Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejowanie włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejowanie włosów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 października 2023

Brokułowy hit! Etja - Olej z nasion brokułu

Olej z nasion brokułu, niedawno dołączył do bogatego asortymentu Etja i momentalnie skradł moje serce. 

Brassica Oleracea Italica Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, certyfikowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia nasion brokułów. Otrzymujemy go w buteleczce 50 ml z ciemnego szkła z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowano w kartonik z informacjami na temat oleju i oferty Etja. Jest to olej naturalny, wolny od sztucznych dodatków i aromatów. Ma on piękną, lekką, bardzo przyjemną i otulającą, lekko zielonkawą konsystencję o warzywnym, delikatnym zapachu. Olej szybciutko się wchłania, momentalnie wygładza i zmiękcza skórę. Polecam go do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się przy skórze skłonnej do przesuszeń, ale też przy cerze problematycznej, szarej i zmęczonej, dotkniętej trądzikiem, azs i łuszczycą. Można stosować go bezpośrednio na skórę, zawiera NNKT z aż 50% udziałem unikatowego kwasu erukowego z grupy omega-9, ale też witaminy A, K, potas, żelazo i wapń. Stosuję go przede wszystkim do ciała, przy masażu, po kąpieli. Bardzo polecany jest przy olejowaniu włosów, muszę go koniecznie przy następnym olejowaniu wypróbować w tej funkcji. Pamiętajcie, ze olejowanie włosów warto zawsze stosować na wilgotne włosy. Doskonale dba o dłonie, ja w okresie jesiennym zawsze borykam się z suchością dłoni, olej brokułowy, przyszedł mi z pomocą. Brokułowi hit jesieni, poznajcie go koniecznie!


 


 

poniedziałek, 2 października 2023

Olej z nasion czarnego bzu Etja – Ideał do jesiennej pielęgnacji skóry!

Olej z nasion czarnego bzu Etja, tej jesieni króluje w mojej kosmetyczce! Obecny okres owocowania czarnego bzu, jest idealnym pretekstem, by olej ten poznać i pokochać. 

Sambucus Nigra Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, certyfikowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia nasion czarnego bzu. Otrzymujemy go w buteleczce 50 ml z ciemnego szkła z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowano w kartonik z informacjami na temat oleju i olejowej oferty Etja. Jest to olej naturalny, wolny od sztucznych dodatków i aromatów. Ma on delikatną, lekką konsystencję o zielonym kolorze, na uwagę zasługuje też jego ziołowo-owocowy zapach. Olej doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu, pięknie wygładza i zmiękcza skórę. Polecam go do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się przy skórze skłonnej do przesuszeń, ale też przy cerze wrażliwej, szarej i zmęczonej, dotkniętej trądzikiem, bowiem dobrze reguluje wydzielanie serum, działający jednocześnie przeciwzapalnie, regenerująco i łagodząco. Można stosować go bezpośrednio na skórę twarzy i ciała, zawiera NNKT, witaminę E oraz minerały. Po kąpieli, gdy ciało jest jeszcze wilgotne, stosuję go do całego ciała, również do stóp, w przypadku twarzy, stworzyłam mieszankę oleju z nasion czarnego bzu z olejem marula, aplikuję jak serum, przed nałożeniem kremu. Znane jest jego wykorzystanie w olejowaniu włosów, skóry głowy i końcówek, ja polecam Wam dodać go do kremu i zmieszać, wzbogacając skład o super aktywny komponent. Olej ten doskonale sprawdzi się także przy skórze pękającej, na przykład na łokciach, czy piętach. Cud, cud, warto go poznać, jest doskonały na wielu płaszczyznach i mega wielofunkcyjny! 


 

 

niedziela, 17 września 2023

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy od Etja!

Jesienią i zimą, w pielęgnacji skóry twarzy i ciała, stawiam zdecydowanie na oleje naturalne. Od lat jestem wierna olejowym skarbom Etja i dziś chcę Wam polecić dwa, nowe oleje, które pojawiły się w ofercie firmy niedawno.

