piątek, 13 grudnia 2019

Moja zimowa pielęgnacja twarzy z topestetic - Mesoestetic Stem Cell Krem rewitalizująco-odżywczy na dzień oraz phFormula SOS Rescue Cream Krem ochronny o intensywnym działaniu naprawczym!

Za 10 dni Wigilia, podczas przygotowań przedświątecznych, postanowiłam zdradzić Wam, jakie kosmetyki zagościły ostatnio w mojej, zimowej pielęgnacji twarzy i jak się sprawdzają. Oto one, moje dwa kremy, czyli Mesoestetic Stem Cell i ich krem rewitalizująco-odżywczy na dzień oraz phFormula SOS Rescue Cream, czyli krem ochronny o intensywnym działaniu naprawczym.


Marka Mesoestetic, zadebiutowała u mnie świetnym Bodyshock Total Reducer, który bardzo lubiłam, zatem z chęcią sięgnęłam po kolejną perełkę tejże firmy. Zarówno Mesoestetic, jak i nowa u mnie, hiszpańska marka phFormula, to najwyższej jakości dermokosmetyki, które znajdziecie pośród ogromnego asortymentu sklepu topestetic, świąteczne zakupy tam, to zawsze duża przyjemność, przy każdych zakupach otrzymacie tu nie tylko najwyższej jakości kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, ale także porady kosmetologa, dodatki, piękne gratisy i próbki, dzięki którym zawsze poznaję ciekawe produkty.



Zima, to zdecydowanie szczególny czas dla skóry, w tymże okresie dbam o nią szczególnie, stosując odpowiednie kosmetyki, które dobrze ochronią, odżywią, a zarazem nawilżą moją cerę. Mam obecnie dwa kremy, jeden stosuję na dzień, drugi zaś na noc. Mesoestetic Stem Cell krem rewitalizująco-odżywczy na dzień, to świetny kosmetyk, na który warto skusić się właśnie w okresie zimowym, skóra podziękuje nam za tak wspaniałą pielęgnację. Kosmetyk (opakowanie 50 ml), dedykowany jest na dzień, szczególnie dla cery dojrzałej, szarej, dotkniętej zmarszczkami i potrzebującej elastyczności. Działa silnie przeciwstarzeniowo i regenerująco, moja cera mieszana w kierunku suchej, bardzo polubiła się z nim, działa u mnie podczas całego dnia, również jako baza pod makijaż. Krem zawiera komórki wzrostu, czyli cytokiny, substancję aktywną dexpapantenol, pobudzającą fibroblasty, wzmacniającą strukturę skóry, ale jest tu też lipochroman-6, cenny antyoksydant neutralizujacy wolne rodniki oraz matrixyl, odbudowujący skórę i walczący ze zmarszczkami. Po jego aplikacji czuć, iż skóra jest dobrze wygładzona, odżywiona i nawilżona. Ma on satynową, miękką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i szybciutko wchłania się.
 

 
phFormula SOS Rescue Cream, czyli krem ochronny o intensywnym działaniu naprawczym, to kosmetyk, który działa u mnie nocą, choć będzie to też doskonały wybór na dzień, bowiem zawiera kwas hialuronowy, witaminę E, czy mocznik. Jest to mój hit, ideał zimowy, chroni skórę, silnie nawilża i naprawia ją, jest genialny do mojej często suchej skóry, z powodzeniem można go stosować do twarzy, ale też do ust, jest delikatny i bezpieczny, nawet dla osób z wrażliwą cerą. Kosmetyk jest mega wydajny, tubeczka 50 ml starczy nam na długi czas, ma on nieco perłową, gęstą formułę, bardzo przyjemną w użytkowaniu. Warto na niego zapolować, jest bowiem obecnie w promocji na topestetic. Mój kremowy hit na zimę, musicie go poznać. A wy, macie swoich zimowych ulubieńców?


Emocjonalna, obyczajowa powieść pod choinkę - Wydawnictwo Szara Godzina – Kochankowie miasta - Anna Stryjewska - Książka na świąteczny prezent - Część 6

Piątkowo, zapraszam Was na piątą już odsłonę mojej, blogowej serii Książka na świąteczny prezent. Dziś moja propozycja z kręgu rodzimej literatury obyczajowej w postaci powieści Kochankowie miasta, której autorką jest Anna Stryjewska.


