Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremowy podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremowy podkład. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2020

Nowość Lily Lolo – Naturalny, kremowy podkład w kompakcie w jaśniutkim odcieniu Charmeuse – Satynowy podkład free cruelty - Znalazłam ideał?

Niedawno do ogromnego asortymentu naturalnej, makijażowej marki Lily Lolo, którą cenię i kocham od lat, dołączyła gama naturalnych, kremowych podkładów w kompakcie. Po moim zauroczeniu odcieniami Cotton i Velvet, przyszła kolej na nowość w postaci jaśniutkiego, satynowego Charmeuse!


Kremowy podkład w kompakcie w odcieniu Charmeuse, zakupić można oczywiście na Costasy, gdzie widoczna jest cała gama tychże, fantastycznych podkładów, każdy z nich, kosztuje 90,90zł. Gama kolorystyczna podkładów jest spora, myślę, że każdy znajdzie idealny dla siebie odcień. Kremowy podkład, umieszczono w eleganckim, solidnym i bardzo poręcznym opakowaniu (7 g) w czarno-białych, firmowych kolorach z wygrawerowanym logo firmy na wieczku z lusterkiem, dodatkowo zapakowano go w biało-czarny kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, odcieniu, producencie i oczywiście jego ładnym, naturalnym składzie. Kremowy podkład Lily Lolo, to świetny wybór na lato, ma on kremową, gładką, aksamitną, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, równo rozprowadza się po skórze. Ja nakładam kremowy podkład gąbkowym jajeczkiem lub pędzlem typu flat-top, zaś wiele dziewczyn chwali sobie nakładanie go palcami, wypróbujcie zatem, swój ulubiony sposób. 


Podkład jest bardzo wydajny, kryje genialnie wszelkie niedoskonałości bez efektu maski, wyrównując koloryt. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami, takimi jak bronzer, róż, czy rozświetlacz. Dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera naturalne składniki, takie jak wosk roślinny carnauba, pozyskiwany z liści palmy kopernicji, glinkę, olej jojoba, olej arganowy, mikę, olej z nasion słonecznika, olej z nasion winogron, czy witaminę E. Jest to kosmetyk free cruelty, wegański, bez składników pochodzenia zwierzęcego. Odcień Charmeuse, jest neutralnym, najjaśniejszym obecnie z całej gamy kremowych podkładów, stał się mym hitem i idealnym odcieniem dla mnie, jeśli jesteście bladzioszkami, jak ja, zakochacie się w nim. Po jego aplikacji podkładu, stosuję wykończenie pudrem sypkim na potrzeby trwalszego efektu, nakładam wówczas jedną warstwę pudru, dużym pędzlem. Charmeuse, to hit, do którego będę wracać! Jestem ciekawa, czy znacie już nowe, kremowe podkłady Lily Lolo? 


poniedziałek, 25 listopada 2019

Nowość Lily Lolo – Naturalny, kremowy podkład w kompakcie w dwóch odcieniach Cotton i Velvet oraz bestseller – Mineralny puder Flawless Silk!

Marka Lily Lolo, której kosmetyki kocham od lat, zaskakuje mnie nieustannie. Niedawno do ogromnego asortymentu Lily Lolo, dołączył naturalny, kremowy podkład w kompakcie, u mnie zawitał w dwóch odcieniach, najjaśniejszym Cotton i najciemniejszym Velvet.


Kremowy podkład w kompakcie, to innowacyjny kosmetyk, na pewno wiele z Was zna kultowe, sypkie podkłady mineralne Lily Lolo, czas więc zakochać się w podkładach kremowych, które kuszą sporą gamą odcieni, wpasowującą się w koloryty cer z całego świata. Kremowy podkład, umieszczono w eleganckim, solidnym i poręcznym opakowaniu (7 g) w czarno-białych, firmowych kolorach z wygrawerowanym logo firmy na wieczku z lusterkiem, dodatkowo zapakowano go w luksusowy, biało-czarny kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, odcieniu, producencie i oczywiście ładnym składzie. Kremowe podkłady Lily Lolo, to świetny wybór na zimę, mają one kremową, gładką, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, idealnie i równo rozprowadzają się na skórze, ja nakładam je delikatnie palcami, bądź gąbkowym jajeczkiem, ale wypróbowałam je z powodzeniem także przy pracy z pędzlem typu flat-top. Podkład w kompakcie, jest kosmetykiem bardzo wydajnym, kryje genialnie wszelkie niedoskonałości, wyrównując skórę, dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera cenne składniki.


Podkład w kompakcie Lily Lolo, to nie tylko makijaż, ale też ochrona i pielęgnacjach skóry, w składzie mamy tu wosk roślinny carnauba, pozyskiwany z liści palmy kopernicji, glinkę, olej jojoba, arganowy, mikę, olej z nasion słonecznika, winogron, czy witaminę E. Jest to kosmetyk wegański, bez składników pochodzenia zwierzęcego. Podkład pięknie kryje, tworząc piękny efekt bez efektu maski. Na pewno zagości w moich makijażach, wypatrujcie koniecznie. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami. Mój odcień Cotton, jest najjaśniejszym z całej gamy, istny ideał dla bladzioszków, jak ja, zaś najciemniejszym, intensywnie brązowym, jest Velvet, który doskonale sprawdza się u mnie jako kremowy bronzer, te dwa odcienie, to naprawdę niezły duecik. 


Po aplikacji podkładu w kremie, polecam wykończenie makijażu pudrem sypkim na potrzeby trwalszego efektu. Nie ma lepszego pudru wykończeniowego niż kultowy Flawless Silk, dający idealny, naturalny efekt, a jednocześnie przedłużający trwałość całego makijażu. Mieszka on w przezroczystym słoiczku (4,5 g) z tworzywa z zabezpieczonym sitkiem, zamykanym na dużą, czarną nakrętkę z wygrawerowanym logo firmy. Jedwabny puder zawiera mikę, dzięki niej puder jest niesamowicie lekki i pigment, naturalny tlenek żelaza, który działa antybakteryjnie, ale również wykazuje właściwości kryjące. Krótki i świetny skład! Flawless Silk nie zapycha porów, a skóra z pudrową mgiełką oddycha. Ma on ultra lekką, jedwabną, bardzo drobno mieloną formułę, przyjemną w aplikacji. Nakładam go jedną warstwą, dużym pędzlem do pudru i od razu uzyskuję satysfakcjonujące mnie wykończenie, naturalne i rozświetlone. Jestem ciekawa, czy już znacie nowe podkłady Lily Lolo? Macie swoje makijażowe hity na zimne dni?