Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skleponline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skleponline. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lipca 2022

Naturalny krem BB Veoli Botanica – Letni makijaż z topestetic - Drop of Perfection w najjaśniejszym odcieniu Fair 1.0 N

Latem zawsze zmieniam nieco zarówno kosmetyki do pielęgnacji, jak i makijaż. Nigdy nie wystawiam nadmiernie twarzy na działanie promieni słonecznych, zatem moja skóra, pomimo upałów, zachowała typowy dla siebie, bardzo jasny odcień. Dziś u mnie naturalny krem BB w jaśniutkiej odsłonie, który skradł moje serce.


Kosmetyki Veoli Botanica, możecie zakupić w świetnym sklepie topestetic, gdzie znajdziecie spory asortyment tejże marki, ale na pewno skusi Was tam mnóstwo innych, kosmetycznych perełek, przy każdym zamówieniu, sklep obdarowuje nas niespodziankami w postaci próbek i gratisów, zawsze też bardzo cenię ekologiczne podejście do opakowania paczuszki, a przy wyborze kosmetyków, zawsze pomoże nam kosmetolog. Naturalny krem BB Veoli Botanica Drop of Perfection, bazuje na kompozycjach ekstraktów roślinnych oraz na naturalnych olejach, nie znajdziemy tu substancji odzwierzęcych, czy szkodliwych dla skóry składników, warte uwagi są też certyfikaty Vivy i Pety. Drop of Perfection, zyskał już spore grono miłośniczek, byłam bardzo ciekawa, czy sprawdzi się też u mnie, bowiem niedawno rozszerzono tu gamę odcieni, idealnie wpasowujących się w nasze, polskie koloryty.

Krem BB Veoli Botanica, połączył u mnie funkcję pielęgnacyjną z makijażem, jest to iście doskonały kosmetyk na lato, u mnie to obecnie, nieodłączny produkt w codziennym makijażu. Z powodzeniem zastępuje mi podkład, zaryzykuję nawet twierdzenie, iż ma znacznie lepsze krycie niż niejeden topowy podkład. Polecam go do każdego rodzaju skóry, nawet tej wrażliwej, skłonnej do podrażnień, cieniutkiej i przesuszonej, przy mojej mieszanej w kierunku suchej cerze, sprawdza się na medal. Mieści się on w poręcznej, szklanej buteleczce (30 ml) z praktyczną pompką, dodatkowo zapakowano go w kartonik, na którym odnajdziemy ładny skład kremu i inne informacje. Mój Drop of Perfection Fair1.0 N, to najjaśniejszy krem z całej gamy kolorów, jest idealny dla mnie, neutralny, nie górują tu ani tony chłodniejsze różowe, ani cieplejsze żółte. Jeśli, jak ja macie bardzo jasną, bladą cerę, będzie to zdecydowany strzał w dziesiątkę. Ma on kremową, gładką konsystencję, idealnie i równo rozprowadza się na skórze, ja zawsze nakładam płynne podkłady pędzlem flat-top, pieczętując delikatnie twarz. Krem jest bardzo wydajny, daje satynowe wykończenie, jak już wspomniałam, jestem pod wielkim wrażeniem jego pięknego krycia, pokrywa niedoskonałości i przebarwienia, wyrównuje koloryt cery, ale również pielęgnuje ją i ochrania, zawiera bowiem kwas hialuronowy, ekstrakt z liści kulnika, ekstrakt z kwiatu hoja, z selera, ale też olej lniany, mamy tu też mineralny filtr przeciwsłoneczny SPF 20. Krem doskonale spełnia rolę podkładu latem, pięknie odświeża i nawilża skórę, tworząc naturalny efekt. Kosmetyk bardzo dobrze wtapia się w skórę i współpracuje z innymi kosmetykami, ja dodatkowo wykorzystuję w makijażu korektor, róż, bronzer, zdradzę Wam, iż Drop of Perfection, przeszedł u mnie mocny test w 34 stopniowym upale. Krem nie ciemnieje, bardzo lubię świeży, zdrowy efekt, jaki daje, dodatkowo dobrze wtapia się w skórę. Krem BB Veoli Botanica z topestetic, jest bezpiecznym, naturalnym kosmetykiem, który polecam Wam z całego serca, przepięknie kryje, pielęgnuje i chroni cerę, wypróbujcie go koniecznie tego lata.


