Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziołowa pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziołowa pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 września 2019

Eko-detoks od stóp do głów. Uwolnij się od toksyn i zacznij żyć – Zbigniew T. Nowak – Aromat Słowa – Odtruwanie na jesień!

Jesień za pasem, zatem warto pomyśleć o dobrej kuracji odtruwającej organizm z wykorzystaniem naturalnych produktów, ziół, warzyw i owoców!


Eko-detoks od stóp do głów - Zbigniew T. Nowak
Premiera: 19 czerwca 2019
Wydawnictwo: Aromat Słowa
Oprawa: twarda
Ilość stron: 256


Bardzo cenię publikacje, których autorem jest popularny w naszym kraju, znawca roślin leczniczych Zbigniew T. Nowak, napisał on już ponad sześćdziesiąt książek, traktujących o zdrowym odżywianiu i ziołolecznictwie. Książka Eko-detoks od stóp do głów, będąca jedną z nowości wydawnictwa Aromat Słowa, jest genialnie wydana, solidna oprawa z wspaniałymi grafikami i pięknymi zdjęciami, zapewnia, iż książka posłuży nam bardzo długi czas, będzie też idealnym prezentem na jesienny podarunek dla kogoś bliskiego. Eko-detoks, w bardzo przejrzysty i praktyczny sposób, podaje nam przepis na zdrowe i naturalne oczyszczenie organizmu. Doskonale skomponowany układ informacji, pozwala na szybkie odnalezienie szukanego przez nas tematu. Dowiemy się tu skąd biorą się toksyny w ludzkim organizmie, dlaczego warto spożywać żywność nieprzetworzoną, jak bardzo szkodzić nam może jedzenie chemicznie wzmacniane, oczywiście autor mówi nam o szkodliwych wędlinach, mięsie, ale też o skażonych warzywach, możemy też zgłębić tematykę pasożytów, foliowych opakowań, czy używek.


Warto na jesień oczyścić organizm, książka w świetny sposób, pokazuje, iż z pomocą roślin i ziół, pięknie zafundujemy sobie zielony detoks. Jest tu mowa o dobroczynnym działaniu ziół, takich jak dziewanna, mniszek lekarski, ostropest, czy pokrzywa. Możemy zasięgnąć mnóstwa informacji i przepisów, pośród których na uwagę zasługują specyfiki przygotowane na bazie cebuli, czosnku, ziela karczocha, mi bardzo spodobała się kąpiel odtruwająca z liśćmi brzozy, pesto z jarmużu, piwo pokrzywowe, czy konfitury z marchwi karotki, które planuję zrobić. Eko-detoks od stóp do głów, to genialna książka dla każdego na jesień, pełna zielonych inspiracji dl naszego, cennego zdrówka!


poniedziałek, 15 października 2018

Sylveco - Naturalny antyperspirant z kulką - Naturalny dezodorant bez soli aluminium i alkoholu w dwóch odsłonach – Ziołowy i kwiatowy!

Czekałam na moment, gdy moja ulubiona firma, produkująca naturalne kosmetyki, wypuści na rynek, swoje antyperspiranty, oto one!


Naturalny dezodorant, antyperspirant, nie jest już obecnie na rynku kosmetycznym, czymś niezwykłym, jednak, gdy polskie, ukochane przeze mnie od lat Sylveco, oddało w nasze ręce tenże kosmetyk, od razu pragnęłam go wypróbować. Na blogu pisałam już niegdyś o hicie, jakim był dla mnie ałun, kryształ, pełniący od wieków rolę naturalnej ochrony, lecz duecik dezodorantów Sylveco, przebił go zdecydowanie. Naturalne dezodoranty w kulce, zarówno ziołowy, jak i kwiatowy, zachwyciły mnie składem i działaniem, to naturalne kosmetyki, świetnej jakości, zawierające ciekawe komponenty, nie znajdziemy tu parabenów, soli aluminium, alkoholu, olejów mineralnych, czy sztucznych aromatów, kosmetyki te nie są oczywiście testowane na zwierzętach. 


