Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło karite. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło karite. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 maja 2017

Olej z Masła Shea - Olejowe must have – 100% naturalny Butyrospermum Parkii Seed Oil od Etja – Właściwości i zastosowanie :)

Jutro już czerwiec, czas leci jak szalony, za moment zawita do nas lato! Dziś u mnie więcej o wspaniałym oleju naturalnym, który z powodzeniem ukoi naszą skórę zarówno po kąpieli, po opalaniu, ochroni ją, ale także odżywi, zregeneruje i pięknie zmiękczy, oto Olej z Masła Shea!


Kocham oleje naturalne, wiosną i latem, wybieram oleje posiadające naturalne filtry (tu króluje u mnie olej z nasion malin, marchewkowy, czy też awokado), do tego zawsze mam pod ręką masło shea, bądź jego lżejszą i delikatniejszą wersję - olej z masła shea właśnie, który także posiada naturalny filtr 3-6 SPF.


Czysty, 100% naturalny Butyrospermum Parkii Seed Oil, można zakupić w sklepie Etja, otrzymujemy go w smukłej, szklanej (ciemne szkło chroni olej przed promieniami słonecznymi) buteleczce (50 ml), jak zawsze z praktyczną, czarną, zabezpieczoną nakładką – pompką, dzięki której dokładnie aplikuję olej. Buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik, który bogaty jest w informacje na temat oleju, w środku odnajdziemy także pomocną ulotkę. Olej z Masła Shea, to niezawodny i wszechstronny olej, które idealnie sprawdzi się w pielęgnacji od stóp do głów, jest bombą odżywczą dla każdego typu skóry, bogaty jest w kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi, ujędrnia i wygładza naskórek. Jest tak łagodny i bezpieczny, że można stosować je do pielęgnacji skóry niemowląt, ale także alergików i osób z azs. Działa także przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie, pozostawia zawsze moją skórę bardzo miękką, nawilżoną, jędrną i gładką, uwielbiam, gdy otula moją skórę, pozostawiając na niej ochronną mgiełkę, szybko się wchłania i przepięknie pachnie, jest to woń roślinno-orzechowa, którą po prostu uwielbiam.


Jest dość gęsty i treściwy, tak, jak masło shea, topi się przy ciepłej skórze, tak tez olej z masła shea, staje się gęsty i nieco maślany przy niskich temperaturach. Olej jest ideałem nie tylko dla skóry całego ciała, ale także dla włosów, szczególnie tych bardzo suchych, świetny, jako dodatek do odżywek, masek, ale również bezpośrednio na skórę głowy, czy całą długość włosa, odbudowuje jego strukturę, nawilża, wzmacnia i uelastycznia. Masaż z tym olejem, to także najprawdziwsza przyjemność. Masło shea, to dla mnie naturalny czarodziej, olej zaś z Masła shea, to ta sama magia, w lżejszej odsłonie, także jeśli go nie znacie, czym prędzej musicie nadrobić :)


sobota, 3 października 2015

Gaj Oliwny – Organiczne masło shea – 100 % naturalne, nierafinowane – Właściwości i zastosowanie :)

Masło Shea, to chyba najpopularniejszy, naturalny kosmetyk. Używam i uwielbiam go od lat, jego przeróżne wersje, mieszanki i kombinacje. Masło shea, to zawsze niezawodne, świetne i wszechstronne naturalne masło, które idealnie nadaje się do pielęgnacji dosłownie od stóp do głów. Masło shea z Gaju Oliwnego, to 100% czyściutki, nierafinowany surowiec kosmetyczny, który możemy stosować w przeróżnych kombinacjach, zawsze będzie to działanie dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, których nie zastąpi żaden, inny produkt. Masło shea, tłoczone jest z nasion drzewa z gatunku Matłosz Parka, wykazuje ono multum właściwości, ma tak wiele cudownych zastosowań dla skóry, włosów, paznokci, jest tak wielozadaniowym kosmetykiem, że według mnie, każdy powinien je znać i zawsze mieć :)


Od wieków masło shea stosuje się w pielęgnacji, bowiem dzięki wysokiej zawartości fitosteroli i witamin, jest bombą witaminowo-odżywczą dla absolutnie każdego typu skóry, bogate jest w kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi i ujędrnia i wygładza naskórek. Jest tak łagodne i bezpieczne, że stosuje się je także do pielęgnacji skóry niemowląt (jako naturalny emolient), idealne jest także dla skóry zmęczonej, szarej, ponieważ odbudowuje skórę, chroni, działa przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie. Masełko pozostawia zawsze moją skórę bardzo miękką, nawilżoną, jędrną i gładką, ubóstwiam masło shea, jego aplikację i to jak pięknie zmienia się pod ciepłem skóry! Idealnie będzie także dla osób ze skórą skłonną do przesuszeń, odwodnioną, potrzebującą szczególnej pielęgnacji. Sprawdzi się także w przypadku pielęgnacji skóry z rozstępami, cellulitem, bliznami, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami skóry. Nie podrażni nawet cery skłonnej do alergii, jest całkowicie bezpieczne i delikatne. Masło shea, jest tez świetną maską dla włosów, chroni, odbudowuje strukturę włosów, nawilża je, u mnie szczególnie wspaniale działa na rozdwojone końcówki.   


Masło Gaj Oliwny, pochodzi z Ghany, mieści się w zamykanym, poręcznym, białym i praktycznym, zakręcanym słoiczku z tworzywa(200 ml), mamy pewność, iż nasze masło jest świeże i szczelnie chronione. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o kosmetyku, składzie i właściwościach. Masło shea, ma zbitą, gęstą, naturalnie treściwą, grudkowatą konsystencję w kolorze jasnego beżu, która przy styczności ze skórą, robi się mięciutka i przyjmuje delikatną, aksamitną formę, która genialnie rozprowadza się po skórze, pozostawiając warstwę ochronną, która dogłębnie pielęgnuje i nawilża. Jest to miła, maślana osłonka ochronna, bardzo lubię skórę po jego aplikacji. 

  
Masło Shea ma bardzo mnóstwo zastosowań, używam je właściwie do wszystkiego, idealnie sprawdza się we wszystkich kosmetykach diy: kremie, peelingu, balsamie maseczce, pięknie współgra ze wszelkimi olejami i innymi masełkami, to zdecydowanie ideał do balsamowania ciała, stóp, rąk, ust, paznokci w postaci czystej, to również cudny towarzysz masażu, ale również fantastyczny kosmetyk do włosów, ale także piękna odżywka do rzęs i brwi. Masło shea, to czarodziej wśród maseł! Wielozadaniowe, wszechstronne, naturalne masło, to ideał naturalnej pielęgnacji, po prostu must have, dostępne jest w sklepie Gaj Oliwny, gdzie na hasło CHERRY, otrzymacie -10% rabatu na cały asortyment :)


Kochacie Masło Shea tak jak ja? :)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Mohani – Masło Shea – 100 % naturalne masło karite – Afrykańskie masło shea :)

Masło Shea, to jedno z najpopularniejszych, naturalnych kosmetyków. Używam i uwielbiam go od lat, jego przeróżne wersje, mieszanki i kombinacje. Masło shea, to zawsze niezawodne, świetne i wszechstronne naturalne masło, które idealnie nadaje się do pielęgnacji od stóp do głów. Masło shea marki Mohani, to 100% czyściutki, nierafinowany surowiec kosmetyczny, który możemy stosować w przeróżnych kombinacjach, zawsze będzie to działanie dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, których nie zastąpi żaden, inny produkt :)
 
 
 Afrykańskie masło shea, tłoczone jest z nasion drzewa z gatunku Matłosz Parka, wykazuje ono multum właściwości, ma tak wiele cudownych zastosowań dla skóry, włosów, paznokci, jest tak wielozadaniowym kosmetykiem, że według mnie, każdy powinien je znać i zawsze mieć. Od wieków stosuje się masło shea w pielęgnacji, dzięki wysokiej zawartości fitosteroli i witamin, jest bombą witaminowo-odżywczą dla każdego typu skóry, bogate jest w kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi i ujędrnia i wygładza naskórek. Jest tak łagodne i bezpieczne, że stosuje się je także do pielęgnacji skóry niemowląt (jako naturalny emolient), idealne jest także dla skóry zmęczonej, szarej, ponieważ odbudowuje skórę, chroni, działa przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie.
 

Masełko pozostawia zawsze moją skórę bardzo miękką, nawilżoną, jędrną i gładką, ubóstwiam masło shea! Idealnie będzie także dla osób ze skórą skłonną do przesuszeń, odwodnioną, potrzebującą szczególnej pielęgnacji. Pięknie sprawdzi się także w przypadku pielęgnacji skóry z rozstępami, cellulitem, bliznami, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami skóry. Nie podrażni nawet cery skłonnej do alergii, jest całkowicie bezpieczne i delikatne. Afrykańskie masło shea, jest tez świetną maską dla włosów, chroni, odbudowuje strukturę włosów, nawilża je, u mnie szczególnie wspaniale działa na rozdwojone końcówki.
 
 
Masło Mohani, pochodzące z Ghany, mieści się w zamykanym, poręcznym i praktycznym szklanym słoiczku (120 ml) z ciemnego szkła, które chroni je przed słońcem, zabezpieczone jest ono przed uprzednim otwarciem, mamy więc pewność, iż nasze masło jest świeże i szczelnie chronione. Na słoiczki odnajdziemy informacje o kosmetyku, składzie, właściwościach, dystrybucji oraz oznaczenia.  
 
 
 Afrykańskie masło shea, ma zbitą, gęstą, naturalnie treściwą, grudkowatą konsystencję w kolorze bardzo jasnego beżu, która przy styczności ze skórą, momentalnie robi się mięciutka i przyjmuje delikatną, aksamitną formę, która genialnie rozprowadza się po skórze, pozostawiając warstwę ochronną, która dogłębnie pielęgnuje i nawilża. Jest to miła, maślana osłonka ochronna, bardzo lubię skórę po jego aplikacji. Masło Shea ma bardzo mnóstwo zastosowań, używam je właściwie do wszystkiego, idealnie sprawdza się w moim kremie, peelingu i balsamie diy (tu przepis), pięknie współgra ze wszelkimi olejami i innymi masełkami, to zdecydowanie ideał do balsamowania ciała, stóp, rąk, ust, paznokci w postaci czystej, to również cudny towarzysz masażu, ale również właśnie fantastyczny kosmetyk do włosów, ale także piękna odżywka do rzęs i brwi
 
 
 Wielozadaniowe, wszechstronne, naturalne masło to ideał naturalnej pielęgnacji, free cruelty, bez żadnych, sztucznych dodatków, absolutne must have, możecie je zakupić w sklepie Helfy, gdzie znajdziecie także mnóstwo innych maseł kosmetycznych, mam duża ochotę na masło monoi i waniliowe :)
 

Kochacie Masło Shea tak jak ja? :)

piątek, 6 marca 2015

Naturalny balsam do ciała z masłem shea i olejem arganowym o zapachu wiśni :)

Balsamy i masła do ciała, to przyjemności dnia codziennego, których zdecydowanie nie można sobie odmawiać :) Jestem wielką miłośniczką naturalnych mazidełek, zarówno tych gotowych, jak i wykonanych samodzielne w zaciszu domowym. Prosto z Etnobazar przybył do mnie 100% Naturalny balsam do ciała z masłem shea i olejem arganowym o zapachu wiśni, który był jednym z hitów ostatniego Beauty Without Cruelty, ponieważ pachnie cudnie niebiańskimi wisienkami :)
 
 
 Balsam otrzymujemy w praktycznym, płaskim, przezroczystym opakowaniu (200 g) z czarną nakrętką ozdobioną naturalnymi grafikami, które korespondują ze składem kosmetyku. Lubię tego typu opakowania, ponieważ w przypadku maseł czy balsamów, łatwo wówczas wydobywamy je i zawsze doskonale wiemy ile produktu nam jeszcze pozostało. Pod słoiczkiem zapoznać się możemy z właściwościami balsamu, producentem oraz świetnym składem kosmetyku.
 

 Podstawą balsamu jest oczywiście masło shea (karite), o którym pisałam już na blogu wiele, wiele razy, ponieważ jest to słynny, cudowny, całkowicie naturalny składnik wielu kosmetyków. Masło shea inaczej masło Karite, głęboko nawilża, natłuszcza, wygładza skórę, odżywia ją, ma mnóstwo fantastycznych właściwości, zawiera witaminę A, E i F, poprawia elastyczność skóry, regeneruje ją, łagodzi podrażnienia i koi. Balsam zawiera również olej arganowy, silnie nawilżający, osławiony olej, „Złoto Maroka”, który wygładza skórę, genialnie chroni ją, bogaty jest w witaminę E (witaminę młodości), wykazuje on przede wszystkim działanie przeciwstarzeniowe i odbudowujące, w połączeniu z masłem shea, to prawdziwy eliksir młodości i pięknej skóry :)
 
 
Balsam dedykowany jest do każdego typu skóry, nie podrażni, nie uczuli. Należy on do mojej ulubionej grupy kosmetyków wielofunkcyjnych, stosować go można zarówno na całe ciało (idealny będzie również do stóp, rąk, ust), jak i na twarz, czy końcówki włosów, zadziała wówczas jak regenerująca maska. Ma charakterystyczną dla masła shea, zbitą, zwartą konsystencję w odcieniu ecru, jednakże przy styczności z ciepłem rąk, momentalnie zmiękcza się, by ciepło otulić naszą skórę. Balsam posiada przepiękny zapach, to prawdziwie wiśniowa woń, intensywna i świeża, która bardzo umila obcowanie z kosmetykiem, zapach ten pozostaje na naszej skórze jeszcze długi czas po aplikacji.
 
 
 Kosmetyk jest bardzo wydajny, odrobina balsamu potrafi zdziałać cuda, także będzie nas cieszył przez długi czas. Po kąpieli, aplikuję go na całe ciało, pięknie rozprowadza się po skórze i nawilża, dlatego idealnie sprawdzi się również przy skórach bardzo suchych, odwodnionych. Rozpościerający się wiśniowy, luksusowy zapach balsamu, wprawia mnie w doskonały, otulający nastrój, toteż umili również także każdy masaż :)
 
 

 
Lubicie naturalne masła i balsamy? Ja ubóstwiam :) 
Macie swoje ulubione typy w tym temacie?

niedziela, 19 października 2014

Lilla Mai - Odżywczy krem z masła Karite od Lavendic :)

Kocham kosmetyki, które oprócz fantastycznego działania, pięknego składu i praktycznego opakowania, niosą dodatkowo dobrą misję, przekaz i są tworzone, można nawet pokusić się o twierdzenie – z duszą. Takim właśnie produktem, jest dzisiejszy bohater, który przybył do mnie we wspaniałej przesyłce od sklepu Lavendic - Odżywczy krem z masła Karite, świetnej, polskiej firmy Lilla Mai :)
 
 
Kosmetyki tejże marki, produkowane są ręcznie z najwyższej jakości, ekologicznych surowców, nie zawierają konserwantów, sztucznych barwników, masła, hydrolaty i oleje w nich zawarte nie są rafinowane, oczywiście nie są testowane na zwierzętach. Nie jest to produkt wytwarzany przemysłowo, kosmetyki te, mają krótkie serie, także możemy być zawsze pewni, iż nasz kosmetyk jest w 100% świeży i naturalny. Krem zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia :)
 

Krem kryje się w urokliwym, poręcznym, ciemno-brązowym, szklanym słoiczku (50 ml) z czarną nakrętką. Szata graficzna kosmetyku, jest bardzo delikatna i estetyczna, w odcieniach natury, idealnie koresponduje z zawartością. Odnajdziemy tu informacje o produkcie, firmie, składnikach, dostrzeżemy także świetnie oznaczenia: 100% ecology, organic, handmade, 100% vegetarian, not tested on animals, dermatology recommended, po prostu cudownie! Krem nie zawiera sztucznych aromatów, więc zapach kremu jest naturalny i bardzo przypadł mi do gustu, pachnie dokładnie tym, co odnajdziemy w składzie kosmetyku, a więc same cuda :)
 

 Krem zawiera w 70% masło Karite (zwane też masłem shea), które przede wszystkim bogate jest w witaminy A, E i F, działa przeciwzmarszczowo (antyoksydanty), poprawia elastyczność skóry, ma niesamowite właściwości nawilżające, zmiękczające i kojące. Masło Karite, to składnik znany i stosowany w kosmetyce od wieków (stosowała je już Kleopatra), łagodzi, odżywia skórę i dodatkowo działa antybakteryjnie. 70% zawartość masła Karite w kremie Lilla Mai, powoduje, iż ma on właśnie typową dla masła konsystencję, zbitą, lecz w kontakcie z ciepłem skóry gładką i bardzo delikatną w kolorze ecru / jasnego beżu. Cudowne masło Karite, wzbogacono o olej z pestek moreli (który fantastycznie wygładza naskórek, zawiera witaminę E, łagodzi podrażnienia i odbudowuje jego strukturę), olejek z drzewa różanego (pobudzający regeneracje tkanek, odżywia i relaksuje) oraz olejek cedrowy (mający właściwości tonizujące, przeciwbakteryjne i antyseptyczne). Skład kremu jest prosty, krótki i piękny :)
 

 Przyznam, iż kosmetyk ten należy do mojej ulubionej serii naturalnych produktów uniwersalnych, ponieważ krem, możemy stosować nie tylko do skóry twarzy (nakładałam go na noc, po demakijażu i tonizacji, rano skóra jest jak nowonarodzona), ale także do rąk (plus skórki przy paznokciach) i stóp (krem otula stópki, doskonale je odżywia), polubił go też mój mężczyzna :) Krem można stosować także, jako odżywkę, nakładając na końcówki włosów, by odżywić je i zregenerować. 
 
 
Będzie on odpowiedni dla każdego typu skóry, ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej, także u mnie doskonale sprawdzają się jego właściwości nawilżające :) Pozostawia skórę mięciutką, gładką i niesamowicie nawilżoną
Krem ten, to ideał na jesienno-zimową pielęgnację :) Słowem must have!

Znacie ten krem? Jakie kremy na chłodne dni polecacie? :)