sobota, 30 lipca 2016

Couleur Caramel - Naturalny podkład w sztyfcie nr 12 – Certyfikowany, jasny i lekki podkład nie tylko na lato :)

Latem, wiele z nas rezygnuje z mocnego makijażu, na rzecz delikatnego upiększania twarzy, lekkimi kosmetykami, u mnie nie do końca tak jest, jako, że lato spędzam w większości niestety w mieście, zatem makijaż u mnie to codzienna i niezmienna przyjemność, bez której nie wyobrażam sobie każdego wyjścia w domu. Od lat, wedle moich bacznych obserwacji, w temacie naturalnej kolorówki, rynek wciąż się zmienia, ku mej uciesze, naturalne kosmetyki do makijażu są coraz lepiej dostępne, także jeśli nadal nie znacie magii, jaką one oferują, koniecznie musicie nadrobić :)
 
 
Francuska marka Couleur Caramel, rozkochała mnie już cieniami do powiek i kredką do oczu, dziś zapraszam w podróż z fantastycznym podkładem w sztyfcie. Kosmetyki Couleur Caramel, produkowane są wyłącznie z naturalnych, ekologicznych, organicznych składników, nie zawierają sztucznych substancji konserwujących, olejów ropopochodnych, mają świetne składy i opakowania przyjazne środowisku. Są to kosmetyki nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, a firma należy do OneVoice, największej francuskiej organizacji wspierającej prawa zwierząt. Couleur Caramel posiada liczne, restrykcyjne certyfikaty, między innymi Cosmebio, Ecocert, czy FSC i PEFC.
Podkład, to podstawa perfekcyjnie wykonanego makijażu, bardzo ważny jest jego odcień, ale dla mnie również skład.
  
 
Podkład Couleur Caramel, to kosmetyk w sztyfcie, opakowanie jest totalnie przepięknie wykonane, w odcieniach drzewnego brązu, tradycyjnych dla marki, bezproblemowo otwiera się i wykręca podkład, jest to poręczne i praktyczne rozwiązanie, a podkład w takiej formie zdobi także łazienkę. Kosmetyk dodatkowo zapakowano w kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, jego odcieniu, certyfikatach, jakie posiada, producencie i oczywiście cudnym składzie podkładu. Podkład między innymi zawiera roślinny skwalan, naturalny wosk roślinny pozyskiwany z liści palmy kopernicji, czyli wosk carnauba, olej ze słodkich migdałów, masło shea, czy olej z baobabu, całość uzupełnia witamina młodości – witamina E. Jego skład jest prosty i naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii. Nie ma tu niepotrzebnych, drażniących komponentów, podkład nie zapycha porów, a nasza skóra oddycha. 
 
 
Podkłady w sztyfcie, kojarzą się z ciężkością i efektem maski, nic bardzo mylnego, podkład ma lekką, aksamitną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji. Można nakładać go w dwojaki sposób, ja nakładam go bezpośrednio na twarz, po czym rozcieram pędzlem, można też pobierać go pędzlem z opakowania i aplikować na twarz, świetnie sprawdza się tu tez jajeczko do podkładów. Po użyciu zyskuję satysfakcjonujące mnie krycie, nie ma mowy o efekcie maski, podkład ładnie kryje, ale nie jest to efekt ciężkości i sztuczności, dodam tez iż podkład delikatnie pachnie, co umila obcowanie z nim.   
 
