Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róża damasceńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róża damasceńska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 kwietnia 2019

Rosadia - Peeling do ciała z mielonymi pestkami dzikiej róży i Balsam do ciała z olejem z pestek dzikiej róży.

Naturalne kosmetyki Rosadia, często pojawiają się na moim blogu, są to cudeńka, które w swym składzie, zawierają różę bułgarską, damasceńską, dziką różę oraz olejek z drzewka różanego. To produkty polskiej firmy Sylveco, które cenię je za ładny skład, działanie i zapach, nie odnajdziemy tu sztucznych barwinków, parafiny, szkodliwych konserwantów, są to produkty oczywiście nie testowane na zwierzętach, działające przede wszystkim przeciwstarzeniowo, łagodząco, odżywczo, nawilżająco, wzmacniająco. Polecam je do każdego rodzaju skóry, ale z pewnością, szczególnie poznać je powinny osoby ze skórą naczynkową, dojrzałą, suchą i wrażliwą. Dziś u mnie duecik do różanej pielęgnacji ciała, peeling oraz balsam.


Rosadia - Peeling do ciała z mielonymi pestkami dzikiej róży
Uwielbiam peelingi do ciała, kocham peelingujący masaż, który pielęgnuje skórę, jednocześnie pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia. Peeling Rosadia, mieszka w dużym (250 ml), białym opakowaniu, kosmetyk wydobywamy bez problemu, zawsze ilość, taką, jaką potrzebujemy do jednorazowego zużycia. Na opakowaniu odnajdziemy przyjemne, typowe dla marki zdobienia oraz informacje na temat kosmetyku, w tym oczywiście skład. Zawiera on olej z pestek winogron, cukier, sól himalajską, olej z dzikiej róży, olej z wiesiołka, witaminę E, olejek geraniowy, olejek limetkowy, czy olejek eteryczny z drzewa różanego. Za złuszczanie i wygładzanie skóry odpowiadają tu drobno zmielone pestki dzikiej róży, cukier i sól himalajska, delikatny, przepiękny egzotyczny zapach, płynący z olejków eterycznych, umila każde jego użycie, zapach zachwyca. Peeling ma treściwą, gęstą i bardzo miękką konsystencję, pełną drobinek zmielonych pestek dzikiej róży, cukru i soli. Bosko masuje skórę, oczyszcza, świetnie wygładza, pobudzając krążenie, skłania do regeneracji i nawilża, po spłukaniu ciała wodą, pozostawia ochronną, miłą powłoczkę, którą polecam wmasować w ciało, wówczas nie mamy już potrzeby stosowania dodatkowo balsamu. Peeling jest genialny i na pewno będę do niego wracała. 


Rosadia - Balsam do ciała z olejem z pestek dzikiej róży
Balsam do ciała Rosadia, jest idealnym kosmetykiem na wiosnę, jest delikatny, ma super skład i piękny zapach. Otrzymujemy go w praktycznej, białej butelce z pompką (200 ml), ozdobionej przyjemnym designem marki. Aplikacja balsamu jest wygodna i szybka, dzięki zamykanej pompce. Kosmetyk bazuje na naturalnych komponentach, mamy tu olej słonecznikowy, olej z pestek winogron, olej z dzikiej róży, witamina E, olejek eteryczny z drzewa różanego, a także olejek geraniowy. Balsam świetnie sprawdzi się przy każdego typu skórze, idealny będzie także przy skórach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, alergii, bardzo suchych, moja skóra ciała uwielbia go. Doskonale nawilża, odżywia i zmiękcza moją skórę, pięknie także wygładza. Ja lubię go stosować po wieczornej kąpieli, to lekki wielofunkcyjny kosmetyk o kremowej, delikatnej, białej konsystencji, który momentalnie się wchłania i otula skórę pięknym zapachem, płynącym z olejków eterycznych. Naturalny balsam, świetny do wiosennej pielęgnacji! Znacie ten różany duecik?

