Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalny tonik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalny tonik. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 stycznia 2019

Oczyszczanie skóry zimą - Coslys - Organiczny tonik z ekstraktem z lilii – Naturalne, certyfikowane cudo z pięciu wód kwiatowych!

Prawidłowe oczyszczanie skóry, to jeden z moich ulubionych rytuałów pielęgnacyjnych, nie zależnie od pory roku, powinniśmy dbać, by dokładnie oczyszczać cerę codziennie, najlepszymi kosmetykami, dostosowanymi do potrzeb naszej skóry.


Organiczny tonik z ekstraktem z lilii, cenionej przeze mnie marki Coslys, to spełnione marzenie mojej skóry mieszanej, w kierunku suchej. Tonik posiada restrykcyjne certyfikaty Ecocert i Cosmebio, co oznacza, iż nie znajdziemy w jego składzie szkodliwych parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, a jego składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Jest to kosmetyk wegański, cruelty free, nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo mamy tu oznaczenie francuskiej organizacji One Voice, która walczy o prawa zwierząt. Kosmetyki Coslys, znakomicie sprawdzają się u mnie, zatem zawsze z całego serca, polecam je i Wam.


Zdradzę Wam, że tonik, to u mnie wszechstronnie wykorzystywany kosmetyk. Oczywiście pełni on funkcję w oczyszczaniu twarzy, szyi i dekoltu po demakijażu, ale stosuję go też do szybkiego przemycia twarzy na przykład po treningu, jest też ważnym elementem podczas wieczornej pielęgnacji, tonik Coslys, używam także jako składnika maseczki, która przygotowuję z białej glinki i olejów naturalnych, wzbogaca on skład takowej maski i dodaje jej właściwości nawilżających. Tonik otrzymujemy w poręcznej, białej buteleczce (200 ml) ze srebrną nakrętką, wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek, buteleczkę zdobią liliowe grafiki, z niej także zasięgniemy informacji o składzie, właściwościach i stosowaniu kosmetyku. Cudeńko ma w składzie aż pięć różnych wód kwiatowych, mamy tu wodę z kwiatu pomarańczy, wodę z wiązówki błotnej, wodę z rumianku, wodę oczarową oraz z chabra bławatka, ale jest tu oczywiście ekstrakt z lilii, czy olej ze słodkich migdałów. Skład totalnie zachwyca i zapewnia, ze tonik nie uczuli i nie podrażni nawet bardzo wrażliwej skóry, to bezpieczny i naturalny kosmetyk. Zakochałam się także w jego delikatnym, kwiatowo-roślinnym zapachu. Po oczyszczeniu nim twarzy, skóra jest czysta, miękka i gładka, dzięki niemu ładnie chłonie serum, a następnie krem. To skarb w mojej kosmetyczce, kosmetyk bez wad, do którego z pewnością będę wracać!

 

wtorek, 27 marca 2018

MADARA - Tonik kojący – Moje tonikowe zakochanie – Naturalny, certyfikowany, wegański tonik cruelty free

Kosmetyki Madara, znałam jedynie z obcowania ze świetnym, naturalnym mydełkiem, wiedząc zatem jak piękne produkty wychodzą spod skrzydeł tej marki, z wielką ochotą i przyjemnością sięgnęłam po Tonik kojący, o którym więcej dziś.


Madara pochodzi z Łotwy, organiczne kosmetyki, które ma w asortymencie, to prawdziwe kosmetyczne skarby, pełne naturalnych składników, ziół, ekstraktów kwiatowych, z certyfikatami i ładną misją. Tonik kojący, posiada restrykcyjny certyfikat Ecocert, co oznacza, iż mamy do czynienia z produktem ekologicznym, nie testowanym na zwierzętach, bez zawartości chemicznych dodatków, nie zawierającym barwników, sztucznych substancji zapachowych, parabenów, silikonów, PEGów, a rośliny użyte w jego produkcji nie były modyfikowane genetycznie, jest to także kosmetyk wegański, nie ma tu składników pochodzenia zwierzęcego. Otrzymujemy go eleganckiej, zielonej buteleczce (200 ml), z nakrętką zamykaną typu press, dzięki czemu łatwi aplikuję tonik na płatek. Butelka, która wykonana jest z materiałów recyklingowych, zdobi moją łazienkę, wygląda naprawdę pięknie i minimalistycznie, na niej także znajdziemy informacje na temat produktu i certyfikat. 



W jego skład, wchodzi chaber bławatek, a mianowicie organiczna woda z jego kwiatów, woda różana, posiadająca niesamowite właściwości regenerujące i odmładzające skórę, roślinna gliceryna, woda z liści melisy, pięknym składnikiem jest woda w kwiatów kojącego rumianku. Tonik ma przepiękny, bardzo delikatny zapach, jest to naturalna woń rumiankowo-różana, kwiatowa. Jest to bezpieczny i naturalny kosmetyk, ja stosuję go nie tylko do oczyszczenia twarzy, ale także szyi i dekoltu, użyłam go również przy rozrobieniu maseczki z białą glinką, by wzbogacić jej skład.

