Smaczny, retro-kryminalny kąsek na wiosnę! Co robią cienie, gdy nie patrzymy, czyli Maciej Paterczyk powraca w doskonałym stylu!
Co robią cienie, gdy nie patrzymy - Maciej Paterczyk
Premiera - 29 stycznia 2026
Wydawnictwo: Lira
Oprawa: okładka miękka
Maciej Paterczyk po raz koleiny zagościł na moich półkach, po bestsellerowej książce Czarny Bałtyk oraz wampirycznej powieści Korngold, pora na nowość. Co robią cienie, gdy nie patrzymy, przyciąga oko intrygującą okładką, nie ukrywam, iż od premiery miałam ochotę poznać tę powieść. Przenosimy się do pałacu Denhoffów w Kobryniu, jest zima roku 1938. Moritz Denhoff, senior rodu ginie, rozpoczyna się śledztwo, które prowadzi aspirant Jakub Getling, przeniesiony z Warszawy. Kto i dlaczego zabił? Nie mogłam oderwać się od tej książki, to totalnie moje gusta czytelnicze. Bohaterowie są doskonale skonstruowani, poznajemy też przeszłość i sprawę zaginięcia dziewczyny. Kto jest podejrzany? Wszyscy, każdy, cała rodzina, niczym w dziełach Agathy Christie, szukamy tropów, typujemy zabójcę. Jeśli jesteście miłośnikami mrocznej literatury w stylu retro, tudzież kochacie klasyczne sensacyjno-kryminalne klimaty, Co robią cienie, gdy nie patrzymy, musi znaleźć się w Waszej biblioteczce. Klimat powieści jest niesamowity, spowity mrokiem, mgłą, tajemnicą, ptakami, śniegiem, aurą starego pałacu, pełen grozy, wciąga jak szalony. Ja jestem zachwycona i polecam tę książkę Wam, koniecznie sięgnijcie po nią, jak najszybciej!

Gdy wszyscy są podejrzani to zazwyczaj dużo się dzieje.
OdpowiedzUsuńBrzmi jak idealna lektura na wieczór. Ten retro klimat i stary pałac przekonują mnie najbardziej. Masz oko do takich perełek, a opis mrocznego, zimowego nastroju sprawił, że nabrałam ochoty na dobrą kryminalną zagadkę. Dzięki za polecenie, bo właśnie szukałam czegoś wciągającego.
OdpowiedzUsuń