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy, to wysokiej jakości preparaty naturalne, bez sztucznych substancji zapachowych i barwiących, umieszczono je w szklanej buteleczce 50 ml z pompką ułatwiającą aplikację. Z tematycznego kartonika i dodatkowej ulotki wewnątrz, dowiemy się o ich właściwościach. Olej laurowy w postaci gęstego, roślinnego masła, jest już od dawna w bogatej ofercie firmy, teraz zaś można zakupić go w płynnej formule. Jest on efektem tłoczenia na zimno owoców jagód wawrzynu szlachetnego. Drzewo laurowe, zwane jest wieczne zielonym drzewem, znacie zapewne liście laurowe, używane często w kuchni, które nadają specyficznego aromatu wielu potrawom, dzięki olejkom eterycznym tejże rośliny. Olej laurowy zawiera cenny chlorofil i mnóstwo kwasów tłuszczowych, jest tu kwas laurynowy, palmitynowy, olejowy, linolowy, jest on bombą odżywczą dla skóry ciała i włosów, genialnie koi, łagodzi i regeneruje, bardzo znane są jego silne właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antyseptyczne, z tym olejem zdecydowanie powinny zaprzyjaźnić się osoby dotknięte łuszczycą i stanami zapalnymi skóry. Olej laurowy ma zieloną barwę i naprawdę intensywny zapach, przypominający nieco wzmocnioną woń eukaliptusa. Stosować go należy tylko w mieszance z innymi olejami bazowymi, takimi jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, jojoba, czy olej z masła shea, taka mieszanka jesienią i zimą, doskonale rozgrzeje organizm, przyśpieszy krążenie, złagodzi stany zapalne, czy bóle stawów. Punktowo zaś można go zastosować w 100% stężeniu na wypryski, stany zapalne, przyśpieszy wówczas gojenie i zadziała przeciwzapalnie. Olej laurowy, to także dobry wybór przy problemach ze skórą głowy, takich jak łupież, czy nadmierne łuszczenie. To bardzo osobliwy i unikalny olej, jeśli lubicie tworzyć na przykład własne mydła, z pewnością docenicie olej laurowy, jako ich składnik. 

Olej z nasion gorczycy, to kolejny, ciekawy olej, mający bardzo wiele zastosowań. Tłoczy się go na zimno z nasion ekologicznej gorczycy. Olej ten świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, ale szczególnie przy suchej i wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma on delikatny, nieco orzechowy, przyjemny zapach i właściwości przede wszystkim regenerujące, wygładzające i silnie wzmacniające. Zawiera cenne NNKT, witaminy A, B, C, E i K, selen, cynk, żelazo i wapń. Olej z nasion gorczycy, stosuję często do olejowania włosów, ogranicza wypadanie, wzmacnia cebulki, ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy stają się mocniejsze, gładsze i bardziej lśniące. Przy aplikacji na skórę, zwiększa jej elastyczność i wygładza. Wypróbujcie go przy pielęgnacji paznokci, ale też jako naturalny booster do końcówek po umyciu włosów. Olej nie lepi się i nie tłuści bardzo skóry, jest lekki i bardzo szybko się wchłania. Jeśli lubicie łączyć oleje, polecam zmieszanie go z idealnym na jesień olejem śliwkowym, olejem z orzechów laskowych, ale też ładnie współgra ze wszystkimi maceratami. Polecam Wam oba te oleje, zarówno ciekawy olej laurowy w płynnej postać, jak i wielofunkcyjny olej z nasion gorczycy, świetnie uzupełnią jesienną kosmetyczkę. 


 


 

piątek, 25 sierpnia 2023

Olej z Amli Etja - Olej z zielonego agrestu indyjskiego – Ulubieniec!

Kończy się lato, czy i Wy czujecie już pierwsze kroki jesieni w powietrzu? Dziś na ten piękny czas, chcę Wam polecić jednego z moich olejowych ulubieńców, oto olej z amli!

