sobota, 18 sierpnia 2018

Nowość Selfie Project – Świetne maski na tkaninie do twarzy! Oczyszczająca panda, wygładzająca tygrys, łagodząca miś koala oraz nawilżająca foczka!

Lubicie maski w płacie, na tkaninie? Ja uwielbiam taką formę pielęgnacji twarzy, dodatkowo urozmaiconą cudownymi nadrukami, z którymi podczas maseczkowego rytuału, wyglądamy jak z bajki!


Wszystkie cztery maseczki, to świetna nowość marki Selfie Project, fundują nam one od razu po użyciu cudowne efekty na skórze. Kosmetyki Selfie Project, znajdziecie z łatwością w każdym Rossmannie, są to dobre, polskie kosmetyki, nie testowane na zwierzętach, nie zawierają one parabenów, olejów parafinowych, nie znajdziemy tu SLSów, mogą być stosowane nawet przy delikatnych, młodych cerach, ale są świetne do każdego rodzaju skóry, moja cera mieszana w kierunku suchej, bardzo polubiła cały kwartet maseczek. Maski w płacie często pojawiają się w mojej kosmetyczce, to bardzo wygodny i jednocześnie dający dobre efekty, sposób na zdrową i zadbaną cerę. 


Oczyszczająca panda, wygładzająca tygrys, łagodząca miś koala oraz nawilżająca foczka, którą wybrać dla siebie? Polecam Wam wszystkie warianty, każda z nich jest wykonana z naturalnej bawełny, idealna zarówno pod względem dopasowania jej do mojej twarzy, jak i efektami, jakie daje. Oczyszczająca panda, oczyszcza, kontroluje serum, redukuje niedoskonałości, działa antybakteryjnie, będzie super do cery trądzikowej, z problemami, zawiera ekstrakty z bambusa, czy węgiel bio-aktywny, wyglądałam w niej podczas zabiegu bajecznie! Wygładzająca maska tygrys, zawiera kwas migdałowy, czy tez proteiny owsiane, maska wygładza, zmiękcza, nawilża, koi, ładnie złuszcza skórę, te maskę polecam w przypadku podrażnień, czy zaczerwienionej skóry. Łagodząca maska miś koala, ładnie nawilża, koi, odświeża, łagodzi, poprawia kondycję skóry, zawiera wyciąg z ogórka i ekstrakt z grejpfruta, zaś nawilżająca foczka, ładnie nawilża, rozświetla skórę, wyrównuje koloryt, w składzie znajdziemy algi morskie, czy też olej migdałowy. Wszystkie maski mają bajkowe nadruki, które umilają wesołą pielęgnację, są dostatecznie nasączone, moja skóra chłonie je, a po zabiegu z nimi, jest zdecydowanie odżywiona. 



Maski mieszkają w saszetkach, każda ma inną grafikę ze zwierzaczkami, po jej wyjęciu, otrzymujemy bawełnianą tkaninę, należy ją dobrze rozłożyć i delikatnie zaaplikować na twarz. Ja pozostawiam je 15 minut na skórze, całość zabiegu umila delikatny, higieniczny zapach, po zakończeniu zabiegu, pozostałości wmasowuję w skórę, po czym nakładam serum oraz krem. Maski na tkaninie, zawsze używam podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, jest to bowiem jednocześnie dobry relaks i pielęgnacja, którą polecam i Wam, pobawcie się i przemieniajcie się wedle wyboru Waszej skóry w pandę, tygryska, koalę tudzież w foczkę! :)


Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta - Natalia Sosin - Krosnowska - Wydawnictwo Czarna Owca – Rzucić wszystko i wyprowadzić się na wieś!

