Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Róża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Róża. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 maja 2021

Przepiękna biżuteria OTIEN - Srebrny naszyjnik i bransoletka z różą oraz bransoletka serduszko!

Jak każda kobieta, kocham biżuterię, jednakże zawsze wybieram w tym temacie dobre jakościowo i jednocześnie piękne wizualnie produkty. 


Przepiękna biżuteria Otien, zagościła u mnie majowo i w okresie wiosennym, wspaniale dopełnia moje, codzienne stylizacje, na jakie zatem skarby się skusiłam? To piękny, srebrny naszyjnik i bransoletka z różą, jako gratis przybyła do mnie urocza, serduszkowa, srebrna bransoletka, tu dodam, iż zawsze doceniam dbałość o klienta, a taki dodatek, to świetna niespodzianka. Srebrny, damski naszyjnik z różą, zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia, świetnie wykonany, przeuroczy, a sama róża, naprawdę zachwyca. Całkowita długość naszyjnika to 45 cm, wykonany jest ze stali nierdzewnej, nie czernieje i naprawdę wspaniale się nosi. Prezentuje się na żywo przepięknie, ja od zawsze kocham róże, zatem motyw różany jest dla mnie ideałem, na pewno założę go na wiele, szczególnych wydarzeń. Do kompletu, dobrałam bransoletkę z różyczką, również ze stali nierdzewnej, w której jestem zakochana i noszę codziennie, kosztuje ona podobnie, jak naszyjnik 39,00 zł, także cenowo wypada naprawdę świetnie. Bransoletka ma 22 cm, można oczywiście regulować sobie jej długość. Nadgarstek z różaną bransoletką, wygląda przepięknie. Biżuteria zachwyca i zdobi, wspaniały, unikalny, a zarazem bardzo uniwersalny dodatek do wielu kreacji. Jak Wam podoba się różany biżuteryjny duet? Jeśli skusicie się na biżuterię OTIEN, wykorzystajcie kod rabatowy, który na hasło OTIEN20 daje Wam 20%  zniżki!





piątek, 22 listopada 2019

Złota Kolekcja Ziół – Zbigniew T. Nowak – Pięć wspaniałych książek, pełnych zielonej wiedzy - Żurawina, Róża, Pokrzywa, Mniszek lekarski oraz Brzoza!

Książki, które poruszają bliską mi wiedzę dotyczącą ziół, cenię bardzo szczególnie. Od lat doceniam wspaniałe właściwości przeróżnych roślin, wciąż zgłębiając bardzo rozległą wiedzę na ich temat. Do mojej ziołowej biblioteczki, zawitała niedawno Złota Kolekcja Ziół, której autorem jest słynny Zbigniew T. Nowak.


Złota Kolekcja Ziół - Zbigniew T. Nowak
Żurawina samo zdrowie, Róża przedłuża życie,
Pokrzywa przywraca zdrowie, Mniszek lekarski w walce z nowotworami, Brzoza ratuje w chorobie
Wydawnictwo: Aromat Słowa
Oprawa: twarda

 

Książki, należące do Złotej Kolekcji Ziół, czyli Żurawina samo zdrowie, Róża przedłuża życie, Pokrzywa przywraca zdrowie, Mniszek lekarski w walce z nowotworami oraz Brzoza ratuje w chorobie, wspaniale wydało Wydawnictwo Aromat Słowa. Jest to solidne kompendium wiedzy o tytułowych roślinach, mamy tu nie tylko dobrze znane fakty na temat żurawiny, róży, pokrzywy, mniszka lekarskiego i brzozy, ale też ciekawostki i mnóstwo przepisów, które trzeba wypróbować. Autor serii, Zbigniew T. Nowak, to znany, prawdziwy znawca w temacie roślin leczniczych, napisał on już mnóstwo świetnych książek, traktujących o zdrowym odżywianiu i ziołolecznictwie. Książki są przepięknie wydane, zachwycają nie tylko wiedzą, ale też solidną oprawą z pięknymi grafikami i zdjęciami wewnątrz. Każda książka, to ziołowa podróż z inną rośliną, którą dogłębnie poznajemy, poprzez jej właściwości prozdrowotne i dobroczynne dla naszej skóry. Warto zwrócić uwagę na liczne przepisy, który wzbogacają każdą z książek.


