Jestem posiadaczką włosów bardzo długich, nie są one nadmiernie
problematyczne, jednakże dbam o nie zwłaszcza teraz, wiosną i w słoneczne
miesiące, by zawsze zachwycały zdrowiem i błyskiem.
Przed latem warto zaopatrzyć się w kosmetyki do
włosów, posiadające szczególnie regenerujące, ochronne i stymulujące
właściwości. Ja sięgnęłam po duet francuskiej marki Hair Jazz, który okazał się
być moim totalnym, wiosennym, włosowym odkryciem. Kosmetyki te nie są testowane
na zwierzętach, łączą w sobie genialne działanie, przyjemne stosowanie i praktyczne
opakowanie. Asortyment Hair Jazz, jest bardzo bogaty, te oryginalne produkty do
włosów, zakupicie na Harmony Plus, gdzie kuszą także inne kosmetyki do
pielęgnacji całego ciała. Swoją przygodę rozpoczęłam od świetnego szamponu do
włosów Activateur de Pousse, po czym wcieliłam do pielęgnacji lotion z tejże
linii. Oba kosmetyki, sprawdzają się świetnie na moich mieszanych u nasady i
lekko suchych na końcówkach włosach.
Hair Jazz – Szampon Activateur
de Pousse - Institut Claude Bell
Szampon otrzymujemy w poręcznej, smukłej, pionowej,
doskonale zabezpieczonej, białej tubie (aż 250 ml), zamykanej na zakrętkę. Jest
to praktyczne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, szampon wydobywa się
bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy aplikować, mamy
tez pewność, iż zużyjemy kosmetyk do końca. Schludne, estetyczne grafiki zdobią
opakowanie, a przejrzysty i czysty layout, uprzyjemnia wizualny odbiór
produktu, na opakowaniu odnajdziemy także informacje dotyczące kosmetyku, jego
właściwości, stosowania, producenta oraz skład szamponu. Szampon zawiera
łagodne składniki myjące, które nie podrażniają, ani nie wysuszają skóry mojej
głowy i włosów, nie ma tu slsów, znajdziemy tu zaś hydrolizowane proteiny
sojowe, polisacharydy, chitynę, czy keratynę. Kosmetyk sprawdzi się przy
każdego rodzaju włosach, sprawia on, iż włosy są wzmocnione i gładkie, chroni
je także przed czynnikami zewnętrznymi, witalizując cebulki włosa i stymulując
je do wzrostu. Szampon polecam szczególnie przy włosach normalnych, mieszanych,
słabych, suchych, skłonnych do wypadania, łamiących się, potrzebujących
szczególnej witalizacji i odżywienia. Ma on treściwą, żelową konsystencję w
nieco turkusowym odcieniu, doskonale pieni się, rozprowadza i oczyszcza
świetnie włosy nawet po intensywnym olejowaniu, obecnie olejuję włosy olejem jojoba
i wróciłam także do oleju rycynowego. Na uwagę zasługuje także orzeźwiający
zapach szamponu, który dodatkowo umila chwile z nim spędzone. Włosy po umyciu
nim, momentalnie są świeże, czyściutkie, miękkie, gładkie i lśniące. Dla
najlepszych efektów, stymulacji porostu, poleca się stosować go regularnie, ja
nakładam go na wilgotne włosy, masuje około dwie minutki i pozostawiam na
kolejne dwie, po czym tradycyjnie spłukuje wodą. Szampon kosztuje solo 97 zł, jeśli zatem
szukacie naprawdę dobrego, skutecznego szamponu, Hair Jazz, będzie strzałem w
dziesiątkę.
Hair Jazz – Lotion Activateur
de Pousse - Institut Claude Bell
Lotion Activateur de Pousse, mieszka w białej, praktycznej,
wyposażonej w aplikator ze sprayem butelce (200 ml), z pomarańczowymi grafikami,
tam też odnajdziemy informacje dotyczące lotionu, właściwości, działania,
stosowania, oraz jego skład. Koszt lotionu osobno, to 100 zł, wart jest zaś takiej
ceny, silnie bowiem wzmacnia mieszki włosowe i odżywia, by rosły zdrowe i
mocne, przyśpiesza wzrost włosa, poprawia jego strukturę, moje włosy wyraźnie
są zdrowsze, miękkie i błyszczą. Podobnie, jak w przypadku szamponu, mamy tu w
składzie proszek ze skorupek jaja, hydrolizowaną keratynę, czy hydrolizowane
proteiny sojowe, nie ma tu zaś szkodliwego laurylosiarczanu sodu, silikonów czy
parabenów. Preparat ma delikatną, wodną konsystencję, pachnie bardzo świeżo. Nanoszę
go równomiernie na skórę głowy, po umyciu włosów szamponem i delikatnie masuję,
lotionu nie spłukujemy. Dobrze jest stosować kurację do trzech razy w tygodniu,
szczególnie przy włosach osłabionych i potrzebujących odżywienia, wówczas
szybko pojawią się baby hair. Znacie duet Hair Jazz? Jakie kosmetyki polubiły
ostatnio Wasze włosy? :)