 
Świetną bazą pod podkład, jest u mnie krem BB, bowiem skóra wówczas jest idealnie przygotowana na podkład, który genialnie wtapia się w skórę i współpracuje później z innymi kosmetykami (różem, bronzerem, rozświeltaczem). Gdy chcę uzyskać trwalszy efekt, mocniejsze krycie, dodatkowo wykorzystuję w makijażu pod podkład, również korektory i kamuflaże, wykończenie pudrem sypkim nie jest bardzo konieczne, aczkolwiek na potrzeby jeszcze trwalszego efektu, można puder oczywiście zastosować i spryskać twarz fixerem. Moja buzia, bardzo polubiła się z podkładem nr 12, jestem typowym, słowiańskim bladziochem, kolor ten, będzie świetny na lato dla osób z jasną cerą, w ofercie zaś mamy do wyboru cztery odcienie od 11 do 14, jasną dwunastkę na pewno zobaczycie w makijażach u mnie. Podkład można zakupić w firmowym sklepie Couleur Caramel - tu, mnie intrygują tez bardzo podkłady Hydracoton. Znacie ten podkład? Jakie kosmetyki kolorowe królują u Was latem? :)
  
 

piątek, 29 lipca 2016

Pielęgnacja paznokci olejami - Olej ze słodkich migdałów Etja – (Sweet Almond Oil) :)

Prunus amygdalus dulcis, czyli olej ze słodkich migdałów, to mój codzienny must have, pojawiał się na moim blogu już wiele, wiele razy, należy bowiem do mych, stałych ulubieńców w olejowym świecie. Sweet Almond Oil, który stosuję między innymi do wieczornego olejowania paznokci, jest produktem z nasion owoców drzewa migdałowego, a mianowicie z jego słodkiej odmiany :)


Jest to jeden z najbardziej popularnych i najbardziej wszechstronnych olejów, idealnie pielęgnuje każdy rodzaj skóry, świetnie sprawdza się przy skórze suchej, mieszanej, tłustej, a nawet przy cerach wrażliwych, skłonnych do alergii, wyprysków, przesuszonych. Jest to idealny olej do cery dojrzałej, zmęczonej, cienkiej, zniszczonej, szarej. Szybko wchłania się, nawet w głębsze warstwy naskórka, nawilża, zmiękcza i wygładza, można go stosować bezpośrednio na skórę w dowolnych, dogodnych dla nas ilościach, dlatego codzienne olejowanie nim paznokci jest całkowicie zależne od Was, ja robię to od kilku już miesięcy, skrupulatnie, co wieczór, wówczas widać efekty, piękne, zdrowe paznokcie, które nie łamią się i nawilżone skórki. Nakładam go zarówno na płytkę paznokcia, jak na skórki przy paznokciu, dokładnie, nawet kilka warstw, czasem uprzednio w kąpieli wodnej podgrzewam olej, wówczas zabieg jest jeszcze przyjemniejszy.
 
 
Ma on także właściwości przeciwstarzeniowe, także nakładam go też na całe dłonie, wykonując delikatny masaż, z powodzeniem mogą go stosować osoby dotknięte łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami skórnymi, świetnie sprawdzi się też w walce z cellulitem i rozstępami, na uda, czy brzuch. Dzięki wysokiej zawartości protein i witamin D i E, B1, B2, B6 oraz A, jest odżywczą bombą dla skóry całego ciała, bogaty jest w kwas oleinowy, palmitynowy, linolowy, stearynowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi i ujędrnia naskórek, jest tak łagodny, że stosuje się go do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt. 


Olej ze słodkich migdałów Etja (dostępny tu), jest olejem tłoczonym na zimno, a następnie poddanym rafinacji, ma barwę jasnego ecru, pachnie pięknie, to śliczna woń orzechowa, niczym skórki migdałowe. Świetnie miesza się z innymi olejami, dlatego bardzo często jest składnikiem moich kosmetyków diy, jest genialnym nośnikiem dla olejków eterycznych, kocham go zestawiać z olejem z drzewa różanego, lawendowym, tudzież z olejkiem pomarańczowym. Kochacie olej ze słodkich migdałów, jak ja? :)


czwartek, 28 lipca 2016

Kokosowe, nawilżające mleczko 30 SPF i nawilżająco-łagodzący balsam s.o.s – Bielenda i letnia linia Bikini :)

Czas leci, jak szalony, mamy już koniec lipca, zatem gorący sierpień za pasem. Nasza skóra podczas letnich, słonecznych dni potrzebuje szczególnej i skutecznej ochrony i przede wszystkim nawilżania. Kolejne, dwa kosmetyki z linii Bikini naszej, polskiej Bielendy, bardzo przypadły mi do gustu, bowiem zarówno Kokosowe, nawilżające mleczko 30 SPF, jak i Nawilżająco-łagodzący balsam s.o.s, to świetne produkty, które świetnie potowarzyszą nie tylko amatorom opalania, ale także tym, którzy pragną dobrze chronić i nawilżać skórę podczas letnich miesięcy.
 
