Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasny podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasny podkład. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 listopada 2019

Bell HYPOAllergenic Perfect Skin Liquid Make-Up – Genialny, płynny podkład w czterech odcieniach – Polski, trwały i bezpieczny makijaż z świetnym efektem i dobrym kryciem!

Jesienią, zawsze zmieniam zarówno kosmetyki do pielęgnacji, jak i makijaż. Moja cera obecnie zyskała typowy dla siebie, bardzo jasny odcień, zatem moje ulubione, jaśniutkie podkłady, poszły w ruch. Myślę, że nikomu nie trzeba przedstawiać kultowej, polskiej marki Bell, na którą postanowiłam zwrócić uwagę w temacie podkładów. 


HYPOAllergenic Perfect Skin Liquid Make-Up marki Bell, to cztery odcienie, idealnie wpasowujące się w nasze, polskie, słowiańskie koloryty, podkłady. Stacjonarnie bez problemu zakupicie je w każdym Rossmannie, tam też na żywo możecie wypróbować sobie odpowiedni dla siebie odcień. Perfect Skin, to świetny podkład na jesień i zimę, jest już bestsellerem marki, u mnie to nieodłączny kosmetyk w codziennym, porannym makijażu. Podkład mieści się w szklanej, przezroczystej buteleczce 25 g, z funkcjonalną, wygodną pipetką, która nie przysparza żadnych problemów w aplikacji. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o składzie i właściwościach kosmetyku. Zawsze przed użyciem, zaleca się potrząsnąć buteleczką. Ma on kremową, gładką, lekką konsystencję, idealnie i równo rozprowadza się na skórze, ja zawsze nakładam płynny podkład pędzlem flat-top. Podkład Bell, jest kosmetykiem bardzo wydajnym, co ważne jest w przypadku produktów, których używamy codziennie. Jest doskonałym wyborem dla każdego rodzaju skóry, sprawdzi się też przy cerze wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Podkłady HYPOAllergenic Perfect Skin Liquid Make-Up, to wybór czterech odcieni, ja, jako typowy bladzioszek, wybieram z tej czwórki najjaśniejszy kolor z numerem 01 Warm Beige, jest dla mnie wprost idealny, intensywniejszy jest 02 Olive, który również używam, zaś 03 Vanilla i 04 Caramel, to nieco ciemniejsze, zaś nadal świetne do polskich odcieni skóry kolory podkłady. 


Podkład Perfect Skin, pełni funkcję wyrównującą koloryt, kryje ładnie drobne niedoskonałości, rozświetlając skórę, dodatkowo dobrze odświeża, nawilża, jednocześnie nieco matuje ją, tworząc pudrowy efekt bez efektu maski. Produkt dobrze wtapia się w skórę i współpracuje z innymi kosmetykami, ja dodatkowo wykorzystuję w makijażu również korektory, róże, bronzer, wykończenie pudrem sypkim nie jest konieczne, aczkolwiek na potrzeby trwalszego efektu, należy puder oczywiście zastosować, pod podkład zawsze stosuję bazę, czy jest nią krem nawilżający, czy typowa baza, to indywidualna sprawa. Perfect Skin utrzymuje się dobrze przez wiele godzin, nie ciemnieje i naprawdę doskonale spełnia swą funkcję, bardzo się z nim polubiłam i na pewno będę do niego wracać. Jestem ciekawa, czy znacie podkłady Bell Perfect Skin? 

poniedziałek, 8 lipca 2019

Kosmetyczni ulubieńcy lata – Trzy hity ostatnich tygodni – Orientana peeling papaja i żeń-szeń, żel aloesowy Holika Holika oraz słynny podkład Healthy Mix Bourjois i porównanie najjaśniejszych odcieni!

