Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siemię lniane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siemię lniane. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lutego 2019

Moje naturalne wspomaganie organizmu – Zojo - The Young Formula, czyli zestaw składników pomagających w walce z wolnymi rodnikami – Smacznie i zdrowo!

Warto swój organizm wspomagać dobrymi składowo produktami, u mnie jest to wiele preparatów, którym ufam już od dłuższego czasu, niedawno dołączył do nich ciekawy suplement, złożony wyłącznie z naturalnych składników!


The Young Formula, czyli zestaw składników pomagających w walce z wolnymi rodnikami marki Zojo, od pierwszego użycia skradł mi serce i jednocześnie kubki smakowe. Jest to genialny produkt, który możecie zakupić na topestetic, gdzie skusi Was spory asortyment cudów tejże polskiej marki, co ciekawe Zojo ma w ofercie też ręcznie wykonane świece sojowe, które zaciekawiły mnie, w sklepie znajdziecie też mnóstwo świetnych firm z całego świata, często można upolować tu perełki dermokosmetyków w ciekawych promocjach. Zojo twierdzi, iż nasza uroda ma swe źródło wewnątrz nas, w kompozycjach ich preparatów, znajdziemy wyłącznie komponenty pochodzące z ekologicznych upraw, nieprzetworzone, surowe oraz wolne od GMO. Super sprawą jest iż, w suplemencie nie ma żadnych sztucznych substancji słodzących, barwiących czy konserwujących. Wszystkie kompozycje Zojo są free cruelty, wegańskie, wyjątkiem jest zaś kolagen, w składzie żadnego z ich produktu nie ma laktozy.


The Young Formula, mieści się w genialnym opakowaniu, jeszcze nigdy nie miałam tak starannie dopracowanego wizualnie naturalnego suplementu. Pudełko w czarno-białych kolorach, zdecydowanie zdobi moją kuchnię, jest solidne i na pewno wykorzystam je ponownie, zgodnie z filozofią zero waste. Na pudełeczku odnajdziemy liczne informacje na temat preparatu, dwoimy się jak go dobrze stosować oraz poznamy jego skład. The Young Formula ma formę proszku, mamy go w czarnym, klasycznym, zakręcanym opakowaniu 150 g, jest on doskonale zabezpieczony, ma brązowawo-czerwony kolor i pachnie orzechowo i nieco owocowo. Jak go przyjmuję? 5 g produktu, czyli jedną łyżeczkę The Young Formula, wsypuję do szklanki płynu i mieszam, w opakowaniu mamy zatem około trzydzieści porcji. U mnie najczęściej jest to mleko roślinne, super smakuje z mlekiem sojowym, waniliowym, z powodzeniem można go dodawać do koktajli, soków, miksów warzywnych, czy smoothie. Z mlekiem roślinnym, tworzy u mnie piękny napój o różowo-fioletowym kolorze, który smakuje totalnie wybornie, uwielbiam go. Polecam go stosować codziennie, wówczas możemy liczyć na efekty, a co zawiera to cudeńko? Mamy tu same zdrowe i wspaniałe składniki, wśród nich znajdziemy ekologiczne nasiona lnu, organiczną aronię, pełen witaminy C organiczny owoc dzikiej róży, organiczne szparagi, organiczny baobab, organiczny rokitnik, organiczny cytryniec chiński. Preparat walczy z wolnymi rodnikami, pomaga zachować dłużej młodość, dba o skórę, chroni komórki przed uszkodzeniem oksydacyjnym, jest to naturalny, mega zdrowy produkt, który polecam Wam z całego serducha i już życzę smacznego!

 

czwartek, 7 lutego 2019

Higiena intymna – Chusteczki nawilżane Luba – Ziołowe chusteczki do higieny intymnej w dwóch odsłonach oraz do higieny intymnej dla mężczyzn z jonami srebra.

Chusteczki nawilżane do higieny intymnej, to kosmetyk, który mam zawsze w torebce, są one bowiem niezastąpione i bardzo przydatne w każdej sytuacji, gdy chcemy dobrze dbać o higienę intymną, zwłaszcza, jeśli często jesteśmy poza domem.