 
Oba kosmetyki należą do linii Bikini, w której odnajdziemy produkty do opalania i po opalaniu, ale także ochronne i nawilżające, powiem Wam, że widząc je na półkach, ciężko się przy nich nie zatrzymać, zachwycają bowiem szatą graficzną i świetnymi pomarańczowo-turkusowymi kolorami. Kokosowe, nawilżające mleczko 30 SPF do opalania, posiada ochronę 30 SPF, jest to kosmetyk posiadający bardzo delikatną konsystencję, chroni przed szkodliwymi promieniami UVB oraz UVA. 
 
 
 Mleczko bogate jest w olej kokosowy, który łagodzi, chroni, silnie nawilża skórę i dodaje jej jędrności, mamy tu też masło kakaowe, idealne, naturalne masło na lato. Kosmetyk otrzymujemy w bardzo poręcznej, solidnej, płaskiej buteleczce (200 ml) z praktycznym, błękitnym zamknięciem typu klik, co uważam jest świetnym rozwiązaniem w przypadku produktów tego typu, mleczko wydobywamy bez problemu i aplikujemy go dokładnie tyle ile chcemy. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o produkcie, skład i bardzo przyjemną, kokosową grafikę. Mleczko nie lepi się, nie bieli skóry,  jest wodoodporne i piaskoodporne, zatem nie straszny mu plażowy piasek, czy kąpiele, filtr chroni skórę, także przed konsekwencjami działania promieni IR-A. Kokosowe mleczko ładnie wchłania się i ma śliczny wakacyjny, kokosowy zapach, który chyba każdemu przypadnie do gustu. 
 
 
Nawilżająco-łagodzący balsam po opalaniu s.o.s, zawiera miąższ z aloesu i kojący d-panthenol, łagodzi, przynosi ulgę skórze i przede wszystkim nawilża. W skład balsamu wchodzą także olej makadamia, witamina E i aleurites moluccana seed oil, to olej kukui z tungowca molukańskiego, marzę by zdobyć go w stężeniu 100%. Balsam mieści się w poręcznej butelce (150 ml), z tradycyjną dla linii, błękitną nakrętką. Buteleczka ozdobiona jest aloesowymi grafikami, tu widnieją także informacje na temat balsamu, jego właściwości i skład.   
 
 
Balsam ładnie nawilża skórę, na pewno sprawdzi się gdy przesadzimy ze słońcem, przeciwdziałając wysuszeniu, nie lepi się, pachnie słonecznie, bardzo świeżo i ma jeszcze bardziej delikatną konsystencję niż kokosowe mleczko. Skóra po aplikacji świetnie pachnie i jest ładnie nawilżona. Kosmetyki z linii Bikini, bez problemu zakupicie w drogeriach sieciowych, jak i mniejszych sklepach, jeśli szukacie kosmetyku na lato z wysokim filtrem, polecam też z tejże linii Mleczko dla dzieci z 50 SPF, które z powodzeniem używa i ja. Macie swoich typowo letnich ulubieńców? :)
 
 

środa, 27 lipca 2016

Naturalny olejek ujędrniający do ciała Kneipp Piękne ciało - Piękny zapach lata :)

Olejki i naturalne oleje, to moje must have przez cały rok, latem zaś sięgam po te, które prócz świetnego, naturalnego składu, ładnie się wchłaniają i kuszą zapachem, jednym z ideałów na lato, okazał się olejek ujędrniający do ciała Piękne ciało, niemieckiej marki Kneipp
 
 
Naturalny olejek jest mieszanką boskich olejów, które razem, to istna bajka pielęgnująca i zapachowa dla skóry całego ciała. Firma Kneipp, opiera swą naturalną filozofię na osobie Sebastiana Kneippa, który stworzył podwaliny metod leczenia, bazujących na roślinach, balansie ciała, ducha, człowieka i natury, jako całości, piękna idea do dziś jest nadal ceniona, a kosmetyki tej marki bazują na najlepszych roślinach i ekstraktach. Olejek ujędrniający do ciała Piękne ciało, mieści się bardzo poręcznej, przezroczystej, szklanej buteleczce (100 ml), zamykanej na zieloną nakrętkę, bardzo lubię te śliczne buteleczki Kneippa. Dokładna aplikacja olejku, jest możliwa, dzięki obecności plastikowej nakładki, która precyzyjnie pozwala nam dozować produkt wedle naszego zapotrzebowania, co uważam jest świetnym rozwiązaniem w przypadku produktów tego typu, olejek wydobywamy bowiem bez problemu, nie ma obawy przed wylaniem się produktu, aplikujemy go, po czym bezpiecznie zakręcamy, zawsze wiedząc ile kosmetyku nam jeszcze pozostało. Opakowanie zdobią zielono-winogronowe grafiki, na kartoniku zaś, w którym mieszka butelka, znajdziemy także informacje na temat olejku, jego właściwości i świetny, naturalny skład. 
 
 
Olejek nie zawiera barwników, substancji konserwujących, olejów parafinowych, silikonów, nie jest testowany na zwierzętach. W jego skład wchodzą naturalne oleje najwyższej jakości: wszechstronny olej z nasion słonecznika, słynny olej z pestek winogron, posiadający kwasy tłuszczowe i witaminę E, regenerujący olej rycynowy, jojoba, avocado, oliwkę z oliwek, a zapachu i właściwości pielęgnacyjnych dopełniają olejek pomarańczowy, lawendowy i cytrynowy. Moja skóra po aplikacji olejku przecudownie, letnio pachnie, jest gładka, odżywiona, miękka i miła w dotyku. 
 
 
Olejek pięknie się wchłania, kocham otulającą aplikację olejków, tu uprzyjemnia ją dodatkowo wspaniały zapach. Kosmetyk doskonale sprawdza się także przy masażu, działając dodatkowo aromaterapeutycznie. Olejek działa silnie ujędrniająco, nawilża i regeneruje naskórek. Sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, nawet tej bardzo wrażliwej i delikatnej, dostaniecie go w drogeriach sieciowych, polujcie tez na promocje. Ja nakładam go na całe ciało, w szczególności na nogi, brzuch, pośladki, walczy on bowiem z niedoskonałościami, wygładza skórę, a woń zachwyca, pozostając długo na ciele mmm :) Znacie ten olejek? Macie swoich olejkowych ulubieńców latem? :)
 
 

wtorek, 26 lipca 2016

Ochrona i pielęgnacja skóry latem, filtry i kosmetyki kojące Kolastyna – Balsam SOS, olejek z drobinkami i emulsje do opalania :)

Letnia pogoda wróciła do nas, lipcowe słonko mocno przygrzewa, korzystajmy więc, zapewne wiele z Was wybiera się w najbliższym czasie na urlopowy, wakacyjny wypoczynek, który nie obędzie się oczywiście bez kosmetyków ochronnych, do opalania, czy kojących, po opalaniu. Od lat w tym przedziale prym wiedzie marka Kolastyna, której cztery cudeńka chcę Wam dziś polecić. Kosmetyki z linii Protect Beauty, to produkty ochronne, posiadające filtry przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, ale także łagodzące podrażnienia po opalaniu, nawilżające.
 
