Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do twarzy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2020

Sesderma - Repaskin Mender Summer Antiaging Gel, czyli żel przeciwstarzeniowy tylko na topestetic.pl – Ochrona przed promieniami UV i nawilżenie dla skóry!

Wiosną i latem, w pielęgnacji skóry twarzy, stawiam na kosmetyki najwyższej jakości, które nie tylko doskonale pielęgnują, ale też chronią przed słońcem, uwielbiam też jeśli produkt dodatkowo funduje nam ekstremalne nawilżenie. Do mojej pielęgnacji dołączyłam zatem niedawno bardzo ciekawy kosmetyki marki Sesderma.


Repaskin Mender Summer Antiaging Gel, czyli żel przeciwstarzeniowy, to kolejny już kosmetyk marki Sesderma, który zachwycił mnie, przy okazji polecam też ponownie mgiełkę naprawczą, którą również bardzo miło wspominam. Żel to unikalny kosmetyk, dostępny tylko na topestetic w cenie 141,69 zł, gdzie warto pobuszować i skusić się na wiosenne, bezpieczne zakupy kosmetyczne online, skuszą Was tu marki z całego świata i wspaniałe dermokosmetyki, przy każdym zamówieniu otrzymacie niespodzianki i ciekawe próbki. Produkty Sesderma, to hiszpańskie, wielokrotnie nagradzane dermokosmetyki, a żel naprawdę świetnie się u mnie sprawdza, w codziennej pielęgnacji, pięknie nawilża, wygładza i działa antystarzeniowo


Żel przeciwstarzeniowy Sesderma, otrzymujemy w białej buteleczce airless (50 ml), z praktyczną pompką, jest to według mnie najlepsze rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyków, żel dozujemy bowiem bez problemu, higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do jednorazowej aplikacji, jedna, dwie pompki wystarczają mi do aplikacji na twarz i szyję, żel nakładam także na dekolt. Kosmetyk ma schludny, letni, apteczny design, żel umieszczono dodatkowo w kartoniku, na którym odnajdziemy informacje na temat jego właściwości i składu. Jest tu sporo składników aktywnych, wśród nich znajdziemy wyciąg z rzodkiewnika pospolitego, kojący panthenol, witaminę E, hydrolizowane estry z jojoby, czy cenne dla skóry probiotyki. Repaskin Mender Summer Antiaging Gel, zachwycił mnie ultra lekką konsystencją, momentalnie po aplikacji żelu, czuć nawilżenie i ukojenie skóry, idealnie rozprowadza się on po skórze i szybko wchłania, warto także wspomnieć tu o jego pięknym zapachu, to woń delikatna, świeża. Żel polecam szczególnie teraz wiosną, ale także i latem, będzie to idealny kosmetyk dla każdego rodzaju skóry, szczególnie zaś do wrażliwej, skłonnej do zmarszczek. Żel dołączył do moich ulubieńców, stosuję go codziennie, nakładając go pod krem, jest to doskonała ochrona i jednocześnie dające efekty działanie przeciwstarzeniowe. Znacie go? Jak chronicie skórę w cieplejsze miesiące?

 

wtorek, 30 lipca 2019

Moje kosmetyczne odkrycia lata – Image Skincare – Ormedic Delikatny preparat oczyszczający oraz Iluma Luksusowy puder złuszczający i rozjaśniający skórę – Duet wart grzechu!

Upalnie lato trwa w najlepsze, słońce raczy nas promieniami słonecznymi, do tego dochodzi gorące powietrze, mam nadzieję, że w ten szczególny czas, dobrze dbacie o skórę, która potrzebuje teraz specjalnej troski i dokładnego oczyszczania. W mojej letniej pielęgnacji, zagościło sporo kosmetycznych perełek, wśród nich znalazł się wspaniały duecik, o którym u mnie więcej dziś!


