Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organic Shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organic Shop. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2019

Pyszności dla skóry – Dobrany duecik do ciała – Słodki scrub czekoladowy Organic Shop z certyfikatami oraz odżywcze masło do ciała Argan Oil!

Wiosną rozpieszczam skórę, jak tylko mogę, regeneruję ją po zimie i jednocześnie przygotowuję na lato, by zachwycała gładkością i zdrowiem. Dziś u mnie wspaniały duecik, na który skusiłam się w sklepie Kosmetyki z Ameryki, oto scrub do ciała belgijska czekolada marki Organic Shop oraz odżywcze masło do ciała Xpel Argan Oil body butter. Oba kosmetyki, sprawdzają się genialnie w mojej pielęgnacji ciała po wieczornej kąpieli, cenię je za dobre składy, działanie i piękne zapachy. Polecam je Wam do wiosennego, domowego spa. 


Organic Shop - Body Scrub Cocoa & Sugar - Scrub do ciała belgijska czekolada
Jeśli zaglądacie do mnie częściej, wiecie już, ze kocham peelingi, kocham peelingujący masaż, który pielęgnuje skórę, jednocześnie pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia. Body Scrub Cocoa & Sugar marki Organic Shop, gości już w mojej łazience bodaj czwarty raz, wracam do niego, bowiem sprawdza się genialnie i zachwyca mnie otulającym, słodkim zapachem. Jest to certyfikowany kosmetyk, mamy tu cenny certyfikat Kosmos Natura, scrub nie jest testowany na zwierzętach, nie zawiera slsów, parabenów, czy silikonów, w 99,54 % jest naturalny, a zawarte w nim komponenty są organiczne. Scrub mieszka w poręcznym opakowaniu 250 ml, kosmetyk wydobywamy bez problemu, zawsze ilość, taką, jaką potrzebujemy do jednorazowego zużycia. Na opakowaniu odnajdziemy przyjemne, czekoladowe grafiki oraz informacje na temat kosmetyku, w tym oczywiście skład. Zawiera on brązowy cukier trzcinowy, glicerynę, masło shea, czy mało kakaowe, aplikacji towarzyszy nam piękny, słodki, czekoladowy zapach. Wspaniale masuje on skórę, oczyszcza, wygładza, pobudzając krążenie, skłania do regeneracji i nawilża, po spłukaniu ciała wodą, nie pozostawia żadnej warstwy. Czekoladowy, smakowity kosmetyk, do którego wracam. 


Odżywcze masło do ciała Xpel Argan Oil body butter
Masełko Xpel Argan Oil, otrzymujemy w praktycznym opakowaniu (250 ml), na którym znajdziemy informacje i skład kosmetyku. Aplikacja masła jest wygodna i szybka. Kosmetyk zawiera cenny olej arganowy, który wprost uwielbiam od lat, jest tu też masło shea, czy witamina E. Świetnie sprawdza się u mnie do całego ciała, od stóp do głów. Doskonale nawilża, odżywia i zmiękcza moją skórę, ładnie także wygładza. Ja lubię go stosować po wieczornej kąpieli, to wielofunkcyjny kosmetyk o kremowej, lekkiej, białej konsystencji, który momentalnie się wchłania i otula skórę przepięknym, kwiatowo-orientalnym zapachem. Znacie czekoladowy scrub, bądź to masełko?

środa, 7 lutego 2018

Kilka ciekawych kosmetyków – Miks recenzji – Szampon Organic Shop, strzykawka i włosowa kuracja DermoFuture, trio Apisa i trzy lakiery do paznokci Eveline

Mam nadzieję, że tak, jak ja, lubicie tego typu wpisy, gdzie pojawia się kilka, ciekawych kosmetyków na raz.
Zapraszam Was dziś ponownie na mój miks recenzji! :)


