piątek, 4 września 2020

Po nowe życie - Weronika Wierzchowska - Wydawnictwo Szara Godzina – Przygodowo-obyczajowa powieść z historią w tle o sile kobiet w powojennej Polsce!

Planujecie swoją listę czytelniczą na wrześniowe dni i wieczorki? Jeśli tak, zapraszam Was na moją recenzję nowości Wydawnictwa Szara Godzina, która swą premierę miała 6 sierpnia. Nietuzinkowa książka, zatytułowana Po nowe życie, której autorką jest polska pisarka Weronika Wierzchowska, to wspaniały wybór, jeśli jesteście miłośnikami przygodowo-obyczajowych klimatów z wyraźnie zaznaczoną, kobiecą nutą!


Po nowe życie - Weronika Wierzchowska

Premiera: 6 sierpnia 2020

Wydawnictwo: Szara Godzina

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 304

Weronika Wierzchowska, zadebiutowała już w mojej biblioteczce we wrześniu ubiegłego roku, bardzo ciekawą powieścią Służąca. Pisarka z wykształcenia jest chemiczką, zaś jej pasją jest twórczość literacka, kocha książki, zwłaszcza te, gdzie pierwsze skrzypce grają kobiety, zarówno współczesne, jak i te z dalekiej oraz bliższej przeszłości. Powieść Po nowe życie, z pewnością docenią miłośnicy literatury obyczajowej, osadzonej w ciekawych, niecodziennych, historycznych okolicznościach. Fabuła Po nowe życie, opiera się bowiem na trzech, silnych i odważnych kobietach z Pierwszego Samodzielnego Batalionu Kobiecego, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Mamy tu mnóstwo emocji, przygód i szczyptę dobrego humoru, powieść czyta się naprawdę ekspresowo, szybko wciągając się w dobrze skrojona fabułę, bogatą w tło historyczne. Jest rok 1945, w powojennej Polsce trwa akcja przesiedleńcza. Anna Hartman, Janka Barska i Stasia Wróbel, jadą przez rozległe drogi Dolnego Śląska, do Zalipia Dolnego koło Lubania, gdzie chcą zamieszkać i pomimo bardzo trudnej nadal sytuacji, rozpocząć normalnie, nowe życie. Nie jest to łatwe, silne dziewczyny muszą zmagać się bowiem zarówno z niemieckimi partyzantami, szabrownikami, czy też sołdatami Armii Czerwonej. Historia jest tu bazą, my zaś z wielką przyjemnością, śledzimy losy zdeterminowanych kobiet, które zdecydowanie nie dają sobie w kaszę dmuchać. Nie sposób dosiąść konia w sukience czy spódnicy, dlatego platerówki znów musiały przebrać się w spodnie. Powieść świetnie oddaje historyczne tło powojennej Polski, a jednocześnie powoduje, iż bohaterki są bardzo blisko nas, polubiłam dziewczyny i związałam się z nimi, przeżywając przygody, wzloty, upadki i uśmiechając się przy tym nie raz. Koniecznie sięgnijcie tej jesieni po książkę Po nowe życie, to świetna przygodowo-obyczajowa powieść, girl-power!


 

16 komentarzy:

  1. Będę na pewno za jakiś czas czytała tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę to przeczytać ;) Dawno nie czytałam fajnej obyczajowej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to koniecznie :) Tu dodatkowo historia i szczypta humoru :)

      Usuń
  3. No muszę,to wziąć w "obroty" brzmi interesująco a co robić w jesienne wieczory 🙂 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Obyczajówka znowuż nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. obyczajówki średnio są w moim klimacie,ale myślę, że ta może mi się spodobać.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tematy wojenne/powojenne ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ale nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czeka na przeczytanie. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń