Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologiczna chemia domowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologiczna chemia domowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lutego 2019

Nowość w Zielonej Serii Wydawnictwa Buchmann - Fern Green - Naturalne środki czyszczące. Ekologiczne sposoby na sprzątanie domu!

Zbliża się wiosna, a co za tym idzie wielu z nas, czekają wiosenne porządki w domach, mieszkaniach, na działkach, czy w ogródkach. Dziś u mnie wspaniała książka, która zrewolucjonizuje sprzątanie w Waszych, czterech kątach.


Fern Green - Naturalne środki czyszczące.
Ekologiczne sposoby na sprzątanie domu
Tytuł oryginalny: Faire ses produits d'entretien maison
Premiera: 30 stycznia 2019
Seria: Zielona
Tłumaczenie: Anna T. Szczepanowska
Wydawnictwo: Buchmann
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 256


Zieloną serię Wydawnictwa Buchmann, darzę szczególnym zainteresowaniem, w mojej, domowej biblioteczce są już książki z tejże serii, zawsze także z radością witam nowości spod pióra pisarki Fern Green. Jestem szczęśliwą posiadaczką książek Tylko białko roślinne, Tylko owsianki, Tylko zupy i Tylko kiszonki, do nich dołączyła świetna pozycja Naturalne środki czyszczące. Ekologiczne sposoby na sprzątanie domu. Książka, jak zawsze w przypadku serii, jest pięknie wydana, w świetnym, nowoczesnym designie, któremu towarzyszą genialne zdjęcia. Całość podana jest w przejrzysty, przystępny i praktyczny sposób, tak, że każdy szybko odnajdzie potrzebne informacje. Książka to bogactwo wiedzy i inspiracji, skłaniająca zarówno do zmian w naszym domu, jak i zachęcająca do tworzenia własnych środków czystości, bez zawartości silnych chemicznych dodatków.

  

Tak, jak w przypadku kosmetyków, zwracam uwagę na składy środków, których używam do czyszczenia w domu, jak i środków do prania. Wiele produktów na półkach sklepowych, to silnie drażniące i alergogenne chemikalia, które mają wpływ na nasze zdrowie i całej, naszej rodziny, warto więc skorzystać z rad w książce i wypróbować te ciekawe receptury. Mamy tu ponad 110 przepisów, pośród których na pewno znajdziemy idealny dla nas środek do czyszczenia, prania i utrzymania czystości. To świetna alternatywa dla pełnych chemii środków, do tego radocha, iż stworzyliśmy ów preparat samodzielnie, jednocześnie dbając o środowisko i o nasze zdrowie. Mamy tu zarówno przepisy do tworzenia środków potrzebnych w łazience, w kuchni, ale tez w salonie, sypialni, pralni, czy nawet w ogródku i garażu. W książce mamy też wykaz niezbędnych składników, które musimy przygotować przed tworzeniem preparatów i opisy ich działania. Mamy tu zarówno olejki eteryczne, ocet, czy sodę oczyszczoną. Które przepisy najbardziej przypadły mi do gustu? Świetny, uniwersalny środek do czyszczenia łazienki, tabletki musujące do toalety z cytrusami i lawendą, płyn do mycia naczyń, środek do czyszczenia sreber, czy  tabletki do prania. Jest tu wiele świetnych inspiracji i przepisów, które naprawdę warto poznać i zamienić w domu wszelkie szkodliwe dla zdrowia i środowiska chemikalia na własnoręcznie stworzone preparaty.



środa, 29 października 2014

Batiste, Kallos, Ziaja, Celia, BeBeauty, L`Albre Vert, La Roche Posay – Mini Recenzje :)

Dziś zapraszam Was na kolejną, czwartą już porcję, mini recenzji, według mnie wartych uwagi produktów :)
 

Batiste – Suchy szampon do włosów
Skuszona w zasadzie samymi pozytywnymi opiniami, postanowiłam nareszcie wypróbować słynny, suchy szampon z Batiste :) Na pierwszy ogień poszła miniaturka w wersji Cherry (50 ml), która mnie zachwyciła i zachęciła do kupna, pełnowymiarowej już wersji kwiatowej – Blush (200 ml). Batiste ratuje mnie, gdy szybciutko chcę odświeżyć swoje włosy bez ich mycia. Momentalnie absorbuje serum i zanieczyszczenia. Wystarczy dwa, trzy razy rozpylić szampon na włosy, wymasować i gotowe. Włosy wyglądają lepiej, unoszą się i do tego sympatycznie pachną :) Na pewno będę wierną fanką Batiste :)