Od dawna już olej z amli, z powodzeniem stosuję na wielu płaszczyznach. To doskonały olej, który zmiękczy, nabłyszczy skórę, uelastyczni ją i zadziała silnie przeciwstarzeniowo. Tłoczony jest na zimno z zielonego agrestu indyjskiego, ma on nie tylko właściwości anti-ageing, ale też chroni skórę przed odwodnieniem i odbudowuje ją. Zawiera on znaczne ilości witaminy, tanin i polifenoli. U mnie sprawdza się przede wszystkim, jako serum, w 100% stężeniu, świetnie jest dodać go do ulubionego kremu lub masła shea. Ma on żółtawą, jaśniutką barwę i pachnie delikatnie agrestowo. Jest on ideałem po kąpieli, wygładza i koi moją skórę, przy czym działa również przeciwzapalnie. Momentalnie się wchłania, pozostawiając mgiełkę ochronną na skórze. Olej ten znają przede wszystkim włosomaniaczki, jest on składnikiem ogromnej ilości odżywek, szamponów, masek włosowych, bowiem pięknie odżywia włosy, regeneruje, dba o cebulki, wzmacnia końcówki. Olejując nim włosy, pozostawcie go na mokrych włoskach na około godzinkę, polecam też wówczas masaż głowy. Znacie olej z zielonego agrestu indyjskiego? Na jaki olej stawiacie jesienią? Ja zaczynam przygodę z olejem brokułowym, o którym u mnie poczytacie niebawem!


 

 

piątek, 14 lipca 2023

NOWE maceraty naturalne Etja - Macerat ze skrzypu polnego oraz macerat z alg spirulina!

Naturalne maceraty, to stały element mojej pielęgnacji, numerem jeden jest u mnie w tym temacie macerat marchewkowy. Gdy w ofercie Etja, pojawiły się dwa, nowe maceraty, momentalnie sięgnęłam po nie i rozkochałam się. Oto macerat ze skrzypu polnego oraz macerat z alg spirulina.

Oba kosmetyki, to wysokiej jakości preparaty naturalne, bez sztucznych substancji zapachowych i barwiących, umieszczono je tradycyjnie w szklanej buteleczce 50 ml z pompką ułatwiającą aplikację. Z tematycznego kartonika i dodatkowej ulotki wewnątrz, dowiemy się o właściwościach każdego z nich oraz zasięgniemy informacji o bogatej ofercie Etja. Macerat ze skrzypu polnego, to u mnie przede wszystkim kosmetyk do olejowania włosów, zaś ma on bardzo wiele zastosowań. Macerat powstał z maceracji skrzypu polnego w tłoczonym na zimno oleju słonecznikowym, świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze. Ma on delikatny, ziołowy zapach i właściwości przede wszystkim regenerujące, silnie wzmacniające. Zawiera cenne NNKT, fosfolipidy, woski, witaminę młodości – witaminę E i co najważniejsze krzem, który łagodzi stany zapalne, także koniecznie powinny poznać go osoby dotknięte chorobami skóry, takimi jak grzybica, łupież, czy łuszczyca. Macerat stosowany, jak u mnie, przy olejowaniu włosów, ogranicza wypadanie, wzmacnia cebulki, ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy stają się mocniejsze, gładsze i bardziej lśniące. Przy aplikacji na skórę, zwiększa jej elastyczność i wygładza. Wypróbujcie go przy pielęgnacji paznokci, ale też jako naturalny booster do końcówek po umyciu włosów. Macerat z alg spirulina, to totalny mój hit. Otrzymywany jest on w wyniku macerowania alg w zimnotłoczonym, nierafinowany oleju z gorczycy białej. Cenna i słynna spirulina, to bogactwo magnezu, beta karotenu, witamin A, B, C, D, E, K oraz kwasu alginowego. Tenże macerat, stał się ulubieńcem mojej skóry ciała, stosuję go po kąpieli, nawet kilka razy w tygodniu. Spirulina świetnie ujędrnia skórę, wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi podrażnienia, także u mnie to ideał na nogi i uda. Macerat z alg spirulina, zadziała też dobroczynnie na niedoskonałości i leczenie trądziku. Nie lepi się i nie tłuści bardzo skóry, szybko się wchłania. Jeśli lubicie łączyć oleje, polecam zmieszanie go z olejem z nasion kawy. Polecam go szczególnie przy cerze bardzo wrażliwej, suchej, delikatnej, warto sięgnąć po niego przy antycellulitowym masażu, ma żółtawą barwę, jest lekki i ma przyjemną formułę. Polecam Wam poznać oba i cieszyć się nimi letnią porą. 