Kochankowie miasta - Anna Stryjewska
Premiera: 17 września 2019
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 280

Twórczość Anny Stryjewskiej, poznałam przy okazji powieści Mistrzowie życia oraz Chłopiec z ulicy Wschodniej, pisarka napisała także Pocałunek morza, ale jest też autorką książek dla dzieci Głowa do góry, czy Matyldo, zawodowo zajmuje się nieruchomościami, mieszka w Łodzi. Kochankowie miasta, to świetna literatura obyczajowa, pełna przeróżnych emocji, napisana przystępnym i płynnym językiem. Idealny prezent dla kobiety w każdym wieku, zaś jej ponadczasowy, mądry wydźwięki, powoduje, iż polecałabym tę książkę na prezent także dla faceta. Fabularnie książka, bardzo wciąga, oto Damian, mężczyzna bez barier, żyjący dostatnio, bez żadnych skrupułów i granic oraz jego brat, rozważny i bardzo uczciwy Tomek, będący jego przeciwieństwem, razem prowadzą agencję nieruchomości. Dwójka braci, wraz z zamożnym Aronem, zakładają spółkę. Damian zaczyna interesować się żoną Tomka oraz dziewczyną Arona, do Tomka trafia Emilia, kobieta, chcąca sprzedać, kryjąca w sobie wiele tajemnic nieruchomość, całość fabuły dzieje się na tle intrygujących ulic Łodzi. Kochankowie miasta, to świetny książkowy prezent. Relacje między ludźmi, emocje, decyzje, zdrady, miłość, wybory, rodzina, książka z pewnością zachwyci pod choinką!




czwartek, 12 grudnia 2019

Duet Inveo do pielęgnacji i makijażu rzęs - Hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs oraz tusz z czynnikiem stymulującym wzrost włosów.

Chyba każda z nas marzy o długich, zdrowych i grubych rzęsach. Dziś u mnie kosmetyczny duet Inveo do pielęgnacji i makijażu rzęs w postaci hypoalergicznego serum stymulującego wzrost rzęs oraz tuszu z czynnikiem stymulującym wzrost włosów.


Jest to debiut tejże marki w mojej kosmetyczce, duecik serum i maskary, sprawdza się doskonale, oba kosmetyki z powodzeniem towarzyszą mi w codziennym makijażu i pielęgnacji. Przyznacie, iż tusz do rzęs, to kosmetyk, który wiele z nas zabrałaby ze sobą na bezludną wyspę, jest totalnym must have każdej kobiety, niezastąpiony w codziennym makijażu. Poprawnie aplikowana maskara otwiera nasze oko, nadaje wyrazistości spojrzeniu, upiększa je, pogrubiając, zagęszczając i wydłużając nasze rzęsy. Tusz Inveo, mieszka w świetnym, lśniącym, poręcznym opakowaniu (8 ml), plastikowa, elastyczna szczoteczka w wypustkami, pozwala na wygodną i dokładną aplikację tuszu na rzęsy. Dodatkowo zapakowano tusz w kartonik, na którym znajdziemy informacje o kosmetyku. Maskara prócz makijażu, pełni także funkcję pielęgnacyjną oraz stymulacyjną, w składzie znajdziemy tu kiełki pszenicy, wosk pszczeli, wosk carnauba, bajkalinę, argininę, witaminę E i kojący pantenol. Składniki działają na rzęsy, stymulują je do wzrostu, odżywiają, a rzęsy pięknieją dodatkowo głęboką czernią. Maskara idealnie sprawdzi się u każdego, nawet u osób, które posiadają delikatne i cieniutkie rzęsy, ma formułę przyjemną w aplikacji, dobrze osiada na szczoteczce i co najważniejsze na rzęsach. Daje efekt podkreślonych, gęstych rzęs, nie skleja ich, nie kruszy się i nie rozmazuje. Efekt możemy stopniować, u mnie idealnie wypadają dwie warstwy. Szczoteczka jest odpowiednio długa, mamy możliwość pomalowania rzęs na całej ich szerokości i długości, równomiernie.



Hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs, to kosmetyk do pielęgnacji słabych, cieniutkich rzęsy, czas kuracji, to 6 minimum tygodni, ale polecane jest przedłużenie kuracji do 8 tygodni, w jednym opakowaniu mamy 3,5 ml produktu. Serum nakładam na linię rzęs, raz dziennie, wieczorem, podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, po dokładnym demakijażu i osuszeniu skóry. Rzęsy wówczas muszą być już oczyszczone i odtłuszczone. Zabieg z serum jest szybki i przyjemny, poręczne opakowanie w niebieskich odcieniach z praktycznym pędzelkiem, pozwala na wygodną aplikację. Serum zapakowano dodatkowo w estetyczny kartonik z przydatnymi informacjami. Jedna warstwa serum jest wystarczająca, produkt nie lepi się, nie obciąża rzęs, nie powoduje podrażnienia. Z pewnością jest to świetny kosmetyk dla osób, które borykają się z wypadającymi rzęsami, słabymi i zniszczonymi, na przykład po sztucznych rzęsach. Oba kosmetyki warto poznać, świetnie się uzupełniają, ale tez solo, będą dobrym wyborem. Wzmacnianie swoje rzęsy? Macie swój ukochany tusz do rzęs?



