Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Receptury Babci Agafii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Receptury Babci Agafii. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lipca 2018

Regenerujący, jałowcowy krem do stóp Babcia Agafia, przeciw zgrubieniom i odciskom z olejkiem z jagód leśnych!

Nasze stopy, narażone codziennie na przeróżne czynniki, potrzebują teraz szczególnej pielęgnacji, gdy nosimy często sandałki, a nawet chodzimy boso po trawie, czy plażowym piasku!


Na moje stopy aplikuję najczęściej przeróżne oleje naturalne, należące do grupy tych treściwszych, oczywiście minimum dwa razy w tygodniu peelinguję je, często tez w ramach domowego spa maczam je w naparach roślinnych. Do pielęgnacji tej dołączyłam także jałowcowy krem do stóp rosyjskiej marki Babcia Agafia. Producentem tychże kosmetyków jest Pierwoje Reshenie, firma prosto z Rosji, mająca w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Krem nie zawiera parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, jego formuła opiera się na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Możecie go zakupić w sklepie Skarby Rosji za około 6 zł, także i cenowo wypada super.


Regenerujący, jałowcowy krem do stóp Babcia Agafia, otrzymujemy w praktycznej tubce (75 ml), na której odnajdziemy mnóstwo informacji o kosmetyku i jego składnikach. Komponenty naturalne powodują, że moje stopy są miękkie i odżywione. Krem przeznaczony do pielęgnacji stóp szczególnie skłonnych do przesuszeń, zgrubień, odcisków, złagodzi także podrażnienia, spowodowane letnimi przygodami typu morska woda, słońce, sandałki, czy otarcia butów w górach. Ma on gęstą konsystencję, zaś stopy po jego aplikacji nie kleją się, doskonale się wchłania. Zawiera organiczny ekstrakt jałowca na olejku z piołunu, sok z jagód leśnych, czy ekstrakt z żurawiny, bylicy i krwawnika, które działają regenerująco i nawilżająco, jeśli szukacie dobrego kremu do stóp z ładnym składem, musicie koniecznie go poznać! :)

 

piątek, 15 czerwca 2018

Babcia Agafia - Nagietkowy peeling, scrub do twarzy dla skóry suchej i wrażliwej z przepięknym składem!

Kocham peelingi, uwielbiam zarówno te enzymatyczne, jak i mechaniczne, lubię ten kosmetyczny masaż, który jednocześnie pielęgnuje, pobudza krążenie, złuszcza, odżywia i wzmacnia skórę.


Dziś ponownie na moim blogu, rosyjskie kosmetyki marki Babcia Agafia, w postaci peelingu do twarzy. Nagietkowy scrub do twarzy dla skóry suchej i wrażliwej, rozkochał mnie na wskroś, uwielbiam go za wzorowy skład, przecudny zapach, genialną, treściwą konsystencję i świetne działanie, ale zacznijmy od początku. Producentem kosmetyków Babcia Agafia, jest Pierwoje Reshenie, firma stacjonująca w Rosji, mająca w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Produkty Babcia Agafia nie zawierają SLSów, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, opierają się zaś na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Jeśli jeszcze nie wpadliście w błogie sidła kosmetyków rosyjskich, odwiedźcie sklep Skarby Rosji, stacjonarnie zaś Bądź Eko w podwarszawskich Markach, tam na pewno skusicie się na mnóstwo cudów, w tym także polecam na ten peeling, zdecydowanie warto.


Nagietkowy peeling, scrub do twarzy dla skóry suchej i wrażliwej, mieszka w przezroczystym, poręcznym pojemniczku (100 ml), zamykanym na czarną zakrętkę. Kosmetyk wydobywamy bez problemu, zawsze ilość, taką jaką potrzebujemy do jednorazowego zużycia, kontrolując zawartość słoiczka. Pojemnik dodatkowo zapakowano w oryginalny kartonik, na którym odnajdziemy przyjemne, typowe dla marki grafiki, informacje na temat kosmetyku i oczywiście skład peelingu. Peeling zawiera sól, która ładnie złuszcza i poprawia ukrwienie, odżywcze, organiczne masło shea, masujące kwiaty nagietka, mój ukochany, wygładzający olej makadamia, olej z nasion marchewki, czyli naturalny beta karoten, ochronny, organiczny wosk pszczeli, całość zaś wzbogaca witamina młodości – witamina E, która jednocześnie konserwuje kosmetyk. Skład zachwyca mnie, nie ma tu żadnych niepokojących, sztucznych dodatków.