 

wtorek, 9 kwietnia 2019

Moja aktualna, wiosenna pielęgnacja włosów - Herbaria Banfi - Szampon intensywnie oczyszczający oraz Fanola Botugen Botolife - Maska regenerująca - Wspaniały duet do włosów!

Wiosną wszystko rodzi się do życia, rozkwita i budzi po zimie, ja postanowiłam wiosennie, solidnie zregenerować swoje włosy i poświęcić im więcej czasu niż w zimne dni. Do naprawczych rytuałów moich włosów, wybrałam genialny duecik specjalistycznych kosmetyków, które razem naprawdę zrobiły rewolucję i zachwyciły mnie na wskroś. Postawiłam na szampon intensywnie oczyszczający marki Herbaria Banfi oraz maskę regenerującą Fanola Botugen Botolife. Oba te cudeńka, można zakupić w sklepie Gobli, gdzie znajdziecie przeogromny asortyment kosmetyków tych i innych, ciekawych marek, przede wszystkim włosowych, ale też stricte pielęgnacyjnych do ciała i twarzy, a także makijażowych. Sklep jest prawdziwą kopalnią perełek w temacie kosmetyków do włosów, zatem polecam z całego serca. Jak sprawdza się zatem na moich włosach duecik szamponu Herbaria Banfi i maski Fanola?


Herbaria Banfi  - Szampon intensywnie oczyszczający do włosów 
z wyciągiem z ziół
Herbaria Banfi, to dobra marka węgierska, słyszałam wiele wcierce do włosów spod ich skrzydeł, którą zapewne kiedyś także wypróbuję, jednak skusił mnie najpierw intrygujący szampon oczyszczający. Kosztuje on na Gobli 19,97 zł. Szampon absolutnie, przepięknie oczyszcza włosy, nie tylko z typowych zanieczyszczeń, ale także doskonały jest po intensywnym olejowaniu. Olejuję obecnie włosy olejem lnianym i olejem marula, na końcówki stosuję masło shea. Kosmetyk jednocześnie stymuluje włosy do wzrostu i pobudza cebulki, hamuje także wypadanie, wzmacnia i chroni. Otrzymujemy go w poręcznej, czerwonej buteleczce (250 ml) z zamknięciem typu klik, szampon wydobywa się bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy aplikować. Przepiękny layout i grafiki, zdobiące kosmetyk, uprzyjemniają wizualny odbiór produktu, na butelce, odnajdziemy także oczywiście informacje dotyczące szamponu, jego stosowania oraz jego skład, w którym odnajdziemy składniki aktywne takie jak chrzan pospolity, gorczyca biała, owoc jałowca, czy ekstrakt z majeranku. Jest to naprawdę mocno oczyszczający włosy kosmetyk, komponenty dodatkowo pielęgnują włosy, pobudzają krążenie w skórze głowy, pobudzają cebulki, dostarczają skórze głowy przeciwutleniaczy, flawonoidów i kwasów tłuszczowych, szampon działa także przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo. Ma on gęstą, treściwą konsystencję w kolorze turkusu i doskonale pieni się. Na uwagę zasługuje także jego świetny zapach, ziołowy i świeży. Szampon świetnie sprawdza się na moich bardzo długich, mieszanych u nasady i suchych na końcówkach włosach, zatem polecam go i Wam.


Fanola - Botugen Hair Ritual Botolife Mask - 
Maska regenerująca włosy łamliwe i słabe
Maska Fanola, to mój hicior, zachwyciła mnie swym działaniem, ale i zapachem. Można ją obecnie kupić na Gobli w cenie 24,70 zł. Maska mieszka w 300 ml opakowaniu z tworzywa, dedykowana jest szczególnie do włosów łamliwych i słabych, moje włosy, potrzebujące regeneracji, pokochały ją, w składzie maski, znajdziemy unikalny kompleks Botolife, keratynę, czy kwas hialuronowy, jest tu tez masło shea. To profesjonalny kosmetyk włosowy, pięknie rozprowadza się po uprzednio umytych szamponem włosach, jest miękka i bosko pachnie. Pozostawiam ją wówczas starannie wmasowaną we włosy i skórę głowy na pięć minut, po czym spłukuję tradycyjnie wodą. Moje włosy po takim rytuale, pięknie się rozczesują, po wysuszeniu są niesamowicie gładkie i nawilżone, maska nie obciąża włosów, sprawia, że stają się błyszczące, miękkie i zdrowe. Jestem zachwycona tym duetem, znacie szampon bądź tą świetną maskę? Macie swoich wiosennych ulubieńców do włosów?




środa, 3 października 2018

Ostra regeneracja włosów jesienią! Wooden Spoon – Certyfikowane serum na porost i przeciw wypadaniu włosów z drogocennymi olejami i chilli!

Jeśli zaglądacie na mojego bloga częściej, wiecie, iż przechodzę obecnie solidną kurację odbudowującą włosy po lecie. Dziś u mnie boski kosmetyk, który jest częścią tejże kuracji, na ostro, bo z chilli!


Certyfikowane serum na porost i przeciw wypadaniu włosów z drogocennymi olejami i chili marki Wooden Spoon, polecam Wam z całego serducha, to doskonały kosmetyk, który zadowoli każdego, kto che wzmocnić wypadające włosy i poszukuje produktu naturalnego, dającego efekty i z dobrym składem. Wooden Spoon, to wspaniałe kosmetyki z dobrą, bliską mi misją i pięknymi składami, zawierają one wyłącznie składniki pochodzące z natury, surowe i nieprzetworzone oleje organiczne roślinne, niemodyfikowane genetycznie, z ekologicznych upraw, nie odnajdziemy w nich sztucznych barwinków, substancji zapachowych, pochodnych ropy naftowej, alergenów, czy konserwantów, są to produkty oczywiście free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Serum jest certyfikowane przez Soil Association Organic.


Serum Wooden Spoon, hamuje wypadanie włosów, wzmacnia, chroni, ale także stymuluje włosy do wzrostu. Genialnie sprawdza się na moich bardzo długich, mieszanych u nasady i lekko suchych na końcówkach włosach, już podczas kuracji, włosy są wzmocnione i gładkie, cebulki silniejsze, a skóra głowy nawilżona i zdrowa. Kosmetyk mieszka w poręcznej, buteleczce (30 ml) z ciemnego szkła. Aplikujemy je dzięki praktycznej pompce, dzięki której dokładnie wydobywamy potrzebą ilość serum. Dodatkowo buteleczkę umieszczono w kartoniku, na nim znajdziemy liczne informacje dotyczące kosmetyku, jego właściwości, stosowania oraz skład. Serum, to olej rycynowy, który świetnie przeciwdziała wypadaniu włosów, stymuluje je do wzrostu, sprawia, ze włosy zyskują blask, mamy tu także olej jojoba, który nawilża i wzmacnia mieszki włosowe, olej arganowy, bogaty w kwasy omega-6 i omega-3 i witaminy, zaś olej z nasion chilli, sprawia, ze włosy rosną szybciej, zdrowo, są grubsze, silniejsze, dodatkowo olej ten poprawia krążenie skóry głowy. Skład serum, jest po prosty idealny! Kosmetyk ma olejową konsystencję i nie ma zapachu. Jak go stosuję? Wmasowuję je dwa razy tygodniu w skórę głowy i nieco także na długość włosów, pozostawiam na 20-30 minut i tradycyjnie myję włosy szamponem. Polecam systematycznie stosowanie tegoż olejowego serum, wówczas przynosi wymarzone efekty. To certyfikowane cudeńko, jeśli macie problem z wypadaniem, chcecie wzmocnić włosy, dodać im siły i blasku, jest to kosmetyk, który bankowo pokochacie, jak ja!


piątek, 13 lipca 2018

Suchy olejek arganowy do ciała i włosów GlySkinCare – Lekki, bezzapachowy, olejowy eliksir młodości - Argan dry oil dry

GlySkinCare, poznałam niedawno dzięki świetnemu szamponowi z organicznym olejem z opuncji figowej, dziś u mnie marka powraca w postaci cudownego olejku arganowego!