Delikatny preparat oczyszczający marki Image Skincare z linii Ormedic oraz Iluma Luksusowy puder złuszczający i rozjaśniający skórę, to dwa skarby, które stały się dla mnie hitem ostatnich tygodni, cudeńka te, zakupicie w sklepie topestetic, który zawsze polecam Wam bardzo, to naprawdę świetne miejsce na letnie zakupy, zawsze otrzymacie tu najwyższej jakości produkty i dermokosmetyki, zarówno do pielęgnacji całego ciała, jak i makijażu. Sporą gamą kusi tu marka Image Skincare, której laboratorium mieści się w Palm Beach na Florydzie. Receptury skarbów spod skrzydeł Image Skincare, powstają we współpracy dermatologów, lekarzy i kosmetologów, a ich składniki aktywne zostały dobrane tak, by docierać w najgłębsze warstwy naskórka, gdyż przecież właśnie to gwarantuję najwyższą skuteczność używanych przez nas kosmetyków. Image Skincare, to piękne, luksusowe kosmetyki free cruelty, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę. Ja jestem zakochana i z pewnością sięgnę po kolejne produkty tejże marki.


Image Skincare – Ormedic - Delikatny preparat oczyszczający -  
Delikatny preparat oczyszczający Image Skincare, pochodzi z nagradzanej linii Ormedic, która bazuje na najczystszych składnikach organicznych, mamy tu cenny i kojący aloes, ale też inne ekstrakty roślinne i polipeptydy. Formuła preparatu, pozbawiona jest substancji chemicznych, kwasów i parabenów. W składzie widnieje organiczny ekstrakt z liści aloesu, organiczny ekstrakt z zielonej herbaty, organiczny ekstrakt z rumianku, żywokostu, owsa, arniki górskiej, czy nagietka, mamy tu też łagodzący pantnenol. Są tu same łagodne składniki, które nie naruszają naturalnej bariery skóry, preparat oczyszcza, a jednocześnie nadaje skórze głębokiego nawilżenia i odżywienia, wygładza i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Pięknie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu, działa delikatnie, nie podrażnia i nie uczula, nawet bardzo suchej, wrażliwej czy też skłonnej do alergii skóry. Jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej, sprawdza się u mnie na medal. Otrzymujemy go w smukłej, poręcznej buteleczce (177 ml) z zamknięciem typu press, to dobre rozwiązanie w przypadku produktów codziennego użytku, preparat wydobywamy szybko i bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy zaaplikować. Schludny, bardzo estetyczny design opakowania, uprzyjemnia wizualny odbiór kosmetyku, na buteleczce mamy oczywiście informacje i skład preparatu. Ma on przezroczystą, ultra lekką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze podczas mycia i masowania twarzy, do tego jest bardzo wydajny, pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Na szczególną uwagę, zasługuje także przepiękny zapach preparatu, to świeża woń, owocowa, uniezwykla, wręcz idealna na lato. Naprawdę pokochałam ten kosmetyk, Balancing Facial Cleanser Image Skincare, to mój hit i strzał w dziesiątkę.

 
Image Skincare - Iluma - Luksusowy puder złuszczający i rozjaśniający skórę - Intense Brightening Exfoliating Powder
Jestem typowym, słowiańskim bladziochem, mam bardzo jasną cerę i zawsze wybieram najjaśniejsze odcienie podkładów. Latem, choć nigdy nie opalam się, unikam słońca i stosuję wysoką ochronę 50 SPF, słonko chcąc nie chcąc muśnie promieniami moją skórę, nieco nadając jej innego odcienia, tu z pomocą przychodzi mój puder Iluma. To luksusowy kosmetyk o przeboskim, pudrowym zapachu, który złuszcza, wygładza naskórek, dodatkowo działając antystarzeniowo. Polecam go stosować nie tylko do twarzy, ale też do ciała, pięknie rozświetla, rozjaśnia, doskonale przygotowuje skórę do serum i kremu, bez problemu można go stosować codziennie, to delikatny kosmetyk z mikro-granulkami o ładnym składzie, mamy tu puder z mleka kokosowego,  ryż, enzymy z dyni, papainę, proteiny z serwatki, kwas mlekowy, ekstrakty z lukrecji, zielonej herbaty, czy bromelinę. Świetny kosmetyk do każdego rodzaju skóry, u mnie sprawdza się znakomicie, jak zatem go używam? Bardzo małą ilość pudru wysypuję na uprzednio zwilżoną dłoń, drugą dłonią pocieram, tak, by wytworzyła się mała pianka, wówczas masuję skórę, pobudzając krążenie, wygładzając ją i odżywając. Taki zabieg z powodzeniem można wykonywać zarówno rankiem, jak i podczas wieczornego rytuału oczyszczającego. Innowacyjny, intrygujący, wspaniały kosmetyk, musicie go poznać. 
Znacie cuda Image Skincare?


poniedziałek, 22 lipca 2019

Luksusowe trio do pielęgnacji twarzy Lulu & Boo Organics - Certyfikowane, naturalne kosmetyki z cennymi składnikami - Żel oczyszczający, żel antyseptyczny oraz krem do twarzy!