Oba dezodoranty, doskonale chronią skórę, tworząc na niej ochronną, lekką powłoczkę, która przeciwdziała rozwojowi bakterii, potowi i przykremu zapachowi, przy czym nie zapycha skórnych porów. Ziołowa wersja, będzie lepsza dla bardziej aktywnych osób, zawiera ekstrakt z kory dębu, olej słonecznikowy, skrobię ryżową, skwalan, panthenol, alantoinę, witaminę E, olejek cytrynowy, olejek z werbeny egzotycznej, olejek miętowy, olejek z drzewa herbacianego, czy olejek z szałwii muszkatołowej. Po jego aplikacji, możemy czuć się świeżo, daje bowiem ziołowo-miętowy zapach. Kwiatową odsłonę dezodorantu, używam na co dzień, tu mamy piękną woń kwiatową, nieco egzotyczną, będąca połączeniem olejku cytrynowego, olejku pomarańczowego i geraniowego, w składzie jest też olej ze słodkich migdałów, skrobia ryżowa, skwalan, panthenol, ekstrakt z szałwii lekarskiej, alantoina i witamina E. Dużym atutem obu dezodorantów, jest ich mega wydajność, nie zostawiają śladów nawet na czarnych ubraniach, nie plamią, nie podrażniają mojej skóry, nawet po depilacji. Oba mieszczą się w solidnym, białym opakowaniu z kolorową kulką, ziołowy z zieloną, kwiatowy zaś z różową, która nie zacina się i działa bez problemu. Bardzo łatwo się nimi operuje, są poręczne i praktyczne. Dezodoranty Sylveco uwielbiam za naturalny, delikatny zapach i doskonałą ochronę, musicie je wypróbować, jeśli jeszcze ich nie znacie!

 

piątek, 10 sierpnia 2018

Catzy Laboratories - Healing - Szampony przeciwłupieżowe – Ziołowy do włosów przetłuszczających się oraz do każdego rodzaju włosów – Kosmetyki z kotem!

Pielęgnacja włosów w letni, upalny czas, to przede wszystkim nawilżanie oraz dobór dobrych, specjalnie dedykowanych do naszego typu włosów kosmetyków, dziś u mnie dwa, kocie szampony!


Catzy of Poland, to polska firma z tradycjami, kosmetyki te doceniane są od lat, także przez profesjonalnych fryzjerów, można je kupić w wielu aptekach i drogeriach. Ja sięgnęłam po dwa szampony tejże marki, oto szampony przeciwłupieżowe, zielony, ziołowy do włosów przetłuszczających się oraz szampon czerwony do każdego rodzaju włosów. Oba kosmetyki świetnie sprawdzają się na moich długich włosach, przede wszystkim ładnie oczyszczają, włosy po ich użyciu, są wzmocnione i gładkie. Mieszkają w poręcznych, praktycznych, białych butelkach (200 ml), o schludnym, ładnym designie, z nakładką typu klik. Aplikacja jest szybka i wygodna, mamy także kontrolę nad ilością, którą chcemy wykorzystać do jednorazowego użycia. Buteleczki dodatkowo umieszczono w kartonikach, z których oczywiście zasięgnąć możemy informacji o stosowaniu, właściwościach kosmetyku oraz składzie. Mam dwa rodzaje szamponów z linii Healing, który zatem najlepiej wybrać?


Szampon przeciwłupieżowy – Ziołowy do włosów przetłuszczających się – Zielony
Jest to ziołowy szampon przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się. Buteleczka, jak i kartonik, posiadają zielone elementy wizualne, które odróżniają go od drugiej wersji czerwonej. Jest to kuracja z aktywną substancją, pirytionian cynku w 1% stężeniu, jest to skalnik działający antybakteryjnie, przeciwłojotokowo, antygrzybiczo, idealny do pielęgnacji włosów i skóry głowy, skłonnej do łupieżu. Łagodzi on swędzenie, zaczerwienienia, czy podrażnienia, koi skórę głowy. Szampon chroni przed czynnikami zewnętrznymi, witalizując cebulki włosa, likwidując objawy świądu i regulując wydzielanie serum, zawiera także ekstrakt z kory brzozy, kojący rumianek, czy ekstrakt z dobroczynnej dla włosów pokrzywy i rozmarynu. Szampon nie uczula mnie, ładnie oczyszcza włosy nawet po intensywnym olejowaniu, obecnie przy olejowaniu używam oleju krokoszowego i oleju z nasion malin. Ma on delikatną konsystencję w białym kolorze, pachnie bardzo przyjemnie, kremowo. Jeśli macie problem z łupieżem, przetłuszczającymi się włosami, ten szampon, to strzał w dziesiątkę.  