Peeling wygląda jak pyszny, pomarańczowy deser, posiada niesamowite właściwości nawilżająco-wygładzające, a jednocześnie ujędrniające i pielęgnujące skórę, dlatego nie tylko dogłębnie oczyszcza moją skórę, ale także nawilża, składnia do regeneracji i pięknie wygładza naskórek. Ma on bardzo gęstą, treściwą, konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny, na uwagę zasługuje także przepiękny, roślinno-słodki zapach, nie ukrywam, iż bardzo się polubiliśmy. Które z kosmetyków Babcia Agafia są Waszymi ulubionymi? :)


 

środa, 23 maja 2018

Babcia Agafia - Kamczacki scrub do ciała termalny – Delikatnie rozgrzewający, naturalny peeling rosyjski!

Rosyjskie kosmetyki marki Babcia Agafia, pojawiły się już nie raz na moim blogu, dziś zapraszam Was do poznania świetnego, termalnego scrubu do ciała tejże marki.


Producentem kosmetyków Babcia Agafia, jest Pierwoje Reshenie (Pervoe Reshenie), firma stacjonująca w Rosji, mająca w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Produkty Babcia Agafia nie zawierają SLSów, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, opierają się zaś na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Kosmetyki rosyjskie sukcesywnie zyskują coraz większe grono miłośników, do których i ja oczywiście należę, jeśli chcecie mieć pewność, że kupujecie 100% oryginalne, rosyjskie cuda, pokierujcie, swe kroki do sklepu Skarby Rosji internetowo lub też stacjonarnie do Bądź Eko w Markach, kamczacki scrub do ciała kosztuje tam zaledwie 6,90 zł, także zdecydowanie warto się pokusić.


Uwielbiam peelingi, lubię zarówno te enzymatyczne, jak i mechaniczne, uwielbiam masaż, który jednocześnie pielęgnuje, pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia skórę. Kamczacki, termalny scrub do ciała Babcia Agafia, znajduje się w typowej dla marki, niezwykle praktycznej, ekonomicznej, poręcznej saszetce (100 ml) w niebiesko-czarnych odcieniach z brązową zakręteczką. Jest to genialny sposób aplikacji tego typu produktów, scrub wykorzystamy do ostatniej kropli, a puste opakowanie skurczy się do minimum. Na saszetce widnieją schludne grafiki oraz informacje o produkcie, firmie i bardzo ładny, naturalny skład. Peeling zawiera czystą sól z kamczatskich źródeł termalnych, która złuszcza i poprawia ukrwienie, olej z igieł syberyjskiej sosny karłowatej, oliwę z oliwek, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z wiązówki i wyciągi z alg, całość wzbogaca witamina młodości – witamina E. Scrub wygląda bardzo intrygująco, liczne, naturalne składniki, czynią z niego dobroczynną, gęstą konsystencję, pełną kawałeczków roślin, które razem masują i pobudzają krążenie. Termalne właściwości są bardzo, bardzo delikatne, peeling nie tylko dogłębnie oczyszcza moją skórę, ale także nawilża, skłania do regeneracji i pięknie wygładza naskórek. Ma on ziołowy zapach, po spłukaniu ciała wodą, nie zostaje na niej tłusta warstwa, skóra jest nawilżona i jędrna, saszetka wystarczyła mi na cztery zabiegi, także kosmetyk zdecydowanie wart polecenia. 
Znacie kosmetyki Babcia Agafia? :)

 

czwartek, 3 maja 2018

Moje Nowości! Gdzie kupić oryginalne, naturalne kosmetyki rosyjskie? Dizao, Babcia Agafia, Fitocosmetic, DNC, Natura Siberica, Ecodenta, Eo Lab, Rose Rio!

Naturalne kosmetyki rodem z Rosji, cenię od wielu lat przede wszystkim za świetne, dobre składy, certyfikaty, efekty jakie dają, zapachy, ale także przystępne ceny.
 
