Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orient. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orient. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2015

Najel – Rękawica Kessa – peelingująca rękawica do masażu i peelingu – Rytuał Hamman :)

O słynnej rękawicy Kessa, śniłam od dawna, moje kosmetyczne marzenie, spełniła niedawno cudowna Mydlarnia Marsylskie, która w przesyłce, prócz cudownego mydła z Aleppo z różą (więcej o nim niebawem), obdarowała mnie tą wspaniałą, kultową rękawicą, bez której rytuał pielęgnacyjny Hamman nie może się odbyć. Rękawica Kessa, służy do głębokiego oczyszczania skóry, złuszcza ona martwy naskórek, masuje, pobudza krążenie, relaksuje. Hamman, to pochodzący z orientalnych krajów rytuał piękna, polega na dogłębnym oczyszczeniu skóry, ciała, ale także zmysłów i ducha, w tamtejszych łaźniach, stosuje się go od wieków, w naszej kulturze jest on również coraz bardziej popularny. Hamman, składa się z kilku etapów, sauny, oczyszczania, złuszczania, masowania, a następnie nawilżania, masowania i namaszczania skóry.


Rękawica Kessa, bierze udział w tym rytuale, w etapie złuszczania, peelingowania, masowania jest nie do zastąpienia. Rękawica firmy Najel, solidnie wykonana jest z doskonałego, czarnego, ziarnistego, twardego materiału, świetnie nakłada się na dłoń, dzięki szerokiej gumie, dobrze trzyma się na ręku, ma też zawieszkę, dzięki której zawiesimy ją w dogodnym dla nas miejscu. Tkanina po nawilżeniu jej wodą, momentalnie zmiękcza się, by dopasowywać się do ciała. Mydło (ja używam mydła z Aleppo z olejem laurowym i oliwią z oliwek, jednak często wykorzystuje się tu czarne mydło savon noir), rozprowadzam na rękawicy, zmydlam ją i tak masując, peelinguję całe ciało, wykonując okrężne ruchy. Jest to niesamowicie miłe, oczyszczające uczucie, nie jest to efekt mocnego zdzieraka, raczej masujący peeling, dzięki któremu usuniemy martwe warstwy naskórka, poprawimy krążenie, przygotujemy skórę na wchłanianie dobroczynnych składników, skóra po takim zabiegu jest tak czysta, że nie da się tego porównać z niczym innym. Podczas masowania, peelingowania, zaczynamy od stóp, kierując się ku górze, w stronę serca. Po użyciu, płuczemy dokładnie rękawicę, piorąc ją, by była dla nas gotowa i czysta na następny zabieg. 


Skóra po takich zabiegach jest nie do poznania, gładka, dogłębnie czysta. Po tym etapie nakładam na ciało moje ukochane oleje, obecnie mieszam olej avocado, olej migdałowy z olejkami eterycznymi. Taki rytuał potrafi odprężyć i uspokoić zmysły, oczyszczając skórę, która z zabiegu na zabieg staje się zdrowsza i bardziej gładka. Idealnie sprawdzi się przy każdym typie skóry, jest niezbędna w walce z cellulitem, rozstępami, suchą, zgrubiałą skórą. Rękawica jest również doskonałym towarzyszem kąpieli (nawet trzy razy w tygodniu), szybko można oczyścić ciało, przygotowując je na balsamy, oleje i masła. Skóra chłonie wówczas doskonale wszystkie składniki, jest odżywiona i zregenerowana. 


  
Rękawica Najel, nie brudzi, nie farbuje, nie odkształca się, szybko schnie i nie traci swych peelingujących właściwości. Przyznam, ze uzależniłam się od jej użycia, ponieważ skóra ciała po jej użyciu jest po prostu doskonalsza, gładziutka, jak nigdy, jeśli nie macie jej jeszcze w swojej prywatnej łaźni, Wasze domowe spa musi się o nią wzbogacić, ja już nie wyobrażam sobie kąpieli bez niej :) Można ją zakupić w Mydlarni Marsylskie, gdzie kusi także mnóstwo innych produktów, nie tylko orientalnych. 


Jestem ciekawa, czy posiadacie tą słynną rękawicę? 
Uwielbiacie ja tak, jak ja? :)