Szampon przeciwłupieżowy –  Do każdego rodzaju włosów – Czerwony
Czerwona wersja przeznaczona jest do każdego rodzaju włosków. Szampon nie uczula, nie podrażnia mojej skóry głowy, ma także lekką, kremową, białą konsystencję o ślicznym higienicznym zapachu, umilającym każdy zabieg z nim. On, podobnie, jak zielony brat, zawiera pirytionian cynku w 1% stężeniu, zatem mamy tu także działanie łagodzące, antybakteryjne. Szampon dobrze rozprowadza się po włosach i ładnie pieni, jest do tego bardzo wydajny. Sprawdzi się przy każdego rodzaju włosach, moje, mieszane z detencją do przesuszeń, reagują na niego doskonale, polecam go też także przy włosach skłonnych do łupieżu, by przeciwdziałać mu i jednocześnie zwalczać. Świetnie też oczyszcza włosy, po jego użyciu są świeże, miękkie, gładkie i lśniące. Znacie te szampony? Jakie kosmetyki w pielęgnacji włosów, królują u Was latem? :)



czwartek, 31 maja 2018

Przepiękna, zielona podróż po świecie roślin - Ziołowy ogród - Receptury dla zdrowia i urody - Sandra Kynes - Wydawnictwo Kobiece

W mojej, domowej bibliotece, mieszka wiele książek, poświęconych roślinom, naturze, drzewom, czy ziołom, niedawno zaś zakrólowała w niej nowość, bardzo oryginalna, specjalna i ważna dla mnie pozycja. 


Ziołowy ogród - Receptury dla zdrowia i urody
Autorka: Sandra Kynes
Wydawnictwo: Kobiece / Vivante
Tytuł oryginalny: The Herb Gardener's Essential Guide: Creating Herbal Remedies and Oils for Health & Healing
Tłumaczenie: Ewa Androsiuk-Kotarska
Premiera: 4 maja 2018
Oprawa: miękka
Ilość stron: 328


Książka Ziołowy ogród. Receptury dla zdrowia i urody, którą napisała Sandra Kynes, jest skarbem w moich książkowych zbiorach, to must have każdej naturalnej maniaczki, każdego, kto ceni naturę i chce czerpać z niej jak najcenniejsze dla nas składniki. Jest to także swoiste kompendium wiedzy o przeróżnych roślinach, nie tylko tych dziko rosnących, ale także tych, które sami zasadzimy, zasiejemy, podziwiamy, a następnie zbieramy, upajając się ich mocą. Dzięki książce dowiemy się jakie zioła należy zbierać, by stworzyć z nich naturalny kosmetyk dobry dla naszej cery, ale także które pomogą nam uporać się z przeziębieniem, a które będą koniecznym gościem w naszej podręcznej, domowej apteczce. Autorka książki Sandra Kynes, napisała mnóstwo innych, intrygujących dla mnie książek, między innymi Whispers from the Woods, Sea Magic, czy też Star Magic, które mam nadzieję, ujrzą też światło wydawnicze w naszym kraju. Książka Ziołowy ogród. Receptury dla zdrowia i urody, jest naprawdę przepięknie wydana, zachwyca kolorami, grafikami, oprawą i świetnymi rysunkami, dzięki którym dobrze rozpoznamy każdą z roślin, przydatne są też liczne zestawienia i tabele, obrazujące na przykład wygląd ogrodu, tudzież rozmieszczenie roślin, praktyczny jest także spis treści, dzięki któremu szybko znajduję potrzebną informację. To naprawdę solidna dawka wiedzy o roślinach, książka posłuży nam przez całe życie, jeśli tylko zechcemy czerpać z magii ziół. Myślę, że książka będzie też pięknym prezentem dla każdego miłośnika natury, ale też dla osób, które posiadają działkę, czy uprawę ziemi.


Na wstępie autorka zdradza nam, dlaczego zioła są tak ważne i dla niej niezwykłe, chce, byśmy zarazili się tą miłością, radzi także, jak korzystać z książki, by służyła nam, jak najlepiej, następnie już wkraczamy już w przygotowania własnego ogrodu aptekarskiego, by tam móc poznać ciekawą historię ziołolecznictwa, projektowania ogrodów i wybrać rośliny, jakie chcielibyśmy hodować. Tu autorka nie zamyka się na żadną z roślin, mamy więc bazylię, anyż, kolendrę, kminek, koper włoski, ale także krwawnik, lawendę, miętę, poleca także wyhodowanie własnej papryki, pietruszki, czy rumianku. Cenne informacje obejmują także nasze narzędzia, odzież, przygotowanie gleby, samo sadzenie i finalne zbiory.