Lato trwa w najlepsze! Gorące i słoneczne miesiące, to szczególny czas dla skóry twarzy i całego ciała, w tym okresie zmieniam nieco kosmetyczne zapasy, zmiany dotyczą też u mnie w kosmetyków do makijażu. Jak wiecie od lat, wybieram do swej pielęgnacji kosmetyki z jak najlepszymi składami, w makijażu, wybieram lekkie produkty, które sprawdzą się nawet podczas ekstremalnych upałów. Postanowiłam pokazać Wam, moje trzy ulubione kosmetyki tego lata, w trio znalazł się kosmetyk do pielęgnacji twarzy w postaci peelingu Orientany, jak i do pielęgnacji ciała, czyli żel żel aloesowy Holika Holika, w temacie makijażu, wybrałam lekki i słynny podkład Healthy Mix Bourjois. Wszystkie te kosmetyki możecie zakupić w sklepie Gobli, gdzie znajdziecie je w zdecydowanie najlepszych cenach. Naprawdę nigdzie, stacjonarnie, nie widziałam tychże kosmetyków w tak niskich cenach, nawet w sieciowych drogeriach, zatem warto tam skierować się na letnie zakupy, z kręgu pielęgnacji włosów, ciała, jak i makijażu właśnie.  


Kosmetyki polskiej Orientany, należą do moich ulubionych od wielu lat, są to zawsze kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, nie znajdziemy tu barwników, silikonów, parabenów, czy parafiny, to oczywiście kosmetyki cruelty free z cennym certyfikatem fundacji Viva. Naturalny peeling kremowy do twarzy papaja i żeń-szeń, był moim kosmetycznym marzeniem, na Gobli jest nowością i kosztuje 24,47 zł. Jest to boski, naturalny kosmetyk, znajduje się w poręcznym, zakręcanym opakowaniu (50 g), które dodatkowo zapakowano w kartonik, na nim prócz owocowych grafik, odnajdziemy oczywiście informacje o produkcie, właściwościach oraz piękny skład. Peeling jest kosmetykiem, który polecałabym dla wszystkich typów skóry, ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej i sprawdza się iście cudownie. Pięknie złuszcza, oczyszcza, nawilża i wyrównuje koloryt skóry, przywraca równowagę i ładnie ją wygładza. W jego składzie znajdziemy olej z nasion słonecznika, drobinki pestek moreli, glicerynę roślinną, olej z kiełków pszenicy, masło shea, żeń-szeń, olej ze słodkich migdałów, ekstrakty z papai, olejek grejpfrutowy, sezamowy, ekstrakty z szafranu, olej awokado, olejek sandałowy, czy olej marchewkowy. Skład peelingu, jest idealny, to czyste dobro dla naszej skóry. Gdy wykonuję peeling, aplikuję kosmetyk na twarz i masuję koliście całą twarz, szyję i dekolt, po czym spłukuję wodą. Ma on gęstą, deserową jakby konsystencję z drobinkami pestek moreli, stosowanie go, to najczystsza przyjemność, polecam Wam na lato, boski kosmetyk o bogatym składzie, mój hit!


Mój kosmetyczny hit lata numer dwa, to świetny żel marki Holika Holika. Jest to aloes w 92%, kosmetyk pod prysznic na bazie aloesu, który po prostu trzeba poznać. Na Gobli kosztuje 29,80 zł i jest wart każdego grosika. Na pewno znacie słynny, wielofunkcyjny żel aloesowy Holika Holika, postanowiłam poznać jego braciszka do kąpieli i nie zawiodłam się, a nawet rozkochałam. Idealny żel do pielęgnacji latem, doskonały pod prysznic, jak i do kąpieli w wannie, jest bardzo delikatny, pięknie oczyszcza i odświeża, zawiera w 92% sok z liści aloesu, ale także wyciąg z kwiatu lotosu, ekstrakt z liści wąkroty azjatyckiej, ogórka, kukurydzy, kapusty, czy arbuza. Ponownie jest to boski kosmetyk z pięknym składem. Mieszka on w przepięknej buteleczce (250 ml), imitującej liść aloesu. Doskonale używa się go, kontrolując pozostałą ilość. Żel zawiera delikatne składniki, które nie wysuszają, nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry, pięknie oczyszcza, tworząc lekką piankę, słowem, żelowy ideał, który i Wam polecam!


