Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4skin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4skin. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 kwietnia 2021

Wiosenne odkrycie - Duet Dottore z linii Sensitore, czyli demakijaż z 4skin – Hipoalergiczne mleczko oraz łagodzący tonik z aloesem!

Czasem jest tak, że zakochuję się w kosmetyku od pierwszego użycia, w przypadku dzisiejszego dueciku do demakijażu, tak właśnie było. Hipoalergiczne mleczko oraz łagodzący tonik z aloesem marki Dottore, stały się moim, wiosennym odkryciem i oba dołączyły do ulubieńców w tymże temacie. 


Kosmetyki Dottore, poznałam przy okazji kremu z filtrem i genialnego kremu nawilżającego Hydratore 5 % z kwasem migdałowym, zatem byłam przekonana, iż duecik sprawdzi się u mnie dobrze, jednak zarówno mleczko, jak i tonik, zachwyciły mnie na tyle, że postanowiłam szczególnie je Wam polecić i napisać o nich więcej. Mleczko i tonik, zakupicie w świetnym sklepie 4skin, warto przy zakupach skorzystać z porady kosmetologa i skusić się tam na wiosenne zakupy ciekawych dermokosmetyków i kosmeceutyków. Zacznę od mleczka, bowiem wiem, iż wówczas, gdy na blogu pojawia się mleczko do twarzy, większość z Was pisze, że makijaż woli zmywać płynami micelarnymi, bądź płynami dwufazowymi, tudzież olejami, ja zaś od zawsze lubiłam mleczka i jako ich zdeklarowana miłośniczka, witam oto w mojej kosmetyczce mleczko idealne. Mleczko Dottore z linii Sensitore, nie zawodzi mnie, podczas zmywania nawet mocniejszych makijaży, które dość często wykonuję, pięknie zmywa makijaż, możecie się także spodziewać tu dodatkowo ładnego nawilżenia skóry, bezpośrednio po demakijażu. Kosmetyk dedykowany jest każdego typu cerze, sprawdzi się przy cerze suchej, wrażliwej i delikatnej, skłonnej do zmarszczek, podrażnień i alergii, świetnie sprawdza się przy mojej skórze mieszanej w kierunku suchej. Mleczko zamieszkuje w białej butelce (200 ml) z zamykaną pompką, co uważam, jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, przy aplikacji tego typu produktów codziennego i częstego użytku, bardzo wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek. Mleczko nie uczula i nie podrażnia, jest niesamowicie delikatne, nie odczuwam żadnego pieczenia w okolicach oczu, co często zdarza się u mnie przy stosowaniu kilku drogeryjnych mleczek. Dokładnie zmywa makijaż i wszelkie inne zanieczyszczenia, zawiera odżywczy olej ze słodkich migdałów oraz ochronną betainę, mamy tu także olej winogronowy, czy sok aloesowy. Kosmetyk ma aksamitną, mleczną konsystencję w białym kolorze i przyjemny świeży, higieniczny zapach. Uwielbiam zmywać nim makijaż, jest wspaniałe w aplikacji, skuteczne, wydajne, idealne. Oczyszczanie skóry ma u mnie kilka etapów, tu ważny jest także tonik, który jest moim codziennym kompanem przy demakijażu. Łagodzący tonik z aloesem Dottore, pełni u mnie funkcję w oczyszczaniu twarzy, szyi i dekoltu, ale stosuję go też do szybkiego przemycia skóry na przykład po treningu. Tonik otrzymujemy w białej buteleczce (200 ml), również z pompką, cudeńko, podobnie, jak mleczko ma w składzie sok z liści aloesu i betainę, delikatny zapach zachwyca i uprzyjemnia obcowanie z nim. Tonik to bezpieczny kosmetyk, nie ściąga, nie zawiera alkoholu, a po oczyszczeniu nim twarzy, skóra jest czysta, miękka i gładka. Boski duecik, naprawdę jestem nim zachwycona, jeśli szukacie skutecznych i naprawdę dobrych, dających efekty dermokosmetyków do demakijażu, koniecznie poznacie te dwie perełki!







środa, 21 kwietnia 2021

Mój idealny krem na wiosnę z 4skin - Dottore - Hydratore 5 % nawilżający krem z kwasem migdałowym!

Piękna wiosna za oknem, słońce coraz śmielej spogląda na nas przez chmury. Mam nadzieję, że pamiętacie teraz o szczególnej i troskliwej pielęgnacji skóry twarzy, wiosennie potrzebuje ona zarówno ochrony, odżywienia, jak i nawilżania, zatem w mojej kosmetyczce zawitał doskonały krem Dottore, który sprawdza się u mnie na medal.

 

Markę Dottore, znałam wcześniej jedynie z kosmetyku przeciwsłonecznego, zatem Hydratore 5 % nawilżający krem z kwasem migdałowym, zaskoczył mnie pielęgnacyjnymi efektami. Krem można zakupić w sklepie 4skin, który kusi ciekawym asortymentem Dottore, ale mamy tu też sporo innych dermokosmetyków i kosmeceutyków, warto tam zajrzeć i przy pomocy kosmetologa, uzupełnić wiosennie kosmetyczkę. Krem Hydratore, mieszka w poręcznej, białej buteleczce (50 ml) typu air-less, dzięki czemu dozowanie i codzienne stosowanie jest praktyczne i higieniczne. To kosmetyk pełen ciekawych składników aktywnych, zawiera 5% kwas migdałowy, który reguluje wydzielanie sebum, działa też przeciwbakteryjnie, jest tu też ochronna ektoina, olej jojoba, czy wyciąg z żywicy kadzidłowca indyjskiego. Krem świetny będzie do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się nawet przy tej szczególnie wrażliwej. Można go stosować nawet dwa razy dziennie, ja aplikuję go też na noc, dobrze nawilża, chroni, ale też walczy z niedoskonałościami. Kosmetyk ma bardzo lekką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Na uwagę zasługuje też delikatny zapach kremu, po jego użyciu moja skóra jest miękka, nawilżona, gotowa na podkład i cały makijaż. Jestem ciekawa, czy znacie ten krem? Jaki krem wybieracie na wiosnę?