Doskonały kryminał sensacyjny z nutą thrillera pod choinkę! Wydawnictwo Szara Godzina – Sekret antykwariusza - Paweł Jaszczuk - Książka na świąteczny prezent - Część 5

Książka na świąteczny prezent, to moja blogowa seria, w której polecam najlepsze książki pod choinkę. Powieść Sekret antykwariusza, której autorem jest polski pisarz Paweł Jaszczuk, trafiła na listę moich, książkowych hitów tego roku, zatem nie mogłabym jej pominąć w poleceniach na świąteczne prezenty!


Sekret antykwariusza - Paweł Jaszczuk
Premiera: 20 sierpnia 2019
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 272



Macie w rodzinie miłośnika ciemniejszych zakamarków literatury? Przyjaciółka kocha kryminały? A może Wasz ukochany lubuje się w tajemniczych historiach z nutą thrillera? Jeśli tak, koniecznie poszukajcie tej książki!

Sekret antykwariusza, to absolutnie punkt obowiązkowy dla miłośników mrocznych, kryminalnych powieści z solidnym, krwawym dreszczykiem, świąteczny prezent idealny! Autor tejże powieści, Paweł Jaszczuk za książkę Foresta Umbra, otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru, spod jego pióra wyszły także Plan Sary, Marionetki, Akuszer śmierci, czy Lekcja martwej mowy, tworzące cykl lwowski, który muszę nadrobić, prócz tego napisał między innymi Testament, Na skraju nocy, czy też Sponsor. Sekret antykwariusza, chłonie się w ekspresowym tempie, czuć tu ciemny, mroczny klimat, jest to literatura łącząca kryminał i thriller. Oto Piotr Stocki, prowadzi antykwariat, czy tak charakterystyczne zajęcie może wpłynąć na jego losy, decyzje? Mnóstwo tajemnic atakuje czytelnika od samego początku, główny bohater intryguje i wywołuje mnóstwo bardzo skrajnych emocji. Krwawe poczynania, myśli, wspomnienia i zbrodnie antykwariusza, mrożą krew w żyłach. Jeśli szukacie mrocznej powieści kryminalnej na prezent pod choinkę, będzie to istny strzał w dziesiątkę!

 

środa, 11 grudnia 2019

Książka na świąteczny prezent - Część 4 – Wydawnictwo Szara Godzina – Służąca - Weronika Wierzchowska – Siła kobiecej zemsty!

Moja blogowa seria Książka na świąteczny prezent, poleca dziś kolejną, wspaniałą powieść spod skrzydeł Wydawnictwa Szara Godzina. Książka bowiem, to świetny prezent dla każdego, zachęcam, by podnosić niechlubne statystyki czytelnictwa w naszym kraju i obdarowywać najbliższych książkowymi podarunkami. 


Służąca - Weronika Wierzchowska
Premiera: 24 września 2019
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 400

Służąca, to powieść, którą napisała polska pisarka Weronika Wierzchowska, która z wykształcenia jest chemiczką, zaś jej pasją jest twórczość literacka, kocha książki, zwłaszcza te, gdzie królują kobiety, zarówno współczesne, jak i te z przeszłości, na swym koncie ma już kilka powieści, zaś na prezent polecam szczególnie najnowszą jej książkę pod tytułem Służąca. To książka, która pod choinką, ucieszy każdą kobietę, jest tu bowiem ukazana siła kobiecej zemsty, całość wciąga, powieść czyta się z wielką przyjemnością. Powieść doceni każdy zwolennik współczesnej literatury obyczajowej, osadzonej fabularnie w niecodziennych okolicznościach. Mamy tu historię służącej Marianny Zaczkiewicz, którą skazano wyrokiem sądu na wiele lat ciężkiej pracy, zaś czy Marianna jest winna? Doskwiera jej choroba oraz ogromne, życiowe trudy na dalekiej Syberii. Jak potoczą się losy kobiety? Doskonały, książkowy prezent, obrazujący emocje, psychikę kobiety, jak dojrzewa w niej zemsta, siła. Nietuzinkowa powieść, idealna na gwiazdkowy prezent, poszukajcie jej koniecznie w księgarni lub na stronach księgarni internetowych. 


wtorek, 10 grudnia 2019

Pomysły na prezent świąteczny dla weganki – Co kupić wegance pod choinkę? Wegańskie kosmetyki Lily Lolo do makijażu oraz wegańska pielęgnacja z Nourish!