 

 

wtorek, 8 marca 2022

Moja pielęgnacja twarzy z duetem Yasumi z topestetic - Tonik z kwasem laktobionowym oraz krem z witaminą C!

Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, pora więc zmodyfikować nieco codzienną pielęgnację, by skóra już po mroźnych tygodniach, oddychała, była dobrze chroniona, nawilżona i wiosennie odnowiona. Jak zawsze radzę postawić na dobre jakościowo i odpowiednie dla nas kosmetyki. U mnie obecnie króluje świetny duecik Yasumi, o którym więcej dziś.


Tonik z kwasem laktobionowym oraz krem z witaminą C Yasumi, to cudowna para, która sprawdza się u mnie na medal, moja skóra pokochała te produkty. Oba te wspaniałe kosmetyki, dostępne są na topestetic, to genialne miejsce na zakupy kosmetyczne, które zawsze z całego serca polecam, znajdziecie tam najwyższej jakości dermokosmetyki, warto polować na częste promocje, skusić się na ukochane kosmetyki i poznać nowe marki, ekspresowa paczuszka z topestetic zawsze zapakowana jest w duchu eko, pełna jest próbek i niespodzianek, dodatkowo zawsze można liczyć tu na poradę kosmetologa. Kosmetyki Yasumi zagościły u mnie po raz kolejny, marka oferuje dermokosmetyki profesjonalne do twarzy i ciała, powstałe z jakościowych składników aktywnych. Tonik z kwasem laktobionowym, był moim wyborem, ze względu na kwas, jaki zawiera. Kwas laktobionowy, działa przeciwzapalnie i łagodząco, należy do polihydrokwasów PHA, mam skórę w kierunku suchej, zatem kwas ten, jest dla mnie idealny, zapobiega on powstawaniu zmarszczek, czy przebarwień, ładnie też chroni cerę. Tonik, to jeden z moich ulubionych kosmetyków, uwielbiam bowiem rytuał oczyszczania, po dokładnym demakijażu, zawsze sięgam po tonik. Tonik Yasumi, świetnie sprawdza się u mnie zarówno przy porannym, szybkim oczyszczeniu twarzy, jak i wieczornym przygotowaniu jej na sen. Kosmetyk otrzymujemy w przezroczystej butelce 200 ml, wyposażonej w mechanizm typu spray, schludny design wizualnie wzbogaca kosmetyk. Preparat ładnie oczyszcza, odświeża i nawilża skórę, ma także właściwości wygładzające, będzie świetnie sprawdzał się przy każdego rodzaju skórze i w każdym wieku. Ma on przyjemny, bardzo delikatny zapach, który umila aplikację. Jest to doskonały preparat, który genialnie przygotowuje moją skórę do przyjęcia serum i kremu, z pewnością będę do niego wracać. 


Witamina C, to jeden z najlepszych antyoksydantów, zatem na wiosnę, wybrałam dla siebie krem z witaminą C właśnie. Krem Yasumi, to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie obecnie codziennej pielęgnacji. Moja skóra mieszana w kierunku suchej, potrzebuje dobrego nawilżenia, a zarazem ochrony i działania przeciwzmarszczowego. Krem sprawdza się znakomicie, skóra jest zadbana i zdrowa i co ważne jest dla mnie szczególnie teraz dobrze nawilżona. Krem ma działanie antyoksydacyjne i ładnie rozjaśnia przebarwienia, które i mnie dopadają, choć nie wystawiam nigdy twarzy na słońce. Pełen jest ciekawych substancji, mamy tu w składzie kompleks rozjaśniający przebarwienia, ekstrakt ze słodkiej pomarańczy, ekstrakt z czerwonych winogron, ekstrakt z figi, czy ekstrakt z guawy. Krem dedykowany jest każdego rodzaju skórze, idealnie sprawdzi się przy cerze suchej, skłonnej do przebarwień i zmarszczek. Kosmetyk mieści się w białej, bardzo poręcznej buteleczce 50 ml, zamykanej na okrągłą, zamykaną pompkę, wygląda efektownie na półce w mojej łazience. Jest wydajny, ma delikatną konsystencję w kolorze ecru, pięknie rozprowadza się po skórze, szybciutko wchłania, wygładza, nawilża i wyrównuje koloryt. Stosuję go codziennie, zarówno rano, idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż, jak i podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego. Krem Yasumi, jest wart swej ceny, to kosmetyk wysokiej jakości, spełniający moje spore wymagania. Jestem ciekawa, czy znacie te produkty i jakie Wy kosmetyki wybieracie na wiosenne dni? 




piątek, 17 grudnia 2021

Zimowa pielęgnacja Senelle z topestetic na Święta! Ujędrniający balsam do ciała, odnawiający peeling i liftingująca maska do twarzy!

