wtorek, 15 grudnia 2020

Czarne Miasto - Marta Knopik - Książka na prezent z Wydawnictwem Lira – Debiutancka literatura piękna, magiczny klimat i mroczny Śląsk!

Odliczacie już dni do Wigilii? Za ponad tydzień, zasiądziemy do świątecznego stołu i obdarujemy się prezentami, a jak wiadomo, najlepszym pomysłem na podarunek pod choinkę jest zawsze książka! Mój świąteczny cykl Książka na prezent z Wydawnictwem Lira, dziś zaskoczy Was ciekawą książką spod znaku rodzimej, debiutanckiej literatury pięknej!


Czarne Miasto - Marta Knopik

Premiera: 19 lutego 2020

Cykl: Opowieści z Czarnego Miasta - Tom 1

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka twarda

Ilość stron: 320

Debiutująca powieścią Czarne Miasto, Marta Knopik, to absolwentka filologii polskiej, kochająca literaturę, teatr, film, góry, nurkowanie na rafie koralowej i wycieczki rowerowe, to także autorka scenariuszy zamieszczanych na Teatroteka Szkolna. Książka zachwyca wizualnie, naprawdę od okładki nie można oderwać wzroku i z pewnością szybko znajdziecie ją na półkach księgarni, warto podarować ją komuś bliskiemu w świątecznym podarunku. Czarne Miasto, to literatura dla świadomego czytelnika, zachwyci miłośników dobrej, współczesnej literatury pięknej z nutą oniryzmu, swoistej magii i legend. W smutnym, pesymistycznym, śląskim, pełnym dymu Czarnym Mieście zamieszkuje Wanda Bóbr, po śmierci męża Zdziśka, który zginął w kopalni, samotnie spędza swoje, monotonne życie. Codzienność mija tu wolno, córki Wandy, Belinda i Bianka, czyli siostry Bebe, przeniosły się do dziwnego, jakby sztucznego Białego Miasta, ona zaś siada sobie w fotelu w salonie albo w bibliotece, pali papierosy, wypuszczając smugi dymu. Powieść fabularnie postępuje w swoim, nieśpiesznym tempie, książka wciąga i fascynuje. Zdecydowanie warto podarować Czarne Miasto komuś bliskiemu w prezencie na święta, to mądra, wymiarowa, dająca do myślenia lektura, pełna swego czaru, unikalna i zdecydowanie warta uwagi!


 

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Wiedźma pod choinkę! Pierwszy tom Opowieści z Wieloświata, czyli bestseller fantasy - Książka na prezent z Wydawnictwem Lira!

Już za 9 dni Święta, zatem moja piękna seria Książka na prezent z Wydawnictwem Lira, zaprasza na unikalne spotkanie z książką iście idealną pod choinkę! Oto pierwszy tom świetnego, bestsellerowego cyklu Opowieści z Wieloświata, pod tytułem Wiedźma!