 
Podczas kosmetycznych zakupów, zawsze warto zwracać uwagę na ich oryginalność. Sklep Skarby Rosji, to świetne miejsce, gdzie zakupicie 100% oryginalne, cudowne, naturalne kosmetyki rosyjskie w naprawdę super cenach. Skarby Rosji, stały się dla mnie totalną kopalnią perełek i diamentów kosmetycznych, wybór jest tak ogromny, że na pewno skusicie się od razu na kilka wspaniałości. W mojej kosmetyczce zawitały boskości przeróżnych, rosyjskich marek takich jak Dizao, Babcia Agafia, Fitocosmetic, DNC, Natura Siberica, Ecodenta, Eo Lab, Rose Rio, zatem spodziewajcie się ogromu recenzji i zapewne zachwytów, bowiem nie byłabym sobą, gdybym już kilka z nich od razu nie wypróbowała! Życzę Wam słonecznej i pozytywnej majówki! :)
 
 

wtorek, 10 kwietnia 2018

Kosmetyki w mini recenzjach – Babcia Agafia, AA, P2, 7th Heaven, Catrice, Essence, Ziaja, Kallos

Dziś u mnie szybkie, mini recenzje kilku kosmetyków, które w większości kupiłam pod wpływem chwili, impulsu, gdzieś na zakupach, część z nich jest warta uwagi.


Babcia Agafia – Mydło miodowe w płynie do rąk i ciała
Baduszkowych kosmetyków, chyba nikomu nie muszę przedstawiać, to produkty bardzo łatwo obecnie dostępne stacjonarnie i często w dobrych cenach. Lubię te kosmetyki i czasem kupuję, zatem skusiłam się na mydło miodowe w płynie do rąk i ciała. Mydło zawiera sls, zatem świetnie sprawdza się u mnie na łazienkowej umywalce do codziennego mycia dłoni, ładnie oczyszcza i nie wysusza. Zawiera wyciąg z korzenia tataraku, aronii czarnej, koniczyny łąkowej, szczawiku czterolistnego, różeńca górskiego, pokrzywy, mydlnicy lekarskiej, hyzop, zimoziół północny, ostropest, rumianek, bylicę, strączyniec oskrzydlony, wyciąg z omanu wielkiego, kocanki, aralii, łyszczec, nagietka, ekstrakt z miodu, lippi i olej lniany, przyznacie, ze jak na żel, skład jest naprawdę bardzo ładny, to właśnie skłoniło mnie do jego zakupu i jestem jak najbardziej z niego zadowolona.
AA - Mineralny dezodorant Alu free bez soli aluminium
Dezodorant z kuleczką, jest chyba nowością, bowiem pierwszy raz go spotkałam w markecie, skusił mnie skład bez soli aluminium i delikatny, świeży zapach. Sprawdza się dobrze na co dzień, chroni przed nieprzyjemną wonią, nie wiem zaś jak zachowałby się przy intensywnym wysiłku fizycznym. Nie ma tu parabenów, aluminium, alkoholu, mogą go tez stosować osoby z alergią, być może skuszę się kiedyś na inną jego wersję.
P2 - Zmywacz do paznokci z gąbką Express
Uwielbiam zmywacze z gąbką, szybko i łatwo usuwam nimi lakiery do paznokci, tym razem skusiłam się na P2 i jestem zadowolona, ładnie zmywa i usuwa lakier, pazurki są czyste, a skórki w dobrym stanie.
Lakiery do paznokci Catrice ICONails i Essence the gel
Trzy moje lakiery, dwa z nich są marki Catrice, jeden Essence. Kolory Catrice, to 34 For The Berry First Time – fuksjowo-fioletowy, borówkowy, piękny oraz 46 Work Hard, Play Orange, świeża pomarańczka z neonowym wykończeniem. Oba lakiery są wegańskie i pochodzą z serii ICONails, dają genialne, żelowe wykończenie już po jednej warstwie, na pewno kupię inne kolory. Lakier Essence, w odcieniu 46 black is back, to u mnie dość częsty gość, bardzo go lubię.
7th Heaven - Chocolate Mud Masque - Maseczka czekoladowa, oczyszczająco-nawilżająca
Maseczki te lubiłam już pod marką Montagne Jeunesse i ponownie skusiła mnie ta angielska czekoladka, posiada certyfikat Leaping Bunny i oznaczenie Peta. Zawiera glinkę, masło kakaowe, masło shea, czy ekstrakt z wanilii. Na pewno wprowadza w dobry nastrój, bowiem pachnie bosko, jak prawdziwa czekoladka, ale tez ładnie oczyszcza skórę, dlatego do niej wracam.
Ziaja - Mamma Mia - Ginekologiczny płyn do higieny intymnej
W tym temacie od lat króluje Sylveco, Biolaven i Vianek, ale skusiłam się wypróbować Ziajowy płyn i nie zawiodłam się, jest delikatny, łagodzący, skuteczny, teraz mam w planach inny, ciekawy, naturalny płyn do higieny intymnej.
Kallos – Nawilżajaca maska do włosów z algami Algae
Kultowe maski gościły u mnie w wielu odsłonach, algowej jeszcze nie miałam, zatem padło na ten wybór. Są tu ekstrakty z alg, ale też oliwa z oliwek. Moje włosy dobrze reagują na te maski, są miękkie i łatwo się rozczesują po ich użyciu i choć algowa wersja pachnie dość intensywnie, również sprawdza się na plus.
Znacie któryś z tych kosmetyków? 
Jakie macie wrażenia po ich stosowaniu? :)

