Czytacie czasem grozę? Dziś u mnie wyjątkowy, genialny
horror na letnie wieczory! Beta Vulgaris,
czyli debiut Margie Sarsfield.
Beta Vulgaris - Margie Sarsfield
Premiera: 11 marca 2026
Wydawnictwo: Insignis StoryLight
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Czytam ostatnio sporo grozy, być może niezauważalnie wracam do swych korzeni książkowych, kiedy to w młodości fascynował mnie King, czy Masterton. Beta Vulgaris, to doskonały debiut ciekawej pisarki Margie Sarsfield, książka należy do tych powieści, które na długo zapadają w pamięć. Poznajemy Elise, która wraz z chłopakiem Tomem, podejmuje sezonową pracę w Minnesocie przy zbiorze buraków. Oboje liczą, iż zarobią tym na swe mieszkanie na Brooklynie. Podczas monotonnej pracy, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Na skórze Elise zauważa dziwną wysypkę, otrzymuje połączenia telefoniczne z groźbami, znikają ludzie, a ze stosu zebranych buraków, dziewczyna słyszy głosy. My cię pragniemy, powiedziały buraki leżące na podłodze pod stołem. Beta Vulgaris, zaskakuje niepokojącym klimatem, unikalnym, mrocznym na wskroś. Nie jest to z pewnością typowo gatunkowy horror, to unikalna emocjonalnie powieść, bardzo głęboka psychologicznie, surrealistyczna, brudna i skłaniająca do przemyśleń. To bardzo dziwna książka, w pozytywnym słowa znaczeniu, metaforyczna i niesamowicie oryginalna w swym wydźwięku. Nie mam wątpliwości, że to jeden z moich książkowy hitów tego lata.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz