankową wodę, ale są tez algi, wyciąg z gryki, czy kwas hialuronowy. Ma on delikatną konsystencję i otulający, przyjemny zapach, nie obciąża skóry, ładnie się wchłania. Jeśli wymagacie dużo od kremów pod oczy, ten spełni wasze wymagania i wraz z kremem do twarzy, będzie świetnym towarzyszem codziennej pielęgnacji, którą warto także podarować na święta bliskim!



niedziela, 16 grudnia 2018

Książka na świąteczny prezent - Część 4 – Wydawnictwo Edipresse Książki – Tylko jeden wieczór - Krystyna Mirek oraz Pocztówki z Amsterdamu - Agnieszka Zakrzewska

Za siedem dni święta! Gorączka przedświąteczna odczuwalna jest już bardzo w zatłoczonych sklepach, księgarniach, w cukierniach, marketach, sklepach dla dzieci, ale także na licznych jarmarkach. Chcąc cały czas zachęcać Was do prezentów książkowych, tworzę na blogu serię Książka na świąteczny prezent. Dziś polecam Wam przepiękny duet powieści spod skrzydeł Wydawnictwa Edipresse Książki. Tylko jeden wieczór Krystyny Mirek oraz Pocztówki z Amsterdamu Agnieszki Zakrzewskiej, będą doskonałym podarunkiem dla każdej kobiety, dla mamy, babci, cioci, przyjaciółki, koleżanki z pracy, są to ciepłe, piękne, polskie powieści, które poruszą serca wrażliwych czytelniczek, miłośniczek współczesnej literatury obyczajowej, bliskiej każdej z nas. Podnośmy więc niechlubne statystyki czytelnictwa w Polsce, czytajmy i podarujmy pod choinkę książki naszym bliskim.


Tylko jeden wieczór - Krystyna Mirek
Premiera: 14 listopada 2018
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Oprawa: miękka
Ilość stron: 312
Czasem kusząca bajka okazuje się pułapką, a zwyczajne życie może stać się bajką. Zanurz się w świecie świątecznych emocji.
Jeśli istnieje idealna książka pod choinkę, to Tylko jeden wieczór Krystyny Mirek, nią właśnie jest! Powieść polskiej pisarki, przesiąknięta jest magią świąt, już okładka skusi Was w księgarni piękną oprawą z zimowym zdjęciem radosnej pary z prezentem ze złotymi gwiazdkami. Jest to już moje kolejne spotkanie z tą autorką, jeśli jesteście miłośnikami polskiej literatury obyczajowej, pisarka ta, na pewno jest Wam także doskonale znana, napisała bowiem już ponad dwadzieścia powieści, w których wielu czytelników odnajduje siebie samych, jej książki są pełne uczuć, przeróżnych sytuacji życiowych, trudnych wyborów, jakie dokonuje każdy człowiek, chyba w tym tkwi jej wielka siła i niewątpliwy, literacki sukces, jest mi bliska, bowiem, podobnie, jak ja jest polonistką, a jej książki nieustannie intrygują mnie, gdy tylko pojawiają się w zapowiedziach wydawniczych. Tylko jeden wieczór, to książkowy must have na grudniowy czas świąt, powieść zachwyci Was wciągająca, dobrze postępującą i doskonale skrojoną fabułą, przystępnym językiem, jest doskonale napisana. Nie można oderwać się od niej, szybko wchodząc w jej magiczny świat. Oto Amelia Diamond, popularna, serialowa aktorka, która przybierając pseudonim artystyczny, naprawdę nazywa się Sylwia Nowak. Sylwia pokładała własne życie według swoich zasad, nie brakuje jej pieniędzy, żyje w blasku fleszy, jest znana, podziwiana, piękna, do tego do dochodzi kochający mąż, cudowne dzieci i wymarzony, luksusowy dom. Wydawać by się mogło, iż kobieta obecnie wygrała życie, ale czy na pewno do końca tak jest? Czy bajka ta jest na wskroś prawdziwa? Co stanie się, gdy pseudo-kolorowa, bańka mydlana pęknie? Tradycyjnie bowiem życie skrywa trudne tajemnice z przeszłości. Zbliża się piękny, wymarzony okres świąteczny, na kolacji wigilijnej u Sylwii, pojawia się Julka, córka jej dawno nie widzianej, zmarłej siostry Marty. Powieść Krystyny Mirek, ponownie zachwyciła mnie świetną i ciekawą historią, życiowymi bohaterami z krwi i kości, z którymi czujemy wieź, jest to ciepła, przyjemna, piękna książka, którą polecam zdecydowanie na prezent dla bliskiej osoby, ale też po prostu – dla siebie.


