Gorczyca, cebula, papryka! Czy wyobrażacie sobie tak
intrygujące składniki w kosmetyku do włosów?
Dziś u mnie kosmetyk do włosów, który pochodzi ze
sklepu Skarby Rosji, będącym kopalną naturalnych cudów rodem z Rosji właśnie. Musztardowa
maseczka do włosów Fitokosmetik, zachwyciła mnie oryginalnością składu, nieco
rozgrzewającym działaniem, ciekawym opakowaniem i efektami, jakie daje na
włosach. Maskę otrzymujemy w słodkim, przezroczystym wiadereczku (155 ml), jest
to świetne i bardzo oryginalne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, koresponduje
bowiem z unikalnym, jedzeniowym składem maski, przy czym jest do tego bardzo
praktyczne, zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a włosowa aplikacja
jest wygodna i szybka. Maska bazuje na wodzie lawendowej, oliwie z oliwek,
oleju jojoba, olejku sosnowym, oleju abisyńskim, które regenerują, skłaniają do
wzrostu i silnie wzmacniają włosy. Jest tu też ekstrakt z cebuli, ekstrakt z
papryki, aloesu, roślinna gliceryna, czy kwas mlekowy, dzięki nim maska
nawilża, zapobiega łamaniu się włosa i wygładza go. Stosowanie maski wzmacnia
cebulki i wspomaga wzrost. Kosmetyk nie uczula i nie podrażnia skóry mojej głowy,
sprawdzi się przy każdym typie włosów i na całej ich długości.
Stosuję ją, nakładając na umyte uprzednio szamponem
włosy, trzymam 5 minutek i zmywam wodą, warto zrobić sobie taki zabieg, owijając
włoski ręcznikiem. Maska ma gęstą, białą, kremową konsystencję, ładnie
rozprowadza się po włosach i świetnie się ich trzyma. Na pewno przy takich
składnikach, ciekawi Was jej zapach, nie czuć tu cebuli, gorczycy, czy papryki,
zapach jest piękny, roślinno-kwiatowy, z lekką nutą owocową. Moje włosy po jej zastosowaniu
są zawsze miękkie, lśniące i odżywione. Macie swoje ulubione maski do włosów? :)