Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumianek Pospolity. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumianek Pospolity. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2015

Tonik DIY domowej roboty – Chaber Bławatek, Mak Polny, Rumianek Pospolity – Naturalny, ziołowy tonik do twarzy własnoręcznie robiony :)

Kocham tworzyć własne kosmetyki, sprawia mi tą niesamowitą radość, a moja skóra jest z tego jeszcze bardziej zadowolona. Domowe kosmetyki mają ogromną przewagę nad tymi gotowymi, gdyż robimy je dla siebie, bądź bliskich, znając dokładnie indywidualne skłonności skóry, typ cery, czy nawet upodobania odnośnie zapachu, czy konsystencji. Poprawie stworzony kosmetyk nie uczuli nas, dokładnie wiemy, co wchodzi w jego skład, to fantastyczne rozwiązanie dla osób z cerą wymagającą szczególnej pielęgnacji, skłonną do podrażnień, alergii, ale również przeogromna frajda i najlepsza forma naturalnej pielęgnacji, którą stosuję już długi czas, zatem zachęcam Was kolejny raz, by otworzyć swoje prywatne mini laboratorium, zielarnię i spróbować własnoręcznie stworzyć domowy kosmetyk, tylko uwaga, to bardzo pozytywnie uzależnia! :)
 
 
 Po kremie, balsamie, serum i maseczkach, przyszedł czas na mój tonik diy. Czerwiec, to jeden z moich ulubionych miesięcy, pełnia wiosny u progu lata, wszystko kwitnie, Natura daje nam tyle zielonych dobroci, ze grzechem byłoby z niej nie zaczerpnąć. Wybrałam się zatem, w dość dalekie zakątki lasu przy wsi, nieopodal mojej Bydgoszczy, by zebrać kwitnące obecnie i idealne do zbioru, piękne roślinki :)
 

Chaber Bławatek, Mak Polny, Rumianek Pospolity, to te właśnie kwiatki wchodzą w skład toniku. Zebrane cuda przebrałam i przygotowałam, pozostawiając jedynie ich kwiaty, opłukałam je leciutko w zimnej wodzie i włożyłam do wyparzonego wcześniej słoiczka, by uzyskać, jak ja 50 ml toniku, trzeba zebrać tyle kwiatów, by słoik 380 g był ich pełen.
 

Następnie kwiatki zalałam wrzątkiem (gotowałam wodę mineralną, oczywiście niegazowaną), nakryłam ręczniczkiem jednorazowym, obwiązałam i pozostawiłam na 30 minut, by wywar bardzo dobrze się zaparzył. Cały proces, wygląda niezwykle i pięknie :) Po połowie godzinki, wywar trzeba odcedzić, by był klarowny i czyściutki, tonik przelałam do buteleczki, którą pozostawiłam po cudnym toniku Odylique, moje uzależnienie w pozostawianiu opakowań do kosmetyków diy sięgnęło zenitu, bo w łazience mam powoli małe składowisko hihi :)
 

 Tak przygotowany tonik musi wystygnąć, po ostudzeniu odstawiłam go do lodówki, gdzie sobie mieszka. Stosuję go codziennie, po demakijażu oczyszcza twarz, szyję i dekolt, przemywa, nawilża, pięknie odżywia i wyrównuje koloryt i ph skóry. Nie zawiera wysuszającego alkoholu, który występuje często w drogeryjnych tonikach, można powiedzieć, że tonik posiada nasz, indywidualny certyfikat jakości, sami go przecież stworzyliśmy i używamy :) Można do niego dodać kilka kropel dobroczynnego oleju np. arganowego, makadamia, marula, czy innego, waszego ulubionego. Stosuję go też, jako mgiełkę odżywiającą, idealna sprawa dla odświeżenia skóry latem, ale także zwilżam nim pędzel (Hakuro H51), czy gąbkowe jajeczko przed aplikacją podkładu. Taki tonik, to również idealny dodatek do maseczki diy z glinkami.
 

 O przecudownych właściwościach składowych toniku, mogłabym pisać księgi, bowiem Chaber Bławatek, to cudowny kwiat, który nie tylko pięknie wygląda, działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie, antyoksydacyjnie, łagodząco, dlatego ekstrakty z niego często wykorzystuje się w kosmetyce przy produktach do pielęgnacji oczu, wzmacnia naczynia krwionośne, idealny jest dla cery naczynkowej. 
 
 
 Mak polny, przepiękny kwiat, działa ochronnie i przeciwzapalnie, nadaje też pięknego, głębokiego kolorytu naszemu tonikowi :)
 

 Rumianek Pospolity, to najsłynniejsze zioło, wykorzystywane w kosmetyce, jego działanie łagodzące i kojące, znane jest od zarania dziejów, oczyszcza i zmiękcza również skórę, nie podrażnia. Wszystkie zioła, które zawarłam w toniku, zawierają flawonoidy, chroniące naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV oraz witaminy, kwasy i inne cenne związki aktywne. 
 
 
Mam nadzieję, że korzystając z uroków obecnych zielonych darów, szybko wykorzystacie mój przepis, pobiegniecie na łąki i lasy, by zebrać te cudne roślinki i stworzyć tak świetny, naturalny, własnoręcznie zrobiony, wszechstronny kosmetyk, jakim jest ten tonik :)

Tworzycie własne kosmetyki? Jakie przepisy polecacie? :)