Kochani! Już za dwa tygodnie zasiądziemy do Wigilijnego stołu, trwa przedświąteczny, gorący czas, gdy wszyscy planujemy i kompletujemy prezenty dla najbliższych, rodziny i przyjaciół. Dziś mam dla Was porcję propozycji podarunkowych dedykowanych specjalnie dla weganki. Wybrałam tu kosmetyki wegańskie, czyli nie zawierające w swym składzie żadnych komponentów odzwierzęcych, są to produkty free cruelty, nie testowane na zwierzętach i powstałe w zgodzie z Naturą. Zarówno Lily Lolo, jak i Nourish, to marki, których asortyment zakupicie na Costasy, firmy te cenię od lat, ich kosmetyki produkowane są z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, substancji konserwujących, składników i mają piękne, naturalne składy.


Szminka, to ponadczasowy i idealny podarunek, polecam tu wegańskie szminki do ust Lily Lolo, będące nowością w asortymencie firmy. Wegańskie szminki Lily Lolo nie wysuszają ust, pielęgnują je i odżywiają, zawierają olej olej rycynowy, wosk z liści wilczomlecza i wosk z liści palmy kopernicji, jest tu tez olej jojoba, olej z nasion winogron, z nasion słonecznika, olej arganowy, olej krokoszowy, witaminę E oraz pigmenty koloru. W gamie kolorystycznej znajdziemy piękne i różnorodne odcienie. Au Naturel, to wegański ideał nudziaka, przepiękny i uniwersalny kolor nieco złoty, z przebłyskami brzoskwinki, klasyczny, idealny dla każdego typu urody! Birthday Suit, to beżowy kolor, z widoczną brzoskwinią. Without a Stitch, różowo-bezowy odcień, nietuzinkowy i naprawdę przepiękny, pokocha go każda weganka. In the Altogether, to jeden z moich hitów kolekcji, jaśniutki róż nieco opalizujący. Undressed, bardzo nieoczywisty brąz z fioletową nutką, intensywna szminka do wieczorowego makijażu oraz wisienka na torcie wegańskich szminek, czyli odcień Stripped, intensywny, trwały kolor nasycony brązem i czerwienią. Polecam je dla każdej weganki, ja jestem w nich zakochana.



Naturalny krem nawilżający na dzień, wraz z nocnym bratem, zakupicie oczywiście na Costasy. Kremik zawiera naturalne składniki, pochodzące z upraw ekologicznych, nie ma tu parabenów, szkodliwych substancji konserwujących, jest to kosmetyk wegański, bez składników pochodzenia zwierzęcego, free cruelty, nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie ich produkcji. Krem przeznaczony jest do stosowania na dzień, składniki działają przede wszystkim nawilżająco i odmładzająco, odżywiają, wygładzają skórę, działają przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych. Zaś Hydrate Night Cream, dedykowany jest do stosowania na noc, działa silnie nawilżająco i odmładzająco, pięknie odżywia, wygładza skórę, działa przeciwzapalnie i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Kremy, to bogactwo naturalnych składników nawilżających i odżywiających. Idealny duecik na podarunek dla weganki.
 

  
Naturalny zestaw do modelowania twarzy – Sculpt and Glow Contour Duo
Naturalny zestaw do modelowania twarzy, czyli Contour Duo Lily Lolo, idealnie sprawdzi się w roli makijażowego prezentu dla weganki. Ma on aksamitną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, a wykończenie, jakie uzyskuję po jego użyciu jest idealne. Bronzer, znajduje się po lewej stronie zestawu, nakładam go poniżej kości policzkowych, konturując twarz także przy linii włosów na czole, ale również przy skrzydełkach nosa oraz na linii żuchwy. Rozświetlasz, znajdujący się po stronie prawej, nakładam na szczyty kości policzkowych, pod łuki brwi oraz na grzbiet nosa, pamiętajmy, ze rozświetlasz uwypukla te miejsca na twarzy, dlatego warto go też stosować na przykład na łuk kupidyna, już po pomalowaniu ust. Duecik jest genialnie sprasowany i dzięki temu bardzo wydajny i trwały, podarujcie go wegańskiej miłośniczce makijażu.



