poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Cymanowski Młyn - Magdalena Witkiewicz i Stefan Darda – Thriller grozy i powieść obyczajowa w jednym!

Czujecie już nieco jesienne powietrze? Na poniedziałkową, książkową polecajkę, mam dziś dla Was książkę pióra Magdaleny Witkiewicz i Stefana Dardy.

 

Cymanowski Młyn

Magdalena Witkiewicz i Stefan Darda

Cykl: Cymanowski Młyn – Tom 1

Premiera: 8 kwietnia 2026

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami 


Cymanowski Młyn, to pierwszy tom cyklu o tym samym tytule, Skarpa Warszawska na nowo wydała w lipcu także drugą odsłonę pod tytułem Cymanowski chłód, zatem szybko nadrobiłam jedynkę. Monika i Maciej Kaczmarek, małżeństwo z Warszawy, przechodzi kryzys, postanawia ratować związek i wybiera się na wypoczynek w pensjonacie na Kaszubach. Okazuje się, że każdy z nich ma sekrety, które powodują kolejne problemy. Syn właściciela nieco dziwnego pensjonatu Łukasz, wpada Monice w oko, Maciej zaś musi pilnie wyjechać do pracy. Warto zwrócić uwagę na ciekawą kreację Jerzego Zawiślaka, właściciela osobliwego pensjonatu. To miejsce oddychało śmiercią, wciągając w swe głębiny żywe istoty, a oddając tylko zaduch ich rozkładających się tkanek. Połączenie pióra Magdaleny Witkiewicz i Stefana Dardy, wypada wspaniale, mamy bardzo mroczny, klimat thrillera grozy, a jednocześnie skupiamy się na relacjach pomiędzy bohaterami. Ważną rolę gra tu przeszłość, duchy, stara fotografia, bagno, tajemnice, są zaskoczenia. Cieszę się, że drugi tom, czeka już u mnie na półce. Jestem ciekawa, czy znacie już cykl Cymanowski Młyn?  


 

 

3 komentarze:

  1. Czasami próba ucieczki przed trudną przeszłością prowadzi nas dokładnie tam, gdzie musimy się z nią wreszcie zmierzyć, bo żadne nowe miejsce nie uciszy tego, co nosimy w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę w jej pierwszym wydaniu. Ta historia ma swój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, bo coś mi nie jest po drodze z twórczością Magdy Witkiewicz, rozjechałam się z jej piórem. Może jeśli wpadnie mi przypadkiem w ręce zerknę i sprawdzę czy warto.

    OdpowiedzUsuń