Słynny podkład na Gobli kosztuje jedyne 26,97 zł! Nigdzie nie dostaniecie go w niższej cenie, z moich obserwacji wynika, iż w stacjonarnych drogeriach, jego cena potrafi dochodzić nawet do 60 zł. Healthy Mix, to świetny i lekki podkład na lato, jest kultowym już kosmetykiem, bardzo wydajnym, co ważne jest w przypadku produktów, których używamy codziennie. U mnie latem, jest nieodłącznym kosmetykiem w porannym makijażu. Podkłady Healthy Mix, to doskonały wybór odcieni, ja jako typowy, słowiański bladzioszek, mam dwa najjaśniejsze, czyli 50 i 51, na zdjęciach można zauważyć lekką różnicę pomiędzy nimi. Podkład mieści się w szklanej, przezroczystej buteleczce 30 ml z wygodną pompeczką, która nie zapycha się i nie przysparza żadnych problemów w aplikacji, pompkę chroni dodatkowo nakładka. Podkład nie należy do kryjących kosmetyków, pełni on raczej funkcję wyrównującą koloryt, choć u mnie kryje ładnie drobne niedoskonałości, rozświetlając skórę, dodatkowo dobrze nawilża, zawiera witaminy C, E i B. Aplikując go, wyciskam małą ilość (konsystencja jest kremowa, gładka i ultra lekka) na nadgarstek i maczam w nim pędzel do podkładu, u mnie to pędzel typu flat top. Pieczętuję następnie delikatnie twarz, wprowadzając podkład i wklepując w skórę twarzy. Podkład ma świeży i przyjemny, owocowy zapach, daje efekt zdrowej, świetlistej cery, bez efektu maski. Dobrze wtapia się w skórę i współpracuje z innymi kosmetykami, ja konturuje twarz, finalizuję makijaż pudrem sypkim i czasem przy większych okazjach fixerem. Utrzymuje się na twarzy bardzo dobrze, nie ciemnieje i naprawdę doskonale spełnia swą funkcję. Jestem ciekawa, czy znacie któryś z moich ulubionych, letnich hitów? A może macie swoje, inne typy?

 

sobota, 22 grudnia 2018

Życzę Wam ciepłych Świąt! Naturalne kosmetyki mineralne pod choinką – Podstawa mojego makijażu, czyli podkład Lily Lolo – Ukochane, najjaśniejsze odcienie podkładu – Porcelain i China Doll

Pojutrze Wigilia, pośród panującej, świątecznej gorączki, zapraszam Was na spotkanie z moimi ukochanymi kosmetykami do makijażu marki Lily Lolo.


Mam nadzieję, że wspaniałe kosmetyki Lily Lolo, znajdą się w wielu domach pod choinką i spełnią makijażowe marzenia. Od wielu lat, polecam Wam sklep Costasy, gdzie znajdziecie boskie kosmetyki Lily Lolo, są to istne kosmetyczne skarby, najwyższej jakości, produkowane wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierające sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają zawsze piękne składy, to oczywiście kosmetyki free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. O podkładach Lily Lolo pisałam na blogu już kilka razy, bowiem regularnie goszczą w mojej kosmetyczce. Moim hitem już od wielu lat, jest odcień China Doll, mam też doskonały Blondie, niedawno zawitał u mnie boski, najjaśniejszy odcień, czyli Porcelain, który marzył mi się od dłuższego czasu i momentalnie zawojował mój makijaż. Jeśli macie jak ja, bardzo jasną cerę, właśnie te trzy odcienie będą dla Was idealne, zaś przy doborze odcienia, bardzo polecam obadać koniecznie tabelę klik.