 
 Skóra podczas lata potrzebuje specjalnej ochrony, kosmetyki Kolastyna, zawierają filtry 10 SPF, 15, ale także najwyższy, idealny na dłuższe plażowanie, czy wypad na szlak, filtr 50 SPF, chronią zarówno przed promieniami UVA, jak i UVB, w sytuacjach urlopowo-wakacyjnych, będą doskonałym kompanem każdego rodzaju skóry.
 
 
Balsam po opalaniu S.O.S. – Łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę
Balsam mieszka w bardzo poręcznej, białej, płaskiej, zamykanej na klik buteleczce, o zawartości 200 ml, jest to świetne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, aplikacja bowiem jest wygodna i szybka. Na opakowaniu odnajdziemy typowe dla marki i linii, śliczne grafiki z palmą, informacje na temat kosmetyku i skład. Balsam po opalaniu zawiera olej z nasion winogron, nawilżający i kojący pantenol i regenerującą alantoinę, jest tu ekstrakt z ogórka, aloesu, czy cytryny. Doskonale nawilża, odżywia, zmiękcza skórę. Możemy go stosować przy pielęgnacji całego ciała, ma bardzo delikatną, leciutką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i wchłania.
 
 
Olejek do opalania w sprayu – złociste drobinki
Olejek nawilżający z olejem ze złocistej palmy, zawiera 10 SPF, jest wodoodporny, to mieszanka olejku palmowego, oleju z krokosza barwierskiego i oleju ze słodkich migdałów, jest tu także olej mineralny, także nie jest to olejek dla osób wystrzegających się parafiny, ale jest za to także witamina E, która zwana jest witaminą młodości. Mieści się on w poręcznej butelce (150 ml), z aplikatorem do sprayu, nie ma więc obawy przed wylaniem się kosmetyku. Olejek nawilża skórę, przeciwdziała wysuszeniu, pachnie bosko, wakacyjnie, słonecznie, bankowo pokochacie ten zapach. Skóra po aplikacji świetnie pachnie, jest miękka, miła w dotyku, a dodatkowo wzbogaca się o złote drobinki, które upiększają opaleniznę, błyszcząc w słońcu. 
 
  
Emulsja do opalania SPF 50 – Wysoka ochrona  
Mój zdecydowany ulubieniec, wszechstronny i nie zastąpiony kosmetyk latem, chroni przed szkodliwym promieniowaniem - 50 SPF i nawilża, mieści się w podobnej, jak balsam buteleczce, lecz zamknięcie jest w tym wypadku pomarańczowe, w opakowaniu z tradycyjną palmą mamy 150 ml emulsji. Zawiera Collasten Complex, połączenie kolagenu, elastyny i glikogenu, który chroni skórę przed starzeniem, w składzie odnaleźć można np. nawilżające masło shea. Kosmetyk jest moim must have, dodatkowo jest wodoodporny. Emulsja ma treściwą konsystencję, pięknie rozprowadza się po skórze, dając jej ślicznego, słonecznego zapachu.
Emulsja do opalania w sprayu SPF 15 – Średnia ochrona
Innowacyjny kosmetyk do opalania, emulsja znajduje się w smukłej butelce (150 ml), z praktycznym aplikatorem do sprayu, dzięki czemu będzie szybka i wygodna w stosowaniu na plaży, czy podczas górskiej wycieczki. Posiada 15 SPF, chroni i również nawilża, jest również wodoodporna, nie lepi się, a jedwabna formuła ładnie wchłania się i pielęgnuje, ma tez świetny, delikatny, wakacyjny zapach. Delikatny i lekki kosmetyk ma lato, również z Collasten Complex, witaminami A, E, F. 