Mam ostatnio naprawdę szczęście, trafiam bowiem na bardzo wiele skarbów kosmetycznych. Do całej gamy kosmetyków do twarzy, które zawsze wybieram bardzo skrupulatnie, jakiś czas temu, dołączyło boskie trio, certyfikowanych, naturalnych kosmetyków brytyjskiej marki Lulu & Boo Organics, pochodzącej z Kornwalii. Wszystkie trzy perełki, chce Wam dziś pokazać, są to bowiem naprawdę warte uwagi cuda, po które warto sięgnąć podczas letniej pielęgnacji twarzy. 


Lulu & Boo Organics, to marka posiadająca bardzo bliską mi, naturalną misję i filozofię, kosmetyki spod jej skrzydeł, zawierają wyłącznie organiczne oleje, ekstrakty roślinne z upraw ekologicznych, są to kosmetyki cruelty free, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, firma dba o najwyższą jakość certyfikowanych składników. W kosmetykach Lulu & Boo, nie odnajdziemy żadnych niepotrzebnych dodatków, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, związków pochodzenia zwierzęcego, produkty posiadają certyfikat Soil Association i Vegan. Każdy kosmetyk z mojej trójki, to bogactwo wspaniałych komponentów, co zatem kryją w sobie i jakie efekty dają?


Lulu & Boo Organics - Żel oczyszczający z wyciągami z pokrzywy i Lemon Tea-Tree - Nettle and Lemon Tea-Tree Cleansing Gel
Świetny żel do twarzy, z którym bardzo polubiła się moja skóra. Naprawdę pięknie myje, oczyszcza i pielęgnuje, do tego bosko pachnie! Otrzymujemy go w szklanej buteleczce (100 ml) z praktyczną pompką, która działa bez zarzutu, żel wydobywamy szybko i bez problemu. W składzie żelu, odnajdziemy mnóstwo składników aktywnych takich jak kojący sok z liści aloesu, który przyspiesza proces gojenia się skóry, roślinną glicerynę, olejek eteryczny z lemon tea-tree ma działanie antyseptyczne, przeciwzapalne, wyciąg z pokrzywy, redukować produkcję łoju w skórze, olejek eteryczny z pomarańczy, który nadaje boskiego zapachu, wyciąg z propolisu, to naturalny antybiotyk, olejek z rozmarynu, wyciąg z oczaru wirginijskiego, będący środkiem działającym ściągającym skórę, zaś wyciąg z krwawnika tonizuje i łagodzi. Łagodne składniki nie wysuszają skóry, nie naruszają jej naturalnej bariery, żel ładnie oczyszcza, a jednocześnie chroni. Działa delikatnie i nie podrażnia. Ma lekką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze, ja używam go po demakijażu, na lekko zwilżoną twarz, wmasowuję niewielka ilość żelu, po czym spłukuje letnią wodą. Zabiegowi towarzyszy wspaniały owocowo-ziołowy zapach, który wręcz mnie uzależnił. Polecam go z całego serca.

 
Lulu & Boo Organics - Żel z wyciągiem z echinacei oraz olejkiem z drzewa herbacianego - Echinacea & Tea-Tree Gel
Każdy z nas, boryka się od czasu do czasu z niedoskonałościami na twarzy, nieplanowane wypryski, pryszcze, trądzik, potrafią wpędzić mnie w zły nastrój, warto zatem pod ręka mieć żel Lulu & Boo Organics w walce z nieproszonymi gośćmi na skórze. Żel z wyciągiem z echinacei oraz olejkiem z drzewa herbacianego, to żel, który punktowo nakładamy na zmiany. Mieszka on w poręcznej, szklanej buteleczce (30 ml) z pompeczką, która idealnie odmierza ilość produktu. Kosmetyk zawiera aloes, który koi skórę, wyciąg z rumianku, wyciąg z echinacei, który ma właściwości antybakteryjne, glicerynę, olejek eteryczny z lawendy, olejek eteryczny z lemon tea-tree, olejek z kwiatów i nasion dzikiej róży, wspomagający regenerację, wyciąg z rozmarynu, olejek eteryczny z drzewa herbacianego, mający silne właściwości antyseptyczne, zaś wyciąg z oczaru wirginijskiego redukuje opuchliznę i działa przeciwzapalnie. Razem składniki łagodzą, niwelują wypryski, jednocześnie regenerując skórę. Jest to także kosmetyk idealny dla osób posiadających wrażliwą cerę skłonną do wyprysków, ale też dla tych, którym skóra czasem płata figle i funduje niespodzianki. Żel aplikujemy bezpośrednio na wypryski, wystarczy bardzo mała ilość, polecam aplikować go na zmianę na noc. A Wy, jak działacie na niespodzianki na skórze?