 

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Dermomedica - Neuropeptide Cream, krem przeciwzmarszczkowy oraz Healing Mask, maska przeciwstarzeniowa w płacie - Genialny duet z 4skin!

Dziś ostatni dzień pięknego sierpnia, już za moment powitamy wrzesień, zatem warto poprawnie zadbać, szczególnie teraz, po upalnym lecie o swoją skórę. Ja stawiam jak zawsze na kosmetyki najwyższej jakości, sprawdzone i bezpieczne. Kosmetyczny duecik do pielęgnacji twarzy, który chcę Wam dziś polecić, rozkochał moją skórę i totalnie skradł mi serce.   


Marka Dermomedica, debiutuje u mnie świetnym Neuropeptide Cream, czyli odżywczym kremem przeciwzmarszczkowym oraz Healing Mask, czyli terapeutyczną maską przeciwstarzeniową w płacie. Obie te perełki, zakupić można w świetnym sklepie 4skin, który zaskakuje bardzo ciekawymi dermokosmetykami i cenionymi markami, zajrzyjcie tam koniecznie. Dermomedica to marka, którą chciałam poznać, ma ona w ofercie preparaty przeciwstarzeniowe, łączące w sobie moc leków i kosmetyków, zarówno krem, jak i maska, są kosmetykami nie testowanymi na zwierzętach, zawierają sporo substancji aktywnych i naprawdę świetnie sprawdzają się u mnie. 


Dermomedica - Neuropeptide Cream - Odżywczy krem przeciwzmarszczkowy z neuropetydami.

Cenię kremy, które dobrze nawilżają, chronią, a jednocześnie odżywiają moją cerę, działając przeciwzmarszczkowo. Neuropeptide Cream, to świetny kosmetyk, wart swej ceny, warto po niego sięgnąć w obecnym okresie, przed jesienią, skóra z pewnością podziękuje nam za tak doskonałą pielęgnację. Kosmetyk (u mnie opakowanie w tubce 15 ml, zaś na 4skin zakupicie także większe o pojemności 60 ml), dedykowany jest zarówno na dzień, jak i na noc, szczególnie dla cery dojrzałej, naczynkowej, dotkniętej zmarszczkami i potrzebującej wzmocnienia, ale też normalnej w kierunku suchej, jak moja. Działa on silnie przeciwstarzeniowo i ujędrniająco, ja stosuję go na dzień, doskonale bowiem sprawdza się również, jako baza pod makijaż. Krem chroni i działa przeciwzapalnie, po jego aplikacji czuć, iż skóra jest dobrze wygładzona, odżywiona i nawilżona. Ma on satynową, lekką i miękką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i szybciutko wchłania. Odżywczy krem przeciwzmarszczkowy Dermomedica, zawiera 5% lipofilowej, cennej dla skóry witaminy C, 1% argireliny i SNAP-8, są to neuropeptydy, wpływające na redukcję zmarszczek, mamy tu też glicerynę, ekstrakt z liści zielonej herbaty, czy olej z orzechów kukui i wiele innych, ciekawych komponentów. Krem jest bardzo przyjemnym kosmetykiem w stosowaniu, a doskonałej całości, dopełnia bardzo delikatny, higieniczny zapach kremu. Polecam z całego serca.


Dermomedica - Healing Mask terapeutyczna maska przeciwstarzeniowa w płacie.

Każda skóra po lecie potrzebuje solidnego nawilżenia i odżywienia, tu polecam świetną, wegańską, terapeutyczną maskę przeciwstarzeniową w płacie. Uwielbiam maski w płacie, kocham tę formę pielęgnacji, łączącą się także z chwilą dla siebie. Healing Mask, należąca do linii Therapeutic, od razu po zabiegu, daje świetne efekty na skórze, zawiera między innymi kojący panthenol, odmładzający ekstrakt z grejpfruta, czy ekstremalnie nawilżający kwas hialuronowy. Nanocelulozowa maska, działa przeciwstarzeniowo, jest idealna pod względem dopasowania do mojej twarzy, świetnie zabezpieczona i bardzo dobrze nasączona. Polecam ją szczególnie przy cerze suchej, podrażnionej, odwodnionej, ale też po zabiegach mezoterapii. Healing Mask umieszczono w saszetce, po jej wyjęciu, należy odłożyć zabezpieczające warstwy, dobrze ją rozłożyć, delikatnie zaaplikować na twarz i pozostawić na maksymalnie 30 minut. Maska to prawdziwy, domowy lifting, moja skóra po zabiegu z nią, była miękka, ujędrniona i wygładzona, a jej stosowanie umila delikatny zapach, po zakończeniu aplikacji, pozostałości kosmetyku wmasowuję w skórę, po czym nakładam krem. Jestem ciekawa, czy znacie te kosmetyki? Jak dbacie o skórę po lecie?