Wigilia już za tydzień! Jeśli jak ja, przygotowujecie właśnie prezenty dla najbliższych, mam dziś dla Was świetną, kosmetyczną inspirację. Ujędrniający balsam do ciała, odnawiający peeling i liftingująca maska do twarzy, to trio zdecydowanie zimowo warte uwagi!


Senelle, poznałam przy okazji ochronnego kremu do twarzy, który miło wspominam, zatem trzy kosmetyki, które grudniowo zagościły w mojej kosmetyczce, utwierdziły mnie, iż warto poznać tę markę. Kosmetyki te, można zakupić w świetnym, polecanym zawsze przeze mnie sklepie topestetic, który jak zawsze, zimowo i świątecznie, kusi promocjami najwyższej jakości dermokosmetyków, przy zakupach zawsze można liczyć tu na pomoc kosmetologa i ciekawe próbeczki. Zacznę od balsamu, który szczególnie przypadł mi do gustu. Ujędrniający balsam do ciała, to kosmetyk, który mieszka w tubie 200 ml, zamykanej na klik. Zimowo warto po niego sięgnąć, ponieważ otula skórę przyjemnym, słodkawym zapachem, balsam dobrze nawilża skórę i ujędrnia, ja aplikuję go zawsze po kąpieli, doskonale się wchłania, ma bowiem lekką formułę. W składzie mamy tu olej awokado, masło shea, olej rokitnikowy, olej z żurawiny, skwalan, czy kwas hialuronowy. Kosmetyk dedykowany jest do każdego rodzaju skóry, możemy go stosować przy pielęgnacji całego ciała, zimowo używam go też w przypadku dłoni.


Odnawiający peeling i liftingująca maska do twarzy Senelle, to produkty, które polecam sprawić sobie w duecie, bowiem świetnie razem współpracują, tworząc u mnie ciekawy, domowy zestaw do zimowego zabiegu. Zaczynamy od oczyszczenia skóry, peeling zawiera świetne komponenty, takie jak mąka owsiana, masło shea, olej z pestek moreli, malin, łupinki migdałów i zmielone łupinki kokosa, które świetnie złuszczają naskórek, mamy tu też olej kukui oraz olej z orzechów włoskich. To ideał peelingowy na zimę, pięknie orzechowo pachnie i daje natychmiastowy efekt wygładzenia skóry, przy aplikacji, warto zafundować skórze masaż, na pewno będę wracać do tego kosmetyku. Na medal sprawdza się też maska, którą nakładam cieniutką warstwą na 15 minut na skórę, od razu po zmyciu peelingu letnią wodą. Ma ona ciekawy skład, w którym znajdziemy między innymi ekstrakt z kwiatu kangaroo paw, ekstrakt z kwiatu akmelli, słynny, roślinny retinol, czyli bakuchiol, ekstrakt z owsa, wosk jojoba, wyciąg z kwiatów granatu, olej z nasion rzeżuchy, czy masło cupuacu. Maska pięknie rozświetla skórę, nawilża, wygładza i zmiękcza, jakościowy, bogaty kosmetyk, na który warto postawić podczas zimowej pielęgnacji. Jestem ciekawa, czy znacie te produkty? Przygotowujecie w tym roku kosmetyczne prezenty świąteczne?


 


niedziela, 19 września 2021

Moja pielęgnacja włosów z nawilżającym duetem Phyto – Zakupy na topestetic - Szampon oraz krem do włosów!

Już w najbliższą środę, powitamy piękną jesień, zatem po lecie, szukając dobrych i dających efekty kosmetyków do włosów, trafiłam na nawilżający duecik marki Phyto, który skradł mi serce. 