Wiedźma - Anna Sokalska

Premiera: 6 lutego 2019

Wydawnictwo: Lira

Cykl: Opowieści z Wieloświata. Tom 1

Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami

Ilość stron: 416


Od momentu, gdy Wiedźma pojawiała się w 2019 roku w zapowiedziach, wiedziałam, że będzie to dla mnie książkowa uczta. Powieść, jak i cały cykl Opowieści z Wieloświata, napisała Anna Sokalska, książka skusi Was przepiękną okładka, ze stojącą w lesie kobietą w słowiańskiej, białej sukni. Komu podarować pod choinkę Wiedźmę? Z pewnością każdemu miłośnikowi klimatów urban fantasy, to doskonała książka fantasy z domieszką sensacji i humoru, cykl pokochają także odbiorcy rozkochani w słowiańskich nutach, ale też Ci, którzy szukają po prostu niebanalnej i jednocześnie bardzo lekkiej lektury na zimowy, czy świąteczny czas. Autorka, Anna Sokalska, to wrocławianka, radca prawny i kickbokserka, jest miłośniczką twórczości Lovecrafta i Camusa. Powieść Wiedźma, była pięknym startem całego cyklu Opowieści z Wieloświata, po niej wydano drugi tom Żertwa i trzeci Kuglarz, niedawno światło dzienne ujrzała czwarta książka z tejże serii Wieloświat, wszystkie te książki, pojawią się u mnie w świątecznej odsłonie. Wiedźma napisana jest przystępnym, dynamicznym i płynnym językiem, wciąga, jak szalona, ławo nie można się od niej oderwać, fabuła jest świetnie skonstruowana, tak, by krok po kroku, magiczny świat powieści wchłaniał nas w całości. W tomie pierwszym poznajemy Mirę i co najważniejsze, jej siostrę, tytułową wiedźmę Jasnę, najpierw osadzoną w roku 1507 i 1517, następnie zaś już na tle współczesnych lat i ulic Wrocławia w 2016 roku, powracającą i nieco zdezorientowaną. Mamy tu też zwariowaną Ninę i Dawida, studentów, którzy grają w powieści ważną rolę. Jesteśmy świadkami śmierci Niny, która ulega wypadkowi, pojawia się ekscentryczny anioł śmierci. Dziewczyna, już jako zmora, trafia do przejściowego Międzyświata, Dawid zaś w wyniku wypadku w górach, zostaje uratowany przez nią przed śmiercią, zaczyna widzieć duchy i zmory. Jasna, Nina i Dawid, krzyżują swe drogi. Polecam Wam Wiedźmę i cały cykl Opowieści z Wieloświata na prezenty, to rodzime fantasy, pełne legend, czarów, magii i słowiańskich klimatów!

 

piątek, 11 grudnia 2020

Trzy produkty Etja, które kupiłam na prezenty – Mydło kawa i peeling, olej z nasion malin oraz olejek oregano!

Kompletujecie prezenty świąteczne? Myślę, że to doskonały czas, by wybrać, jak najlepsze podarunki, polecam wybierać te, które sprawią radość, a jednocześnie będą praktyczne, naturalne i dobre dla zdrowia. Dziś chcę Wam pokazać trzy produkty Etja, które kupiłam na prezenty dla bliskich, oto mydło kawa i peeling, olej z nasion malin oraz olejek oregano.

Mydła potasowe Etja, wytwarzane są na bazie zmydlonego, tłoczonego na zimno oleju lnianego, który zawiera mnóstwo cennych właściwości, bogaty jest w kwas alfa-linolenowy, linolowy, oleinowy oraz witaminę B i E, mydło zawiera także olej rzepakowy, czyli bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin A, E i K. Mydło kawa&peeling, to połączenie mydła i peelingu, kosmetyk działa złuszczająco, oczyszczająco, ale również ujędrnia i działa przeciwstarzeniowo, pobudza mikrokrążenie. Zawiera olej lniany, olej rzepakowy, sercem zaś mydła jest bogaty w kofeinę olej z nasion kawy. Mydło smakowicie pachnie aromatyczną kawą, oczyszcza, wygładza, jest naturalnym peelingiem, idealnym, kawowym prezentem pod choinkę. Olej z nasion malin, to bardzo uniwersalny prezent, właściwie dla każdego, świetnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, także tej wrażliwej, skłonnej do alergii, nie pozostawia tłustej warstwy, skóra szybko go chłonie. Zawiera on nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6, ale także omega-3, które idealnie łagodzą podrażnienia. Ma też witaminy A i E oraz kwas elagowy, który jest silnym antyoksydantem. Olej z nasion malin, to olejowy, prezentowy hit, podobnie, jak olejek oregano, który powinien znaleźć się w każdym domu zimą, dlatego warto go podarować bliskim niezależnie od wieku i płci. Olejek oregano zawiera bowiem cenną, naturalną koncentrację karwakrolu i tymolu, sprawdza się w leczeniu górnych dróg oddechowych, ułatwia odkrztuszanie, łagodzi kaszel, przeciwdziała przeziębieniom i grypie, łagodzi też bóle mięśniowe i stawowe, z olejem z nasion malin, przy masażu pobudzi krążenie i doskonale rozgrzeje!


 

czwartek, 10 grudnia 2020

Książka na prezent z Wydawnictwem Lira! Kobiety ze słynnych obrazów Iwony Kienzler pod choinką!

Za trzynaście dni Święta! Czas leci, jak szalony, warto zatem już kompletować prezenty dla najbliższych! Moja, piękna, świąteczna seria Książka na prezent z Wydawnictwem Lira, to doskonały sposób, by zainspirować się książkowymi podarunkami, dziś zapraszam na czwartą już odsłonę cyklu!


Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki

Iwona Kienzler

Premiera: 23 października 2019

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami

Ilość stron: 336


Historyczną, wspaniałą serię Iwony Kienzler, poznałam dzięki publikacji Tajemnicze zgony władców, Windsorowie. Celebryci, nudziarze, skandaliści, Kasiarze, doliniarze i zwykłe rzezimieszki oraz książce Chopin. Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki, to książkowy ideał prezentowy, myślę, że to świetny prezent dosłownie dla każdego, zachwyci zarówno kobietę, jak i mężczyznę, docenią ją miłośnicy malarstwa, sztuki, ale też historycznych ciekawostek i tajemnic zawartych w dziełach. To fascynująca podróż w towarzystwie kobiecych postaci, które od wieków spoglądają na nas z obrazów słynnych malarzy. Z książką zobaczymy prawdziwe malarstwo, sztukę, która od zawsze kochała kobiety. Wiele z tychże kobiet, skrywało swoje sekrety, tajemnice chowają się też za samymi obrazami i okolicznościami ich powstawania. Słynna Madonna z Dzieciątkiem, tajemnicza Mona Lisa, intrygująca Dama z gronostajem, a może Dziewczyna z perłą? Kim były kobiety, które pozowały do tych kultowych dzieł? Kiedy powstawały te obrazy i w jakich okolicznościach społeczno-historycznych? Tego wszystkiego dowiecie się czytając książkę, zaś na końcu publikacji, znajdziecie obrazy, o których mowa. Fouquet, Da Vinci, Vermeer, Rembrandt, Goya, Manet, Winterhalter, ale też Frida Kahlo, Picasso i Dali, dajcie zatopić się w świecie wielkiego malarstwa, bądź podarujcie komuś szczególny, książkowy prezent w postaci tejże, pięknej książki!


 

 

środa, 9 grudnia 2020

Idealny, książkowy prezent pod choinkę dla każdej kobiety - Liliowe opium - Julia Gambrot – Książka na prezent z Wydawnictwem Lira!

Trzecia odsłona mego, świątecznego cyklu Książka na prezent z Wydawnictwem Lira, to powieść, którą polecam podarować pod choinkę kobiecie, która ceni dobrą literaturę piękną, nasyconą kobiecością i jednocześnie kuszącą nutką kryminalną, romantyczną i obyczajową, oto Liliowe opium pióra Julii Gambrot.


Liliowe opium - Julia Gambrot

Premiera: 10 czerwca 2020

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 640


Julia Gambrot, zadebiutowała w zeszłym roku, powieścią Różany eter, przy okazji również polecam Wam tę książkę. Drugą jej powieść, pod pięknym tytułem Liliowe opium, zdobi wspaniała, tonąca w niebieskościach okładka, którą z pewnością zauważycie na półkach internetowych i stacjonarnych księgarni. Polska pisarka, Julia Gambrot, jest okulistką, ma dwa kotki i psiaka, to w ich towarzystwie powstają książki. Po dwóch, doskonałych powieściach spod jej pióra, zawsze będę wypatrywać jej nowych książek. Liliowe opium, to ponownie świetna, współczesna, kobieca literatura piękna, ujmująca i wciągająca. Bardzo dobrze skrojona fabuła, wypełni nam świąteczne dni, bądź zimowe wieczorki, gwarantuję też, że książka będzie pięknie wyglądała pod choinką. Debiutancki Różany eter, przenosił nas w czasy belle epoque, gdzie towarzyszyliśmy Róży Zimmerman, tym razem Liliowe opium, to Lilia von Schiller i Europa u progu Wielkiej Wojny. Kiedy się urodziłam, akurat kwitły te piękne kwiaty. Lilia ukończyła medycynę, żyje marzeniami, chce być jak ojciec chirurgiem, walczy, by męski świat, w którym przyszło jej funkcjonować, docenił jej działania. Tymczasem dowiadujemy się, iż rodzina von Schillerów, kryje wiele tajemnic, zaczyna się wojna i nowa, trudna rzeczywistość. Liliowe opium, to pokaźna powieść, zaś ani na moment nie ma tu miejsca na nudę, obserwujemy Lilię przy pracy, pojawia się Helena Aigner, która podobno należy do rodziny, będąc córką zmarłego brata dziewczyny, do tego Lilia, zostaje wplątana w sprawę seryjnego zabójcy kobiet. Liliowe opium, to absolutnie doskonały, książkowy prezent, dla mamy, przyjaciółki, cioci, czy babci, książkę docenią miłośnicy niebanalnej literatury pięknej z wątkami kryminalnymi, lekarskimi i obyczajowo-romantycznymi, polecam każdemu, książkowemu Gwiazdorowi!

 


 

 

wtorek, 8 grudnia 2020

Jak nie bać się żyć. Sztuka panowania nad lękiem - Tim Cantopher i seria Inwestuj w siebie!

Serię Inwestuj w siebie, poznałam dzięki książce Jak czytać ludzi radzi agent FBI, tym razem sięgnęłam po jesienną nowość z tegoż cyklu.

 

Jak nie bać się żyć. Sztuka panowania nad lękiem

Tim Cantopher

Cykl: Inwestuj w siebie

Premiera: 28 października 2020

Tytuł oryginalny: Overcoming Anxiety Without Fighting It

Tłumaczenie: Teresa Tomczyńska

Wydawnictwo: Kompania Mediowa

Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami

Ilość stron: 184


Książka Jak nie bać się żyć. Sztuka panowania nad lękiem, to naprawdę trafiona lektura w ten trudny i często nasycony nerwami czas, jaki mamy obecnie na całym świecie. Niezbyt obszerna, a jednocześnie pełna przydatnych i ciekawych informacji publikacja, to nie tylko typowy poradnik, który pozwoli nam zapanować nad naszymi, codziennymi lękami, to także sporo cennej wiedzy, która możemy wykorzystać, by po prostu pomóc samym sobie. Lęk towarzyszy człowiekowi od zawsze, my sami musimy nauczyć się nad nim panować, bowiem to właśnie on powodować może wiele chorób, przede wszystkim sercowych i nowotworowych. Niepokoje, strach i lęki, mogą niszczyć nam życie, warto zatem znać techniki, jakie pomogą nam je zwalczać. Zdecydowanie warto sięgnąć po Jak nie bać się żyć. Sztuka panowania nad lękiem i próbować skutecznie zapanować nad tymi złymi i niszczącymi nas emocjami.

 

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Ostatni cud - Marzena Orczyk-Wiczkowska - Książka na prezent z Wydawnictwem Lira – Genialna, współczesna, debiutancka literatura piękna pod choinkę!

 Jako polonistka, bardzo doceniam dobre powieści z kręgu współczesnej literatury pięknej. Jedna z listopadowych nowości Wydawnictwa Lira, książka Ostatni cud, której autorką jest Marzena Orczyk-Wiczkowska, zdecydowanie zwróciła moją uwagę już przy zapowiedziach, dziś u mnie więcej o tejże, ciekawej powieści spod pióra polskiej pisarki.

 