Lulu & Boo Organics - Krem z olejkiem z krokosza barwierskiego i wyciągiem z pokrzywy - Safflower & Nettle Face Cream
Krem Lulu & Boo, to wspaniały, naturalny kosmetyk nawilżający z ładnym składem. Idealny do skóry normalnej, mieszanej i tłustej, w składzie mamy tu ponownie aloes, ale jest też olejek eteryczny z gorzkich pomarańczy, olejek eteryczny z drzewa cedrowego, gliceryna, olejek eteryczny z grejpfruta, olej jojoba, wyciąg z pokrzywy, olejek z kwiatów i nasion dzikiej róży, wyciąg z rozmarynu, olej słonecznikowy, wyciąg z oczaru wirginijskiego. Skład kremu jest cudowny, a kosmetyk działa przy skórze mieszanej na medal, jest bardzo wydajny, ma miękką i lekką konsystencję, ładnie rozprowadza się po skórze i wchłania. Pachnie olejkami eterycznymi w nim zawartymi, jest to woń delikatna, ziołowo-owocowa. Krem mieści się w słoiczku 40 g, stosuję go codziennie, w zależności od potrzeb, to bezpieczny kosmetyk dla każdego, kto zmaga się z cerą mieszaną, ale polecałabym go także każdemu, kto ma problemy z niedoskonałościami i skórę tłustą. Po jego aplikacji, czuć efekt ochrony skóry, dobrze odżywia, wygładza i zmiękcza skórę, działając kojąco. Ja nakładam go nie tylko na twarz, ale także na dekolt i szyję. Certyfikowane, kremowe cudeńko, warte inwestycji we własną skórę. Znacie kosmetyki Lulu & Boo Organics?


środa, 29 maja 2019

Oczyszczanie skóry twarzy z roślinnymi kosmetykami Aloesove – Płyn micelarny do demakijażu i żel myjący – Duet z organicznym sokiem z aloesu!

Aloesove, to roślinne kosmetyki oparte na organicznym, ekologicznym ekstrakcie z liści aloesu, każdy produkt tejże marki, zawiera w sobie minimum 20% tegoż cennego dla skóry ekstraktu. Aloesowe jest marką Sylveco, które nieustannie poszerza swój ciekawy asortyment. Kosmetyki te są nieszkodliwe dla środowiska, biodegradowalne, posiadają wyłącznie składniki pochodzenia roślinnego, są wegańskie. Aloesove cudeńka, zawierają kompozycje olejków eterycznych, pachną pięknie, świeżo i naturalnie. Mnie zachwycają cudownymi składami, nie ma tu parabenów, olejów mineralnych, szkodliwych substancji konserwujących, są to bezpieczne, polskie kosmetyki free cruelty, które naprawdę polubiłam.


Aloesove - Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu
Płyn micelarny Aloesove, sprawdzał się u mnie na medal. Otrzymujemy go w 200 ml, zielonej butelce z typowymi dla marki, aloesowymi grafikami. Butelka jest poręczna, zatem wygodnie, higienicznie wydobywa się produkt na płatek, wedle potrzeby. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o micelku i jego ładny skład, w którym obecny jest olejek jałowcowy, ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego, olej lniany, olejek eukaliptusowy, panthenol, olejek rozmarynowy, olejek pomarańczowy, olejek miętowy, kwas mlekowy, czy ekstrakt z aloesu właśnie. Kosmetyk nie uczulił i nie podrażnił mojej mieszanej w kierunku suchej skóry. Zawiera delikatne składniki myjące, doskonale odświeża, oczyszcza twarz z makijażu, ale także z wszelakich, innych zanieczyszczeń, jest to jednocześnie kosmetyk naturalnie pielęgnujący skórę. Na uwagę zasługuje także jego naturalny, piękny zapach, przywodzący na myśl olejki eteryczne, które zawiera, według mnie, to kolejna perełka tej marki.