Kosmetyki marki Phyto, zakupicie w sklepie topestetic, który zawsze polecam Wam bardzo, to cudowne miejsce na jesienne zakupy, kopalnia ciekawych marek kosmetycznych, zawsze otrzymacie tu najwyższej jakości dermokosmetyki, możecie przy tym skorzystać z porady kosmetologa, wysyłka jest darmowa, a w ekologicznie zapakowanej przesyłce, znajdziecie wybrane specjalnie próbeczki i gratisy. Marka Phyto, intrygowała mnie długo, bowiem kosmetyki te bazują na ciekawych komponentach i roślinnych wyciągach, są to produkty powstałe w szacunku dla natury, a jednocześnie czerpiące ze zdobyczy naukowych, zarówno szampon, jak i nowatorski krem do włosów, sprawdzają się u mnie na medal, skutecznie dbając o moje włosy.


Szampon nawilżający do włosów suchych Phytojoba, zachwycił mnie zarówno działaniem, jak i delikatnym, luksusowym zapachem. Otrzymujemy go w przezroczystej butelce 250 ml, z zamknięciem na klik, kosmetyk wydobywa się bez problemu, a minimalistyczny layout, uprzyjemnia wizualny odbiór produktu. Szampon to delikatny kosmetyk do włosów suchych, skuteczny preparat do ich pielęgnacji i oczyszczania. Włosy po jego użyciu są miękkie, błyszczące, czyste i zadbane, kosmetyk nie obciąża włosów, nie uczula i nie podrażnia skóry głowy, łagodzi zaś, nawilża i odżywia. Szampon Phytojoba ma w składzie mleczko jojoba, wywar z malwy, ale też cenne proteiny, ma on bardzo treściwą, perłową, gęstą konsystencję, dzięki czemu jest mega wydajny, doskonale pieni się i oczyszcza świetnie włosy, nawet po olejowaniu, przy drugim myciu warto pozostawić go na włosach przez około 2 minutki, po czym tradycyjnie spłukać. Jest to świetny szampon, do którego z pewnością będę wracać.


Ciekawym kosmetykiem jest debiutujący u mnie krem do włosów Phyto 7. Kosmetyk nawilża doskonale włosy, a razem z szamponem, tworzy wspaniały, pielęgnacyjny duet. Świetnie nawilża, zmiękcza i chroni włosy. Po umyciu włosów szamponem, nakładam krem na włosy, stosując dosłownie ilość ziarnka groszku, rozmasowuję go w dłoniach i aplikuję na całą długość włosów. Można go stosować codziennie, nawet na włosy już suche, kremu nie spłukujemy. Mieszczący się w tubce (50 ml) krem, zawiera cenne składniki, takie jak olej morelowy, słonecznikowy, lecytynę, wyciąg z liści wierzby, ekstrakt z łopianu, czy olejek szałwiowy. Roślinny krem regeneruje, nawilża i nie obciąża włosów, ma on lekką formułę, po jego zastosowaniu nie ma mowy o puszeniu, a włosy układają się doskonale. Warto skusić się na topestetic na jego zakup. Jestem ciekawa, czy Wy macie ulubione kosmetyki do regeneracji włosów po lecie? 


 

wtorek, 15 czerwca 2021

Mgiełka do ciała SPF 30 Mesoestetic z topestetic na lato – Ochrona i nawilżenie w jednym!

Jestem zdeklarowaną zwolenniczką ochrony skóry przez cały rok, latem zaś szczególnie stawiam na preparaty z filtrami. Dziś u mnie kolejny kosmetyk Mesoestetic, który przypadł mi do gustu, oto mgiełka do ciała SPF 30, tejże marki.


Marka zadebiutowała u mnie świetnym Bodyshock Total Reducer, następnie był też ciekawy krem Stem Cell, zatem byłam przekonana, iż mgiełka do ciała SPF 30, będzie strzałem w dziesiątkę na tegoroczne lato, bowiem Mesoestetic, to najwyższej jakości dermokosmetyki, które znajdziecie pośród ogromnego asortymentu sklepu topestetic, przy każdych zakupach otrzymacie tu porady kosmetologa i próbki, a paczka zawsze zapakowana jest w duchu eko.