Ostatni cud - Marzena Orczyk-Wiczkowska

Premiera: 12 listopada 2020

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka twarda

Ilość stron: 448

Ostatni cud Marzeny Orczyk-Wiczkowskiej, to druga już pozycja Wydawnictwa Lira, którą polecam Wam na świąteczny prezent, książka bowiem zachwyca nie tylko fabułą i magicznym odbiorem, ale też unikalną, twardą oprawą. Na półkach księgarni internetowych i stacjonarnych, Ostatni cud skusi Was intrygującą, minimalistyczną i jednocześnie świetnie oddającą fabułę okładką, naprawdę warto zwrócić na nią uwagę. Debiutancki Ostatni cud, wciąga i fascynuje, jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, Marzena Orczyk-Wiczkowska, napisała zbiór opowiadań i trzy tomiki wierszy, interesuje się malarstwem i historią Dąbrowy Górniczej, gdzie zamieszkuje. Powieściową podróż zaczynamy w małej, spokojnej miejscowości Strzemieszyce Wielkie, gdzie na świat przychodzi Jan Antoni, dziecko pięćdziesięcioletniego małżeństwa Jolanty i Janusza Łapka. Chłopiec okazuje się mieć nadprzyrodzone zdolności, które interesują wiele osób. Filmowa wręcz fabuła, nie pozwala oderwać się od książki ani na moment, oto pojawia się tajemniczy Hindus Balaram, ksiądz Robert, w młodości fan The Cure, Fortunat Nabiałek czy fizjoterapeutka Marlena Bielińska. Na polskich na wskroś terenach dzieją się rzeczy tajemnicze i magiczne. A co mówią ludzie? (…) Co mówią? (…) Że Jasia diabeł nawiedził. Koniecznie przeczytajcie Ostatni cud, bądź podarujcie go bliskiej osobie. Powieść będzie idealnym prezentem pod choinkę dla każdego, kto ceni dobrą, polską literaturę współczesną, książka przypadnie do gustu miłośnikom fabuł z nutą magii, zderzeniem światów, ale też tym, którzy sięgają po powieści z ciekawymi portretami psychologicznymi postaci, polecam bardzo!


 

 

niedziela, 6 grudnia 2020

Lily Lolo – Nudziakowa paletka ośmiu prasowanych cieni z lusterkiem inspirowana zachodami słońca - Golden Hour Eye Palette!

Mineralne cienie do powiek Lily Lolo, nie zawodzą mnie od lat. Paletki tejże maki, towarzyszą mi w codziennych makijażach, zawsze zachwycają mnie jakością, składem i doskonałą pigmentacją. Golden Hour Eye Palette, to doskonały zestaw cieni, inspirowanych zachodami słońca, brzmi pięknie prawda?

Paletka Golden Hour, zawierająca osiem prasowanych cieni z lusterkiem, dostępna jest oczywiście na Costasy, gdzie kusi cały asortyment tejże brytyjskiej marki. Kosmetyki Lily Lolo są cruelty free, nie zawierają parabenów, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają też sztucznych aromatów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, cienie są kosmetykiem wegańskim. Golden Hour Eye Palette, to przepiękna i uniwersalna paletka, która zawiera typowo neutralne odcienie, które idealne będą do każdego typu karnacji.

Kasetka z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem, wykonane są w tradycyjnej dla marki, eleganckiej stylistyce, dodatkowo zapakowano ją w kartonik, z którego zasięgniemy informacji o produkcie, odcieniach i składzie cieni. W ich składzie odnajdziemy olej jojoba, arganowy, z nasion słonecznika, z nasion granatu, które wzmacniają delikatną skórę powiek i nawilżają, mica, wiąże kosmetyk i nadaje mu delikatności, witamina E, dodatkowo konserwuje cienie, wyciąg z mikołajka nadmorskiego, spełnia funkcje regenerujące, cienie zawierają także pigmenty. Paletka idealna jest do tworzenia nudziakowych makijaży dziennych, zaś błyszczące cienie genialne sprawdzą się też przy makijażach wieczorowych, świątecznych. Cienie Lily Lolo dobrze się nakładają na pędzelek, nie osypują się, dobrze blendują, współpracują zarówno ze sobą, jak i z innymi kosmetykami, można je stopniować. Przed aplikacją cieni, polecam na powiekę nałożyć bazę, wówczas cienie nie rolują się, są niesamowicie trwałe. Oto cienie, jakie zawiera:

Glimmer – Jasny, brzoskwiniowy odcień, bardzo delikatnie błyszczący, świetny, jako baza do dalszej pracy nad cieniami, świetnie sprawdzi się też pod łuk brwiowy.

Quartz – Świetny, beżowy mat, uniwersalny i nieoceniony.

Ruby – Cieplutki, piękny róż o matowym wykończeniu, uwielbiam go. 

Antique Gold – Jeden z moich hitów paletki, głęboki i intensywny brąz z metaliczną magią, idealny do makjażu na święta.

Copper – Miedziany, piękny, rudawy odcień, świetnie połyskuje.