Luba – Ziołowe chusteczki do higieny intymnej – żurawina i prawoślaz oraz szałwia i siemię lniane
Chusteczki nawilżane Luba, to świetnej jakości produkty, którym ufam już od dłuższego czasu, można je zakupić w wielu drogeriach internetowo, ale oczywiście również stacjonarnie w sklepach, marketach, szukajcie ich także na stacjach benzynowych. Ziołowe chusteczki do higieny intymnej tejże marki, to moje must have, miałam już wersję Stay FreshGirl, zaś duet żurawina i prawoślaz oraz szałwia i siemię lniane, zachwycił mnie chyba jeszcze bardziej. Noszę je zawsze w torebce, jestem pewna, że w każdej sytuacji w doskonały sposób dbam o higienę intymną, jakże ważną dla każdej z nas. Chusteczki mają piękny, ziołowy design, nawiązujący do składu, na opakowaniu odnajdziemy informację o kosmetyku oraz skład. Każde opakowanie zawiera 15 sztuk chusteczek, które są doskonale zabezpieczone, za każdym razem, zamykamy etykietę, by zawsze cieszyć się dobrze nasączonymi chusteczkami. Naturalne, roślinne włókna chusteczek, rozpuszczają się w toalecie, są mega delikatne, polecam je szczególnie w czasie menstruacji, ale tez na co dzień, gdy potrzebujemy odświeżenia, oczyszczenia, chusteczki dodatkowo zapobiegają podrażnieniom i chronią. Zawierają ziołowe ekstrakty z prawoślazu lekarskiego, żurawiny, szałwię, siemię lniane, ale tez alantoinę i kwas mlekowy. Chusteczki te zapewniając mi świeżość i czystość i mają idealne ph, warto je mieć zawsze przy sobie.


Luba – Silver John - Oczyszczające chusteczki nawilżane dla mężczyzn – Do higieny intymnej i osobistej z jonami srebra
Mężczyźni również docenią chusteczki nawilżane, tu propozycja specjalnie dla nich, są to chusteczki nawilżane do higieny intymnej i osobistej z jonami srebra. Jest to bezpieczny, hipoalergiczny kosmetyk, z fizjologicznym ph, idealne na co dzień, do pracy, czy siłowni. W czarnym, męskim opakowaniu, mamy 15 sztuk chusteczek, które są dobrze chronione nakładką przed wysuszeniem. Okolice intymne mężczyzny docenią skład, w którym znajdziemy łagodzący panthenol, alantoinę, kwas mlekowy i antybakteryjne jony srebra. Chusteczki oczyszczają, niwelują nieprzyjemne zapachy, chronią i działają antybakteryjnie. Każdy facet, będzie z nich zadowolony! Lubicie chusteczki nawilżane w codziennej pielęgnacji?

 

czwartek, 26 kwietnia 2018

Superfoods w mojej kuchni – Naturalne i zdrowe produkty, które stosuję – Ostropest ziarno, siemię lniane, pomidory suszone oraz quinoa, czyli komosa ryżowa

Jeśli czytacie mojego bloga częściej, wiecie, iż od zawsze zwracam uwagę na to, jakie produkty lądują na moim talerzu. Ku mojej uciesze produkty tak zwane superfoods, czyli zdrowe i wartościowe, obecnie przeżywają swój renesans i są coraz lepiej dostępne.


Warto zainwestować w swoje zdrowie, skusić się na dobre pyszności i wzbogacić swoja kuchnię o ekologiczne produkty. Dziś u mnie smakowitości, które na stałe już królują u mnie. Ziarno ostropestu, siemię lniane, suszone pomidory oraz quinoa, czyli komosa ryżowa. Wszystkie te produkty zakupicie w sklepie ze zdrową żywnością BioIndygo, gdzie kusi mnóstwo produktów ekologicznych, także superfoods właśnie, są tu też oleje, zioła, soki, ale też kosmetyki i inne cuda, także pędźcie na zdrowe zakupy. Kupując tego typu produkty, zawracajmy uwagę na ich autentyczność i markę. Tu w sklepie, miałam pewność, że spełnią one w 100% moje oczekiwania. 


Ostropest plamisty – ziarno
  Jest to moje must have od wielu lat, polecam kupować ziarno ostropestu i mielić je samodzielnie, bowiem wówczas zachowuje najwięcej swoich właściwości. Ostropest plamisty, znany jest już od starożytności, jego właściwości oczyszczające organizm i dbające przede wszystkim o funkcjonowanie wątroby, doceniane są do dziś. Roślinna sylimaryna, którą zawiera ostropest, działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie i oczyszczająco, obniża także stężenie cholesterolu we krwi, chroni naszą, cenną wątrobę przed szkodliwym działaniem trucizn, działa też antynowotworowo. Ostropest także wspomaga pamięć, także właściwości ma co nie miara. Jak wspomniałam już wyżej, ja mielę nasionka i dodaję mielony ostropest do jogurtów, sałatek, mieszanek warzywnych, można go dodawać do wszystkiego! Należy przyjmować około dwie, trzy łyżeczki dzienne, na stałe, wówczas daje świetne efekty, u mnie jest to stały produkt w codziennej diecie.