Organic Shop - Organiczny szampon do włosów Blue Lagoon algae & clay
Cieszy mnie fakt, że kosmetyki tej, estońskiej, naturalnej marki są obecnie tak łatwo dostępne. Widuję je zarówno w małych sklepach, drogeriach, jak i w dużych centrach handlowych, podobają mi się ich składy, certyfikat BDIH i naprawdę przyzwoite ceny. Szampon Blue Lagoon algae & clay, kosztował około 15 zł (buteleczka ma 280 ml),  naprawdę świetnie się sprawdza na moich kudełkach, mieszanych przy głowie i czasem suchych na końcach. Nie zawiera on SLSów, silikonów i parabenów, mamy tu zaś ekstrakt z listownicy palczastej, czyli algi brunatnej, hydrolizowane proteiny pszenicy, czy glinkę. Szampon świetnie pachnie, świeżo, nieco egzotycznie i ma treściwą, gęstą konsystencję, moje włosy go lubią więc na pewno wypróbuję inne jego odsłony.
Intensywny wypełniacz zmarszczek i Kuracja DF5 Woman przyśpieszająca wzrost i zapobiegająca wypadaniu włosów DermoFuture
Przyznacie, ze kosmetyk w strzykawce robi wrażenie. Ciekawa forma, zaintrygowała mnie na tyle, że poznałam ten produkt. Nakładam go pod krem, na okolice, gdzie mogą pojawić się zmarszczki, na które ma działać, spłycać je i dawać efekt botoxu. Skład kosmetyku jest typowo drogeryjny, no i skusi na pewno tą super strzykawką. Ciekawa jest także kuracja włosowa, z kompleksem przyspieszająca wzrost, działając silnie na cebulki. Trzeba być sumiennym i nakładać kurację codziennie na skórę głowy, po czym trzymać ją 4 godzinki, po czym zmyć tradycyjnie szamponem. Ciekawią mnie inne kosmetyki tej marki, może któreś polecicie?
Trio Vitacare Apisa do pielęgnacji ciała – Peeling, maska i koktajl z żurawiną i jabłkiem
Seria Vitacare, z żurawiną i jabłkiem, zawitała u mnie w postaci maski ujędrniającej, koktajlu i enzymatycznego peelingu. Kosmetyki mają duże pojemności, zatem posłużą długo, doceniam tez pompki. Zabieg domowy, rozpoczynam od peelingu enzymatycznego, nakładam go na całe ciało i masuję, ładnie złuszcza i zarazem ujędrnia naskórek, należy go zostawić na skórze przez 10 minutek i zmyć, następnie nakładam na całe ciało maskę i odpoczywam z nią 20 minut, można się owinąć dodatkowo folią i wzmocnić działanie, po czym zmyć kosmetyk. Na zakończenie nakładam koktajl, który ujędrnia i wygładza skórę. Trio zawiera ciekawe składniki, takie jak ekstrakty z żurawiny, jabłka, siemię lniane, kwas hialuronowy, olej arganowy, czy masło shea.
Lakiery do paznokci Eveline miniMax
Kupiłam aż trzy kolory: krwistą czerwień, którą kocham, tu ma ona numerek 688, słodki róż z numerkiem 136 i piękny turkus 160. Bardzo lubię płaskie i krótkie pędzelki, które ułatwiają i przyśpieszają manicure. Nie mam im nic do zarzucenia, szybko schną i wystarczy pomalować jedną warstwę, by już dawały ładny i pełny efekt. Dają lśniące, ładne wykończenie, utrzymują się dość długo, także pewnie zaopatrzę się w przyszłości w inne odcienie. 
Znacie te kosmetyki? Który wpadł Wam w oko? :)


środa, 10 stycznia 2018

Szampon Born to Bio, Bepanthen, Organiczny peeling czekoladowy, maska błotna oraz micel i waniliowa pianka do rąk – Mini recenzje :)

Szampon Born to Bio Shine & Vitality, Bepanthen Baby Extra, Peeling czekoladowy Organic Shop, maska błotna Apisa oraz płyn micelarny i waniliowa pianka do rąk z Lidla, oto moje mini recenzje tychże kosmetyków, może znacie któryś z nich? :)