 

wtorek, 26 lutego 2019

Czysta skóra z naturalnym duetem Rosadia - Płyn micelarny, tonik, mgiełka 3w1 oraz żel myjący do twarzy z hydrolatem z róży damasceńskiej

Rosadia to naturalne kosmetyki z różą, które zawierają różę bułgarską, inaczej damasceńską, dziką różę oraz olejek z drzewka różanego. Są to produkty spod skrzydeł polskiej firmy Sylveco, którą cenię od lat, w składach nie odnajdziemy tu sztucznych barwinków, pochodnych ropy naftowej, czy konserwantów, są to produkty oczywiście nie testowane na zwierzętach. Kosmetyki działają przeciwstarzeniowo, łagodząco, odżywczo, nawilżająco, wzmacniająco, szczególnie polecam je osobom ze skórą naczynkową, dojrzałą, suchą i wrażliwą. Dziś u mnie dwa kosmetyki do oczyszczania skóry, które stosuję obecnie w duecie.


Rosadia - Płyn micelarny, tonik, mgiełka 3w1
Płyn micelarny, tonik, mgiełka 3w1, to u mnie kosmetyk, pełniący funkcję tonizowania, oczyszczania twarzy z makijażu, ale także z wszelakich zanieczyszczeń, jednocześnie pielęgnujący skórę. Micelek otrzymujemy w białej, ozdobionej pięknymi, różowo-szarymi grafikami buteleczce, 200 ml z czarną nakrętką z aplikatorem do sprayu. Płyn na twarz, możemy wydobyć od razu lekką mgiełką na twarz, ale ja często aplikuje go najpierw na płatek kosmetyczny, zawsze mając kontrolę nad ilością, jaką chcę jednorazowo wykorzystać. Płyn micelarny, zawiera hydrolat z róży damasceńskiej, glukozyd kokosowy, panthenol, kwas mlekowy, alantoinę, olejek geraniowy, czy olejek cytrynowy, zatem skład jest świetny. Zawiera on delikatne składniki myjące, które doskonale oczyszczają twarz, zmywają makijaż, nie wysuszają, nie podrażniają i nie ściągają mojej skóry. Kosmetyk bardzo przyjemnie pachnie olejkami eterycznymi, jakie mamy w składzie, jest to cudowna woń, hipnotyzująca, w której dominuje geranium. Jest to również doskonały kosmetyk po treningu, ale też na lato, ciepłe dni, gdy chcemy szybko odświeżyć twarz. Skóra po jego zastosowaniu jest świeża, gładka i czysta, słowem uwielbiam. 


Rosadia - Żel myjący do twarzy
Żel otrzymujemy w białej buteleczce (150 ml) z czarną, praktyczną, zamykaną pompką, jedna pompka doskonale starcza mi na umycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Czyściutki layout marki, uprzyjemnia wizualny odbiór kosmetyku. Żel zawiera hydrolat z róży damasceńskiej, betainę, kwas migdałowy, panthenol, olej z wiesiołka i olejek pomarańczowy. Żel doskonale myje i bardzo delikatnie złuszcza naskórek i wygładza. Oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń i resztek po demakijażu, ma w składzie bardzo łagodne detergenty, pochodzenia naturalnego, działające delikatnie, nie podrażnia mojej skóry. Ma on bardzo lekką, żelową konsystencję, tworzy kremową pianę, która nie wysusza. Pozostawia skórę czystą i odświeżoną, ja nakładam go na dłonie i delikatnie masuję wilgotną już skórę kolistymi ruchami, zabiegowi towarzyszy piękny zapach, płynący z olejku pomarańczowego. U mnie jest to już trzecie opakowanie tego żelu, zatem jak widać, sprawdza się u mnie na medal i wracam do niego często. Znacie ten duecik? Jakie kosmetyki do oczyszczania twarzy Was zachwyciły?

 

czwartek, 18 października 2018

Demakijaż naturalnie z nową marką Sylveco – Rosadia – Olejek oraz mleczko do demakijażu – Naturalne kosmetyki z różą!

Po całym dniu, zmywając makijaż, bardzo lubię stosować kosmetyki, które nie tylko doskonale oczyszczą skórę, ale także zafundują jej solidną dawkę naturalnych składników aktywnych.


Moja ulubiona, polska firma, produkująca naturalne kosmetyki - Sylveco, poszerzyła swój asortyment o nowe marki, przy Aloesowe i Duetus, pojawiła się różana Rosaria, są to naturalne kosmetyki z różą, które zawierają różę bułgarską, inaczej damasceńską, dziką różę oraz drzewko różane. Sercem tychże produktów jest olejek z róży damasceńskiej, który pozyskiwany jest przez destylację kwiatów róży, prosto z Bułgarii. Kosmetyki działają przeciwstarzeniowo, łagodząco, odżywczo, nawilżająco, wzmacniająco. Marka skradnie serca maniakom różanym, do których i ja należę, ale polecam ją też osobom ze skórą naczynkową, dojrzałą, suchą i wrażliwą. 