Autor w każdej odsłonie Złotej Kolekcji Ziół, opisuje, jak możemy znaleźć i pozyskać dane zioło, gdzie go szukać i o jakiej porze roku, najlepiej je zbierać. Dodatkowo zawsze mamy informacje o historii, zapachu, wyglądzie liści, kwiatów, wielkości i inne przydatne informacje. Dużą część książek, zajmują najważniejsze opisy działania poszczególnych roślin, to przecież dla nich zbieramy je właśnie. Praktyczne przepisy zawarte w książkach, warto wykorzystywać na co dzień, odsuwając krok po kroku chemiczne wspomagacze. Wiedzieliście, że smaczna żurawina skutecznie poprawia wydolność mózgu? Róża, to idealna roślina dla zdrowia i urody? Dzięki Złotej Kolekcji Ziół, dowiemy się, iż pokrzywa, to najlepszy detoks, mniszek lekarski, to tarcza w walce z nowotworami, zaś brzoza, przynosi ulgę w wielu chorobach. Korzystajmy z darów natury za pomocą Złotej Kolekcji Ziół, polecam ją szczególnie teraz, w okresie jesienno-zimowym, gdy często musimy radzić sobie z przeróżnymi infekcjami!


poniedziałek, 7 stycznia 2019

Coslys - Krem do skóry suchej i wrażliwej z ekstraktem z róży – Ekologiczne, naturalne i certyfikowane cudeńko w mojej zimowej pielęgnacji!

Zima za oknami, mróz trzyma już nieco mocniej. Dziś zaś u mnie bardzo ciekawy kosmetyk, przywołujący ciepło i kwitnące róże, naturalny krem, który zawładnął moją zimową pielęgnacją.


W różany krem cenionej przez mnie marki Coslys, zdecydowanie warto inwestować i cieszyć się piękną i zdrową skórą zimą. Krem do skóry suchej i wrażliwej z ekstraktem z róży, to krem zarówno na dzień, jak i na noc, działa podczas całego dnia, również jako baza pod makijaż, ale także gdy śpimy i nasza skóra pracuje. Kremik, jest naturalnym produktem francuskiej, bardzo cenionej przez mnie marki Coslys, posiada restrykcyjny certyfikat Cosmebio, co oznacza, iż nie znajdziemy tu absolutnie żadnych, niepotrzebnych komponentów, nie ma tu parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, a jego składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Jest to kosmetyk wegański, cruelty free, nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo mamy tu oznaczenie francuskiej organizacji One Voice, która od lat walczy o prawa zwierząt.


Moja skóra 30+ mieszana w kierunku suchej, które tej zimy, trzyma się naprawdę dobrze, reaguje na niego świetnie. Tuż po jego aplikacji, skóra jest dobrze nawilżona, napięta i odżywiona, krem tez doskonale chroni ją. W jego składzie, znajdziemy piękne wody kwiatowe z wiązówki błotnej, rumianku, olej z pestek moreli, ekstrakty z róży, masło shea, olej sojowy, czy witaminę E. Krem działa nawilżająco, łagodząco, ale także chroni bardzo suchą skórę. Polecam go do cery, takiej, jak moja, mieszanej ze skłonnością do przesuszeń, ale także do cery bardzo suchej, wrażliwej, naczynkowej, potrzebującej szczególnej opieki. Mieści się on w bardzo poręcznej, zdobiącej moją łazienkę, różanej buteleczce airless, mieszczącej aż 50 ml kremu, kosmetyk jest doskonale zabezpieczony przed otwarciem. Dodatkowo umieszczono go w również kartoniku o różowo-różanym designie, z którego zasięgnąć można mnóstwa informacji o kosmetyku i poznać jego certyfikaty. Krem Coslys ma wspaniałą, miękką konsystencję, jest wydajny, idealnie rozprowadza się po skórze i szybciutko wchłania, zatem idealnie spełnia się, jako baza pod makijaż. Stosuję go też na noc, w nieco grubszej warstwie, działa jak naturalna, różana, odżywcza maseczka. Znacie kosmetyki Coslys? Jeśli nie, swą przygodę warto zacząć właśnie z tym cudownym kremem! 