Podkład, jest totalną podstawą perfekcyjnie wykonanego makijażu. To kosmetyk, bez którego, jak chyba większość z nas, nie wyobraża sobie codziennego upiększania swojej twarzy. Ma on wpływ także na stan zdrowia naszej skóry, zatem, od lat wybieram kosmetyki, które prócz dobrej jakości, trwałości i wygody w stosowaniu, przyjazne będą również dla skóry składem. Każdy podkład Lily Lolo, otrzymujemy w poręcznym, przezroczystym słoiczku z tworzywa, zamykanym na dużą, czarną nakrętkę z wygrawerowanym logo firmy. Słoiczek dodatkowo zapakowano w luksusowy, biało-czarny kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, jego odcieniu, producencie i oczywiście ładnym składzie podkładu. Podkład Lily Lolo zawiera mikę, która daje mu lekkości, dwutlenek tytanu, doskonale kryjący i antybakteryjny, naturalne, mineralne pigmenty i tlenki żelaza. Jest to kosmetyk 100% wegański, nie zawiera substancji odzwierzęcych, jego skład jest czysty, prosty, naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii. Nie ma tu niepotrzebnych, drażniących komponentów, podkład nie zapycha porów, nasza skóra oddycha, dodatkowo podkład jest wodoodporny i zawiera filtr SPF 15, chroniący skórę przed promieniami słonecznymi. 


Odcień Blondie, używałam latem i wczesną jesienią, gdy skóra, pomimo, iż unikam słońca, jak ognia, nabrała minimalnego koloru, zaś bardzo jasny odcień China Doll, był moim kompanem przez cały rok. Odcień zaś Porcelain, był mym porcelanowym marzeniem, to mój ideał na tegoroczną zimę, mega jasny i piękny, jestem totalnym bladziochem, a Porcelain, to blady odcień dedykowany osobom właśnie o bardzo jasnej karnacji. Mam nadzieję, iż na zdjęciach zauważycie różnicę pomiędzy jasnym China Doll, a bladym Porcelain. Oba podkłady mają aksamitną, bardzo drobno mieloną formułę, wykończenie, jakie uzyskuję po ich aplikacji, to gładka, nieskazitelna i jasna cera. Ja nakładam go dwoma lub trzema warstwami, wówczas uzyskuję satysfakcjonujące krycie, można oczywiście stopniować krycie, uzyskując wymarzony efekt. Świetną bazą pod podkład mineralny, jest krem BB Lily Lolo. Bardzo ważne jest, by podkład dobrze wtłoczyć w skórę, do jego aplikacji, używam pędzla Super Kabuki, podkład rozprowadza się nim równomiernie i dokładnie. Najpierw nabieram kosmetyk na pędzel, osypuję nadmiar i aplikuję kolisto-stemplującymi ruchami na skórę. Wykończenie pudrem sypkim nie jest konieczne, aczkolwiek na potrzeby jeszcze trwalszego efektu, można puder zastosować i spryskać twarz mgiełką fixującą. Lily Lolo, to bez wątpienia mój najlepszy podkład mineralny, niepodważalny hit, jeśli jeszcze go nie znacie, koniecznie musicie nadobnic! Kończąc, życzę Wam pięknych Świąt, ciepła i mnóstwa, świątecznych zapachów! :)

 

wtorek, 5 września 2017

Bestseller Lily Lolo – Podkład Mineralny – Blondie – Naturalny podkład mineralny SPF 15 – Jasny odcień idealny na jesień!