Aloesove - Żel myjący do twarzy
Żel otrzymujemy w poręcznej, zielonej buteleczce (150 ml) z praktyczną pompką, bardzo lubię tego typu rozwiązania w przypadku produktów codziennego użytku, pompka działa bez zarzutu, żel wydobywamy szybko i bez problemu, zaś jedna, dwie pompki doskonale starczają mi na umycie twarzy, szyi i dekoltu. W składzie żelu, odnajdziemy olejek jałowcowy, ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego, olejek geraniowy, panthenol, olejek rozmarynowy, olejek pomarańczowy, olejek miętowy, olej lniany, kwas jabłkowy i oczywiście ekstrakt z aloesu. Kosmetyk działa delikatnie, nie podrażnia i nie uczula nawet bardzo suchej, wrażliwej czy też skłonnej do alergii skóry, jeśli szukacie delikatnego żelu do codziennego mycia buzi, ten, będzie strzałem w dziesiątkę. Żel pięknie, świeżo, naturalnie, pachnie, jest to woń płynąca z olejków eterycznych. Dobrze się pieni, kremową pianka, ładnie oczyszcza, a jednocześnie wygładza, delikatnie złuszcza i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Ma lekką, przezroczystą konsystencję, jest wydajny i naprawdę sprawdza się znakomicie, stosuję go zarówno rano, jak i wieczorem, na zwilżoną nieco twarz, jest bezpiecznym, naturalnym kosmetykiem do twarzy, który warto poznać. Znacie ten duecik? Macie swoich ulubieńców podczas codziennego oczyszczania twarzy?


czwartek, 7 marca 2019

Duetus – Orzeźwiający żel myjący do twarzy do codziennego stosowania z ekstraktem z nagietka, lukrecji, kwasem salicylowym i mlekowym

Kosmetyki Duetus, jednej z nowych marek Sylveco, gościły już na moim blogu kilka razy, debiutując tonikiem, maseczką, a następnie już kremami oraz serum. Dziś u mnie świetny żel do twarzy, z którym polubiła się moja skóra. Duetus, to uniwersalne kosmetyki unisex, idealne dla dwojga, bardzo wszechstronne, ochronne i osadzone w duchu minimalizmu o pięknej, estetycznej szacie graficznej, idealne także dla mieszczuchów, ale też dla osób ceniących po prostu naturalne składy. To ciekawe receptury oparte o właściwości regulująco-detoksykujące, są to kosmetyki wegańskie, pełne olejków eterycznych, nie ma tu sztucznych barwników, czy aromatów. Jak zatem sprawdza się u mnie orzeźwiający żel myjący do twarzy? Naprawdę świetnie, dobrze myje, oczyszcza i pielęgnuje skórę. 


Otrzymujemy go w smukłej, poręcznej, czarnej buteleczce (150 ml) z praktyczną pompką, uwielbiam tego typu rozwiązania w przypadku produktów codziennego użytku, pompka działa bez zarzutu, żel wydobywamy szybko i bez problemu, jedna, dwie pompki doskonale starczają mi na umycie twarzy, szyi i dekoltu. W składzie odnajdziemy panthenol, kwas salicylowy, kwas mlekowy, ekstrakt z nagietka lekarskiego, ekstrakt z lukrecji gładkiej, olejek tymiankowy, czy olejek bergamotowy, które powodują, iż żel pięknie, naturalnie, orzeźwiająco pachnie, woń pokochają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Są tu łagodne składniki myjące, które nie wysuszają, nie naruszają bariery skóry, żel ładnie oczyszcza, a jednocześnie wygładza, złuszcza i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Działa delikatnie, nie podrażnia i nie uczula nawet bardzo suchej, wrażliwej czy też skłonnej do alergii skóry. Jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej, żel sprawdza się u mnie doskonale. Ma przezroczystą, lekką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze, podczas mycia i masowania twarzy, wytwarza kremową formułę, podczas jego stosowania zachwycam się pięknym, świeżym zapachem. Lubicie żele w oczyszczaniu twarzy?