 

środa, 29 sierpnia 2018

Wooo ... I am in the valley of roses – Cudowny, różany, free cruelty, ekologiczny żel pod prysznic Wooden Spoon

Żelowym hitem ostatnich dni tegorocznego lata, okazał się u mnie cudowny, różany, ekologiczny żel pod prysznic marki Wooden Spoon!


Kosmetyki bazie róż, kocha się, bądź nienawidzi, u mnie kosmetyki różane goszczą bardzo często, kocham bowiem zapach róż od zawsze, charakterystyczna, tajemnicza, kwiatowa woń, zachwyca także w przypadku żelu Wooo ... I am in the valley of roses Wooden Spoon. Wooden Spoon, to kosmetyki z dobrą eko misją i zawsze pięknymi składami, prawdziwe kosmetyczne cuda spod ich skrzydeł, zawierają wyłącznie składniki pochodzące z natury, surowe i nieprzetworzone oleje organiczne roślinne, nie modyfikowane genetycznie, z ekologicznych upraw, nie odnajdziemy w nich sztucznych barwinków, substancji zapachowych, pochodnych ropy naftowej, alergenów, czy konserwantów, są to produkty oczywiście free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Żel jest certyfikowany przez Soil Association.


Żel zachwycił mnie i moich domowników przy pierwszy użyciu, zarówno skład, jak i wydajność oraz boski zapach, spowodował, iż stał się naprawdę hitem w mojej łazience. Mieszka on w poręcznej buteleczce (200 ml), doskonale i praktycznie używa się go, kontrolując pozostałą ilość. Na opakowaniu odnajdziemy słodkie grafiki w różowych odcieniach, informacje na temat żelu i ładny skład. Sercem kosmetyku jest oczywiście ekologiczny olejek z kwiatów bułgarskiej róży damasceńskiej, który daje nam nie tylko wspaniałe właściwości odżywcze, ale też boski, różany zapach, jest tu też bardzo ciekawy olejek palmarozowy, czyli olejek palmarosa, otrzymywany z palczatki imbirowej, ma on przepiękny zapach, siostrzany do róży, znany był on już w starożytności ze swych właściwości nawilżające, uspakaja skórę, koi. Żel zawiera delikatne składniki myjące, które nie wysuszają, nie podrażniają nawet bardzo wrażliwej skóry, nie ma tu slsów, pięknie i delikatnie oczyszcza, tworząc kremową, lekką piankę. Używam go nie tylko do całego ciała, od stóp do głów, ale w kąpieli bez problemów i z przyjemnością, myję nim nawet twarz. Pięknie oczyszcza i nadaje skórze różanej, bardzo delikatnej woni, słowem mój ideał, który i Wam polecam z różą w ręku!

 

czwartek, 7 czerwca 2018

Naturalne mydło pachnące różami – Rose Rio – Różane mydło tonizujaco-nawilżające z wodą różaną!

Kocham naturalne mydła i już nie raz na blogu wychwalałam ich cudowne właściwości i wspaniałe działanie na naszą skórę. Kocham też róże, zatem mydło różane, to spełnienie kosmetycznych marzeń. 


Niejednokrotnie zachwycałam się różanymi produktami, dziś mydlane cudeńko marki Rose Rio, które produkuje firma STS Cosmetics, mydełko można zakupić na Skarby Rosji, stacjonarnie zaś w sklepie Bądź Eko w podwarszawskich Markach. Kosmetyki na bazie róż, kocha się bądź nienawidzi, ja od zawsze kocham róże, uwielbiam ich zapach i przepiękny wygląd. Mydło różane, otrzymujemy w formie obłej kostki, umieszczonej w pięknym kartoniku, tam odnajdziemy informacje o producencie, mydle i jego składzie. Do produkcji mydła użyto naturalnych i roślinnych składników. Jest tu oczywiście róża, a mianowicie woda różana z płatków róży damasceńskiej, która działa przeciwzapalnie, łagodząco, kojąco, ale także nawilżająco.