Marzę, by zebrać się na odwagę, rzucić wszystko i wyprowadzić się na wieś, ale… Macie takie myśli? Ja często, a nawet bardzo często…


Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta 
Natalia Sosin - Krosnowska
Premiera: 18 lipca 2018
Wydawnictwo: Czarna Owca
Oprawa: twarda
Ilość stron: 288


Natalia Sosin – Krosnowska, autorka książki Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta, napisała ją dla ludzi, takich, jak ja, żyjących szybko, w wielkim mieście, którym marzy się oderwanie i przeprowadzka na wieś. Jest to debiut książkowy autorki, Natalia Sosin-Krosnowska, jest absolwentką politologii i socjologii, dziennikarką Polsatu i serwisu gazeta.pl, współpracowała także z Polityką, TV Arte, czy francuskim ELLE, prowadzi program Daleko od miasta, który możecie oglądać na antenie antenie Domo+, interesuje się także architekturą wnętrz, fotografią, ćwiczy jogę i maluje, słowem kobieta o wielu, wspaniałych stronach. Książka Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta, powstała w oparciu o własne przeżycia i doświadczenia, ale także o zdanie wielu innych, decydujących się na życie na wsi ludzi. Książkę odnajdziecie w księgarniach, szukając iście przepięknej, twardej, solidnej oprawy ze złoconym tytułem, w zielonych oczywiście odcieniach z roślinnością i ptaszkiem, okładka zachwyca mnie i oddaje w pełni przesłanie poradnika. Wydawnictwo Czarna Owca, dołożyło wszelkich starań o piękne wydanie, wewnątrz książka zachwyca grafikami, rysunkami, zdjęciami, każdy detal naprawdę prezentuje się pięknie.


Macie satysfakcjonującą pracę, żyjecie w dużym mieście, ale brakuje Wam czegoś i chcecie przeprowadzki na wieś, słowa te krążą także w mojej głowie, wielu ludzi boi się tak dużej zmiany, boi się porażki, nie ma oszczędności, boi się reakcji otoczenia, nie zna się na roli, to wszystko sprawia, iż marzenia oddalają się i nie próbujemy dalej. Książka daje zdecydowanego powera w tym temacie, pokazuje, że życie należy do nas i to my decydujemy, jak chcemy żyć. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi – pełnymi obaw i żyjącymi w niepewnych czasach, z kredytami i zobowiązaniami. W książce mamy pomysły na nowe życie, na wsi możemy prowadzić swój interes, tworzyć ręcznie wykonane meble, prowadzić agroturystykę, bardzo modne są obecnie wiejskie apartamenty do wynajęcia, pensjonaty, książka podpowiada jak wybrać dobre miejsce, dom, jak przygotować się i miejsce, jednocześnie zaznacza, iż nie jest to łatwa praca, jednakże marzenia nie zrealizują się same, a dążenie do nich może być przecież przyjemnością, robimy to bowiem dla siebie. Jest tu także rozdział o hodowli zwierzątek, prowadzeniu własnej pasieki, produkcji kozich i owczych serów, dla mnie zaś najciekawszym jest rozdział o uprawie roślin. Marzę, by posiadać własny dom na wsi i móc na większą nawet skalę uprawiać rośliny, zioła i tworzyć z nich produkty, życzcie mi tego! Świetnym pomysłem, jest umieszczenie w książce mini katalogu jadalnych roślin dziko rosnących. Książka Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta, to świetny, życiowy poradnik, a zarazem piękna inspiracja, która na pewno przybliży nam marzenia i popchnie do dobrych zmian, sięgnijcie po nią koniecznie u schyłku tegorocznego lata!



piątek, 17 sierpnia 2018

Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat - Karin Bojs - Wydawnictwo Insignis – Co mówią nasze geny?

Czy Wy też interesujecie się korzeniami swojej rodziny? Spojrzenie na geny, własne pochodzenie, jest interesującą i niezwykłą podróżą w czasie!


Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat - Karin Bojs
Premiera: 23 maja 2018
Wydawnictwo: Insignis
Tytuł oryginalny: My European Family: The First 54,000 Years
 Tłumaczenie: Urszula Gardner
Oprawa: twarda
Ilość stron: 448


Chyba każdego z nas intryguje skąd pochodzi, jakie są jego korzenie, gdzie tkwią nasze geny i jak mają się do tego, kim dziś jesteśmy. Książka Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat, której autorką jest Karin Bojs, to swoista podróż w czasie, nie tylko jej osobista, ale także globalna, człowieka i wszystkich, europejskich narodów, połączonych i spokrewnionych ze sobą. Książka jest wspaniale wydana, twarda, solidna oprawa z materiałem genetycznym w tle i rysunkami, które większość z nas kojarzy z pierwotną, ludzką twórczością, zarejestrowaną w jaskiniach od zarania dziejów. Szukajcie jej w księgarniach w działach z literaturą popularnonaukową, ale też na półkach z książkami o genetyce i pochodzeniu człowieka.