wtorek, 26 lutego 2019

Czysta skóra z naturalnym duetem Rosadia - Płyn micelarny, tonik, mgiełka 3w1 oraz żel myjący do twarzy z hydrolatem z róży damasceńskiej

Rosadia to naturalne kosmetyki z różą, które zawierają różę bułgarską, inaczej damasceńską, dziką różę oraz olejek z drzewka różanego. Są to produkty spod skrzydeł polskiej firmy Sylveco, którą cenię od lat, w składach nie odnajdziemy tu sztucznych barwinków, pochodnych ropy naftowej, czy konserwantów, są to produkty oczywiście nie testowane na zwierzętach. Kosmetyki działają przeciwstarzeniowo, łagodząco, odżywczo, nawilżająco, wzmacniająco, szczególnie polecam je osobom ze skórą naczynkową, dojrzałą, suchą i wrażliwą. Dziś u mnie dwa kosmetyki do oczyszczania skóry, które stosuję obecnie w duecie.


Rosadia - Płyn micelarny, tonik, mgiełka 3w1
Płyn micelarny, tonik, mgiełka 3w1, to u mnie kosmetyk, pełniący funkcję tonizowania, oczyszczania twarzy z makijażu, ale także z wszelakich zanieczyszczeń, jednocześnie pielęgnujący skórę. Micelek otrzymujemy w białej, ozdobionej pięknymi, różowo-szarymi grafikami buteleczce, 200 ml z czarną nakrętką z aplikatorem do sprayu. Płyn na twarz, możemy wydobyć od razu lekką mgiełką na twarz, ale ja często aplikuje go najpierw na płatek kosmetyczny, zawsze mając kontrolę nad ilością, jaką chcę jednorazowo wykorzystać. Płyn micelarny, zawiera hydrolat z róży damasceńskiej, glukozyd kokosowy, panthenol, kwas mlekowy, alantoinę, olejek geraniowy, czy olejek cytrynowy, zatem skład jest świetny. Zawiera on delikatne składniki myjące, które doskonale oczyszczają twarz, zmywają makijaż, nie wysuszają, nie podrażniają i nie ściągają mojej skóry. Kosmetyk bardzo przyjemnie pachnie olejkami eterycznymi, jakie mamy w składzie, jest to cudowna woń, hipnotyzująca, w której dominuje geranium. Jest to również doskonały kosmetyk po treningu, ale też na lato, ciepłe dni, gdy chcemy szybko odświeżyć twarz. Skóra po jego zastosowaniu jest świeża, gładka i czysta, słowem uwielbiam. 


Rosadia - Żel myjący do twarzy
Żel otrzymujemy w białej buteleczce (150 ml) z czarną, praktyczną, zamykaną pompką, jedna pompka doskonale starcza mi na umycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Czyściutki layout marki, uprzyjemnia wizualny odbiór kosmetyku. Żel zawiera hydrolat z róży damasceńskiej, betainę, kwas migdałowy, panthenol, olej z wiesiołka i olejek pomarańczowy. Żel doskonale myje i bardzo delikatnie złuszcza naskórek i wygładza. Oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń i resztek po demakijażu, ma w składzie bardzo łagodne detergenty, pochodzenia naturalnego, działające delikatnie, nie podrażnia mojej skóry. Ma on bardzo lekką, żelową konsystencję, tworzy kremową pianę, która nie wysusza. Pozostawia skórę czystą i odświeżoną, ja nakładam go na dłonie i delikatnie masuję wilgotną już skórę kolistymi ruchami, zabiegowi towarzyszy piękny zapach, płynący z olejku pomarańczowego. U mnie jest to już trzecie opakowanie tego żelu, zatem jak widać, sprawdza się u mnie na medal i wracam do niego często. Znacie ten duecik? Jakie kosmetyki do oczyszczania twarzy Was zachwyciły?

 

niedziela, 23 września 2018

Dermena Skin Care z Molekułą Regen 7 – Pielęgnacja skóry twarzy jesienią z czerwoną linią Capiline – Nawilżający krem na dzień, redukujący zaczerwienienia na noc oraz żel myjący!