Mydło, to tradycyjna kostka, obła i bardzo poręczna, w pięknym, różowym kolorze, piana, która powstaje podczas mycia mydełkiem, jest kremowa i gęsta. Dedykowane jest ono dla każdego typu skóry, idealnie sprawdzi się przy skórze suchej, jak moja, delikatnej, jeśli macie uczulenia na totalnie chemiczne mydła, to mydło będzie strzałem w dziesiątkę, oczyszcza doskonale, nawilża skórę, nie ściąga, nie wysusza. Ja używam je do mycia nie tylko rąk, ale i całego ciała, mydełko zdobi dodatkowo moją łazienkę, ładnie prezentując się w mydelniczce przy umywalce. Na uwagę zasługuje zdecydowanie przepiękny, różany, kwiatowy zapach. Mydło można oczywiście również wykorzystywać przy praniu delikatnych tkanin, czy ubranek dziecięcych, jako, że jest naprawdę delikatne. Znacie kosmetyki różane Rose Rio? :)



czwartek, 19 kwietnia 2018

Piękne usta wiosną! Wooden Spoon – Naturalny, certyfikowany, organiczny balsam do ust Rose Kiss

Wiosna, to piękne słońce, ale też zmiany pogody, nasze usta narażone są teraz na przeróżne czynniki zewnętrzne, ich cieniutka i co za tym idzie wrażliwa skóra, potrzebuje zatem dobrej pielęgnacji, by były zawsze zdrowe, nawilżone, zadbane i pięknie wyglądały.


Mam kilka ulubieńców, pośród naturalnych pomadek do ust, naturalny, certyfikowany, organiczny balsam do ust Rose Kiss, marki Wooden Spoon, zdecydowanie dołączył do moich ulubieńców w tym temacie! Wooden Spoon, debiutuje dziś na moim blogu, jest to marka z dobrą misją i pięknymi składami, a kosmetyki spod jej skrzydeł, to kosmetyczne skarbeńka, zawierają one wyłącznie składniki pochodzące z natury, surowe i nieprzetworzone oleje organiczne roślinne, niemodyfikowane genetycznie, z ekologicznych upraw, nie odnajdziemy w nich sztucznych barwinków, substancji zapachowych, pochodnych ropy naftowej, czy konserwantów, są to produkty oczywiście free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Balsam do ust Rose Kiss, posiada ceniony przeze mnie certyfikat Soil Association Organic. Słowem, naprawdę warto je poznać, a jak sprawdza się balsam w codziennym stosowaniu?


Balsam do ust, otrzymujemy w tradycyjnym sztyfcie z białego tworzywa, ozdobiony jest różanymi grafikami, na opakowaniu odnajdziemy informacje o kosmetyku, firmie, certyfikacie i wspaniały skład balsamu. Sztyft bazuje na ekologicznym oleju kokosowym, maśle shea i maśle kakaowym, dzięki temu doskonale nawilża usta, pielęgnuje je i koi, balsam zawiera także wosk pszczeli, który dodatkowo wygładza i chroni usta przed działaniem wolnych rodników, słońcem, mrozem, czy wiatrem, dodatkowo mamy tu witaminę E i oczywiście olejek różany, bowiem jest to balsam Rose Kiss. Skład jest wzorowy i prawdziwie naturalny. Pozostawia on warstwę ochronną, która błyskawicznie i długotrwale nawilża skórę ust, nadając im naturalny połysk. Balsam ma miłą dla ust, miękką formułę, z nim w torebce nie ma mowy o wysuszonych wargach. Jeśli czytacie mojego bloga częściej, wiecie, iż balsamy do ust z dobrym składem, ja zawsze stosuję też do odżywiania rzęs na noc, nakładam go wraz z olejem rycynowym. 