Siemię lniane - ziarno
Na BioIndygo skusiłam się aż na kilogram tego cudu, bardzo często bowiem zajadam to smakowite ziarno. Tu również polecam dwie, trzy łyżki, zalać wrzącą wodą i poczekać 15 minut, wówczas zmięknie, takie siemię jest smakowite i gotowe do wypicia, ja zawsze też rozgryzam ziarenka, rozkoszując się ich smakiem. Siemię ma tak wiele zastosowań, że głowa mała, przede wszystkim wspiera układ trawienny, zawiera cenne kwasy tłuszczowe, tworząc jakby żel lniany, obleka nasz żołądek, dwunastnicę i przełyk w dobrą powłoką ochronną, oczyszcza organizm. Podobnie, jak w przypadku ostropestu, tu także polecam całe ziarenka, nie mielone, bowiem tracą wówczas na wartościach odżywczych. Siemię lniane musi gościć zdecydowanie w każdej kuchni.


Pomidory suszone
Mój wspaniały, zdrowy dodatek do sałatki, kanapek, czy innych, nawet obiadowych dań. Suszone pomidory, zawierają jeszcze więcej cennego likopenu, niż te świeże warzywa, jest to silny przeciwutleniacz, działający przeciwstarzeniowo, zmniejsza on ryzyko nowotworów i zawału, to czerwony barwnik pochodzący z rodziny karotenoidów, jest on także w czerwonej papryce, czy moich ukochanych owocach dzikiej róży. Pomidory suszone mają świetny smak, nieco słodki, głęboki, wolę je w formie suszonej bez olejów. Jeśli jeszcze ich nie próbowaliście, koniecznie musicie nadrobić.


Quinoa - Komosa ryżowa biała
Jest to moje odkrycie od wielu lat. Uwielbiam jej smak i jak pięknie wygląda po ugotowaniu. W moim domu, jemy ją w podobnych konfiguracjach, jak ryż, czy kasze. Jest smaczna i ma cenne właściwości i wartości odżywcze. Komosa ryżowa obniża cholesterol, stabilizuje poziom insuliny, zatem jest idealna dla cukrzyków, jeśli macie uczulenie na gluten, także możecie ją spożywać. Jest to świetne źródło białka i witamin, zwana jest matką zbóż lub świętym zbożem Inków. W sklepie, dostępna jest tez jej wersja czerwona. W mojej diecie wegetariańskiej, jest zdecydowaną królową.



Znacie te produkty? Które superfoods królują u Was? :)

 

poniedziałek, 15 maja 2017

Ekstrakt ze skrzypu polnego, mielone nasiona lnu z biotyną, połączenie idealne – Skrzypolen Oleofarm dla zdrowych włosów, skóry i paznokci :)

Skrzyp polny znamy wszyscy, jako idealną roślinę w pielęgnacji skóry, włosów i paznokci, a to dlatego, iż zawiera on krzem. Skrzyp zbieram co roku, własnoręcznie na łąkach, lecz chętnie również suplementuję, co skutkuje zdrową skórą, lśniącymi włosami i  mocnymi paznokciami.


Połączenie ekstraktu ze skrzypu polnego z mielonymi nasionami lnu, biotyną, cynkiem oraz aminokwasami siarkowymi l-cysteiną, l-metioniną i tauryną w preparacie Skrzypolen, świetnie sprawdza się u mnie w codziennej dawce dobroci. Opakowanie 72 kapsułki, które bez problemu znajdziecie w aptekach, starcza na długi okres wspomagania, łykam zalecane dwie kapsułki dziennie.


Skrzyp wzbogacają mielone nasiona lnu (Linum usitissimum) uzyskane w procesie odtłuszczenia, wpływają one zbawiennie na włosy, wspomagają ich wzrost, len nawilża, odżywia skórę i włosy, wzmacnia od wewnątrz, a biotyna pomaga utrzymać prawidłowy metabolizm, ma ona ogromne znaczenie dla funkcjonowania całego organizmu, zawiera cząsteczki siarki, dzięki niej włosy, skóra i paznokcie są dłużej młode i zachowują witalność.


Jeśli macie problemy ze skórą, jest ona sucha, problematyczna, bez życia, dotknięta niedoskonałościami, borykacie się z trądzikiem, łuszczycą, musicie zaopatrzyć się w te urocze, zielone kapsułki, u mnie zaobserwowałam zdecydowanie mniej wyprysków, cera jest bardziej stabilna i mniej podatna na ostatnie wahania pogodowe, paznokcie mocniejsze, nie rozdwajają się, włosy zyskały blask na wiosnę. Zdradzę Wam, ze nie faszeruję się zbyt wielką ilością suplementów, ten zaś trafił w moje potrzeby w dziesiątkę, znacie go? Czym wspomagacie swoje włosy, skórę i paznokcie od wewnątrz? :)