Kallos – Maska keratynowa z proteinami mleka i keratyny
Osławiony Kallos zawitał również w moje progi :) Wychwalana na blogach maska do włosów w kremie z proteinami mleka i keratyny (opakowanie aż 1000 ml), sprawdziła się i u mnie. Ma właściwości silnie regenerujące, odbudowuje strukturę włosa, chroni i odżywia nawet bardzo suche włosy. Pozostawiam ją na 5 minut, na umytych włosach i spłukuję, po jej zastosowaniu włosy są bardzo miękkie i łatwo się rozczesują, jednakże moim ideałem maski do włosów jest Maska do włosów z olejkiem arganowym marki SO'BiO étic, o której pisałam tu – klik :)


Ziaja – Ziajka Oliwka pielęgnacyjna dla dzieci i niemowląt
Oliwkę mam w domu zawsze, tym razem kupiłam oliwkę dla dzieci z Ziaji (270 ml) w bardzo niskiej cenie (około 10 zł). Jest to łagodny kosmetyk (można ją stosować już u niemowląt od 1 dnia życia), toteż nie podrażni nawet wrażliwej skóry. Jak każda oliwka nawilża i lekko natłuszcza skórę, wzmacniając barierę ochronną. Ja najczęściej apikuję ją na ciało po kąpieli, wygładza i zmiękcza naskórek. Skład nie jest mega idealny (fajny skład miała poprzednia moja oliwka Babydream), ale zawiera między innymi genialny wyciąg z rumianku i witaminę F, jest bardzo wydajna i ma miły, dziecięcy zapach :)


Celia – Mleczko z olejkami do demakijażu twarzy i oczu
W tym miksie recenzji pisałam o innym mleczku Celii, dziś o wersji z serii Woman. Również to mleczko nie podrażnia moich wrażliwych oczu i doskonale zmywa makijaż. Nie zawiera parabenów, silikonów, barwników, alergenów i parafiny, bogate jest w olejek arganowy i świetlik. Lubię mleczka do demakijażu z Celii i bardzo często je kupuję (cena około 10 zł opakowanie 200ml ).



BeBeauty – Płyn micelarny
Tyle naczytałam się na blogach o jego działaniu, że nareszcie wrzuciłam do koszyka w Biedronce :) Byłam, jestem i chyba będę wierną miłośniczką mleczek do demakijażu (wiem, że jestem w mniejszości), także micel ten, mimo, że nie podrażnia (miły dodatek – ekstrakt z malwy) i nie ściąga, niestety nie radzi sobie z moim, czasem bardzo mocnym  makijażem, także pozostawię go po prostu na inny czas, lub też zastąpię nim chwilowo tonik :)
L'Arbre Vert – Ekologiczny płyn do czyszczenia
Postanowiłam, że zamieszczę tu wyjątkowo ten produkt, by zachęcić również Was do kupowania nie tylko kosmetyków, ale i chemii ekologicznej, która przyjazna jest dla środowiska. Płyn pochodzący z Francji, kupiłam w markecie za około 9 zł (obalam niniejszym mit, że ekologiczne, musi być drogie). Marka posiada certyfikat Ecolabel, nie testuje na zwierzętach, produkuje chemię domową z surowców pochodzenia roślinnego, która nie zawiera alergenów,  a opakowanie nadaje się recyklingu. Zmieniajmy nie tylko swoją kosmetyczkę, ale sprawmy, by nasza szafeczka z domową chemią też była eco :)
 


La Roche Posay – Woda termalna
Woda termalna to pozycja obowiązkowa, zwłaszcza latem, bo właśnie latem kupiłam wodę termalną z La Roche Posay (150 ml w cenie  około 25 zł). Idealna dla odświeżenia skóry w gorące dni, po peelingach, zabiegach, ale także jako kosmetyk, który łagodzi podrażnienia i hamuje powstawanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za starzenie się naskórka. Miałam wody termalne z Avene, Uriage, Iwostin i LRP, za najlepszą z nich jednak nadal uważam, wodę termalną z Iwostin.

Jakie produkty zauroczyły Was ostatnio? :)