Rosadia – Mleczko do demakijażu
Moim ulubiony mleczkiem, było długi czas arnikowe mleczko oczyszczające Sylveco, ale przyznam Wam, że znalazło godnego następcę, mleczko Rosaria pokochałam bowiem ja i moja cera, myślę, że będę mu wierna. Oczywiście jest to kosmetyk nie testowany na zwierzętach, zawierający mnogość ciekawych składników. Mamy tu olej słonecznikowy, olej rycynowy, olej z dzikiej róży, olej z pestek winogron, witaminę E, olejek eteryczny z drzewa różanego, czy olejek lawendowy. Wiem, iż większość z Was, makijaż woli zmywać płynami micelarnymi, bądź płynami dwufazowymi, ja zaś od zawsze mam u siebie mleczko, prócz olejków, to mój ulubiony kosmetyk do demakijażu. Taki rytuał, połączenia olejku z mleczkiem, zawsze pozwala mi dokładnie oczyścić twarz, nawet przy mocniejszych makijażach, które nie ukrywam dość często sobie wykonuję. Mleczko sprawdzi się przy cerze normalnej, suchej, wrażliwej i delikatnej, skłonnej do zmarszczek, podrażnień i alergii, idealnie sprawdza się przy mojej skórze mieszanej w kierunku suchej. Mleczko mieszka w poręcznej, białej buteleczce (150 ml) z czarną, zamykaną pompką, bardzo wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek. Buteleczka ozdobiona jest typowymi dla marki, uroczymi, różowymi zdobieniami, z niej także dowiadujemy się o składzie mleczka i właściwościach. Mleczko jest bardzo delikatne, nie odczuwam żadnego pieczenia nawet w okolicach oczu, dokładnie zmywa makijaż, także ten wodoodporny i wszelkie inne zanieczyszczenia. Ma mleczną, miękką konsystencję i niesamowicie przyjemny, lawendowo-różany zapach. Uwielbiam zmywać nim makijaż, zdecydowanie dołączyło do moich mlecznych ulubieńców.


Rosadia – Olejek do demakijażu
Olejek do demakijażu, pojawiał się u mnie w odsłonie różowej serii Vianka, pokuszę się o stwierdzenie, iż olejek Rosaria, przebił go w mojej osobistej hierarchii olejów do demakijażu, jest doskonały. W jego składzie nie odnajdziemy żadnych niepotrzebnych dodatków, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych. Olejek to mieszanka cudownych, naturalnych olejów, które razem, to ideał oczyszczający i pielęgnujący dla skóry. Mieści się w takiej samej buteleczce, co mleczko, dozownik – praktyczna, pompka, ułatwia aplikację na dłonie. Olejek wydobywamy bez problemu, nie ma obawy przed wylaniem się produktu, aplikujemy do dokładnie tyle ile potrzebujemy, po czym bezpiecznie zamykamy. W jego skład wchodzą wspaniałe oleje: olej słonecznikowy, olej z pestek winogron, olej rycynowy, olejek eteryczny z drzewa różanego, olejek geraniowy, olejek lawendowy, które łagodzą, koją, oczyszczają, chronią także skórę i doskonale zmiękczają ją, działają przeciwstarzeniowo. Kosmetyk świetnie usuwa makijaż, nakładam go ciepłymi dłońmi na całą twarz, masuję, rozpuszczając makijaż, następnie wycieram płatkiem nasączonym ciepłą wodą. Sprawdzi się on cerze wrażliwej, naczynkowej i delikatnej, skóra po oczyszczaniu przecudownie pachnie, jest gładka, czysta, odżywiona, miękka i miła w dotyku. Oba kosmetyki Rosaria, skradły moje serce, znacie je?


środa, 29 sierpnia 2018

Wooo ... I am in the valley of roses – Cudowny, różany, free cruelty, ekologiczny żel pod prysznic Wooden Spoon

Żelowym hitem ostatnich dni tegorocznego lata, okazał się u mnie cudowny, różany, ekologiczny żel pod prysznic marki Wooden Spoon!