Pocztówki z Amsterdamu - Agnieszka Zakrzewska
Premiera: 14 listopada 2018
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 400
… kiedy wspomnienia są kluczem do przyszłości…
W tym wypadku, jest to moje pierwsze spotkanie z autorką. Agnieszka Zakrzewska, to polska pisarka, która ma już za sobą powieść Do jutra w Amsterdamie, która poprzedza właśnie powieść Pocztówki z Amsterdamu. Pomimo, iż nie miałam okazji poznać pierwszej odsłony, z wielką przyjemnością pochłonęłam kontynuację, iście ekspresowo, dosłownie w dwa, grudniowe wieczorki z kawą zbożową w dłoni. Muszę obowiązkowo zwrócić Waszą uwagę na przecudnej urody okładkę tejże książki. Zachwyca kolorami, pastelami, ślicznym zdjęciem, totalnie przyciąga oko, nie przeoczcie jej w księgarni. O czym opowiada powieść Pocztówki z Amsterdamu? Od razu zdradzę, iż fabuła jest świetnie skonstruowana, wciąga i pozostawia cały czas czytelnika w książkowym świecie, tak, jak lubię. Agnieszka, to młoda, ładna dziewczyna, której złamano serce. Miłość okazała się być ciosem, zatem dziewczyna kieruje się do rodzinnego domu w Drawnie na Pojezierzu Pomorskim. Ponownie podejmuje pracę w redakcji miejscowej gazety i odświeża dawne przyjaźnie, wiele miejsce przywołuje tu wspomnienia, przypadkowo Agnieszka odkrywa także lokalną aferę, w jej rozwiązaniu pomaga jej Holender imieniem Johan. Myśli mącą jej przybywające pocztówki z Amsterdamu, któż śle je? Rozwiązanie tej zagadki leżało na wyciągnięcie ręki. Powieść Agnieszki Zakrzewskiej, jest ciepłą, piękną przygodą, pełną humoru, ciekawych rozwiązań fabularnych, które ani na moment nie nudzą czytelnika. Obie książki, zarówno Tylko jeden wieczór, jak i Pocztówki z Amsterdamu, będą pięknymi, książkowymi podarunkami na tegoroczne święta.

 

czwartek, 13 grudnia 2018

Genialne nowości Etja – Naturalne olejki eteryczne idealne na świąteczno-zimowy czas – Olejek oregano, lemongrasowy, z szałwii lekarskiej, pieprzowy, cytronelowy, kadzidłowy oraz imbirowy!

Olejki eteryczne, to naturalne, wspaniałe i bardzo wszechstronne produkty, które doceniam i kocham od lat.


Dziś u mnie genialne nowości Etja, które niedawno poszerzyły, niezwykle szeroki asortyment tejże polskiej, uwielbianej i polecanej przeze mnie firmy. W związku z nadchodzącymi świętami, polecam je zdecydowanie na prezenty, pod choinką, ucieszą na pewno zarówno miłośników naturalnej pielęgnacji, jak i aromaterapii oraz ciekawych zapachów, płynących z natury. Są to najwyższej jakości olejki, nieskazitelne i naturalnego pochodzenia, genialne do wszelkich kosmetyków diy, ale także do mieszanek z olejami, do całego ciała, wspaniale działają również leczniczo i prozdrowotnie w wielu dolegliwościach i spełniają funkcje aromaterapeutyczne. Olejki mieszkają w praktycznych, szklanych buteleczkach (10 ml) z białą nakrętką, a dokładna aplikacja olejku, po kropelce, jest możliwa, dzięki obecności plastikowej nakładki, która precyzyjnie pozwala nam dozować produkt wedle zapotrzebowania. Buteleczki zapakowano w kartoniki, z ulotką informacyjną, dzięki której bliższej zapoznamy się ze światem olejków eterycznych.