piątek, 2 czerwca 2017

Mini recenzje – Płyny do kąpieli babuszki, czarna eko-pasta do zębów, gumka sprężynka i podkład Catrice :)

Dziś zapraszam Was na cztery mini recenzje. Pierwszą grupą dziś są trzy rosyjskie płyny do kąpieli Receptury Babuszki Agafii, następnie intrygująca, czarna pasta do zębów Ecodenta z węglem, słynna gumka sprężynka i na koniec słynny podkład Catrice HD Liquid Coverage.


Płyny do kąpieli Receptury Babuszki Agafii – trzy rodzaje
Rosyjskie kosmetyki babuszkowe są już obecnie tak łatwo dostępne, zarówno internetowo, jak i stacjonarnie, że zna je już chyba każdy. Zobaczywszy je w promocji, skusiłam się na trzy wersje. Płyn energetyzujacy na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej, daje ładną pianę, znajdziemy tu cytryniec, tymianek, żeń-szeń, czy tarczycę bajkalską, pachnie bardzo słodko, owocowo wręcz, ma różowy kolor, ta wersja świetnie sprawdza się w odświeżającej kąpieli na przykład rano. Piana do kąpieli na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej w odsłonie uspakajającej, to kosmetyk do kąpieli wieczornej, jest tu szałwia, chmiel, również tymianek, czy też nostrzyk lekarski. Płyn jest bardzo gęsty, mleczny, ma biały odcień i kojący zapach ziołowy. Trzeci płyn, również na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej, dodatkowo zawiera zioła tajgi. Ma żelową konsystencję w zielonkawym kolorze i piękny, świeży, nieco ziołowo-miodny zapach, jest bardzo uniwersalny, zawiera rumianek, prawoślaz lekarski, czy miodunkę, bardzo go polubiłam, jak i zresztą wszystkie powyższe płyny. Dobrze oczyszczają, pomimo zawartości sls, nie wysuszają mojej skóry, pięknie pachną, spełniają doskonale swą rolę i do tego mają dobre ceny.


Pasta do zębów z węglem drzewnym i Teavigo – Ecodenta Biok
Ta pasta intrygowała mnie tak długo, ze postanowiłam nareszcie po nią sięgnąć. Niekonwencjonalny jest nie tylko czarny kolor pasty, ale także jej skład, pasta zawiera węgiel drzewny oraz substancję czynną zielonej herbaty, jest tu tez olejek miętowy, który nadaje charakterystycznego smaku i odświeżenia jamy ustnej. Składniki są pochodzenia ekologicznego. Pasta ma właściwości wybielające, super odświeża i oczyszcza zęby, słowem spełniła moje oczekiwania w 100% i na pewno będę do niej wracać.


Gumka sprężynka do włosów
Nareszcie sprawiłam sobie ten hit, słynną gumkę sprężynkę do włosów, wybrałam w kolorze czarnym, by była po prostu uniwersalna, ale być może skuszę się też na inne kolory, bowiem nie jest to zbyt duży wydatek. Gumeczka ładnie trzyma włosy, nie ciągnie i nie odkształca włosów, zastanawiam się dlaczego dopiero teraz ją kupiłam.