Kosmetyki bazie róż, kocha się, bądź nienawidzi, u mnie kosmetyki różane goszczą bardzo często, kocham bowiem zapach róż od zawsze, charakterystyczna, tajemnicza, kwiatowa woń, zachwyca także w przypadku żelu Wooo ... I am in the valley of roses Wooden Spoon. Wooden Spoon, to kosmetyki z dobrą eko misją i zawsze pięknymi składami, prawdziwe kosmetyczne cuda spod ich skrzydeł, zawierają wyłącznie składniki pochodzące z natury, surowe i nieprzetworzone oleje organiczne roślinne, nie modyfikowane genetycznie, z ekologicznych upraw, nie odnajdziemy w nich sztucznych barwinków, substancji zapachowych, pochodnych ropy naftowej, alergenów, czy konserwantów, są to produkty oczywiście free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Żel jest certyfikowany przez Soil Association.


Żel zachwycił mnie i moich domowników przy pierwszy użyciu, zarówno skład, jak i wydajność oraz boski zapach, spowodował, iż stał się naprawdę hitem w mojej łazience. Mieszka on w poręcznej buteleczce (200 ml), doskonale i praktycznie używa się go, kontrolując pozostałą ilość. Na opakowaniu odnajdziemy słodkie grafiki w różowych odcieniach, informacje na temat żelu i ładny skład. Sercem kosmetyku jest oczywiście ekologiczny olejek z kwiatów bułgarskiej róży damasceńskiej, który daje nam nie tylko wspaniałe właściwości odżywcze, ale też boski, różany zapach, jest tu też bardzo ciekawy olejek palmarozowy, czyli olejek palmarosa, otrzymywany z palczatki imbirowej, ma on przepiękny zapach, siostrzany do róży, znany był on już w starożytności ze swych właściwości nawilżające, uspakaja skórę, koi. Żel zawiera delikatne składniki myjące, które nie wysuszają, nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry, nie ma tu slsów, pięknie i delikatnie oczyszcza, tworząc kremową, lekką piankę. Używam go nie tylko do całego ciała, od stóp do głów, ale w kąpieli bez problemów i z przyjemnością, myję nim nawet twarz. Pięknie oczyszcza i nadaje skórze różanej, bardzo delikatnej woni, słowem mój ideał, który i Wam polecam z różą w ręku!

 

czwartek, 7 czerwca 2018

Naturalne mydło pachnące różami – Rose Rio – Różane mydło tonizujaco-nawilżające z wodą różaną!

Kocham naturalne mydła i już nie raz na blogu wychwalałam ich cudowne właściwości i wspaniałe działanie na naszą skórę. Kocham też róże, zatem mydło różane, to spełnienie kosmetycznych marzeń. 


Niejednokrotnie zachwycałam się różanymi produktami, dziś mydlane cudeńko marki Rose Rio, które produkuje firma STS Cosmetics, mydełko można zakupić na Skarby Rosji, stacjonarnie zaś w sklepie Bądź Eko w podwarszawskich Markach. Kosmetyki na bazie róż, kocha się bądź nienawidzi, ja od zawsze kocham róże, uwielbiam ich zapach i przepiękny wygląd. Mydło różane, otrzymujemy w formie obłej kostki, umieszczonej w pięknym kartoniku, tam odnajdziemy informacje o producencie, mydle i jego składzie. Do produkcji mydła użyto naturalnych i roślinnych składników. Jest tu oczywiście róża, a mianowicie woda różana z płatków róży damasceńskiej, która działa przeciwzapalnie, łagodząco, kojąco, ale także nawilżająco.


Mydło, to tradycyjna kostka, obła i bardzo poręczna, w pięknym, różowym kolorze, piana, która powstaje podczas mycia mydełkiem, jest kremowa i gęsta. Dedykowane jest ono dla każdego typu skóry, idealnie sprawdzi się przy skórze suchej, jak moja, delikatnej, jeśli macie uczulenia na totalnie chemiczne mydła, to mydło będzie strzałem w dziesiątkę, oczyszcza doskonale, nawilża skórę, nie ściąga, nie wysusza. Ja używam je do mycia nie tylko rąk, ale i całego ciała, mydełko zdobi dodatkowo moją łazienkę, ładnie prezentując się w mydelniczce przy umywalce. Na uwagę zasługuje zdecydowanie przepiękny, różany, kwiatowy zapach. Mydło można oczywiście również wykorzystywać przy praniu delikatnych tkanin, czy ubranek dziecięcych, jako, że jest naprawdę delikatne. Znacie kosmetyki różane Rose Rio? :)