 
Zdecydowanie warto sięgnąć po książkę Karin Bojs, odsłania ona bowiem przed nami naprawdę niesamowicie interesujące i zaskakujące aspekty pochodzenia człowieka, niewiarygodne jest, jak bardzo, ludność wszystkich krajów w Europie jest sobie bliska. Autorka jest Szwedką, za książkę Moja europejska rodzina. Pierwsze 54 000 lat, w roku 2015, otrzymała szwedzką nagrodę literacką Augustpriset, w kategorii literatura faktu. Książka, to nie tylko spojrzenie na jej osobiste, rodzinne DNA, ale też na nasze, ludzkie korzenie i pochodzenie. W dzisiejszych czasach, gdy najnowocześniejsze techniki i badania, pozwalają nam prześwietlić i przeanalizować materiał genetyczny każdego z nas, jest to zdecydowanie łatwiejsze. Dzięki nowoczesnej technologii, obecnie możemy sięgnąć do przeszłości i badać DNA ludzi, którzy nie żyją już od dziesiątków lat. Autorka w sposób niezwykle wciągający, odsłania przed nami tajemnice naszych przodków, zagląda głęboko i odkrywa nieznane rejony, książkę zatem czyta się ekspresowo, wciąż z szeroko otwartymi oczyma. Mkniemy wraz z nią przez okres Neandertalczyka, ludzi z jaskiń, najdalszych, naszych przodków, poprzez stopniowy rozwój Homo sapiens, epokę lodowcową. Ciekawa jest także przykładowo, historia udomowienia psa. Fakty poparte są przez szereg badan i opinie naukowców, całość zaskakuje i totalnie wciąga. Wszyscy mamy swoje odrębne korzenie, razem jesteśmy zaś ulepieni z tej samej gliny, łączy nas tak wiele, pochodzenie człowieka jest nie lada interesującym aspektem, zatem polecam i Wam tę jedyną w swym rodzaju, innowacyjną książkę, to zdecydowanie idealna lektura na kończące się niebawem lato. :) 



czwartek, 16 sierpnia 2018

Chocolissimo – Czekoladowy Raj! Prezent dla muzyka – Co podarować facetowi na urodziny – Co kupić dla chłopaka? Słodkie prezenty na wszelkie okazje!

W tym roku, postanowiłam mojemu facetowi, na urodziny, podarować coś szczególnego, coś specjalnie dla niego. Jako, że zagląda na mój blog, a prezent otrzymał już ode mnie, mogę spokojnie pokazać i Wam, jakież to piękne słodkości mu podarowałam!


Często szukamy inspiracji, co kupić chłopakowi, mężowi, prezent dla faceta jest zawsze trudniejszą sprawą, w przypadku prezentu dla kobiety jest o wiele więcej możliwości i większe pole do popisu, dla mężczyzny zaś, w każdym wypadku i przy każdej okazji, sprawdzą się według mnie, smakowite słodkości. Skarbnicą i słodką kopalną pomysłów na prezenty na wszelakie uroczystości i okazje, jest dla mnie Chocolissimo, świat zmysłowej czekolady z mnóstwem oryginalnych i naprawdę przepięknych pomysłów na smakowity upominek.


Na stronie chocolissimo.pl, możecie znaleźć naprawdę wiele słodkich inspiracji i pobuszować w poszukiwaniu prezentu idealnego dla każdego, jest tam tak wiele form, wzorów, przeróżnych pralinek, możecie nawet zamówić personalizowane czekoladki. Smak czekoladek Chocolissimo, rozkochał mnie już kilka lat temu, od tamtej pory zawsze tu wracam. Za każdym razem jestem zachwycona, zarówno wizualną oprawą produktu, jak i smakiem, to prawdziwa, rozpływająca się w ustach czekolada, pełna prawdziwego smaku. Słodkości marki tworzone są z pasją, a unikalne wzory i formy, sprawdzą się naprawdę przy wszelkich okazjach. Jest do wyboru, mnóstwo form i pięknych czekoladek, dla każdego, na każdą okazję, można też zamówić personalizowane czekoladki, grawerowane szkatułki, jest to tez świetna opcja dla firm, które chcą rozpieścić klienta słodkościami ze swoim logo. Mój facet, jako, iż związany jest z muzyką, otrzymał trzy genialne słodkości. Czekoladowa, mleczna kaseta, czekoladowy zestaw muzyczny oraz czekoladowa płyta gramofonowa rock, wywołały u niego mega uśmiech, a smakowały mmm wyśmienicie!