Catrice HD Liquid Coverage – Płynny podkład kryjący 
– Odcień 010 Light Beige - najjaśniejszy
Kolejny, kosmetyczny hit internetu, który nareszcie sobie sprawiłam. Płynny podkład kryjący Catrice HD Liquid Coverage, kupiłam w odcieniu 010 Light Beige, jest to najjaśniejszy kolor z palety, odcieniem jestem pozytywnie zaskoczona, nawet latem mam bardzo jasną cerę, nie opalam się, także bladzioszki na pewno będą jak ja, zadowolone z tego podkładu. Jest to dość gęsty podkład, ale nie obciąża skóry, szybko zasycha, także trzeba szybciutko nim pracować i rozprowadzić go. Do aplikacji podkładu używam zawsze pędzla syntetycznego flat-top, myślałam, iż pipetka będzie tu strzałem w dziesiątkę, lecz jednak wolałabym go w opakowaniu z pompką. Kryje zaiste bardzo ładnie i nie ściera się podczas noszenia.


Znacie któryś z tych produktów? Jak u Was się sprawdzały? :)


poniedziałek, 13 marca 2017

Naturalna pasta do zębów – Organiczna, wegańska pasta Babci Agafii (syberyjska z melisą, solna z miętą) i ziołowa Himalaya Herbals :)


Dziś u mnie naturalna pielęgnacja jamy ustnej, w postaci past, na których zakup, skusiłam się jeszcze w minionym już roku. Miałam naturalne pasty do zębów przeróżnych marek, zawsze sprawdzały się one doskonale. 


Rosyjskie, organiczne pasty Babuszki Agafii występują w wielu odsłonach, kupiłam je stacjonarnie, w cenie około 14 zł, także mam zamiar sprawdzić też ich inne wersje. Mam pastę syberyjską z melisą i solną z miętą, obie są pięknie zapakowane w eko-kartoniki, pełne informacji o składnikach i ich działaniu. Mieszkają w wygodnych i zabezpieczonych przed otwarciem tubkach o objętości 75 ml.
Pasta syberyjska, w kolorze fioletu, jest przeznaczona do przeciwdziałania próchnicy, wzmacnia szkliwo i zawiera organiczny ekstrakt z melisy, który działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo, jest tu też rokitnik, prawoślaz lekarski, pokrzywa, olejek różany, lawendowy, szałwia, mięta, łopian, mydlnica lekarska, krwawnik, rumianek, kasztanowiec i wapń.
Turkusowa wersja, solna z miętą, zawiera sól solankową, żel aloesowy, melisę, kolendrę, rozmaryn, olejek jodłowy, różany, cedrowy, miętowy, czy eukaliptus. Pasta zapewnia świeży oddech, wzmacnia zęby i przeciwdziała próchnicy. 


Obie pasty, to mnóstwo ziół, nie znajdziemy tu SLSów, olejów parafinowych, parabenów, czy fluoru, nie ma tu także składników pochodzenia zwierzęcego, także każda z nich, to wegańska pasta do zębów. Warto tez zwrócić uwagę na ich certyfikat naturalności ICEA. Obie świetnie, świeżo pachną i naprawdę górują składem nad tradycyjnymi, napakowanymi chemią pastami.


Pierwszy raz też gości u mnie produkt Himalaya Herbals w postaci ziołowej pasty do zębów Sparkly White i muszę przyznać, że i tu jestem bardzo zadowolona, pasta nie zawiera parabenów i fluoru, pozbawiona jest też składników odzwierzęcych, znajdziemy tu zaś naturalne środki ścierające, ekstrakty z miswak (gałąź drzewa arakowego, służy także jako szczoteczka) papai, mięty, ananasa, migdałów, cynamonu i goździków, pasta również świeżo pachnie.

Macie doświadczenia z naturalnymi pastami do zębów? 
Jakie polecacie? :)

wtorek, 13 grudnia 2016

Świąteczny, syberyjski zestaw prezentowy Bania Agafii – Pokrzywowy szampon, odżywka i cedrowy balsam do rąk :)

Rosyjskie kosmetyki naturalne spod skrzydeł marki Bania Agafii i Receptury Babuszki Agafii, pojawiły się już dobrych kilka razy na moim blogu, cenię je bowiem za naturalne, roślinne składy, certyfikaty, a zarazem bardzo dobre ceny.
 