środa, 7 grudnia 2016

Kosmetyki z linii Rose Care – Różane trio Bielenda: Kojąca woda różana, olejek do mycia twarzy i krem nawilżający :)

Kosmetyki różane kocha się lub nie, ja od dziecka uwielbiam róże, jestem zatem również, wielką, zdeklarowaną miłośniczką kosmetyków bazujących na tym, jednym z piękniejszych kwiatów na ziemi. Dziś chcę Wam pokazać piękne trio, które swym urokiem rozkochało mnie od momentu otwarcia paczuszki, kosmetyki Bielenda z linii Rose Care, skąpane bowiem były w płatkach róży, prezentują się przeuroczo.


Moje różane trio, to Kojąca woda różana 3w1, Olejek różany do mycia twarzy i Krem różany nawilżająco – kojący, wszystkie te trzy kosmetyki, pochodzą z linii Rose Care, bogatej w olejek z róży, kwas hialuronowy, kompleks witamin anti-ox oraz anti-pollution, o działaniu przeciwstarzeniowym i ochronnym. Serie zdobią przepiękne, różane grafiki w biało-różowych odcieniach, kosmetyki te przeznaczone są zarówno dla cery młodej, ale także wrażliwej, moja skóra mieszana w kierunku suchej, również polubiła się z nimi, bowiem świetnie nawilżają, chronią i pielęgnują cerę. Każdy z nich bez problemu zakupicie w drogeriach sieciowych, na pewno warto zapolować na świąteczne rabaty. Przyjrzyjmy się zatem każdemu kosmetykowi z różanego trio osobno


Kojąca woda różana 3w1 Rose Care – Oczyszcza, usuwa makijaż, łagodzi
Aromatyczna woda różana, mieszka w smukłej, praktycznej buteleczce (200 ml) zamykanej na klik. Różana grafika zdobi opakowanie, z którego dowiemy się również o składzie kosmetyku i jego właściwościach. Kojąca woda bazuje przede wszystkim na wodzie różanej z róży damasceńskiej, która od zarania dziejów, znana są z niesamowitych właściwości pielęgnacyjnych, stymulujących i pobudzających skórę i mikrokrążenie, wzmacniając jednocześnie naczynka krwionośne. Tonizuje i nawilża, wyrównuje także ph skóry. Woda posiada przepiękny aromat, jest to prawdziwy zapach dzikiej róży, przepiękna, głęboka woń. Ja używam jej, jak toniku, aplikując na płatek, następnie przemywając twarz, koi i łagodzi moją skórę, szczególnie po wszelakich peelingach i demakijażu. Woda zawiera micele, jest tez zatem świetnym płynem micelarnym, który usuwa makijaż, jednocześnie oczyszczając skórę, nie podrażnia i jest mega wydajna.


Olejek różany do mycia twarzy Rose Care – Oczyszcza, nawilża, łagodzi
Jest to kosmetyk w formie hydrofilnego, lekkiego olejku, którego formułę poznałam już przy okazji linii arganowej, magic oil-to-foam, powoduje iż z wodą przybiera on formę kremowej pianki. Oczyszcza on i nawilża skórę, działa przeciwstarzeniowo i ochronnie (przyjemna mgiełka na skórze). Zawiera olejek różany i łagodne substancje myjące, nie ma tu silnego sls i sles, nie jest to zaś produkt dla osób wystrzegających się parafiny, ale mamy zaś za to moc nawilżającego kwasu hialuronowego i kompleksu witamin C i E. Mieszka on w butelce (140 ml) z praktyczną, zamykaną i zabezpieczoną pompką, która ułatwia jego codzienne użycie. W przypadku olejku woń różana jest mniej wyczuwalna, jednak nadal jest to piękny, kwiatowy, hipnotyzujący zapach, który towarzyszy nam podczas obcowania z kosmetykiem.