 

Czekoladowa, mleczna kaseta, to totalny hit, zachwyca wizualnie i smakuje naprawdę wybornie. Zapakowana jest jak prawdziwa kaseta, z okładką na piosenki, genialna w każdym calu. Będzie strzałem w dziesiątkę dla miłośników muzyki, oldschoolowych kaset, których przyznam się Wam u mnie nadal dostatek. Oboje byliśmy zachwyceni smakiem, mleczka czekolada w najlepszym wydaniu. Totalnym majstersztykiem zaś jest zestaw czekoladowy zestaw muzyczny. Magia połączenia mlecznej czekolady z ciemną, smak nie do opisania, rozpływający się w ustach, figurki sami zobaczcie, mistrzostwo wykonania. W zestawie jest zarówno gitara, trąbka, saksofon, jak i kontrabas, fortepian, klawisze oraz piękna nutka. Całość prezentuje się oszałamiająco i zachwyci na pewno każdego muzyka i miłośnika dźwięków, podobnie, jak czekoladowa płyta winylowa rock. Wykonana jest z ciemnej, deserowej, belgijskiej czekolady, w której zatopiono migdały i cytrynę. Smakuje przepysznie, poezja muzycznych, czekoladowych smakowitości. Za cykl czekoladowych płyt winylowych, Chocolissimo otrzymało zasłużoną nagrodę Art of Packaging. Płyta prezentuje się nietuzinkowo i oryginalnie, jest przepięknie opakowana, idealna na prezent. Jeszcze raz z całego serca polecam Wam świat słodkości Chocolissimo, jakość, klasa, dbałość o każdy, zarówno smakowy, jak i wizualny aspekt, pycha!



wtorek, 14 sierpnia 2018

NOWOŚĆ! Premierowo - Aloesove, Rosadia, Duetus – NOWE MARKI Sylveco oraz nowości Vianek i Sylveco! Polskie kosmetyki naturalne najwyższej jakości! Które kosmetyki warto poznać?

NOWOŚCI! Premierowo dziś u mnie Aloesove, Rosadia, Duetus, czyli NOWE MARKI Sylveco oraz nowości Vianek i Sylveco! Polskie kosmetyki naturalne najwyższej jakości! Które zatem kosmetyki ze wszystkich nowości warto poznać w pierwszej kolejności? 


Sylveco, polska firma, produkująca naturalne, genialne w każdym calu kosmetyki naturalne, zachwyca i zaskakuje mnie od lat. Pokochałam te kosmetyki i od dawien dawna, goszczą na stałe w mojej codziennej pielęgnacji. Sylveco nieustannie rozwija się i poszerza swój asortyment, wprowadzając wciąż nowości i nowe, ciekawe marki. Zaskoczeniem była jakiś czas temu lawendowo-winogronowa marka Biolaven, Sylveco dla dzieci, następnie był już kolorowy Vianek, pełen ogromnego wyboru naturalnych, kosmetycznych cudów, przyszła wiec pora na nowe trio, bowiem witamy tym razem aż trzy nowe marki Sylveco! Oto ALOESOVE, ROSADIA i DUETUS!