Born to Bio – Szampon wzmacniający Shine & Vitality
Jest to naturalny szampon, nadający połysk i witalność, przeznaczony do włosów cienkich i osłabionych. Zawiera on olej kokosowy, malinowy ocet winny, ekstrakt z soku młodego jęczmienia i proteiny pszenicy. Obok tych kosmetyków nigdy nie przechodzę obojętnie, produkty Born to Bio, urzekają mnie od lat opakowaniami, kolorowym designem i oczywiście certyfikatami, jakie posiadają. Producentem marki, jest francuska firma Planete Bleue, która serwuje najwyższej klasy kosmetyki ekologiczne i organiczne, nie testowane oczywiście na zwierzętach. Szampon posiada jeden z najbardziej restrykcyjnych certyfikatów EcoCert oraz certyfikat CosmeBio i Cosmos Organic, nie ma tu parabenów, glikolu, sztucznych barwników, silikonu, PEGów i SLSów, ma fizjologiczne pH i jest hipoalergiczny. Ma lekką, kremową konsystencję i piękny owocowy, naturalny zapach, to kolejny już kosmetyk tej marki, który mnie zachwycił.
Bepanthen Baby Extra – Maść ochronna
Wszechstronny, apteczny krem/maść do całego ciała, mam wersję promo 30 g, pełnowymiarowy ma bodaj 100g. Może być stosowany od pierwszych dni życia dziecka, zatem będzie świetny także dla osób z cerą, jak moja skłonną do przesuszeń, zaczerwienień, delikatną i często wrażliwą. Mamy na pewno polubią go, ale polecam go tez jako krem uniwersalny dla każdego, ładnie chroni skórę, zmiękcza ją, nie zawiera substancji zapachowych i barwników, jest bardzo , treściwy i gęsty. W aptecznym składzie odnalazłam oliwę z oliwek, olej jojoba, olej z nasion słonecznika, masło shea, czy olej sojowy, także naprawdę polubiłam się z nim.
Organic Shop - Organic cocoa & sugar body scrub - Peeling cukrowy do ciała belgijska czekolada
Organic Shop, ma świetne, naturalne peelingi z certyfikatem w dobrej cenie, po które lubię sięgać. Odsłona z belgijską czekoladą, zachwyciła mnie na wskroś! Wyprodukowany w Estonii kosmetyk, rozkochał mnie mega pięknym, otulającym, słodkim zapachem i świetnymi efektami złuszczającymi. Opakowanie 250 ml, jest wydajne i poręczne, a peeling świetnie spełnia swą rolę, zawiera oczywiście cukier trzcinowy, masło kakaowe i masło shea, a zapach, który towarzyszy użyciu, jest przecudowny! Peeling ma certyfikat BDIH Cosmos Natura, nie zawiera sls, silikonów, czy parabenów, do tego peelingi te są łatwo dostępne.
Maska błotna Apis do włosów z Minerałami z Morza Martwego
Maskę nakładałam na włosy po myciu na 20 minut, po czym zmywałam wodą, następnie używałam odzywki w sprayu własnej roboty ze skrzypem i pokrzywą. Zawiera ona czarne błoto, algi, aloes, czy proteiny jedwabiu, wygładza i ułatwia rozczesywanie, zwłaszcza w przypadku włosów suchych i zniszczonych na przykład farbowaniem. Ma ciekawy zapach, który kojarzy mi się z morskim spa.
Łagodzący płyn micelarny Cien z Lidla z wodą różaną
Nie ukrywam, że sięgnęłam po niego z czystej ciekawości. Buteleczka zawiera 200 ml płynu, w którego składzie znajduje się woda różana i hydrolipidowe micele. Nie podrażnia mnie i jest dość wydajny, do tego ma dobrą cenę. Widziałam, iż jest jeszcze druga wersja niebieska, moja, różowa jest wersją łagodzącą, oczyszcza i odświeża, micelek jest bezzapachowy.
Kusząca wanilia – Pianka Cien do mycia rąk
Kolejny kosmetyk, na który skusiłam się z ciekawości, bowiem nie było mi nigdy po drodze z kosmetykami Cien. Ma drogeryjny skład, zapach zasługuje na uznanie, waniliowy, delikatny i naprawdę przyjemny w codziennym myciu rąk. Plusem także jest opakowanie z praktyczną pompką.