Niedawno na blogu pisałam o świetnym mleczku Synchroline
Cleansing milk z linii Hydratime, dziś dwa genialne kremy do twarzy tejże marki,
oto Rozświetlający krem Perky Pearl P2 cream i Odżywczy z linii Nutritime.
Kosmetyki włoskiej marki Synchroline, znajdziecie
aptekach, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. Marka ma w ofercie
naprawdę spory i ciekawy asortyment, wiele linii poświęcone jest szczególnej pielęgnacji
skóry suchej, bardzo suchej, wrażliwej, z AZS, wymagającej specjalnej ochrony.
Perky Pearl P2 cream, rozświetlający krem na dzień
SPF15
Krem Perky Pearl, skradł mi serce od pierwszego
wejrzenia, zachwyca bowiem wizualnie. Przepiękne pudełko w różowo-białych
kolorach, wygląda naprawdę pięknie i luksusowo. Otwierając je naszym oczom
ukazuje się kartonik z remem oraz przecudowna, perłowa bransoletka w białym
woreczku, która koresponduje z właściwościami rozświetlającymi kosmetyku. Naprawdę
trzeba tu docenić majstersztyk wizualnej strony kremu, który dzięki temu będzie
doskonałym prezentem.
Perky Pearl, otrzymujemy w smukłej, bardzo eleganckiej,
zabezpieczonej przez otwarciem tubce (50 ml), dzięki czemu dozowanie jest
zawsze higieniczne, mamy także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej
kropli. Dodatkowo tubeczkę umieszczono w perłowym kartoniku z pomocną ulotką. Krem
przeznaczony jest do skóry pozbawionej blasku, z oznakami starzenia, u mnie, to
zdecydowanie krem na dzień. Wspaniale rozświetla skórę, chroniąc ją
jednocześnie (SPF 15), ładnie wyrównuje koloryt, wygładza, zatem jest doskonałą
bazą pod makijaż, zarówno ten tradycyjny, jak i mineralny.
Jest to kosmetyk apteczny, warto przyjrzeć się
niektórym jego składnikom, zawiera taurynę, argininę, ciekawy ekstrakt roślinny
z korzenia Persicaria, wygładzający skórę. Kwas etyloaskorbinowy działa silnie
odmładzajaco, a acetyloglikozamina nawilża. Skóra po jego aplikacji, jest
momentalnie pełna blasku i zdrowo wygląda. Stosuję go codziennie rano, ma
delikatną konsystencję, ładnie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania.
Odżywczy krem do twarzy Nutritime
Krem Nutritime, jest aptecznym kosmetykiem, najwyższej
jakości, moja cera 30+, mieszana w kierunku suchej, naprawdę polubiła się z
nim. W przeciwności do Perky Pearl, który jest u mnie świetnym, dziennym
kosmetykiem, krem Nutritime stosuję na noc, rano, cera jest miękka i gotowa na
nowy dzień.
Otrzymujemy go w 50 ml tubce, zabezpieczonej przez
otwarciem, którą dodatkowo zapakowano w niebiesko-biały, estetyczny kartonik z
ulotką. Krem dedykowany jest skórze bardzo suchej, potrzebującej szczególnego
odżywienia, wzmocnienia. U mnie działa nocą, nawilża, chroni i łagodzi. Zawiera
między innymi kwas hialuronowy i panthenol. Jest świetnym kremem dla cer
atopowych, skłonnych do podrażnień, alergii, bardzo suchych.
Jego właściwości powodują, iż zostanie ze mną nie
tylko teraz jesienią, ale także w okresie zimowym, wspiera bowiem barierę
ochronną skóry, przyda się na zimowe spacery. Natłuszcza (formuła water–in-oil)
i zmiękcza. Na uwagę zasługuje także jego treściwa, lecz nadal bardzo lekka formuła
w białym kolorze, krem szybko wchłania się, pozostawiając ochronny film, który
uwielbiam, dodatkowy atutem jest delikatny, piękny, higieniczny zapach.
Który z kremów zainteresował Was? :)