Oleje, to jedna z moich największych miłości w kosmetycznym świecie pielęgnacji, często pojawiają się na moim blogu, kocham także dobre mieszanki olejkowe, takie jak suchy olejek arganowy do ciała i włosów GlySkinCare, dzięki niesamowitym właściwościom, jest on u mnie idealnym dodatkiem do przeróżnych kremów, balsamów, czy maseł do ciała, ale przede wszystkim boski jest, jako samodzielny produkt. Cudeńko to, możecie go zakupić na Diagnosis, kosmetyki marki widziałam także w aptekach i TK Maxx. Jest to idealny kosmetyk na lato, choć u mnie o każdej porze roku olejki królują w pielęgnacji, zarówno twarzy, ciała, jak i włosów. Suchy olejek arganowy, niezwykle przyjemnie się aplikuje, momentalnie, pięknie ujędrnia skórę, poprawia jej elastyczność, nawilża i zmiękcza. Otrzymujemy go w smukłej, buteleczce (125 ml) z białą nakładką do sprayu. Jest to praktyczne rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyku, kosmetyk aplikujemy szybko i bezpiecznie, zawsze wiedząc ile olejku nam jeszcze pozostało. 


Uwielbiam ten olejek za szybkie wchłanianie i idealną lekką formułę, skóra po aplikacji jest momentalnie bardziej mega gładka miękka i miła w dotyku. Idealnie pielęgnuje on każdy rodzaj skóry, moja skóra mieszana w kierunku suchej, kocha go, pięknie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, to świetne rozwiązanie przy porannych kąpielach, prysznicu, po pielęgnacji od razu możemy założyć ubranie. Jest to wielozadaniowy kosmetyk, taki, jak lubię. Aplikuję go na całe ciało, od stóp do głów, dodaję też czasem do balsamu, doskonale zadba o dłonie i stopy, ale doskonale także działa u mnie w pielęgnacji włosów, wzmacnia je, uelastycznia i odżywia, nadając im blasku. Jak wiecie olej arganowy, to królewski olej, bomba odżywcza, zatem jeśli jeszcze go nie znacie w tej odsłonie, musicie koniecznie nadrobić! 


wtorek, 3 lipca 2018

Apteczny hit – Moja włosowa kuracja z Bioxsine Dermagen – Ziołowy olejek pielęgnujący do włosów dla kobiet!

Lato, to trudny okres dla włosów, słońce, wysokie temperatury, czy też kąpiele w słonej wodzie, mogą powodować niszczenie i problemy, postawiłam więc na ich silną regenerację.


Postanowiłam wzmocnić włosy i zregenerować, stosując świetną kurację Bioxsine Dermagen, a mianowicie do działania ruszył ziołowy olejek pielęgnujący dla kobiet. Na przemiennie wraz z nim stosuję też genialny Dermagen Forte spray, ale o nim napiszę Wam niebawem. Bioxsine, to marka pochodząca spod skrzydeł Biota Laboratories, firmy farmaceutycznej, produkującej ziołowe produkty do włosów, potrzebujących szczególnej pielęgnacji. Ziołowy olejek pielęgnujący dla kobiet z linii Dermagen, który kupić możecie w aptekach, hamuje wypadanie, wzmacnia, chroni, ale także stymuluje włosy do wzrostu. Świetnie sprawdza się na moich bardzo długich, mieszanych u nasady i lekko suchych na końcówkach włosach. Włosy są wzmocnione i gładkie, cebulki silne, a skóra głowy nawilżona i zdrowa. Ważne, by w miarę systematycznie aplikować go sobie, a jak ja go stosuję? Około 10 kropli, wkraplam na rękę, wmasowuję we włosy i skórę głowy, nie spłukuję, olejek naprawdę ładnie odżywia włosy i na co dzień, nie przeszkadza zupełnie w układaniu, czy fryzurach. Mieszka w bardzo przyjemnej i poręcznej, szklanej buteleczce (30 ml) z pipetką, dzięki której dokładnie odmierzymy potrzebą ilość olejku. Dodatkowo buteleczkę umieszczono w kartoniku z wypraską, na nim znajdziemy liczne informacje dotyczące kosmetyku, jego właściwości, dokładnego stosowania, instrukcję aplikacji oraz skład.