ALOESOVE - Roślinne kosmetyki oparte na organicznym, ekologicznym ekstrakcie z liści aloesu. Każdy produkt zawiera w sobie minimum 20% tegoż cennego dla skóry ekstraktu. Kosmetyki te są nieszkodliwe dla środowiska, biodegradowalne, posiadają wyłącznie składniki pochodzenia roślinnego. Aloesowe kosmetyki, zawierają kompozycje olejków eterycznych, pachną pięknie, świeżo i naturalnie. Ja najpierw sięgnęłam po peeling, balsam i kremy, zatem to ich najwcześniej wypatrujcie na blogu. Całość, to obecnie osiem idealnych składowo kosmetyków.
Regenerujący żel do twarzy, ciała i włosów
Balsam do ciała
Żel myjący do twarzy
Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu
Peeling do ciała
Serum do twarzy
Nawilżający krem do twarzy na dzień
Odżywczy krem do twarzy na noc
 

 
ROSADIA – Naturalne kosmetyki z różą! Moje marzenie się spełniło, Sylveco ma w ofercie różane cuda! Kosmetyki Rosaria, zawierają w składach różę bułgarską, inaczej damasceńską, dziką różę oraz drzewko różane. Sercem produktów jest olejek z róży damasceńskiej, który pozyskiwany jest przez destylację kwiatów róży, prosto z Bułgarii. Są to kosmetyki działające przeciwstarzeniowo, łagodząco, odżywczo, nawilżająco, wzmacniająco. Marka skradnie serca maniakom różanym, do których i ja należę, ale polecam ją też osobom ze skórą naczynkową, dojrzałą, suchą i wrażliwą. Ja już dobrałam się do mleczka, a jakie kosmetyki można tu naleźć?
Balsam do ciała
Płyn micelarny, tonik, mgiełka
Mleczko do demakijażu
Olejek do demakijażu
Żel myjący do twarzy
Peeling do ciała
Serum do twarzy
Krem rozświetlający na dzień
Krem odżywczy na noc



DUETUS – Uniwersalne kosmetyki dla dwojga, unisex, bardzo wszechstronne, antysmogowe, ochronne i osadzone w duchu minimalizmu o pięknej, estetycznej szacie graficznej. Idealne dla mieszczuchów, ale też dla osób ceniących po prostu naturalne, proste i dobre składy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, produkty te, to ciekawe receptury oparte o właściwości regulująco-detoksykujące, w składach występuje węgiel aktywny, olej z konopi, olej z czarnuszki, ekstrakt ze skrzypu polnego, kwasy AHA, BHA, PHA. Są to kosmetyki wegańskie, naturalne, pełne naturalnych olejków eterycznych, nie ma tu sztucznych barwników, czy aromatów, myślę, że Duetu, zawojuje wiele kosmetycznych serc. Mnie już zachwyciła maseczka i tonik, o których więcej u mnie niebawem. W ofercie mamy obecnie sześć produktów.
Żel myjący do twarzy
Tonik do twarzy
Serum regulujące
Krem na dzień
Krem na noc
Maseczka do twarzy


NOWOŚCI Sylveco i Vianek
Nowe pomadki Vianka, już zdarzyły zawładnąć mną i rozkochać, wypatrujcie zatem ich recenzji szybko na blogu, cały kwartet zachwyca składami, zapachem i działaniem, idealne na lato, ale zostaną ze mną na jesień i zimę. Każda inna, każda boska! Nowością są także dwa, naturalne dezodoranty. Naturalny dezodorant kwiatowy, bez aluminium, alkoholu, zawiera ekstrakt z liści szałwi lekarskiej, zachwyca kombinacją naturalnych olejków eterycznych o kwiatowym aromacie. Naturalny dezodorant ziołowy zaś, skutecznie niweluje nieprzyjemny zapach, zawiera ekstrakt z kory dębu, pachnie ziołowo, pięknie, oba na pewno zakrólują u mnie na blogu. Podobają się Wam nowości Sylveco? Jak jestem w niebo wzięta! Które kosmetyki zaintrygowały Was najbardziej? :)


poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Hemp Care – Genialne, włoskie kosmetyki konopne - Energetyzujący żel pod prysznic oraz nawilżający krem do ciała z organicznym olejem konopnym!

Kosmetyki na bazie oleju konopnego, już nie raz gościły na moim blogu, dziś u mnie kosmetyczne skarby konopne, które ukochałam od pierwszego wejrzenia!


Hemp Care, to marka pochodząca z Włoch, stworzona przez firmę z tradycjami o nazwie Allegrini. Kosmetyki te, tworzone są we włoskich laboratoriach, w oparciu o naturalne składniki, cenię filozofię marki, która opiera się na ochronie środowiska, w produktach tych, nie znajdziemy parabenów, olejów mineralnych, czy silikonów, firma posiada certyfikat ICEA oraz Ecolabel, zdecydowanie warto zatem na te intrygujące kosmetyki, zwrócić szczególną uwagę. Cała linia zawiera organiczny olej konopny, pochodzący z Włoch, czyli olej tłoczony z nasion konopi siewnej (Cannabis sativa seed oil), od wieków znany jest on ze swych dobroczynnych, urodowych właściwości dla skóry i włosów. Olej ten działa kojąco i gojąco, ale również bardzo intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje, zarówno skórę, jak i włosy, zawiera cenne kwasy tłuszczowe (linolowy, alfa-linolenowy), kwasy omega 3, 6 i 9, witaminy (A, B1, B2, B3, B6, C, D i E), fosfolipidy, fitosterole, minerały, karoten, chlorofil, jest też silnym przeciwutleniaczem, zatem działa również przeciwstarzeniowo. Zarówno energetyzujący żel pod prysznic oraz nawilżający krem do ciała spod skrzydeł Hemp Care, zachwyciły mnie i moją skórę.


Hemp Care - Energetyzujący żel pod prysznic z organicznym olejem konopnym
Żel rozkochał mnie zarówno wizualnie, jak i składem oraz działaniem, do tego dochodzi naprawdę boski zapach, jego woń idealnie trafiła w moje wonne zmysły i preferencje, to zapach z drzewno-roślinnych kategorii, głęboki, uwodzicielski, na pewno spodoba się także facetom. Kosmetyk mieszka w poręcznej, brązowej butelce ( 250 ml) z praktycznym zamknięciem typu klik, ułatwiającym użycie żelu i jego szybkie, precyzyjne dozowanie. Na opakowaniu odnajdziemy estetyczne grafiki, informacje na temat żelu i ładny skład. Sercem kosmetyku jest oczywiście organiczny olej konopny, działający odżywczo i nawilżająco, idealnie pielęgnuje on i odżywia każdy rodzaj skóry, jest tu tez gliceryna, ekstrakt z zielonej herbaty, czy witamina E. Żel działa kojąco, regenerująco, ale przede wszystkim bardzo intensywnie oczyszcza, wygładza, pielęgnuje. Nie zawiera sls, zatem nie wysusza mojej skóry i świetnie sprawdzi się przy skórze nawet bardzo suchej i wrażliwej, ma gęstą, przezroczystą konsystencję, zatem jest bardzo wydajny. Używam go do całego ciała, pieni się doskonale, kremową pianą i idealnie rozprowadza się po skórze, dołączył do moich żelowych ulubieńców!

 
Hemp Care - Nawilżający krem do ciała z organicznym olejem konopnym
Nawilżający, odżywczy krem do ciała otrzymujemy w praktycznej, doskonale zabezpieczonej, brązowej tubce (150 ml), zamykanej na klik. Aplikacja kremu jest wygodna i szybka, na tubce widnieją oczywiście konopne detale, informacje na temat kosmetyku oraz skład. Krem świetnie sprawdzi się przy każdego typu skórze, idealny będzie przy skórach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, alergii, suchych, zmęczonych, idealny dla osób zmagających się z łuszczycą i AZS, moja skóra ciała, mieszana lubi go z wzajemnością. Jest on super kosmetykiem na obecne, upalne lato, bowiem prócz właściwości pielęgnacyjnych, łagodzi też słoneczne oparzenia, także koniecznie zaopatrzcie się w niego szybko. Kosmetyk bazuje na organicznym oleju konopnym, zawiera także glicerynę, czy organiczny ekstrakt z owsa. Krem doskonale nawilża, odżywia, zmiękcza moją skórę. Ja stosuję go po kąpieli z konopnym żelem, zarówno przy pielęgnacji ciała, stóp, jak i rąk. Jest to wszechstronny kosmetyk o pięknej, treściwej, kremowej, białej konsystencji, który momentalnie się wchłania i otula skórę przepięknym zapachem, jak w przypadku żelu, roślinno-drzewnym, totalnie urzekającym, głębokim i intrygującym. Znacie już kosmetyki Hemp Care? Lubicie konopne produkty? :)