Bardzo lubię, gdy kosmetyk łączy w sobie ciekawe składniki i dobre działanie, mgiełka, to świetny kosmetyk z górnej półki, kosztuje 165 zł i naprawdę warto się na nią skusić. Pięknie nawilża, chroni i koi cerę, ma SPF 30 i chroni przed promieniami UVB, UVA, ale ma też filtry biologiczne HEV i IR. Mieści się w 200 ml butelce z atomizerem, w składzie mamy tu collagen pro-47, witaminę E, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z łubinu, imbiru, czy też masło kakaowe. Kosmetyk idealnie sprawdza się u mnie w wiosenno-letnim okresie, podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, łagodzę nią skórę po demakijażu, aplikuję ją też ochronnie w ciągu dnia, na makijaż, rozpylam bezpośrednio na twarz, uprzednio trzeba kosmetyk wstrząsnąć. Mgiełka nie tłuści, nie bieli, jest bardzo delikatna, doskonale chroni, nawilża i koi, zdecydowanie warto mieć ją tego lata w swojej torebce.


 

 

 

piątek, 4 czerwca 2021

Zestaw Bioline Jato - Travel Kit Daily Ritual Aqua z topestetic – Czy warto korzystać z mini zestawów kosmetycznych?

Początek czerwca, to czas, w którym już wiele osób myśli o wakacjach, urlopach, wyjazdach. Ja zawsze planuję wojaże dopiero wrześniowo, zaś latem również zaliczę zapewne mniejsze, letnie wypady. 


Na wyjazdy, oczywiście zabieram ze sobą podręczne kosmetyki, bez których nie wyobrażam sobie wieczornego, codziennego demakijażu i porannej, pielęgnacyjnej rutyny. Świetnym rozwiązaniem są tu mini zestawy kosmetyczne o małych pojemnościach, które zajmują mało miejsca, mają mniejsze opakowania i dzięki nim szybko zadbamy o skórę w każdym miejscu, poza naszymi domowymi kątami i ukochaną łazienką. Z tego względu skusiłam się na ciekawy zestaw marki Bioline Jato, czyli Travel Kit Daily Ritual Aqua, który zakupić można w sklepie topestetic, gdzie skuszą Was też inne, kosmetyczne, intrygujące zestawy, sprawdzą się one nie tylko w podróży, ale też wówczas, gdy po prostu chcemy sprawdzić daną markę lub działanie kosmetyku, najpierw w mini wersji, przed zakupem pełnowymiarowego opakowania. Warto też dodać, że zestawy często są super połączone w gotowe plany pielęgnacyjne, jak w przypadku mojego z Bioline Jato, bowiem mam tu zarówno mleczko do demakijażu, oczyszczający tonik, jak i na finał krem do twarzy. W towarzystwie zestawu, przybyły mnie dwie, kuszące próbeczki Jan Marini, dzięki nim mam naprawdę wielką ochotę, poznać preparaty tejże marki. Travel Kit Travel Kit, otrzymujemy w granatowym kartoniku, mieszczącym ulotkę (także w języku polskim) oraz trzy mini wersje kosmetyków z nawilżającej linii. 


Zacznę od kremowego mleczka Crema-latte Hydra, które mieszka w białej butelce (99 ml), jestem w nim zakochana, jest delikatne i skuteczne. Mleczko ma lekką formułę w białym kolorze i dyskretny zapach, zawiera ekstrakt z białej lilii, ale też olej kokosowy i ekstrakt z opuncji figowej. Nie zawodzi mnie podczas zmywania nawet mocniejszego makijażu, pięknie oczyszcza i nawilża skórę, sprawdzi się przy cerze suchej, wrażliwej i delikatnej, nie uczula mnie i nie podrażnia. Uwielbiam zmywać nim makijaż, jest idealne. Oczyszczanie skóry, to także u mnie tonik. Lotion refreshing, zawiera polisacharydy z opuncji, ekstrakt z lilii wodnej, wspaniale oczyszcza, odświeża i sprawdza się na medal. Tonik również otrzymujemy w białej buteleczce (99 ml), kosmetyk nie ściąga skóry, a po oczyszczeniu nim twarzy, twarz jest czysta i gładka. Na finał, oczywiście krem. 30 ml kremu aqua +, wystarczy, by wystarczająco zapoznać się z kosmetykiem, ma on białą, leciutką konsystencję i higieniczny, przyjemny zapach. Zachwyci on każdego typu cerę, przede wszystkim bowiem nawilża, ale też łagodzi, działa przeciwzapalnie i chroni. W jego składzie znajdziemy między innymi olej jojoba, panthenol, witaminę E, olej ryżowy, czy betainę. Całe trio z zestawu Bioline Jato, sprawdzi się znakomicie, zarówno w podróży, jak i jako zapoznanie się z tymi cudownymi kosmetykami! 