Różany pocałunek Wooden Spoon, zadowoli każde usta, pięknie nawilża, wygładza, chroni i odżywia, ideał do wiosennej kosmetyczki i świetny, podręczny towarzysz do torebki dla każdej miłośniczki naturalnych cudów kosmetycznych! :)

 

czwartek, 5 kwietnia 2018

Różana miłość do Coslys - Woda micelarna do skóry wrażliwej – Czysta cera wiosną! Certyfikowany, naturalny kosmetyk cruelty free

Wiosna zawitała na dobre, pamiętajmy więc, by dobrze w tym czasie zadbać o cerę. Zawsze podkreślam, iż niesamowicie ważnym dla mnie, jest codzienny rytuał oczyszczania twarzy i demakijażu.


Zapraszam Was na spotkanie z boskim kosmetykiem, który moja cera 30+, mieszana w kierunku suchej, szczerze pokochała. Woda micelarna do skóry wrażliwej marki Coslys, posiada cenione przeze mnie, restrykcyjne certyfikaty Ecocert i Cosmebio, co oznacza, iż nie znajdziemy szkodliwych parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, a składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Oczywiście jest to kosmetyk wegański, cruelty free, nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo mamy tu cudowne oznaczenie francuskiej organizacji One Voice, która walczy o prawa zwierząt. Nie ukrywam, iż marka Coslys, znakomicie sprawdza się u mnie, zatem polecam te cudowne kosmetyki z całego serducha.


Woda micelarna, pełni u mnie funkcję oczyszczania twarzy z makijażu, ale także z wszelakich zanieczyszczeń, jednocześnie jest to kosmetyk pielęgnujący skórę. Micelek otrzymujemy w poręcznej, białej buteleczce (200 ml) ze srebrną nakrętką, wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek, wedle potrzeby. Buteleczkę, jak i kartonik (pochodzące z recyklingu), zdobią różane grafiki, z niej także zasięgniemy informacji o składzie, właściwościach i stosowaniu kosmetyku. Woda micelarna jest po prostu piękna, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, nie uczula i nie podrażnia mojej skóry, jest niesamowicie delikatna. Dokładnie zmywa moje często bardzo mocne makijaże, także wodoodporne. Zawiera naprawdę wspaniałe składniki, a wśród nich znajdziemy organiczną wodę z kwiatów róży damasceńskiej i ekstrakt z niej, kojący aloes i organiczny ekstrakt z bawełny, ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, fiołka, a delikatne składniki myjące, doskonale oczyszczają twarz i zmywają makijaż.


Dodatkowo woda micelarna Coslys, jest dla mnie tonikiem, który nawilża i tonizuje, chroniąc moją skórę. Ma przepiękny, różany zapach, który uprzyjemnia codzienne obcowanie z nią, to boska woń róży, głęboka i kwiatowa. Jest to kosmetyk idealny, zachwycający mnie zarówno składem, zapachem, efektami, ale też wizualnie, także must have każdej naturalnej maniaczki kosmetycznej! Znacie Coslys? Macie ukochany micelek? :)


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Naturalny krem Dotyk Natury Bioetiq – Lekki krem z olejem z róży japońskiej i olejem monoi :)

Od zawsze uwielbiałam różaną woń i kosmetyki na bazie tych cudownych kwiatów. Róża, znana jest ze swych właściwości pielęgnacyjnych, przeciwstarzeniowych, stymulujących i pobudzających skórę i mikrokrążenie, wzmacniając jednocześnie naczynka krwionośne, ale dzisiejszy bohater – genialny krem Dotyk Natury, to nie tylko róża!


Krem Dotyk Natury, możecie zakupić w firmowym sklepie Bioetiq, kosmetyki tej, polskiej marki dostępne są także stacjonarnie tu. Połączenie starannie dobranych składników w kremie, to świetny sposób na skórę taką, jak moja, mieszana cera 30+, skłonna czasem do przesuszeń, ale kosmetyk świetne sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, nawet tej wrażliwej, podatnej na podrażnienia, czy alergie. Jest to produkt naturalny, nie testowany oczywiście na zwierzętach, najwyższej jakości, zawierających świetne i bezpieczne składniki. 