Naturalny tusz do rzęs – Big Lash Mascara
Tusz do rzęs, jest totalnym must have każdej z nas, to idealny prezent nie tylko dla weganki, ale też dla każdej kobiety. Big Lash Mascara, to nie tylko kosmetyk makijażowy, ale i pielęgnujący rzęsy. Zawiera wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, roślinną gumę senegalską, oliwę z oliwek, wodę kwiatową z chabrów, ekstrakt z jojoby, wosk z kwiatów róży damasceńskiej i akacji. Woski i oleje, ładnie odżywiają rzęsy, sprawiają, że są one silniejsze i szybciej rosną, zatem jest to tusz i odżywka w jednym. Tusz nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie rozmazuje, wegański tusz świetny na prezent!
 

 
Bronzery Lily Lolo, to moje magiczne różdżki, robią w makijażu dużą robotę, nawet delikatne ich muśnięcie, daje piękny, naturalny efekt. Bronzer Honolulu, to mój hit, wygląda na twarzy niezwykle świeżo, naturalnie, daje subtelne, śliczne wykończenie, idealnie sprawdzi się przy średnich i ciemniejszych karnacjach, intensywność bronzera można stopniować i nadawać mu odpowiednią dla nas moc. Wegański ideał do konturowania twarzy. 



Kremowe podkłady Lily Lolo, to nowość, mają one kremową, gładką, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, idealnie i równo rozprowadzają się na skórze, ja nakładam je delikatnie palcami, bądź gąbkowym jajeczkiem, ale wypróbowałam je z powodzeniem także przy pracy z pędzlem typu flat-top. Podkład kryje genialnie wszelkie niedoskonałości, wyrównując skórę, dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera cenne, roślinne składniki. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami. 10 odcieni do wyboru, znajdziecie oczywiście na Costasy, każda weganka będzie nim zachwycona.
 

Nourish, to marka, stworzona przez Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków, bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane (posiadają certyfikat Vegan, Soil Association i Leaping Bunny) kosmetyki najwyższej jakości, nie znajdziemy tu niepotrzebnych dodatków, sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych (są to w 100% kosmetyki wegańskie), to produkty nie testowane na zwierzętach, powstałe w zgodzie z naturą i zwierzętami, a na świecie zdobyły wiele nagród branżowych. Regenerujące serum peptydowe do skóry suchej, dzięki zawartości olejku z pomarańczy i mandarynki, chroni i nawilża, skóra po użyciu serum jest zdrowsza i nawilżona. Polecane jest do każdego typu cery, by pomóc odbudować strukturę skóry i przywrócić jej młody wygląd. Wegański kosmetyk, na który warto zwrócić uwagę.



Kale Enzymatic Exfoliating Cleanser, czyli Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu, zawładnął mym serduszkiem, miałam go bardzo dawno, zaś pamiętam jego moc. Należy on do serii Nourish Kale, czyli serii, której bazą jest jarmuż, przeznaczony jest dla wszystkich typów skóry, zatem to idealny, wegański podarunek. Peeling prócz ekstraktów z liści jarmużu, zawiera mnóstwo pięknych i certyfikowanych składników. Kosmetyk łączy w sobie właściwości peelingu enzymatycznego, maseczki oczyszczającej i złuszczającej, skóra po jego działaniu jest bardzo czysta, nawilżona, odżywiona i gotowa na przyjęcie kolejnych kosmetyków. Genialny, wegański kosmetyk pielęgnujący do twarzy na zimę.



Nourished Hands Trio - Zestaw 3 kremów do rąk
Luksusowy zestaw trzech wyjątkowych kremików do rąk. Te wegańskie kremy, prócz właściwości nawilżających mają także piękne, delikatne zapachy. Ideał prezentowy na świąteczny prezent dla weganki. W zestawie znajduje się krem Kale Anti-Ageing Hand Cream oraz dwa nowe kremy, które zostały stworzone z myślą o tegorocznych świętach. Idealne do torebki, warto je mieć pod ręką, zestaw zawiera Kale Anti-Ageing Hand Cream, Lavender Hand Lotion oraz Damask Rose Hand Lotion. Certyfikowane, wegańskie kosmetyki, idealne pod choinkę!



poniedziałek, 9 grudnia 2019

Książka na świąteczny prezent - Część 3 – Wydawnictwo Szara Godzina – Sekret rodziny von Graffów - Bożena Gałczyńska-Szurek – Obyczajowa powieść historyczno-sensacyjna pod choinkę!