 

poniedziałek, 10 maja 2021

Wiosenny duet Be The Sky Girl do pielęgnacji twarzy z topestetic - Krem pod oczy Eye Love U oraz serum w płynie Mist N'Roses!

Słoneczne, ciepłe, majowe dni, powodują, iż zmieniam nieco makijaż, a w pielęgnacji coraz częściej sięgam po lżejsze formuły. Wiosenny duecik Be The Sky Girl do pielęgnacji twarzy, zagościły w mojej kosmetyczce niedawno, ale szybko skradły serce i spełniły moje dość wysokie wymagania.


Kosmetyczny duet, o którym u mnie więcej dziś, zakupicie w świetnym i godnym zaufania sklepie topestetic, to genialne miejsce na wiosenne zakupy kosmetyczne, skuszą Was tam nie tylko produkty Be The Sky Girl, znajdziecie tam też inne, ciekawe marki, a przy zakupach możecie liczyć na pomoc kosmetologa, warto też dodać, iż sklep zawsze do zamówienia dodaje ciekawe próbki. Jest to debiut Be The Sky Girl u mnie, przygodę z marką rozpoczął przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Eye Love U. Nie ukrywam, iż mam kilka ulubieńców wśród kremów pod oczy i mam wobec nich spore wymagania. Krem pod oczy Eye Love U, otrzymujemy w białej buteleczce (15 ml) typu air-less z pompką, dodatkowo zapakowano go w kartonik w typowym dla marki designie. Skóra w okolicach oka, jest delikatna i często wrażliwa, zatem warto dobrze dobrać tu odpowiedni preparat. Krem dobrze sprawdza się u mnie, łagodzi i nawilża, ale również pomaga niwelować worki pod oczami, czy zasinienia. Jest idealny do cery takiej, jak moja, czyli mieszanej, w kierunku suchej, sprawdzi się przy cerze wrażliwej i potrzebującej uelastycznienia. Krem zawiera olej awokado, neuropeptyd, zwany bezinwazyjnym botoksem, enzym probiotyczny, ekstrakt z jaśminu, ze śliwki kakadu, czy cenny skwalen, jest tu też witamina E, olej z pestek śliwki, olej słonecznikowy, ekstrakt z wiciokrzewu zwyczajnego i sól morska. Stosuję go dwa razy dziennie, pierwszy raz rano, po oczyszczeniu twarzy, po serum, lecz przed kremem do twarzy oraz na noc, po demakijażu, również po aplikacji serum. Ma on lekką konsystencję w białym kolorze i jest bezwonny. Jeśli szukacie ciekawego kremu pod oczy, warto po niego sięgnąć.


Różane serum w płynie Mist N'Roses, to naturalna mgiełka w formie sprayu, która bardzo przypadła mi do gustu. Buteleczka, zamieszczona w kartoniku, mieści 100 ml nawilżającego, kojącego i tonizującego płynu. W składzie zachwyca woda różana, woda lawendowa, sok aloesowy, kwas hialuronowy, ekstrakty z kokosa, z wąkroty azjatyckiej, czy bakterie kwasu mlekowego. Aplikator sprayu, działa bez zarzutu, a każdorazowe użycie, uprzyjemnia miły, kwiatowy zapach. Mist N'Roses stosuję przede wszystkim po demakijażu, ale też często po zmyciu wszelakich maseczek z glinki, które uwielbiam. Polecam ją dosłownie do każdego rodzaju skóry, wspaniale tonizuje, odświeża i nawilża, ma też przyjemną cenę, zdecydowanie kosmetyk wart uwagi na wiosnę! Jestem ciekawa, czy znacie te kosmetyki, który z nich wpadł Wam w oko?


 

 

wtorek, 30 marca 2021

Duet Szmaragdowe Żuki z topestetic – Maseczka Lenis z glinkami oraz Booster, czyli roślinny retinol - Bakuchiol i jego właściwości!

Wiosną w pielęgnacji skóry twarzy, stawiam na dobre składowo i skuteczne kosmetyki, które jednocześnie odżywią moją skórę po zimie, a jednocześnie dadzą jej nowy blask i przygotują na słoneczne lato. Ciekawy duecik marki Szmaragdowe Żuki, sprawdza się doskonale przy mojej mieszanej w kierunku suchej skórze, współgra ze sobą i świetnie dopełnia u mnie cały, wieczorny, codzienny, wiosenny rytuał pielęgnacyjny.