Olejek oregano
Niesamowity olejek, zawiera cenną, naturalną koncentrację karwakrolu i tymolu. Od razu przestrzegam Was, iż należy go stosować tylko w rozcieńczeniu. Przede wszystkim sprawdza się w leczeniu górnych dróg oddechowych, ułatwia odkrztuszanie, łagodzi kaszel, przeciwdziała przeziębieniom i grypie, zatem stosujcie go przy inhalacji. Poprawia też funkcjonowanie układu trawiennego, pobudzając wydzielanie żółci i łagodząc wzdęcia. Olejek ten, łagodzi bóle mięśniowe i stawowe. Dobrze jest dodać go w bardzo malutkiej ilości do kremu przeciwstarzeniowego, zawiera bowiem silne przeciwutleniacze. Dodajcie go do oleju bazowego i stosujcie do wzmocnienia ukrwienia skóry głowy, dzięki temu włosy szybciej rosną, są zdrowsze i grubsze. Świetny także do sauny i kąpieli!


Olejek lemongrasowy
Olejek, który otrzymywany jest z traw palczatki pogiętej. Ma on świetny, świeży, intensywny, cytrynowy zapach, który super sprawdzi się w aromaterapii, u mnie często gości w kominku zapachowym. Posiada on cenne właściwości przeciwreumatyczne, przeciwtrądzikowe, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne. Jest wielozadaniowym olejkiem, oczywiście świetny do inhalacji w chorobach górnych dróg oddechowych, ale także doceniam go przy zapaleniu zatok. Polecam go przy pielęgnacji cery trądzikowej, dodaj go do kremu, serum, bądź balsamu, działa bowiem antyseptycznie, przeciwgrzybicznie i przeciwzapalnie.


Olejek z szałwii lekarskiej
 Czekałam na ten olejek i byłam go bardzo ciekawa, otrzymywany jest z szałwii lekarskiej w procesie destylacji parą wodną. Ma piękny, nieco ostry, intrygujący zapach oraz antyseptyczne, dezodorujące, rozgrzewające,  przeciwzapalne, przeciwreumatyczne, regenerujące i ściągające działanie. Oczywiście genialny przy inhalacjach, ale także przy bólach mięśni i stawów. Polecany jest przy cerze tłustej i trądzikowej, bowiem reguluje wydzielanie łoju, można go wykorzystać w tym temacie, dodając go do toniku, kremy, bądź serum. Pomocny będzie także przy walce z cellulitem. Można z powodzeniem wykorzystać go także w płukankach do ust. 


Olejek pieprzowy
Intrygujący i unikalny olejek, otrzymywany z owoców rośliny pieprzu czarnego! Warto poznać ten niecodzienny olejek, ma on mnóstwo właściwości i ciekawe zastosowanie. Ma on działanie rozgrzewające, antyseptyczne, pobudzające i przeciwbólowe. Must have przy bólach stawów, mięsni, ale także przy zaburzeniach krążenia, polecam masaż z nim po mocnych treningach. Wiecie, że jest on często składnikiem perfum? Daje im oryginalną, korzenną, drzewną i ciepłą woń. Ciekawym faktem jest także jego działanie na naszą wydajność, olejek pieprzowy pobudza nas bowiem do działania. 


Olejek cytronelowy
Olejek pozyskiwany z łodyg oraz liści trawy cytrynowej, ma śliczny, naturalny, cytrusowy i mega świeży zapach. Ma on właściwości antygrzybiczne, antyseptyczne i odkażające, działa uspokajająco, łagodzi napięcia nerwowe, zatem idealny na stresy przedświątecznej gorączki. Boski do zimowego masażu, kąpieli, inhalacji zdrowotnej, do kominka zapachowego. Dobry dodatek do kosmetyków przeznaczonych do cery tłustej i trądzikowej. Z pewnością docenicie jego używcie przy domowych kosmetykach, wspaniale sprawdzi się przy tworzeniu mydeł, perfum, balsamów, maseł. Idealnym jego kompanem, jest olejek lemongrasowy, z którym najczęściej go łączę. 


Olejek kadzidłowy
Oj bardzo czekałam na tenże olejek, cieszę się, iż Etja wprowadziła go do asortymentu. Zadowoli zwolenników orientalnych, głębokich i uwodzicielskich zapachów naturalnych, do których i ja nie ukrywam należę. Pachnie żywicznie, drzewnie, intrygująco, korzennie. Od razu dodałam go do mojej pielęgnacyjnej, olejowej mieszanki do ciała, bosko otulić się jego zapachem po kąpieli. Ja do mieszanki dodałam też olejek sandałowy i ylang ylang. Olejek ten, znany jest od zarania dziejów, pozyskiwany jest z mleczno-białej żywicy pnia kadzidłowca. Ma on właściwości antyseptyczne, ściągające, przeciwzmarszczkowe, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne. Uspakaja też zmysły, łagodzi depresję, polecam zatem przede wszystkim masaż z nim z olejem bazowym, przeniesiemy się wówczas w dalekie rejony orientu. 