Za dwa tygodnie Święta! Czas leci, jak szalony, przedświąteczna gorączka dopada nas wszystkich. Jeśli kompletujecie prezenty dla bliskich, polecam moją, blogową serię Książka na świąteczny prezent, w której polecam Wam najlepsze według mnie pozycje pod choinkę. Dziś u mnie trzecia odsłona, a w niej obyczajowa powieść historyczno-sensacyjna, spod skrzydeł Wydawnictwa Szara Godzina.


Sekret rodziny von Graffów 
Bożena Gałczyńska-Szurek
Premiera: 22 lipca 2019
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 288


Książka Sekret rodziny von Graffów, była moim pierwszym spotkaniem z jej autorką, Bożena Gałczyńska-Szurek ma na swym koncie kilka ciekawych powieści, między innymi Cierpkie winogrona, Kręta droga do nieba, Wieczność bez ciebie czy Klasztor zapomnienia, pisarka jest wiolonczelistką, pasjonatką teatru i hellenistyki. Powieść Sekret rodziny von Graffów, kusi świetną okładką, oddającą klimat panujący na kartach powieści. Komu proponowałabym podarować tę książkę na Gwiazdkę? Powieść zachwyci zarówno miłośników współczesnej, rodzimej literatury obyczajowej, literatury pięknej, ale także i historycznej, polecam ją jako podarunek zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny z otwartą głową. Powieść jest świetnie skonstruowana, wciąga, łatwo nie można oderwać się od lektury. Oto niemiecka dziennikarka Maria von Graff, kierowana prośbą dziadka Hansa von Graffa, który śmiertelnie choruje, chce on zgłębić sprawę losów swojej adopcji, udaje się zatem w podróż z Berlina do wspaniałego Zamościa. Na miejscu, podczas prowadzenia śledztwa związanego z przodkami, okazuje się, iż przeszłość rodu, to mnóstwo zagadek i tajemnic skrywanych przez lata. Świetna powieść, która idealnie sprawdzi się, jako podarunek, wspaniały, książkowy prezent, polecam pod choinkę!
 

Astrofizyka dla młodych zabieganych – Neil de Grasse Tyson oraz Gregory Mone – Wydawnictwo Insignis – Bestsellerowy przewodnik po wszechświecie!

W przedświątecznej gorączce, która ogarnia już nas wszystkich, znajdziecie troszkę czasu, bym mogła zabrać Was w podróż po wszechświecie! 


Astrofizyka dla młodych zabieganych
Neil de Grasse Tyson, Gregory Mone
Premiera: 27 listopada 2019
Wydawnictwo: Insignis
Tytuł oryginalny: Astrophysics for Young People in a Hurry
Tłumaczenie: Jeremi K. Ochab
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 200



Ciekawi Was kosmos i często spoglądacie w niebo? Jeśli tak, bestseller książkowy Astrofizyka dla młodych zabieganych, to książka zdecydowanie dla Was. Jest to przewodnik po wszechświecie, którego autorem jest Neil de Grasse Tyson, słynny amerykański astrofizyk, popularyzator nauki, w książce, odpowiada on na szereg nurtujących wielu z nas pytań o kosmos i wszechświat. Całość zachwyca wizualnie, piękna okładka skusi oko w księgarni, w środku zaś pięknie prezentują się liczne ilustracje. Astrofizyka dla młodych zabieganych, napisana jest bardzo przystępnym językiem, z wielką pasją i miłością do tematu, naprawdę można dowiedzieć się wielu fascynujących rzeczy. Kosmos bowiem, jest nam bliższy, niż myślimy, czytając o astronomii i wszechświecie, jeszcze nigdy nie byłam ich tak blisko. Intrygują Was gwiazdy, słońce, księżyc, wszystkie planety i badania nad nimi? Tu dowiecie się, czym jest materia, antymateria, supernowa i na czym polega perspektywa kosmiczna. Magia kosmosu jest niezwykła, dzięki książce Astrofizyka dla młodych zabieganych, z humorem i pięknymi, przejrzystymi ilustracjami, poznamy sekrety wszechświata. Polecam kosmicznie!



piątek, 6 grudnia 2019

Pomysły na prezent dla fanki makijażu - Co podarować miłośniczce makijażu pod choinkę? Mineralne, naturalne bestsellery Lily Lolo na Święta!