 Kosmetyki Dermena, sprawdzają się u mnie już od kilku lat, mam wiele hitów, pochodzących z asortymentu tejże polskiej, aptecznej marki, dziś u mnie genialne trio, które weszło ze mną w okres początków jesiennej pielęgnacji i końca lata.


Produktów Dermena, szukajcie w aptekach, często można tam trafić na ich ciekawe promocje, a naprawdę warto się skusić, bowiem są to bezpieczne, dobre kosmetyki w rozsądnych cenach. Linia Capiline, zadebiutowała u mnie trzema kosmetykami, które, jako trio, daje świetne efekty, zaś oczywiście można każdy kosmetyk z powiedzeniem, stosować osobno. Oto nawilżający krem ochronny na dzień, krem redukujący zaczerwienienia na noc oraz żel myjący do twarzy. Polubiłam się z każdym z nich, jest to linia dedykowana cerze naczynkowej, skłonnej do rumienia, wrażliwej i podatnej na podrażnienia, przy mojej mieszanej skórze w kierunku suchej ze skłonnością do podrażnień, zaczerwienień, wszystkie trzy kosmetyki sprawdzają się naprawdę wspaniale. Zawierają one, bardzo charakterystyczną dla marki, opatentowaną Molekułę Regen 7, jest to czynna, fizjologiczna substancja pochodzenia witaminowego, jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP, zawierająca między innymi wyciągi z algi brunatnej. Linia w designie przywołuje kolor czerwony, jak zawsze, w przypadku kosmetyków Dermeny, zachwyca wizualnie, prostotą i czystością odbioru. 


Dermena Capiline – Nawilżający krem ochronny na dzień
Nawilżający krem Dermena z linii Capiline, jest ideałem na jesień, zawiera ciekawe składniki, w tym charakterystyczną dla marki Molekułę Regen 7, jest tu także odbudowujący i odżywczy ekstrakt z czerwonych alg, antyoksydacyjna kwercetyna, czy pełen witaminy C ekstrakt z malpighia gabra, czyli owoców aceroli. Krem ochronny na dzień, otrzymujemy w smukłej, pionowej, białej tubce, zawierającej 50 ml kosmetyku, jego opakowanie doskonale zabezpieczone jest dokładnie przed otwarciem, a dozowanie kremu jest zawsze higieniczne, mamy także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej kropli. Dodatkowo tubkę umieszczono w tradycyjnym dla marki kartoniku z przydatną ulotką. Krem przeznaczony jest do stosowania na dzień, działa przede wszystkim nawilżająco, zmniejsza zaczerwienienia skóry, chroni naczynka, wygładza. Jest świetny pod makijaż, ładnie się wchłania, pozostawiając moją skórę gotową na makeup. Ma delikatną konsystencję, doskonale rozprowadza się po skórze, dodatkowo zawiera filtry UVA/UVB, jest idealny do bezpiecznej, codziennej pielęgnacji, bardzo go polubiłam!



Dermena Capiline - Krem redukujący zaczerwienienia na noc
Krem redukujący zaczerwienienia, stosuję na noc, otrzymujemy go także w pionowej, białej, dobrze zabezpieczonej tubce (50 ml. Krem przeznaczony jest do cery naczynkowej, ale sprawdzi się tez przy cerze, takiej, jak moja, skłonnej do przesuszeń, czasem kapryśnej i wrażliwej. Aplikuję go delikatnie, podczas wieczornego rytuału, cieniutką warstwą na całą twarz, ładnie koi skórę, wyrównuje koloryt, wygładza, natłuszcza i uelastyczna, niwelując zaczerwieniania, dzięki czemu skóra rano jest w dobrej kondycji. Jeśli macie problem z naczynkami, zaczerwienieniami właśnie, będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. Warto go stosować w duecie właśnie z kremem na dzień, tu także mamy w składzie Molekułę Regen 7, ekstrakt z czerwonych alg, kwercetynę, ekstrakt z owoców aceroli, ale jest też ekstrakt z alg zielonych, masło shea, kojąca alantoina, czy olej makadamia. 