Preparat ma olejową, bardzo przyjemną i delikatną konsystencję, pachnie niesamowicie przyjemnie, woń jest lekka, nieco ziołowo-kwiatowa, niewątpliwie uprzyjemnia ona kurację. Wmasowując kosmetyk w skórę głowy, pobudzamy krążenie, także wówczas, gdy stosuję go na same włosy, olejek nie obciąża ich, nie skleja, nadaje blasku. W jego składzie, odnajdziemy przede wszystkim ziołowy ekstrakt, typowy tylko dla Bioxsine, biocomplex B11, który świetnie przeciwdziała wypadaniu włosów, ale jest tu także jako baza oliwa z oliwek, która nawilża i wzmacnia mieszki włosowe, cudowny olej z orzechów laskowych, flawonoidy, beta-sitosterol, zapobiegający wypadaniu włosów i zmniejszający nadmierne wydzielanie serum, kwasy omega-6 i omega-9, chronią i uelastyczniają skórę głowy, witamina A i E zapobiega rozdwajaniu się i wypadaniu włosów, witaminy dbają także o blask i zdrowie włosa. Jeśli szukacie zatem świetnego, a do tego skutecznego preparatu, który wzmocni, zregeneruje włosy, zapobiegnie ich wypadaniu, musicie poznać ten cudny olejek!

 

środa, 31 maja 2017

Olej z Masła Shea - Olejowe must have – 100% naturalny Butyrospermum Parkii Seed Oil od Etja – Właściwości i zastosowanie :)

Jutro już czerwiec, czas leci jak szalony, za moment zawita do nas lato! Dziś u mnie więcej o wspaniałym oleju naturalnym, który z powodzeniem ukoi naszą skórę zarówno po kąpieli, po opalaniu, ochroni ją, ale także odżywi, zregeneruje i pięknie zmiękczy, oto Olej z Masła Shea!


Kocham oleje naturalne, wiosną i latem, wybieram oleje posiadające naturalne filtry (tu króluje u mnie olej z nasion malin, marchewkowy, czy też awokado), do tego zawsze mam pod ręką masło shea, bądź jego lżejszą i delikatniejszą wersję - olej z masła shea właśnie, który także posiada naturalny filtr 3-6 SPF.


Czysty, 100% naturalny Butyrospermum Parkii Seed Oil, można zakupić w sklepie Etja, otrzymujemy go w smukłej, szklanej (ciemne szkło chroni olej przed promieniami słonecznymi) buteleczce (50 ml), jak zawsze z praktyczną, czarną, zabezpieczoną nakładką – pompką, dzięki której dokładnie aplikuję olej. Buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik, który bogaty jest w informacje na temat oleju, w środku odnajdziemy także pomocną ulotkę. Olej z Masła Shea, to niezawodny i wszechstronny olej, które idealnie sprawdzi się w pielęgnacji od stóp do głów, jest bombą odżywczą dla każdego typu skóry, bogaty jest w kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi, ujędrnia i wygładza naskórek. Jest tak łagodny i bezpieczny, że można stosować je do pielęgnacji skóry niemowląt, ale także alergików i osób z azs. Działa także przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie, pozostawia zawsze moją skórę bardzo miękką, nawilżoną, jędrną i gładką, uwielbiam, gdy otula moją skórę, pozostawiając na niej ochronną mgiełkę, szybko się wchłania i przepięknie pachnie, jest to woń roślinno-orzechowa, którą po prostu uwielbiam.