 
Tonik nie uczuli i nie podrażni nawet bardzo wrażliwej skóry, jest dedykowany cerze suchej i bardzo suchej, przy mojej mieszanej, w kierunku suchej, sprawdza się znakomicie, dzięki właściwościom oczyszczającym, nawilżającym i kojącym, świetnie według mnie zadziała także przy cerze z trądzikiem i niedoskonałościami. Moja cera, po jego aplikacji jest doskonale odżywiona, uspokojona, miękka i dogłębnie czyściutka. Tonik to mój zdecydowany skarb, uwielbiam obcować z nim, a moja skóra go po prostu pokochała, do tego jest niesamowicie wydajny, także zdecydowanie warto w niego zainwestować! :)


środa, 17 czerwca 2015

Tonik DIY domowej roboty – Chaber Bławatek, Mak Polny, Rumianek Pospolity – Naturalny, ziołowy tonik do twarzy własnoręcznie robiony :)

Kocham tworzyć własne kosmetyki, sprawia mi tą niesamowitą radość, a moja skóra jest z tego jeszcze bardziej zadowolona. Domowe kosmetyki mają ogromną przewagę nad tymi gotowymi, gdyż robimy je dla siebie, bądź bliskich, znając dokładnie indywidualne skłonności skóry, typ cery, czy nawet upodobania odnośnie zapachu, czy konsystencji. Poprawie stworzony kosmetyk nie uczuli nas, dokładnie wiemy, co wchodzi w jego skład, to fantastyczne rozwiązanie dla osób z cerą wymagającą szczególnej pielęgnacji, skłonną do podrażnień, alergii, ale również przeogromna frajda i najlepsza forma naturalnej pielęgnacji, którą stosuję już długi czas, zatem zachęcam Was kolejny raz, by otworzyć swoje prywatne mini laboratorium, zielarnię i spróbować własnoręcznie stworzyć domowy kosmetyk, tylko uwaga, to bardzo pozytywnie uzależnia! :)
 
 
 Po kremie, balsamie, serum i maseczkach, przyszedł czas na mój tonik diy. Czerwiec, to jeden z moich ulubionych miesięcy, pełnia wiosny u progu lata, wszystko kwitnie, Natura daje nam tyle zielonych dobroci, ze grzechem byłoby z niej nie zaczerpnąć. Wybrałam się zatem, w dość dalekie zakątki lasu przy wsi, nieopodal mojej Bydgoszczy, by zebrać kwitnące obecnie i idealne do zbioru, piękne roślinki :)
 

Chaber Bławatek, Mak Polny, Rumianek Pospolity, to te właśnie kwiatki wchodzą w skład toniku. Zebrane cuda przebrałam i przygotowałam, pozostawiając jedynie ich kwiaty, opłukałam je leciutko w zimnej wodzie i włożyłam do wyparzonego wcześniej słoiczka, by uzyskać, jak ja 50 ml toniku, trzeba zebrać tyle kwiatów, by słoik 380 g był ich pełen.
 

Następnie kwiatki zalałam wrzątkiem (gotowałam wodę mineralną, oczywiście niegazowaną), nakryłam ręczniczkiem jednorazowym, obwiązałam i pozostawiłam na 30 minut, by wywar bardzo dobrze się zaparzył. Cały proces, wygląda niezwykle i pięknie :) Po połowie godzinki, wywar trzeba odcedzić, by był klarowny i czyściutki, tonik przelałam do buteleczki, którą pozostawiłam po cudnym toniku Odylique, moje uzależnienie w pozostawianiu opakowań do kosmetyków diy sięgnęło zenitu, bo w łazience mam powoli małe składowisko hihi :)
 

 Tak przygotowany tonik musi wystygnąć, po ostudzeniu odstawiłam go do lodówki, gdzie sobie mieszka. Stosuję go codziennie, po demakijażu oczyszcza twarz, szyję i dekolt, przemywa, nawilża, pięknie odżywia i wyrównuje koloryt i ph skóry. Nie zawiera wysuszającego alkoholu, który występuje często w drogeryjnych tonikach, można powiedzieć, że tonik posiada nasz, indywidualny certyfikat jakości, sami go przecież stworzyliśmy i używamy :) Można do niego dodać kilka kropel dobroczynnego oleju np. arganowego, makadamia, marula, czy innego, waszego ulubionego. Stosuję go też, jako mgiełkę odżywiającą, idealna sprawa dla odświeżenia skóry latem, ale także zwilżam nim pędzel (Hakuro H51), czy gąbkowe jajeczko przed aplikacją podkładu. Taki tonik, to również idealny dodatek do maseczki diy z glinkami.
 

 O przecudownych właściwościach składowych toniku, mogłabym pisać księgi, bowiem Chaber Bławatek, to cudowny kwiat, który nie tylko pięknie wygląda, działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie, antyoksydacyjnie, łagodząco, dlatego ekstrakty z niego często wykorzystuje się w kosmetyce przy produktach do pielęgnacji oczu, wzmacnia naczynia krwionośne, idealny jest dla cery naczynkowej. 
 
 
 Mak polny, przepiękny kwiat, działa ochronnie i przeciwzapalnie, nadaje też pięknego, głębokiego kolorytu naszemu tonikowi :)
 

 Rumianek Pospolity, to najsłynniejsze zioło, wykorzystywane w kosmetyce, jego działanie łagodzące i kojące, znane jest od zarania dziejów, oczyszcza i zmiękcza również skórę, nie podrażnia. Wszystkie zioła, które zawarłam w toniku, zawierają flawonoidy, chroniące naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV oraz witaminy, kwasy i inne cenne związki aktywne. 
 
 
Mam nadzieję, że korzystając z uroków obecnych zielonych darów, szybko wykorzystacie mój przepis, pobiegniecie na łąki i lasy, by zebrać te cudne roślinki i stworzyć tak świetny, naturalny, własnoręcznie zrobiony, wszechstronny kosmetyk, jakim jest ten tonik :)

Tworzycie własne kosmetyki? Jakie przepisy polecacie? :)