W książce odnajdziemy świetny przegląd, kompendium wiedzy o roślinach, wzbogacone o obrazowe, cenne rysunki i tak też widzimy tu słynne zioła takie, jak krwawnik, lawenda, dziurawiec, lebiodka, macierzanka, ogórecznik, rumianek pospolity, rumian rzymski, mięta pieprzowa i zielona, hyzop lekarski, ale są też te, częściej stosowane w tradycyjnej kuchni i lecznictwie, na przykład czosnek pospolity, bazylia, kminek, koper włoski, melisa, papryka roczna, czy szałwia. Ta część książki naprawdę zachwyca wizualnie. Następnie możemy przeczytać o właściwościach każdej z tych roślin i poznać przepisy na genialne herbaty, napary, pesto, przyprawy, maści, kremy, ale też zgłębić wiedzę o olejkach eterycznych. Mamy obecnie idealny czas na zbiory ziół i zakładanie własnego ogródka, mam nadzieję, że książka zainspiruje Was, tak, jak mnie. Pomimo, iż od lat kocham zioła i wykorzystuje je na wszelaki sposób, wiele przepisów, które tu znalazłam, pierwszy raz wcieliłam w życie, z radością trzymając w ręku tę piękną książkę, którą i Wam polecam z całego serducha!



poniedziałek, 29 stycznia 2018

Vianek - Normalizujący peeling do twarzy z zielonej serii z korundem, ekstraktem z szałwii i spiruliną!

Naturalne kosmetyki Vianek, często goszczą zarówno u mnie na blogu, jak i w mojej kosmetyczce. Normalizujący peeling do twarzy z zielonej serii z korundem, ekstraktem z szałwii i spiruliną, zachwycił mnie nie tylko idealnym składem, ale również swym świetnym działaniem. 


Kosmetyki Vianek, mają zawsze ładne, naturalne składy, bez olejów mineralnych, czy silikonów, bazują na składnikach pochodzenia naturalnego oraz na ziołach z upraw ekologicznych, są to oczywiście kosmetyki nie testowane na zwierzętach. Cieszy mnie, ze są dobrze dostępne, także stacjonarnie. Zielona seria Vianka, genialnie sprawdza się u mnie, peeling zatem również dołączył do listy ulubieńców, jest delikatny w składzie, lecz jednocześnie świetnie złuszcza skórę i pięknie nawilża, doskonale zadziała przy skórze takiej, jak moja mieszanej w kierunku suchej, ale także skórze przetłuszczającej się, dotkniętej niedoskonałościami. Kosmetyk przywraca skórze równowagę, oczyszcza ją i wygładza. W składzie znajdziemy złuszczający i oczyszczający korund, olej sojowy, wygładzający olej z pestek winogron, triglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego, ale także ekstrakt z liści szałwii lekarskiej, moją ukochaną spirulinę, czy odświeżający olejek z mięty pieprzowej.
 

Peeling reguluje wydzielanie serum, wygładza i zmiękcza moją skórę, polecam go osobom z trądzikiem, bowiem szybko regeneruje cerę i niweluje pozostałości po niespodziankach. Kosmetyk mieści się w białej, poręcznej tubce (75 ml), zamykanej na klik, jest to według mnie, najlepsza forma aplikacji tego typu produktów. Ma on treściwą, gęstą konsystencję w jasnozielonym kolorze z drobinkami, które masują i oczyszczają skórę, pachnie wonią charakterystyczną dla serii zielonej, jest to delikatny, nieco miętowy zapach. 


Nakładam go na twarz dwa razy w tygodniu i koliście masuję twarz, szyję i dekolt, po czym spłukuję letnią wodą. Momentalnie skóra jest gładka i czysta, przy czym peeling nie wysusza jej, także naprawdę się bardzo polubiliśmy i już planuję kolejne opakowanie. Znacie go? Macie swoje ulubione peelingi? :)
 


czwartek, 11 stycznia 2018

Mydła Sylveco – Hit! Naturalne, genialne mydła w kostkach Sylveco – Ujędrniające, odżywcze, tonizujące i odświeżające!


Uwielbiam naturalne mydła w kostkach i naprawdę zawsze marzyłam, by jedna z moich ukochanych firm, produkujących naturalne kosmetyki – Sylveco, wypuści swoje mydełka. 

Na blogu gościło już jedno z gamy mydeł Sylveco – Detoksykujące, czarne mydło naturalne z drobinami korundu i węglem aktywnym – recenzja tu, pisałam także o lawendowym mydle Biolaven – zapraszam na recenzję tu, dziś niechaj zakróluje pozostały kwartet mydeł Sylveco – Mydło ujędrniające, odżywcze, tonizujące i odświeżające. 


Ręcznie wyrabiane mydełka wygląda przepięknie, ujęły mnie wizualnie od pierwszego wejrzenia, pomimo pokaźnych kostek (120 g), są naprawdę poręczne, dobrze trzyma się je w dłoni, na górze zawsze mamy wygrawerowane logo Sylveco, mydełka świetnie prezentują się w łazience. Opakowano je w kartoniki o przyjemnych grafikach oraz dodatkowo w szary papier. Każde z nich ma inny kolor i zapach, wszystkie zaś są zdecydowanie warte uwagi.