Olejek imbirowy
Ciekawy i innowacyjny olejek eteryczny, otrzymywany z kłączy byliny imbiru w procesie destylacji parą wodną. Ma on bardzo specyficzny, imbirowy, ostry, korzenny zapach i posiada właściwości, antyseptyczne,  przeciwzapalne i rozgrzewające. Działa także odkażająco, bakteriobójczo i odświeżająco. Poleca się go, jako dodatek do kosmetyków antycellulitowych, pobudza bowiem ukrwienie. Zdecydowanie warto sięgnąć po niego przy infekcjach górnych dróg oddechowych, nie tylko przy inhalacji i kąpielach, ale też stworzyć oliwkę prozdrowotną wraz z olejem bazowym.


środa, 12 grudnia 2018

Miodowe rozkosze na przedświąteczny czas – Certyfikowane, zdrowe i przepyszne płatki zbożowe Milzu z miodem – Bio żytnie z miodem, Bio umysł miodowe kółka oraz Zwinność kuleczki z miodem!

Kończy się już jesień, wraz z nadchodzącymi świętami, zmierza do nas zima, warto zatem zaopatrzyć się w zdrową żywność z wzmacniającym organizm miodem!


Płatki zbożowe Milzu!, skradły moje serce już jakiś czas temu, pokazywałam Wam je w kilku smakowitych odsłonach, także kakaowych, dziś trzy odsłony z miodem, które ukochałam. Płatki Milzu, uwielbiam przede wszystkim za świetny, naturalny skład i zawsze mega smak. Wyprodukowano je na Łotwie, w Polsce kupicie je w marketach, takich jak Auchan, ale też w mniejszych, jak Leclerc, są też w Rossmanie. Są to zdrowe produkty, sygnowane europejskim certyfikatem zielonego listka, który oznacza ekologiczne i biologiczne pochodzenie składników, wyprodukowanych metodami naturalnymi, bez stosowania sztucznych środków. Płatki te nie są napakowane chemią i cukrem, jak większość płatków, które napotykacie w sklepach. Z czym jem te miodowe cudeńka? Oczywiście z mlekiem roślinnym,  mnie często jest to waniliowa odsłona mleka sojowego, ale kocham tez kokosowe, migdałowe i ryżowe. Płatki są u mnie także doskonałym dodatkiem do sałatek, smakują wybornie i dodają chrupkości sałatce, jednocześnie urozmaicając je słodkim akcentem miodu. Można też je stosować do dekoracji ciast i deserów. Często towarzyszą mi, jako zdrowa przekąska. 



Bio umysłżytnie, miodowe kółka Milzu, to pyszne, miodowe kółeczka certyfikowane zielonymi listkiem. Mega zdrowy produkt, zawierający żyto, owies i miód, zawierają witaminy z grupy B, żelazo, fosfor, cynk, magnez i potas, nie ma tu sztucznych dodatków, nie ma tłuszczu, jest to produkt odpowiedni dla wegetarian i wegan. Płatki dostarczają organizmowi błonnik, węglowodany i witaminy, w sklepie szukając ich, wypatrujcie czarnego opakowania z sympatycznym, zielonym stworkiem z lupą. Zielonym listkiem, opatrzone są także Bio żytnie płatki z miodem, to świetny, naturalny i wolny od gmo produkt, miodowe wersja podstawowych żytnich płatków Milzu. Tu również mamy czarne opakowanie, na którym odnajdziemy wiele informacji o produkcie. Płatki zawierają żyto, owies i miód, to bomba witamin, błonnika i minerałów, bez sztucznych dodatków i tłuszczu. Idealne dla osób, które dbają o zdrową dietę, świetne do mleka i sałatek. Na koniec mój niekwestionowany hit, wśród płatków Milzu, czyli miodowe kuleczki Zwinność, zawierające żyto, owies i miód. Kocham je jeść bez dodatków, jako zdrową, słodką przekąskę, ale polecam też do tradycyjnego zestawienia z mlekiem i jogurtami. Żółtawe opakowanie, zwróci Waszą uwagę zwariowaną pszczółką – strażakiem. Są to miodowe kuleczki, dające energii na cały dzień, źródło witamin, minerałów, błonnika, bez tłuszczu. Z pewnością będą u mnie gościć regularnie, a które, miodowe płatki Milzu wpadły Wam w oko? Miodowe pozdrowienia! 


wtorek, 11 grudnia 2018

Przedświąteczne porządki w domu - Chusteczki nawilżane Luba Clean Project - prosty sposób na czystość – Ściereczki do lodówki i mikrofalówki, BHP i do butów!