Jeśli częściej zaglądacie na mojego bloga, zapewne wiecie, iż moją ukochaną firmą, produkującą naturalne kosmetyki do makijażu, jest Lily Lolo. Dziś ponownie u mnie o podstawie idealnego makijażu – a mianowicie o podkładzie mineralnym


Totalną podstawą perfekcyjnie wykonanego makijażu, bez dwóch zdań, jest podkład. To kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie codziennego upiększania swojej cery. Jako, że od lat wybieram kosmetyki, które prócz dobrej jakości, składu, trwałości i wygody w stosowaniu, przyjazne będą również dla środowiska i zwierząt, używam i polecam z całego serducha podkład mineralny Lily Lolo. Kosmetyki mineralne Lily Lolo, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają wzorowe składy, są free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. 


Podkład otrzymujemy w poręcznym, przezroczystym słoiczku z tworzywa, zamykanym na dużą, czarną nakrętkę z wygrawerowanym logo firmy. Słoiczek dodatkowo zapakowano w luksusowy, biało-czarny kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, jego odcieniu, producencie, dystrybucji i oczywiście ładnym składzie podkładu. Podkład zawiera mikę, która daje niebiańskiej lekkości, dwutlenek tytanu, doskonale kryjący i antybakteryjny, naturalne, mineralne pigmenty - tlenki żelaza. Jest to kosmetyk 100% wegański, nie zawiera substancji odzwierzęcych, jego skład jest czysty, prosty, naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii. Nie ma tu niepotrzebnych, drażniących komponentów, podkład nie zapycha porów, a nasza skóra oddycha, dodatkowo podkład jest wodoodporny i zawiera filtr SPF 15, chroniący skórę przed promieniami słonecznymi, które mam nadzieję zawitają podczas pięknej, zbliżającej się już wielkimi krokami, polskiej, złotej jesieni.
 

Jeśli chcecie wybrać idealny odcień podkładu dla siebie, na pewno pomogą Wam ta i ta tabela, najlepszą poradą zaś służy zawsze Costasy, gdzie znajdziecie cały asortyment Lily Lolo, także stacjonarnie w Warszawie. Mój odcień na jesień, to Blondie, bardzo jasny, wcześniej miałam odcień China Doll, mega jasny, jestem totalnym bladziochem, a kolory te, są jednymi z najpopularniejszych odcieni dla jasnych cer. Zobaczcie tu wszystkie odcienie. Podkład Lily Lolo ma aksamitną, bardzo drobno mieloną formułę, wykończenie, jakie uzyskuję po jego aplikacji, to gładka, nieskazitelna i zdrowa cera. 



Ja nakładam go dwoma lub trzema (wieczorowo) warstwami, wówczas uzyskuję satysfakcjonujące mnie krycie, można oczywiście stopniować krycie, uzyskując wymarzony efekt, zawsze bez efektu maski. Świetną bazą pod podkład mineralny, jest krem BB, ale również tradycyjny krem nawilżający jest także dobrym rozwiązaniem. Ważne, by podkład dobrze wtłoczyć w skórę.


Jak aplikować podkład mineralny? Obejrzyjcie filmik, to bardzo prosty i szybki zabieg makijażowy. Do aplikacji podkładu mineralnego, używam najlepszego w tym temacie, syntetycznego pędzla Super Kabuki, to świetny pędzel z krótkim trzonkiem i gęstym włosiem, podkład rozprowadza się nim równomiernie, dokładnie, świetnie wykonuje się nim ruchy koliste, jest podatny na ruch. Najpierw nabieram kosmetyk na pędzel, osypuję nadmiar i aplikuję kolisto-stemplującymi ruchami na skórę.


Wykończenie pudrem sypkim nie jest przy podkładzie mineralnym bardzo konieczne, aczkolwiek na potrzeby jeszcze trwalszego efektu, można puder oczywiście zastosować i spryskać twarz mgiełką fixującą. Zdecydowanie, jest to najlepszy podkład mineralny, po prostu mój niepodważalny hit, a Wy znacie mineralne podkłady Lily Lolo? Jaki odcień jest Waszym ukochanym? :)
 

piątek, 2 czerwca 2017

Mini recenzje – Płyny do kąpieli babuszki, czarna eko-pasta do zębów, gumka sprężynka i podkład Catrice :)

Dziś zapraszam Was na cztery mini recenzje. Pierwszą grupą dziś są trzy rosyjskie płyny do kąpieli Receptury Babuszki Agafii, następnie intrygująca, czarna pasta do zębów Ecodenta z węglem, słynna gumka sprężynka i na koniec słynny podkład Catrice HD Liquid Coverage.