Dziś Mikołajki! Mam nadzieję, że w swoich butkach, znaleźliście choć małe podarunki, liczy się przecież pamięć i gest. Jestem przekonana, że kompletujecie też, jak ja, prezenty dla najbliższych i przyjaciół pod choinkę, bowiem już za 17 dni Wigilia. Dziś mam dla Was propozycje prezentów, które wybrałabym dla każdej kobiety zakochanej w makijażu, która lubi kosmetyki naturalne, mineralne, dające świetne efekty. Marce Lily Lolo, jestem wierna od lat i polecam te kosmetyki przy każdej okazji, produkowane są bowiem z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają zawsze dobre składy, są to cudeńka free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Na Costasy zakupicie wszystkie proponowane przeze mnie kosmetyki, koniecznie lećcie tam na świąteczne zakupy! Które kosmetyki polecam szczególnie dla miłośniczki makijażu?


Z pewnością każda miłośniczka makijażu wie, iż podstawą perfekcyjnie wykonanego makijażu, jest podkład. Podkład mineralny Lily Lolo, to mój zdecydowany faworyt, dający idealny, naturalny efekt na twarzy. Na Costasy, znajdziecie ogromną gamę kolorów tegoż podkładu, dla absolutnie każdej kobiety. Jego skład jest czysty, prosty, naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii, nie zapycha porów, a skóra oddycha, dodatkowo podkład jest wodoodporny i zawiera filtr SPF 15. Ma on lekką, aksamitną, bardzo drobno mieloną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji. Świetnie do duetu z nim, zakupić na prezent pędzel kabuki, który idealnie spełnia się w aplikacji podkładu. Jestem przekonana, że taki prezent będzie strzałem w dziesiątkę. 


Naturalny tusz do rzęs – Big Lash Mascara
Tusz do rzęs, jest totalnym must have każdej z nas, to idealny prezent nie tylko dla miłośniczki makijażu, choć podejrzewam, iż ona ucieszy się z tuszu najbardziej. Big Lash Mascara, bankowo zadowoli maniaczkę makijażu, jest to bowiem nie tylko kosmetyk makijażowy, ale i pielęgnujący rzęsy. Zawiera wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, roślinną gumę senegalską, oliwę z oliwek, wodę kwiatową z chabrów, ekstrakt z jojoby, wosk z kwiatów róży damasceńskiej i akacji. Woski i oleje, ładnie odżywiają rzęsy, sprawiają, że są one silniejsze i szybciej rosną, zatem jest to tusz i odżywka w jednym. Tusz nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie rozmazuje, każda maniaczka makijażu, zachwyci się nim!


Paletki naturalnych cieni do powiek, kuszą na Costasy w kilku odsłonach. Cienie Lily Lolo, zawsze zachwycają najwyższą jakością, idealnym składem i piękną pigmentacją. W każdej paletce mieści się osiem cieni, które są ładnie napigmentowane, intensywne, fantastycznie się blendują, mamy do wyboru paletki z cieniami nude, brązami, uniwersalnymi, matami i błyskami, do wyboru do koloru. Można z nimi tworzyć uniwersalne i ponadczasowe makijaże dla każdego typu urody. Sześć paletek, każda z nich zachwyci miłośniczkę makijażu, gwarantuję!


Karta Podarunkowa na zakupy na Costasy
Świetny pomysł na prezent, karta Karta Podarunkowa na zakupy na Costasy dostępna jest w kwocie 100, 200, 300 i 500 zł, dzięki niej można zrealizować zakupy i samemu wybrać prezent, to dobra opcja dla niezdecydowanych. Dostępna jest w dwóch wersjach, drukowanej i PDF. W wersji drukowanej, Costasy wysyła ją w ozdobnej kopercie, zaś w wersji PDF, wysyłana jest na maila.      
  
Luksusowy zestaw 10 syntetycznych pędzli do makijażu
Taki zestaw to marzenie każdej miłośniczki makijażu, sama chciałabym taki posiąść! Zestaw zawiera 10 pędzli z wysokiej jakości syntetycznego włosia, do profesjonalnego makijażu. Pędzelki mieszkają w czarnym etui. Pędzle, jakie znajdziemy w zestawie to: pędzel do różu (Blush Brush), pędzel do bronzera (Bronzer Brush),  pędzel do pudru (Powder Brush),  pędzelek do korektora (Brown Concealer Brush), pędzelek do ust (Lip Brush), podwójny pędzelek do brwi (Angled Brow-Spoolie Brush), pędzelek do rozcierania (Eye Blending Brush), pędzelek do cieni (Eye Shadow Brush), podwójny pędzelek do kresek (Eye Lliner-Smudge Brush) oraz pędzelek do załamania powieki (Socket Line Brush). Wymiary pięknego etui, to 21,5 cm x 15 x cm x 3 cm. Istny ideał prezentowy dla miłośniczki makijażu.