 
Pervoe Reshenie, firma odpowiedzialna za owe kosmetyki, stacjonuje w Rosji, lecz cześć produktów wytwarzana jest obecnie w Estonii, ma ona w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Produkty nie zawierają SLSów, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, opierają się zaś na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Zestaw syberyjski, który będzie idealnym, naturalnym, kosmetycznym prezentem pod choinkę, dostępny jest na Etnospa za 24,90, zatem cenowo, wypada troszkę powyżej 8,00 zł za kosmetyk, myślę, że to genialna propozycja.
  
 
Szampon pokrzywowy White Agafia - Miękkość i blask
Szampon otrzymujemy w poręcznej, białej, smukłej butelce (280 ml) z nakrętką wyposażoną w praktyczne zamknięcie typu press, szampon wydobywa się bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy aplikować. Schludne, typowe dla marki grafiki, zdobią opakowanie, na którym odnajdziemy informacje dotyczące kosmetyku, jego właściwości, stosowania, dystrybucji oraz skład szamponu. Szampon pokrzywowy White Agafia, zawiera biały korzeń mydlnicy, który bardzo delikatnie oczyszcza włosy oraz skórę głowy, olej z łopianu i dziurawiec przyśpieszają wzrost, a kluczowy wyciąg z pokrzywy i olej z ogórecznika głęboko świetnie odżywiają i zmiękczają. Jest tu też ekstrakt z krwawnika i mnóstwo innych, roślinnych komponentów. Jest to delikatny, certyfikowany, wegański kosmetyk, cenione i restrykcyjne certyfikaty Vegan, Ecocert i Cosmebio, spowodowały, iż szampon zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia, nie uczula, nie podrażnia, pachnie przepięknie, ziołowo. Ma gęstą, treściwą konsystencję, pięknie rozprowadza się po włosach, doskonale oczyszcza je nawet po intensywnym olejowaniu, po umyciu włosów tym szamponem, moje włosy są świeże, miękkie, mocne, gładkie i lśniące, po prostu szamponowy ideał.
 

Balsam do włosów pokrzywowy White Agafia - Miękkość i blask
Jeśli poszukujecie dobrej, naturalnej odżywki bez silikonów, parabenów, czy olejów parafinowych, ten balsam jest dla Was. Kosmetyk ma piękny, naturalny skład, ekstrakty z liści pokrzywy, dziurawca, łopianu, ogórecznika, krwawnika i morwy czarnej, intensywnie odbudowują włosy, wygładzają je i regenerują. Balsam mieszka w poręcznej butelce (280 ml), sprawia, iż moje włosy są gładkie, wzmocnione i ładnie nawilżone, nakładam go na włosy po umyciu szamponem, na 2 minutki, po czym zmywam ciepłą wodą. Pachnie niesamowicie przyjemnie, kremowo, świeżo, kocham tę woń, ma gęstą, treściwą, budyniową konsystencję, świetnie rozprowadza się po włosach. Muszę tez przyznać, że włosy ładnie się rozczesują po jego użyciu, a wraz z szamponem tworzą idealną parę.


Sekrety Syberyjskiej Zielarki - Cedrowy balsam do rąk – Ochrona i regeneracja
Nasze dłonie szczególnie często, zwłaszcza zimą, narażone są na działanie czynników zewnętrznych, potrzebują więc specjalnego traktowania, moim ulubieńcem został obecnie rosyjski przyjaciel moich dłoni - Cedrowy balsam do rąk. Balsam mieszka w smukłej, poręcznej tubce (75 ml), opakowanie jest świetnie zabezpieczone, mamy więc pewność, ze nasz balsam jest świeży i nikt wcześniej go nie otwierał. Na tubce, odnajdziemy także informacje o produkcie i bardzo miły dla oka i skóry dłoni, skład kosmetyku. Balsam zawiera olej cedrowy, który pięknie odżywia i nawilża, leśny propolis goi i działa przeciwzapalnie, zaś wosk pszczeli, chroni skórę i wygładza. Funkcją balsamu, jest nawilżenie, ochrona i regeneracja skóry naszych dłoni, muszę przyznać, że sprawdza się fantastycznie, szybko wchłania się, pozostawiając dłonie mięciutkie, odżywione i gładkie.