  
Krem różany nawilżająco – kojący Rose Care - Nawilża, łagodzi, odświeża
Krem świetnie sprawdza się przy mojej cerze, mieszanej w kierunku suchej, otrzymujemy go w eleganckim słoiczku ze szkła (50 ml), z białą nakrętką, słoiczek dodatkowo zapakowano w kartonik, na którym widnieją informacje na temat kremu, właściwości i skład kosmetyku. Kremik nadaje skórze głębokie nawilżenie i piękne odżywienie, wygładza ją i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Krem zawiera olejek różany, kompleks witaminowy C i E oraz kwas hialuronowy, pachnie pięknie, jest to świeża, różana woń. Moją uwagę zwróciła jego delikatna konsystencja, lekko żelowa, która nie podrażnia mnie, świetnie i szybciutko się wchłania, zatem jest to idealny krem pod makijaż. Można go stosować zarówno na dzień i na noc (nakładam wówczas grubszą warstwę), jest bardzo leciutki i świetnie odświeża skórę. Znacie linię Rose Care? Ja jestem ciekawa serum z tej linii, a który z kosmetyków Was zaintrygował najbardziej? :)


środa, 13 stycznia 2016

Beaute Marrakech – Savon Noir - Czarne mydło w płynie – Rose – na bazie oliwy z oliwek i oleju arganowego :)

Dziś przenoszę Was w cudowne rejony Maroko i otulających, orientalnych zapachów. Prawdziwe, czarne mydło, savon noir w płynie z oliwą z oliwek i olejem arganowym, przybyło do mnie z Gaju Oliwnego, produkowane jest w Maroko, a marka Beaute Marrakech, specjalizuje się właśnie w tego typu cudownych kosmetykach, to 100% prawdziwe, marokańskie cuda, wytwarzane tradycyjnymi metodami. Są to kosmetyki na bazie roślinnych komponentów, nie testowane oczywiście na zwierzętach. Czarne mydło w płynie, mieszka w przezroczystej, poręcznej butelce z tworzywa (250 ml) z działającą bez problemów, praktyczną i zamykaną pompką, ułatwiająca codzienne użycie savon noir. Na estetycznym, eleganckim opakowaniu, które ozdobi każdą łazienkę, prócz orientalno-różanych grafik, widzimy także informacje na temat kosmetyku, stosowania, firmy i idealny skład mydełka.
 
 
Duszą kosmetyku jest oliwa z oliwek, znana jest ze swych dobroczynnych właściwości dla naszej skóry, oliwa działa kojąco i gojąco, ale również bardzo intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje naskórek, zawiera cenne kwasy tłuszczowe, jest też silnym przeciwutleniaczem, zatem kosmetyk działa oczyszczająco, nawilżająco i również przeciwstarzeniowo, antybakteryjnie, pielęgnuje, chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Moja wersja, to różana odsłona czarnego mydła, dlatego prócz oliwy z oliwek, w składzie odnajdziemy także olej z kwiatów róży damasceńskiej, który posiada niesamowite właściwości pielęgnacyjne, antystarzeniowe, stymulujące i pobudzające skórę i mikrokrążenie, wzmacniając jednocześnie naczynka krwionośne. Mydełko bogate jest także w cudowny olej arganowy, bogaty w witaminę E – witaminę młodości, dlatego nazywa się go eliksirem młodości, złotem Maroka, działa on regenerująco i przeciwstarzeniowo. Mydełko ma bardzo gęstą, treściwą, lekko żelową konsystencję w kolorze brązowym. Odpręża, wygładza, odżywia skórę, nadaje jej też przepięknego, charakterystycznego zapachu, jest to głęboka, lekko różana woń. Savon Noir, idealne będzie dla skóry normalnej, czy mieszanej, jak moja, pieni się gęstą, kremową, delikatną, mydlaną pianą, jest wydajne i idealnie rozprowadza się po skórze. 
 
 
Mydło ma formę płynną, może nam posłużyć nie tylko do doskonałego oczyszczenia ciała, twarzy, ale także włosów, znane są też jego właściwości peelingujące, działa niczym peeling enzymatyczny, odnawiając naskórek, skłaniając go do regeneracji. Oczyszcza doskonale, zwłaszcza z moją rękawicą Kessa, skóra po kąpieli z nim jest oczyszczona, miękka i nawilżona, można je kupić w Gaju Oliwnym, gdzie dostępne są też inne jego wersje. 
 
 
Lubicie mydła w płynie? Znacie savon noir? :)