Zarówno maseczkę Lenis z glinkami, jak i booster Bakuchiol Szmaragdowe Żuki, z powodzeniem zakupicie w świetnym i zawsze z dumą polecanym przez mnie sklepie topestetic, to naprawdę świetne miejsce na zakupy kosmetyczne, znajdziecie tam sporo ciekawych marek, których może nie było jeszcze okazji wypróbować, ale też sporo bestsellerów do pielęgnacji skóry, jak i do makijażu, warto dodać też, iż zawsze przy zakupach, można liczyć tam na poradę kosmetologa, a ekologicznie zapakowana paczuszka, która do Was przybędzie, zaskoczy Was próbkami i podarunkami. Maska i booster, to u mnie dwa, współpracujące ze sobą kosmetyki, zaś oczywiście solo również zadziałają na medal. Maseczka Lenis, przeznaczona jest przede wszystkim do cery suchej, normalnej, dojrzałej i delikatnej, jest to ciekawy miks glinek i roślinnych ekstraktów, mamy tu glinkę czerwoną, białą i fioletową, które dopełnia ekstrakt z soku truskawki, ekstrakt z żurawiny i młodego jęczmienia. Skład jest prosty i naturalny, pozbawiony niepotrzebnych dodatków. Jeśli lubicie sami mieszać glinki, na pewno wiecie, że przy ich przygotowaniu jest sporo frajdy, tu mamy gotową mieszankę, wystarczy dodać wodę, bądź ulubiony hydrolat i maseczka gotowa. Od wielu lat doceniam glinki, zawsze pozostawiają moją skórę bardzo oczyszczoną i gładką, tak też jest w tym wypadku. Moją ukochaną glinką od zawsze, jest delikatna biała glinka, którą prócz czerwonej i fioletowej, mamy tu w składzie, dodatkowe ekstrakty świetnie zaś odżywiają i nawilżają. Jak stosuję maseczkę Lenis? Do dużej łyżki sypkiej glinki, dodaję dwie łyżki wody różanej i mieszam do uzyskania gęstej papeczki, którą aplikuję na twarz, pozostawiając ją na 10/15 minut, po czym zmywam letnią wodą. Skóra momentalnie jest gładsza i jędrna, dodam też, iż glinki naprawdę świetnie oczyszczają. Po wysuszeniu twarzy, przemywam ją płatkiem z tonikiem, spryskuję delikatnie hydrolatem i nakładam booster.


   Booster Bakuchiol, to słynny roślinny retinol, będący ważnym składnikiem tegoż preparatu. Kosmetyk kosztuje 115 zł, zaś wart jest swej ceny, naprawdę zachwycił mnie niesamowicie. Stosuję go oczywiście po zabiegu z maseczką glinkową, ale nie tylko, jest on stałym punktem mojej, codziennej pielęgnacji. Wieczorem po demakijażu i oczyszczeniu skóry, nakładam go przed aplikacją kremu, jedna pompka kosmetyku, starcza u mnie z powodzeniem na całą twarz, szyję i dekolt. Booster polecam przy każdego rodzaju skórze, to świetna, roślinna alternatywa do retinolu, może on być stosowany przy cerze wrażliwej, ale też wówczas, gdy sam retinol jest dla nas zbyt silny. Bakuchiol ma właściwości złuszczające, odnawiające skórę, działa przeciwzmarszczkowo, pomoże w walce ze zmarszczkami, trądzikiem, czy innymi niedoskonałościami. W kosmetyku mamy 1% bakuchiolu, w składzie jest też skwalan, olej z pestek jabłek, olej malinowy, bisabolol, witamina E, olejek z bergamotki, olejek pomarańczowy i jaśminowy. Przy stosowaniu kosmetyku zachwyca zapach, płynący ze składników, nieco egzotyczny, orientalny, piękny, który bardzo umila każdorazowe stosowanie. Świetny i bardzo dobry składowo naturalny kosmetyk na wiosnę. Jestem ciekawa, czy znacie ten duet? Macie ulubioną glinkę? A może jesteście ciekawi mocy bakuchiolu?