Dermena Capiline - Żel myjący do twarzy
Otrzymujemy go w smukłej, bardzo poręcznej, białej buteleczce (200 ml) z praktyczną, zamykaną pompką, uwielbiam tego typu rozwiązania w przypadku produktów codziennego i wielokrotnego użytku, pompka działa bez zarzutu, żel wydobywamy szybko i bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy zaaplikować, jedna, dwie pompki doskonale starczają u mnie na umycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Schludny, estetyczny design uprzyjemnia wizualny odbiór kosmetyku, na buteleczce mamy oczywiście informacje o żelu i skład. Żel Dermeny nie podrażnia mojej skóry, ładnie i delikatnie myje i nie wysusza skóry. Składniki myjące, oczyszczają i zachowują naturalne ph skóry, w składzie widnieje między innymi ekstrakt z owoców aceroli, ekstrakt z alg zielonych i oczywiście Molekuła Regen 7. Ma on żelową, przezroczystą konsystencję, pięknie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu, działa delikatnie, nie podrażnia i nie uczula mojej suchej, często skóry, pokocha go cera naczynkowa i skłonna do rumienia. Zaskakuje mnie jego wydajność i zachwyca cudowny, świeży, owocowy zapach!
Zapraszam Was do odwiedzenia nowego sklepu Pharmena, gdzie znajdziecie cały asortyment marki Dermena, warto też skusić się na promocje, powyższy żel obecnie kosztuje 16,40 zł, także skaczcie na jesienne zakupy! :)

 

środa, 25 lipca 2018

Biotaniqe - Węglowy peeling, żel i maska 3w1 – Wielofunkcyjny, genialny kosmetyk do oczyszczania skóry z linii Pure Detox

Kosmetyki z aktywnym węglem robią w świecie kosmetycznym niebywałą furorę. Ja również doceniam kosmetyki z jego zawartością.


Marka Biotaniqe, zachwyca mnie już kolejnym kosmetykiem, na moim blogu mogliście przeczytać o wspaniałym, oczyszczający żelu micelarnym z linii Vit C oraz naprawdę genialnych kremach, dziś kosmetyczny hicior, w postaci węglowego peelingu, żelu, maski 3w1. Cudeńko, które totalnie mnie zachwyciło, można kupić od ręki w Rossmanie. Biotaniqe opiera formuły i składy kosmetyków na najnowszej technologii i badaniach, jest tu zawsze mnóstwo ciekawych składników aktywnych, cennych dla skóry. Węglowy peeling, żel i maska 3w1, pochodzi z linii Pure Detox, w której odnajdziemy kosmetyki zawierające węgiel właśnie, linia skupia się na dogłębnym oczyszczaniu skóry z toksyn. 


Kosmetyk zawiera oczyszczający, aktywny węgiel z bambusa, glinkę, odblokowujacą pory, mikroperełki krzemowe, które łagodnie złuszczając, ścierają skórę, wygładzając ją, papaina rozpuszcza martwe komórki naskórka, jest tu także olej z nasion słonecznika, ekstrakt z rozmarynu, czy łagodząca alantoina. Składniki silnie oczyszczają skórę, stymulują do odnowy, odżywiają, jednocześnie wygładzając i zmiękczając ją. Produkt jest wielofunkcyjnym kosmetykiem, działa bowiem na trzech poziomach, jako maska, ale także jako peeling, tudzież jako żel, pięknie złuszcza, oczyszcza, a mikroperełki masując skórę, pobudzają krążenie, działają jak detoks dla skóry. Polecam go dla wszystkich typów skóry, moja skóra mieszana w kierunku suchej, reaguje idealnie na jego działanie. Kosmetyk mieści się w poręcznej tubce (150 ml), zamykanej na klik, na uwagę zasługuje cudowny design opakowania, które zdobi moją łazienkę. Uwielbiam zabiegi z nim, nakładam go na lekko wilgotną twarz cieniutką warstwą, ma on treściwą, przyjemną, błotną konsystencję z drobinkami i przepiękny morski zapach. Masuję twarz i pozostawiam na 15 minut, jeśli nie macie czasu, można od razu zmyć kosmetyk, wówczas, zadziała, jak żel, peeling, pięknie oczyści, ale warto pozostawić go, jak maskę, naprawdę zdziała cuda. Po zabiegu, momentalnie przywraca mojej skórze gładkość i ładny koloryt, skóra jest czysta, wyraźnie odżywiona i gotowa na kolejne kosmetyki, zdecydowanie dołączył do grona moich ulubieńców, na pewno będę do niego wracać, znacie go? Lubicie węglowe kosmetyki? :)