Każda fanka upiększania twarzy makijażem wiem, iż puder to magia. Wykończenie makijażu pudrem sypkim na potrzeby trwalszego efektu, zawsze spełnia swą rolę, by makijaż bez poprawek, pięknie wyglądał przez czas. Nie ma lepszego pudru wykończeniowego niż kultowy Flawless Silk, dający idealny, naturalny efekt, a jednocześnie przedłużający trwałość całego makijażu. Jedwabny puder ma krótki i świetny skład. Flawless Silk nie zapycha porów, a skóra z pudrową mgiełką oddycha. Ma on ultra lekką, jedwabną, bardzo drobno mieloną formułę, przyjemną w aplikacji. Nakładam go jedną warstwą, dużym pędzlem do pudru i od razu uzyskuję satysfakcjonujące mnie wykończenie, naturalne i rozświetlone, skóra wówczas jest idealnie przygotowana na cały, wigilijny wieczór. Polujcie na niego na Costasy i podarujcie makijażowej maniaczce.


Naturalna baza pod cienie Eye Primer
Baza pod cienie, to kosmetyk, po który sięgają kobiety już bardziej zainteresowane makijażem, myślę, że baza Lily Lolo, również zachwyci makijażową fankę. Baza ma delikatną, kremową formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, ja aplikuję ją na powieki palcem, bardzo delikatnie, ale można tez użyć do tego małego pędzelka. Baza podzielona jest na dwa kolory, cielisty, doskonale spełnia się na górną powiekę, wyrównuje koloryt skóry, dzięki czemu zawsze wydobywamy piękny i jednolity kolor cienia. Żółta część bazy, to doskonały korektor okolic oka, kamufluje cienie wokoło oka, doskonale przedłuża trwałość makijażu. Dzięki bazie, cienie nie zrolują się nam i nie rolują się, sprawdza się doskonale zarówno przy cieniach sypkich, jak i prasowanych, używam jej codziennie pod cienie Lily Lolo, z którymi doskonale współpracuje.


Naturalny zestaw do modelowania twarzy – Sculpt and Glow Contour Duo
Konturowanie twarzy, to jedna z najważniejszych w przy okazji wykonywania profesjonalnego makijażu. Naturalny zestaw do modelowania twarzy, czyli Contour Duo Lily Lolo, idealnie sprawdzi się w roli makijażowego prezentu. Ma on aksamitną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, a wykończenie, jakie uzyskuję po jego użyciu jest idealne. Bronzer, znajduje się po lewej stronie zestawu, nakładam go poniżej kości policzkowych, konturując twarz także przy linii włosów na czole, ale również przy skrzydełkach nosa oraz na linii żuchwy. Rozświetlasz, znajdujący się po stronie prawej, nakładam na szczyty kości policzkowych, pod łuki brwi oraz na grzbiet nosa, pamiętajmy, ze rozświetlasz uwypukla te miejsca na twarzy, dlatego warto go też stosować na przykład na łuk kupidyna, już po pomalowaniu ust. Duecik jest genialnie sprasowany i dzięki temu bardzo wydajny i trwały. Dostępny jest na Costasy, podarujcie go miłośniczce makijażu.


Kremowe podkłady Lily Lolo, to nowość, świetny wybór na świąteczny prezent, mają one kremową, gładką, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, idealnie i równo rozprowadzają się na skórze, ja nakładam je delikatnie palcami, bądź gąbkowym jajeczkiem, ale wypróbowałam je z powodzeniem także przy pracy z pędzlem typu flat-top. Podkład kryje genialnie wszelkie niedoskonałości, wyrównując skórę, dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera cenne, roślinne składniki. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami. Idealna cera, będzie zachwycała najbliższych. Aż 10 odcieni do wyboru, znajdziecie oczywiście na Costasy. A Wy, macie w rodzinie lub pośród najbliższych, przyjaciół, miłośniczkę makijażu, której podarowalibyście te kosmetyki? Jestem ciekawa, czy macie już gotowe prezenty, czy nadal, jak ja kompletujcie swój, świąteczny arsenał? :)