Za niespełna dwa tygodnie Wigilia! Czas tak szybko leci, że nie wiem, za co się zabierać, a jak jest u Was? 


Porządki przed świętami, to u mnie coroczny rytuał, który wbrew pozorom nawet lubię. Czuć już świąteczną gorączkę i taki specyficzny czas oczekiwania. Podczas porządków, warto zastanowić się, jakimi środkami, produktami dbamy o czystość w naszym domu. Chusteczki nawilżane Luba, to polskie, najwyższej jakości produkty, którym ufam, wykorzystując je na wielu płaszczyznach. Można je zakupić w wielu drogeriach i sklepach internetowo, ale oczywiście również stacjonarnie w drogeriach, marketach, ale szukajcie ich także na stacjach benzynowych! 


Luba - Clean Project – Nawilżane ściereczki do lodówki i mikrofalówki XXL z antybakteryjnym octem jabłkowym
Te ściereczki, to hit w mojej kuchni. Dzięki nim szybciutko wyczyścimy lodówkę zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz, sami wiecie, jak bardzie na co dzień, brudzą się półeczki w lodówce, zatem mam je zawsze pod ręką, bowiem tak właśnie gromadzić się może mnóstwo zanieczyszczeń, groźnych także dla naszego jedzenia. Ściereczki doskonale czyszczą i chronią te powierzchnie, neutralizują zapachy, przyjazne są też dla żywności. Jeśli macie w domu mikrofalówkę, ściereczki również tu sprawdzą się znakomicie, wnętrze urządzenia, trzeba również regularnie utrzymywać w czystości. Są to duże ściereczki w rozmiarze XXL, bez problemu wyczyścimy większe powierzchnie, szybko i bez problemu. W prostokątnym, poręcznym, białym opakowaniu z świetnymi grafikami, znajdziemy 24 sztuki ściereczek, są świetnie zabezpieczone, po użyciu szczelnie zamykamy opakowanie, by służyło nam aż do ostatniej ściereczki. Ściereczki wykonane są z perforowanych włókien, świetnie chłoną, zawierają antybakteryjny ocet jabłkowy, który zapobiega rozwojowi mikroorganizmów i trehalozę, która niweluje przykre zapachy. Mają dobry skład i są naprawdę mega wszechstronne, nie wyobrażam sobie mojej kuchni bez nich. 

 
Luba - Clean Project – Nawilżane ściereczki oczyszczające BHP – oczyszczanie powierzchni, narzędzi oraz dłoni
Ściereczki oczyszczające BHP, to must have w każdym, męskim kąciku, w którym wykonuje się prace naprawcze, ale tez tam, gdzie pojawiają się trudne zabrudzenia, smary, oleje, pył, sadza, doskonałe przy remontach, na budowie, w garażu, czy w warsztatach. Praktyczne, małe, białe pakowanie z dedykowanymi grafikami, mieści 15 ściereczek. Są to bezpieczne ściereczki także do dłoni po pracy, ale też do maszyn i narzędzi. Świetny, wszechstronny i wielofunkcyjny produkt, który doceni każdy, kto narażony jest na specyficzne zabrudzenia, koniecznie wrzućcie je do domowej skrzynki na narzędzia!


Luba - Clean Project – Nawilżane ściereczki do butów
Polubiłam je ja i moi domownicy, dzięki tym ściereczkom, szybko i wygodnie, wyczyścimy nasze buty, każde obuwie które przecież w okresie jesienno-zimowym, wymaga codziennej pielęgnacji. Polecane są zarówno do butów ze skóry licowej, jak i eko-skóry, doskonale sprawdzają się przy butach z tworzywa. Nie ma potrzeby mycia butów pod wodą, ściereczki są doskonale nasączone i świetnie sprawdzają się przy każdego rodzaju obuwia. Szybko usuwają brud, pozostawiając buty doskonale czyste i lekko błyszczące, dodatkowo chronią buty przed nadmiernymi zanieczyszczeniami. U mnie leżą w przedpokoju, by zawsze mieć je pod ręką i błyskawicznie oczyścić butki, polecam je Wam bardzo! Które ściereczki zainteresowały Was najbardziej? Planujecie przedświąteczne porządki?