Lubicie Babuszkowe kosmetyki? Macie już gotowe prezenty? :)


poniedziałek, 11 stycznia 2016

Bania Agafii - Masujący peeling do ciała: 5 Olejków i Receptury Babci Agafii - Tradycyjny syberyjski szampon do włosów nr 1 na cedrowym propolisie :)

Rosyjskie kosmetyki naturalne marki Bania Agafii i Receptury Babci Agafii, pojawiły się już nie raz na moim blogu, cenię je za naturalne, roślinne składy i bardzo dobre ceny. Pierwoje Reshenie (Pervoe Reshenie), firma produkujące owe kosmetyki, stacjonuje w Rosji, ma w swym asortymencie produkty oparte w 100% na naturalnych składnikach, organicznych olejach, ekstraktach i wyciągach z przeróżnych roślin, rosnących pośród czystych terenów Syberii, Kamczatki i u podnóża gór Ałtaju. Produkty Babuszki Agafii nie zawierają SLSów, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, czy dodatków zapachowych, opierają się zaś na tradycyjnych, rosyjskich recepturach. Oba kosmetyki pochodzą z Drogerii Misumi. Masujący peeling do ciała: 5 Olejków Banii Agafii, znajduje się w typowej dla marki, niezwykle praktycznej, ekonomicznej, poręcznej saszetce (100 ml) w fioletowo-czarnych odcieniach z brązową zakrętką. To już kolejny zaszetkowiec tej marki u mnie, wiem, że nie każdy przepada za tego typu formą aplikacji, mi zaś owe sympatyczne saszetki bardzo się podobają, w szybki i łatwy sposób wydobywamy peeling, który wykorzystamy na pewno do końca, a puste opakowanie zwija się po prostu w mały rulonik. Na saszetce widnieją przyjemne grafiki oraz informacje o produkcie, firmie i świetny, naturalny skład peelingu. Peeling wygląda jak słodki, malinowy deserek w lekko czerwonym odcieniu z drobinkami zmielonych pestek malin, które masują i pobudzają krążenie. Kosmetyk posiada niesamowite właściwości nawilżająco-wygładzające, a jednocześnie ujędrniające i pielęgnujące skórę, zawiera 5 olejków: z nasion rokitnika, syberyjskiego cedru, rumianku, nagietka, olej organiczny amarantusa, dlatego peeling nie tylko dogłębnie oczyszcza moją skórę, ale także nawilża, skłania do regeneracji i pięknie wygładza naskórek. 
 
 
Tradycyjny syberyjski szampon do włosów nr 1 na cedrowym propolisie, otrzymujemy w czarnej, dużej lecz poręcznej i smukłej butelce (550 ml) z nakrętką wyposażoną w praktyczne zamknięcie typu press, szampon wydobywa się bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy aplikować. Schludne, typowe dla marki grafiki, zdobią opakowanie, na którym odnajdziemy informacje dotyczące kosmetyku, jego właściwości, stosowania, dystrybucji oraz skład szamponu. Organiczny ekstrakt z propolisu, zawarty w szamponie, sprawia, iż włosy są wzmocnione, nawilżone i gładkie, chroni je także przed czynnikami zewnętrznymi, witalizując cebulki włosa, likwidując objawy świądu i regulując wydzielanie serum, pielęgnuje także skórę głowy. Szampon wzbogacono także o olej z orzeszków cedru syberyjskiego, oman wielki, chmiel, wosk pszczeli, ekstrakt z bodziszka i żen-szenia. Jest to delikatny kosmetyk, który nie uczuli, nie podrażni, pachnie bardzo przyjemnie, słodko-ziołowo, zapach towarzyszy nam przy myciu włosów. Ma gęstą, treściwą konsystencję w kolorze jasnego brązu, pięknie rozprowadza się po włosach. Jest to produkt przeznaczony do każdego rodzaju włosów, doskonale oczyszcza je nawet po intensywnym olejowaniu (obecnie używam do olejowania oleju makadamia i oleju kokosowego). Po umyciu włosów tym szamponem, moje włosy są świeże, miękkie, mocne, gładkie i lśniące. 

Lubicie Babuszkowe kosmetyki? Jaki jest Waszym ukochanym? :)