Ujędrniające mydło naturalne (czerwone)
Zawiera olej kokosowy, masło shea, oliwę z oliwek, olej rycynowy, olej sojowy, olejek geraniowy i olejek z drzewa różanego. Jest bardzo delikatne, idealne do skóry wrażliwej, alergicznej, dojrzałej z tendencją do zaczerwienień, podrażnień i rozszerzonych naczynek. Uwielbiam jego egzotyczny zapach!


Odżywcze mydło naturalne (pomarańczowe)
Tu w składzie znajdziemy olej kokosowy, masło shea, oliwę z oliwek, czerwony olej palmowy, olej rycynowy, ale także cenny olej rokitnikowy i werbenowy, nadający wspaniałego zapachu. To mydełko polecam cerze ze skłonnością do zmarszczek, suchej i szarej.


Tonizujące mydło naturalne (fioletowe)
Skład tegoż mydełka, to olej kokosowy, masło shea, oliwę z oliwek, olej rycynowy, olej sojowy, olej jojoba, olejek cytrynowy i rozmarynowy, zatem świeży zapach zachwyca, a działanie polecam zdecydowanie do skóry wrażliwej, z niedoskonałościami, ale także dojrzałej i zniszczonej, olejki eteryczne działają tu tonizująco, ale też ściągająco, oleje zaś pięknie nawilżają.



Odświeżające mydło naturalne (zielone)
Mydło o świeżym zapachu sosnowym, zawiera olej kokosowy, masło shea, oliwę z oliwek, olej rycynowy, olej sojowy oraz olej laurowy i olejek sosnowy, dodatkowo jest tu glinka zielona, która silnie oczyszcza skórę. Mydło będzie świetne dla cery alergicznej, dotkniętej trądzikiem, z oznakami starzenia. Ja uwielbiam je także za piękny zapach.
Mydełka są niesamowicie wydajne, świetnie oczyszczają skórę twarzy i ciała, działają kojąco i gojąco, ale również bardzo intensywnie nawilżają, wygładzają i regenerują skórę, zawierają one cenne składniki, pielęgnują, przy czym nie wysuszają mojej skóry. Pienią się kremową pianą, która nie podrażnia, doskonale myje. Stosuję je zarówno do twarzy, dłoni, jak i do ciała w kąpieli. Słowem, mydła Sylveco, to naturalne, mydlane must have, jeśli jeszcze ich nie znacie, to koniecznie musicie nadrobić! 


poniedziałek, 25 września 2017

Dereń jadalny – Właściwości i zastosowanie – Co zrobić z Derenia? Moja nalewka i sok dereniowy :)

Gdy pierwszy raz w życiu, trafiły do mnie blisko dwa kilogramy Derenia jadalnego, zupełnie nie wiedziałam, co mogłabym z niego zrobić. Dereń jadalny, rozkochał mnie momentalnie piękną, czerwoną barwą i ciekawym kształtem.


Dereń jadalny, jest krzewem, uprawianym także w Polsce, jego osobliwe owoce, były dla mnie tajemnicą, dopóki nie poznałam ich wspaniałych właściwości.


Owalne owoce derenia, są mięsiste, mocno czerwono-bordowe, przypominając nieco większą żurawinę, niegdyś w Polsce były owocami luksusowymi, zarezerwowanymi tylko dla władców i zamożnych, dziś Dereń, jest bardzo powszechny i ma coraz więcej miłośników.


Owoce te dojrzewają od sierpnia do października, wrzesień zaś, to najlepszy czas na zbiór tych ciekawych owoców. Są one niesamowicie zdrowe, zawierają mnóstwo witamin i minerałów, zawierają naturalny beta-karoten, cenne flawonoidy i kwasy organiczne, ale także magnez, cynk, miedz, potas, wapń, fosfor, są bombą witamy C, zatem idealnie wspomagają odporność, od wieków pełną ważną rolę w medycynie naturalnej.
 

Dereń świetnie działa na choroby związane z układem moczowym, żołądkiem, leczy anemię, niedokrwistość, wspomagają przemianę materii.


Co ja zrobiłam z Derenia? Skusiłam się na kultową i zdrową dereniówkę (jestem ciekawa, jak finalnie będzie smakowała) i sok dereniowy, który zrobiłam z brązowym cukrem. Często z Derenia robi się też dżemy i marmolady, ale też dodaje się do sosów, jak żurawinę :)