Krem Bioetiq, otrzymujemy w poręcznym, bardzo dobrze zabezpieczonym, szklanym, eleganckim słoiczku (50 ml), ozdobionym pięknymi grafikami o biało-różowych odcieniach, słoiczek dodatkowo zapakowano w kartonik o tym samym designie, na którym widnieją informacje na temat kremu, właściwości komponentów i śliczny skład kosmetyku. Zarówno wizualnie, jak i składowo, kosmetyk zachwyca mnie.


 W składzie odnajdziemy olej ze słodkich migdałów i jeden z moich ukochanych olejów – olej monoi, będący jest maceratem kwiatów gardenii tahitańskiej w oleju kokosowym, jest to boski olej, który charakteryzuje się przepięknym zapachem, jeśli go nie znacie, koniecznie nadróbcie zaległości. Jest tu także wspaniały olej z róży japońskiej (pisałam o nim tu), zwany olejem tsubaki, który bogaty jest w cenny kwas omega-9, witaminy oraz terpenoidy roślinne, dzięki którym skóra jest odpowiednio zregenerowana, nawilżona, olej ten wzmacnia także barierę lipidową naskórka, skutecznie zapobiega starzeniu się nadaje skórze głębokie nawilżenie i piękne odżywienie, wygładza ją, działa przeciwzapalnie i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych, działając również antybakteryjnie i antystarzeniowo. Prócz tego, w kremie znajdziemy cenne dla skóry masło mango, wosk pszczeli, olej z nasion słonecznika, witaminy E i C oraz potrójny kwas hialuronowy, które działają silnie nawilżajaco, wzmacniająco, koją i pielęgnują. Przyznacie, że skład kremu jest świetny. 


Stosuję go codziennie rano, wieczorem i w ciągu dnia, wedle potrzeby, idealnie sprawdza się, jako baza pod makijaż, ma aksamitną, leciutką konsystencję, świetnie rozprowadza się po skórze, wchłania się i nawilża moją cerę, która po aplikacji jest gładka, odżywiona, odprężona i nawilżona. Daje naprawdę świetne nawilżenie, do tego również pięknie pachnie, jest to delikatna, higieniczna woń.
Znacie ten krem? Macie swój kremowy hit na lato? :)


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Różany powiew lata – Świece zapachowe Bispol Aura z olejkami eterycznymi :)

Mamy obecnie piękny okres kwitnienia mnóstwa gatunków kwiatów, pięknieją również róże, dziś zatem o świecach o różanym zapachu, które umilają mi wieczory, wypełnione oczekiwaniem na lato.


Obie świece Bispol, są to produkty polskie, świetnej jakości, każdy detal świec, począwszy od opakowania, aż do praktyczności użytkowania i wszelkich atestów, jest dokładnie dopracowany, zachwycają zarówno wizualnie, jak i efektami wonnymi podczas palenia. Świece zapachowe, to według mnie, idealny pomysł, by upiększyć mieszkanie, nie tylko zapachem, ale także wizualnie, ja uwielbiam tworzyć także kwiatowe kompozycje z tymi świecami, a ich blask i zapach, ujmuje nie tylko mnie, ale także moich domowników.


Zarówno świeca o kształcie walca, jak i duża świeca w szkle z wieczkiem, należą do serii zapachowej Róża, którą zdobią różane grafiki w odcieniu różowym, obie zawierają olejki eteryczne. Duża świeca w przezroczystym szkle z wieczkiem ma wysokość 14 cm, jej czas palenia, to około 100 godzin, mniemam, iż przy równomiernym paleniu, możemy się nią cieszyć o wiele dłużej. Czas palenia świecy walec, o wysokości 12 cm, wynosi około 38 godzin. Zapach, który rozpościerają, paląc się, to piękny zapach prawdziwych róż, dziki aromat kwiatowy, głęboki, lecz delikatny i niezwykły. Obie palą się powoli, dając nienachalną woń pomieszczenia.


Świece mają piękny, różowy kolor, zdobią mój pokój dzienny i łazienkę, a zapach różany z nich płynący, wolno rozprzestrzenia się w powietrzu, swym światłem zaś dodają pięknego, wiosenno-letniego klimatu. Lubicie otaczać się świecami? Ja uwielbiam :)