Oskarżone o czary! Spooky season w pełni, zatem mam dziś dla Was recenzję książki, która zawładnęła mną i pozostawiła po sobie ślad, oto Wiedźmy z Vardo - Anya Bergman!
Wiedźmy z Vardo - Anya Bergman
Premiera: 15 lipca 2026
Wydawnictwo: Insignis StoryLight
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Jakże kobieca i przejmująca jest ta powieść. Mamy rok 1662, przenosimy się do pięknej Norwegii. Zigri niedawno zmarł mąż, kobieta wdając się w romans z synem kupca, nie wie, że czekają ją oskarżenia o czary, zostaje wysłana na Vardo. Ingeborg, najstarsza córka Zigri wraz z Maren, córką potężnej czarownicy, ruszają, by uwolnić matkę. Tytułowa wyspa Vardo, więzi również w niewoli Annę Rhodius, byłą kochankę króla Danii. Wiedźmy mają zaś siłę, której nikt się nie spodziewa. Książka zachwyca klimatem opowieści, kobiecej, magicznej, baśniowej, mrocznej i wciągającej. Losy kobiet w ówczesnym okresie były naprawdę okrutne, polowania na czarownice potworne, a siła kobiet, jak zwykle niesamowita. Co warto podkreślić powieść opera się na prawdziwych informacjach i dokumentach o procesach czarownic, autorka udźwignęła kawał dobrej roboty. Kobiety z krwi i kości, bohaterki silne, ciekawe, piękno zimnej Norwegii, natury, historia okrutna i prawdziwa. Genialna książka!


