Płyny do kąpieli Receptury Babuszki Agafii – trzy rodzaje
Rosyjskie kosmetyki babuszkowe są już obecnie tak łatwo dostępne, zarówno internetowo, jak i stacjonarnie, że zna je już chyba każdy. Zobaczywszy je w promocji, skusiłam się na trzy wersje. Płyn energetyzujacy na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej, daje ładną pianę, znajdziemy tu cytryniec, tymianek, żeń-szeń, czy tarczycę bajkalską, pachnie bardzo słodko, owocowo wręcz, ma różowy kolor, ta wersja świetnie sprawdza się w odświeżającej kąpieli na przykład rano. Piana do kąpieli na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej w odsłonie uspakajającej, to kosmetyk do kąpieli wieczornej, jest tu szałwia, chmiel, również tymianek, czy też nostrzyk lekarski. Płyn jest bardzo gęsty, mleczny, ma biały odcień i kojący zapach ziołowy. Trzeci płyn, również na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej, dodatkowo zawiera zioła tajgi. Ma żelową konsystencję w zielonkawym kolorze i piękny, świeży, nieco ziołowo-miodny zapach, jest bardzo uniwersalny, zawiera rumianek, prawoślaz lekarski, czy miodunkę, bardzo go polubiłam, jak i zresztą wszystkie powyższe płyny. Dobrze oczyszczają, pomimo zawartości sls, nie wysuszają mojej skóry, pięknie pachną, spełniają doskonale swą rolę i do tego mają dobre ceny.


Pasta do zębów z węglem drzewnym i Teavigo – Ecodenta Biok
Ta pasta intrygowała mnie tak długo, ze postanowiłam nareszcie po nią sięgnąć. Niekonwencjonalny jest nie tylko czarny kolor pasty, ale także jej skład, pasta zawiera węgiel drzewny oraz substancję czynną zielonej herbaty, jest tu tez olejek miętowy, który nadaje charakterystycznego smaku i odświeżenia jamy ustnej. Składniki są pochodzenia ekologicznego. Pasta ma właściwości wybielające, super odświeża i oczyszcza zęby, słowem spełniła moje oczekiwania w 100% i na pewno będę do niej wracać.


Gumka sprężynka do włosów
Nareszcie sprawiłam sobie ten hit, słynną gumkę sprężynkę do włosów, wybrałam w kolorze czarnym, by była po prostu uniwersalna, ale być może skuszę się też na inne kolory, bowiem nie jest to zbyt duży wydatek. Gumeczka ładnie trzyma włosy, nie ciągnie i nie odkształca włosów, zastanawiam się dlaczego dopiero teraz ją kupiłam.


Catrice HD Liquid Coverage – Płynny podkład kryjący 
– Odcień 010 Light Beige - najjaśniejszy
Kolejny, kosmetyczny hit internetu, który nareszcie sobie sprawiłam. Płynny podkład kryjący Catrice HD Liquid Coverage, kupiłam w odcieniu 010 Light Beige, jest to najjaśniejszy kolor z palety, odcieniem jestem pozytywnie zaskoczona, nawet latem mam bardzo jasną cerę, nie opalam się, także bladzioszki na pewno będą jak ja, zadowolone z tego podkładu. Jest to dość gęsty podkład, ale nie obciąża skóry, szybko zasycha, także trzeba szybciutko nim pracować i rozprowadzić go. Do aplikacji podkładu używam zawsze pędzla syntetycznego flat-top, myślałam, iż pipetka będzie tu strzałem w dziesiątkę, lecz jednak wolałabym go w opakowaniu z pompką. Kryje zaiste bardzo ładnie i nie ściera się podczas noszenia.