Lavish – Metaliczne złoto z nutą oliwki, ideał odcienia dla każdej z nas.

Treasure – Brązowy macik, must have w nudziaowym makijażu.

Luxe – Mocny, ciemny brąz w macie, świetny do zewnętrznego kącika oka.

 Słowem, Golden Hour, to paletka idealna na prezent dla siebie i dla każdej kobiety, ceniącej ponadczasową elegancję!


 

czwartek, 3 grudnia 2020

Książka pod choinkę z Wydawnictwem Lira! HIT - Dama z woalką - Paulina Kuzawińska - Przepiękna i klimatyczna, trzecia odsłona serii z Madeline Hyde!

Nie ukrywam, iż na kolejną już, trzecią odsłonę serii z Madeline Hyde czekałam z utęsknieniem. Dama z woalką, autorstwa Pauliny Kuzawińskiej, nie zawiodła moich oczekiwań, zachwyciła i wciągnęła od pierwszej strony! Książką tą, zaczynam mój, cudowny, świąteczny cykl Książka pod choinkę, w którym gościć będą książki iście idealne na prezent świąteczny, zatem koniecznie wypatrujcie każdej jego odsłony! 


Dama z woalką - Paulina Kuzawińska

Cykl: Madeline Hyde – Tom 3

Premiera: 2 listopada 2020

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 304


Paulina Kuzawińska zadebiutowała w mojej biblioteczce, w zeszłym roku, pierwszym tomem cyklu z Madeline Hyde, zatytułowanym Dama z wahadełkiem, po niej zachwyciłam się już kontynuacją Dama ze szmaragdami, prócz tych powieści, pisarka na swym koncie ma także debiutancką książkę Zaklęcie na wiatr, jest absolwentką romanistyki, właścicielką mopsika Bazyla, lubi planszówki oraz podróże. Dama z woalką, jest trzecim tomem serii, w której towarzyszymy głównej bohaterce - Madeline Hyde. Jeśli planujecie podarować komuś tę książkę, od razu polecam zakupić także dwa poprzednie tomy i sprezentować bliskiej osobie cały, obecny cykl. Młodziutka arystokratka z Londynu, zdobyła moje czytelnicze serce, zatem byłam pewna, iż Dama z woalką, także przypadnie mi do gustu. Zbliża się więc Boże Narodzenie, pełna miłości i szczęścia Madeline wraz ze swym narzeczonym Jonathanem Evans, zmierza powozem do pięknej posiadłości Wzgórze Mgieł, poprzez mroczne zakątki wrzosowisk. Na miejscu mają odbyć się ich oficjalne zaręczyny, przybyć ma też ojciec Madeline wraz ze swoją rodziną. Po drodze zatrzymują się, by zabrać bardzo tajemniczego mężczyznę, który prosi o podwiezienie. Na odziedziczonym przez Madeline Wzgórzu Mgieł, gdzie niegdyś mieszkała ukochana ciotka Hortense, ciepło wita ich służba, ale zaskakuje również wizyta policji, inspektor Langley i sierżant Thornton, poszukują mordercy. Okazuje się, iż Madeline i Jonathan, jechali powozem właśnie z owym mężczyzną - Higgs, prawdopodobnie zabił swoją żonę. Początek powieści, to też wspomnienia Madeline o ukochanym przyjacielu, jakim był Artur Smith oraz spotkania z byłym narzeczonym Edmundem Desmondem i jego żoną Emilią. Trzeci tom z Madeline Hyde, zachwyca tak samo, jak poprzednie odsłony. Doskonale skonstruowana fabuła wciąga i nie pozwala odłożyć książki ani na moment. Czuć mroczny, kryminalny klimat grozy i tajemnice, krążące wokół wspaniałej posiadłości, ale poznajemy też liczne sekrety z przeszłości. Seria z Madeline Hyde, będzie to piękny, książkowy prezent dla kobiety, lubiącej ciemniejsze zakamarki literatury, klimaty retro, powieść przypadnie też do gustu kryminalnym maniakom. Dama z woalką, to dla mnie istny, zimowy książkowy hit, przeczytajcie koniecznie!


 

środa, 2 grudnia 2020

Clochee – Duet z topestetic do jesienno-zimowej pielęgnacji twarzy i ciała – Odświeżająca pianka oraz żel do rąk i ciała o zapachu Oriental Blossom!

Kosmetyki Clochee, poznałam już jakiś czas temu, dzięki łagodzącemu tonikowi z ekstraktem z zielonej herbaty i olejkowi do ciała z ekstraktem z ogórka. Oba te produkty miło wspominam, postanowiłam więc przetestować kolejny duecik tejże marki, oto odświeżająca pianka do twarzy oraz żel do rąk i ciała o zapachu oriental blossom. 

Kosmetyki te, towarzyszyły mi już jesienią i obecnie już grudniowo sprawdzają się wyśmienicie. Odświeżająca pianka do mycia twarzy, czyli Refreshing Cleasing Foam oraz Cleansing Hand & Body Gel o zapachu oriental blossom, sprawdzają się na medal, spełniają swoją rolę idealnie, zachwycając efektami, zapachem i działaniem. Clochee, to naturalne produkty, pełne dobrych składników, roślinnych ekstraktów, surowce w nich zawarte, posiadają certyfikat Ecocert, są to oleje roślinne, masła, substancje aktywne, olejki eteryczne i naturalne konserwanty, nie znajdziemy tu szkodliwych dodatków, barwników, karbomerów, glikolu propylenowego, parabenów, silikonów, czy PEGów. Asortyment Clochee, polecam poznać w sklepie topestetic.pl, jest to świetne miejsce na zakupy zimowe, znajdziecie tam najwyższej jakości dermokosmetyki z całego świata, różne preparaty, ale również suplementy, całość zakupów, zapakowana w duchu eko, przyjdzie do Was ekspresowo.  


Clochee - Odświeżająca pianka do mycia twarzy - Refreshing Cleasing Foam

Etap oczyszczania twarzy, jest jednym z najważniejszych w mojej pielęgnacji. Pianka ma ciekawy skład, pełen aktywnych komponentów, jest delikatna, bezpieczna i z powodzeniem można ją używać w codziennej pielęgnacji twarzy. Piankę otrzymujemy w białej butelce (150 ml) z praktyczną pompką, która działa bez zarzutu, piankę wydobywamy na dłoń szybko i bez problemu, dwie pompki doskonale starczają mi na umycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Design kosmetyku zachwyca minimalizmem. Pianka wspaniale oczyszcza skórę i świetnie odświeża, zawiera ekstrakty z cytryny, granatu, glicerynę, czy wyciąg z korzenia gipsówki wiechowatej. Kosmetyk skutecznie oczyszcza moją twarz z wszelakich zanieczyszczeń, przy czym nie ściąga, nie uczula i nie podrażnia. Pianka zachwyciła mnie przy etapowym oczyszczaniu skóry, ładnie sprawdza się także po użyciu olejku. Ma lekką, piankową, kremową i aksamitną konsystencję, która umila jej stosowanie, polecam z całego serca!


Clochee - Żel do rąk i ciała oriental blossom - Cleansing Hand & Body Gel

Domowe spa i relaksująca kąpiel w wannie z tym żelem, to prawdziwa przyjemność. Żel do rąk i ciała oriental blossom, to delikatny produkt myjący o pięknym zapachu. Kosmetyk mieszka w butelce (250 ml) z praktyczną pompką. Na buteleczce zapoznamy się ze składem i informacjami o produkcie. Żel zauroczył mnie dobrym składem i zapachem, sercem żelu jest ekstrakt z szałwi lekarskiej, ekstrakt z prawoślazu, kwas mlekowy, mamy tu też ekstrakt z korzenia lukrecji, czy wyciąg z oliwek. Delikatne substancje myjące, zawarte w żelu, nie wysuszają i nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry. Kosmetyk działa oczyszczająco, pielęgnuje skórę, nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej, pieni się kremową pianą i ma delikatną, żelową konsystencję. Żel będzie świetny dla każdego typu skóry, sprawdzi się także przy skórze delikatnej, przesuszonej, czy wrażliwej. Jestem ciekawa, czy znacie ten wspaniały duecik Clochee?