Który wybieracie? :) Wszystkie cztery kosmetyki są zdecydowanie warte uwagi na lato, moimi ulubieńcami zaś stała się emulsja z SPF 50 i pachnący olejek z drobinkami. Macie swoje kosmetyki naj na lato? :)

sobota, 23 lipca 2016

Dr Organic – Organiczny, naturalny krem na dzień olej kokosowy virgin – Kremowy ulubieniec lata :)

Wiem, że wiele z Was kocha, jak ja, olej kokosowy, dziś o genialnym kremie, którego sercem jest właśnie 100% naturalny, czysty olej kokosowy, oto Organiczny krem na dzień olej kokosowy virgin, brytyjskiej firmy Dr Organic. Olej kokosowy, to naturalny olej, bez którego od lat, nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry, ciała, jak i włosów, jest wszechstronnym cudotwórcą, dzięki wysokiej zawartości kwasu laurynowego (aż 47%), jest odżywczym, pielęgnacyjnym, antybakteryjnym dobrem dla skóry, bogaty w antyoksydanty, działa również na skórę niczym eliksir młodości, genialnie koi, łagodzi i ujędrnia naskórek, zatem linia Dr Organic z tym właśnie olejem intrygowała mnie niesamowicie.
 
 
Krem jest naturalnym kosmetykiem, najwyższej jakości, zawiera ekologiczne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy tu parabenów, silikonów, olejów mineralnych, czy sztucznych barwników i aromatów, kosmetyki firmy nie są oczywiście testowane na zwierzętach. Moja cera 30+, mieszana w kierunku suchej ukochała ten krem, jest zdrowa, nawilżona i gładka, nie pojawiają się niespodzianki w postaci wyprysków, czy innych niedoskonałości, a jak na pewno wiecie w przypadku mojej pielęgnacji twarzy, nie biorę jeńców, od lat w tym przedziale, mieszczą się bardzo skrupulatnie wyselekcjonowane przeze mnie kosmetyki naturalne, także krem Dr Organic, idealnie spełnia swą rolę.   
 
 
Krem z olejem kokosowym, otrzymujemy w poręcznym, szklanym, eleganckim słoiczku (50 ml), z białą nakrętką, ozdobioną logo firmy, słoiczek dodatkowo zapakowano w ciekawy kartonik w biało-brązowych odcieniach, na którym widnieją piękne kokosowe grafiki oraz informacje na temat kremu, właściwości, daty zużycia i śliczny, naturalny skład kosmetyku. 
 
 
Krem dedykowany jest do stosowania na dzień, jego skład, na pierwszym miejscu, otwiera kojący sok aloesowy, znajdziemy tu też wosk pszczeli, masło shea, masło kakaowe, no i oczywiście olej kokosowy, są to składniki, które działają nawilżająco i odmładzająco, głęboko nawilżają i pięknie odżywiają, wygładzają skórę, działają przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych. Krem bogaty jest także w drogocenny olej arganowy, wspaniały olej morelowy, makadamia, avocado, z nasion winogron, ze słodkich  migdałów, nasion słonecznika. Przecudny skład dopełnia mnóstwo roślinnych ekstraktów, między innymi z chrząstnicy kędzierzawej, rumianku, prawoślazu, malwy, mango, figi, owoców kokosa, nie sposób wymienić ich wszystkich. Mimo, że od lat stosuję naturalne kremy do twarzy, jest to jeden z piękniejszych składowo kremów, jakie kiedykolwiek miałam!   
 
 
Totalne bogactwo naturalnych składników nawilżających, wygładzających, odmładzających i odżywiających. Stosuję go codziennie rano i w ciągu dnia, wedle potrzeby, idealnie sprawdza się, jako baza pod makijaż mineralny. Krem kokosowy ma bardzo delikatną, lecz treściwą konsystencję w kolorze jasnego ecru, pięknie rozprowadza się po skórze i wchłania. Na uwagę na pewno zasługuje też boski zapach kremu, jest to świeża kokosowo-owocowa woń ze słodką nutą, wspaniała. Kremik znajdziecie w sklepie firmowym Dr Organic - tu, ale również stacjonarnie w wielu aptekach i punktach z naturalnymi kosmetykami.
 
 
Znacie kokosową serię Dr Organic? Jaki krem jest Waszym naj? :)