Jest dość gęsty i treściwy, tak, jak masło shea, topi się przy ciepłej skórze, tak tez olej z masła shea, staje się gęsty i nieco maślany przy niskich temperaturach. Olej jest ideałem nie tylko dla skóry całego ciała, ale także dla włosów, szczególnie tych bardzo suchych, świetny, jako dodatek do odżywek, masek, ale również bezpośrednio na skórę głowy, czy całą długość włosa, odbudowuje jego strukturę, nawilża, wzmacnia i uelastycznia. Masaż z tym olejem, to także najprawdziwsza przyjemność. Masło shea, to dla mnie naturalny czarodziej, olej zaś z Masła shea, to ta sama magia, w lżejszej odsłonie, także jeśli go nie znacie, czym prędzej musicie nadrobić :)


niedziela, 7 maja 2017

Olej Laurowy – Fenomenalny olej 100% naturalny, tłoczony z wawrzynu szlachetnego - Laurus Nobilis Oil od Etja, roślinne masło kosmetyczne :)

Olej Laurowy, to naturalny kosmetyk, który intrygował mnie bardzo długi czas, jako olejomaniaczka, musiałam poznać go i sprawdzić, w czym tkwi magia tego zielonego masełka, otrzymywanego w procesie tłoczenia owoców - jagód wawrzynu szlachetnego.


Olej Laurowy polskiej firmy Etja, to 100% czyściutki surowiec kosmetyczny, jak zawsze najwyższej jakości. 50 ml oleju, otrzymujemy w słoiczku z ciemnego szkła, zapakowanym dodatkowo w estetyczny kartonik. Możemy stosować go w przeróżnych kombinacjach, zawsze będzie to działanie dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, które ten olej posiada. Drzewo laurowe, zwane jest wieczne zielonym drzewem, na pewno znacie liście laurowe, używane bardzo często w naszej, polskiej kuchni, które nadają specyficznego aromatu wielu potrawom, dzięki olejkom eterycznym tejże rośliny.   


Olej laurowy zawiera mnóstwo kwasów tłuszczowych (kwas laurynowy, palmitynowy, olejowy, linolowy), jest zatem bombą odżywczą dla skóry ciała i włosów, genialnie koi, łagodzi i regeneruje, bardzo znane są jego silne właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antyseptyczne, z tym olejem zdecydowanie powinny zaprzyjaźnić się osoby dotknięte łuszczycą i stanami zapalnymi skóry. 


Zielone masełko, jakim jest olej laurowy, w temperaturze powyżej 25 stopni Celsjusza, topi się i przybiera formę płynną, zatem także przy kontakcie ze skórą. Ja rozpuszczam je w kąpieli wodnej i mieszam przede wszystkim z masłem shea, jako, iż olej laurowy ma naprawdę intensywny, ziołowy zapach, przypominający nieco woń eukaliptusa, można go z powodzeniem miksować z popularnymi olejami bazowymi, takimi jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, jojoba, czy olej z masła shea, taka mieszanka rozgrzeje organizm, przyśpieszy krążenie, złagodzi stany zapalne, bóle stawów. Punktowo można go stosować w 100% stężeniu na wypryski, a nawet drobne rany, przyśpieszy gojenie i zadziała przeciwzapalnie.


Olej laurowy, to także ogromny przyjaciel włosów i skóry głowy, chroni, odbudowuje, nawilża, przyspiesza porost, działa na rozdwojone końcówki, zmagasz się z łupieżem? Oj tak – musisz go mieć.
Moje pierwsze zetknięcie z olejem laurowym miało miejsce już kilka lat temu w mydłach laurowych, których podstawą jest właśnie ów olej, uwielbiam je, są naprawdę częstym gościem w mojej łazience, zatem jeśli robicie domowe mydełka, ten olej również musi się u Was znaleźć. Uwielbiam ten osobliwy i intrygujący olej, jeśli jeszcze nie poznaliście jego zielonej mocy, musicie koniecznie nadrobić :)