Znacie któryś z tych produktów? Jak u Was się sprawdzały? :)


sobota, 10 stycznia 2015

Deni Carte – Excellent Matt Fluid - Podkład kryjąco-matujący :)

Większość z nas, nie wyobraża sobie wykonania codziennego makijażu bez podkładu do twarzy. Dobry podkład pokrywa nierówności, niedoskonałości i przebarwienia naszej skóry, ukrywa zmarszczki, wyrównuje koloryt cery, ale również pielęgnuje ją i ochrania. Wybór idealnego podkładu, to czasem niedoścignione marzenie, szukamy, wybieramy, testujemy :) Ważne jest to, by podkład nie tylko spełniał nasze oczekiwania odnośnie odcienia (sprawdzajmy do zawsze na linii żuchwy, nie na nadgarstku), konsystencji i swej funkcji (nawilżającej, matującej, kryjącej, rozświetlającej itd.), ale także dbał o skórę.
 
 
Podkład bydgoskiej marki Deni Carte, mieści się w smukłej, przezroczystej, szklanej buteleczce (30 ml) z czarną nakrętką wraz z łopatką do aplikacji. Na buteleczce odnajdziemy oczywiście informacje o produkcie i firmie, ale także skład kosmetyku. Excellent Matt Fluid zawiera: witaminę E, witaminę młodości, odpowiedzialną za nawilżanie i poprawiającą elastyczność skóry, wyciąg z oliwy z oliwek i oleju migdałowego, które zawierają szereg substancji odżywczych, nadają skórze miękkość, gładkość, są naturalnym antyoksydantem, działają przeciwstarzeniowo i stanowią naturalną barierę ochronną dla skóry, tlenek cynku, ma genialne właściwości matujące i kryjące, łagodzi on i koi, dodatkowo podkład wzmocniono dodając tocobiol, naturalny przeciwutleniacz. Ciekawym składnikiem podkładu jest gatuline in-tens, roślinna substancja, zwana naturalnym botoxem.
 

Mój odcień ma numer 50 pastelowy, to bodaj najjaśniejszy kolor z całej palety. To odcień idealny dla bladzioszków, takich, jak ja :) Bardzo ładnie stapia się ze skórą, ma miłą, miękką, kremową, gładką konsystencję, która idealnie rozprowadza się i współpracuje z innymi kosmetykami typu róż, brązer, czy rozświetlasz. 
 

Łopatką nakładam go na nadgarstek, po czym gąbeczką, tudzież jajeczkiem Inglota, na skórę. Jestem zdeklarowaną zwolenniczką nakładania podkładów płynnych pędzlem - Hakuro H51, kremowe i te w formie musu nakładam wyłącznie gąbeczkami na skórę, także i ten – kryjący, polecam nakładać w tenże sposób, uprzednio zwilżając nieco wodą termalną gąbeczkę/jajko. Podkład Deni Carte daje matowe, świetne, pudrowe wykończenie, które nawet po długim czasie, wygląda fantastycznie (zawsze polecam pod podkład zaaplikować bazę oraz zastosować wykończenie makijażu pudrem sypkim). Ma wspaniałe właściwości kryjące, krycie jest doskonałe, nie daje jednocześnie efektu maski, po aplikacji nadajemy skórze naturalny, zdrowy wygląd :)
 

Nie ciemnieje, a stosować go mogą osoby z każdym typem cery, nawet te, które mają skłonności do alergii, podkład nie uczula, jest całkowicie bezpieczny i odżywczy dla skóry. 

Można go zakupić w sklepie Deni Carte 

Macie swoich ulubieńców wśród kryjących, polskich podkładów? :)