niedziela, 18 października 2020

Historia, fantastyka, krwawe czasy starosłowiańskie - Wróżda - Marcin Sindera - Wydawnictwo Lira – Powieść dla fanów Wiedźmina!

Jeśli zaglądacie do mnie częściej, z pewnością wiecie, iż słowiańskie klimaty, zarówno we współczesnej kulturze, literaturze, jak i filmie, przyciągają mnie i fascynują od lat. Dziś u mnie genialna nowość Wydawnictwa Lira, do której dobrałam się momentalnie po premierze, bowiem już w zapowiedziach budziła we mnie emocje, oto Wróżda, powieść, której autorem jest Marcin Sindera.

Wróżda - Marcin Sindera

Premiera: 28 września 2020

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami 

Ilość stron: 384 

Marcin Sindera, jest miłośnikiem starej, dobrej literatury fantasy i science fiction, urodzony w roku 1987 autor książki Wróżda, mieszka w Gliwicach, jest on pomysłodawcą i koordynatorem konwentu Bebok, czyli śląskich dni z grami fabularnymi i planszowymi, zaś z wykształcenia jest mikrobiologiem. Powieść Wróżda, zdobi genialna okładka, która zdecydowanie przyciągnie oko miłośników klimatów słowiańskich i z kręgu fantasy, książkę wizualnie wzbogacają także ilustracje Martyny Janik, obrazujące przygody głównego bohatera. Wróżda, wciąga momentalnie, czytając czujemy się, jakbyśmy byli częścią przedstawionego w książce świata, czujemy zapachy, wiatr, widzimy krew i jesteśmy bardzo blisko wydarzeń. Doskonale skonstruowana, liniowa fabuła i bardzo przystępny język, sprawiają, iż powieść czyta się bardzo szybko, mi Wróżda wypełniła dwa wieczorki. Jest tu nuta historii, fantastyki i przede wszystkim krwawe czasy wojów starosłowiańskich, oto Draconis, wypełniony zemstą, jest Sklavenem, jego matka była człowiekiem, ojcem zaś Bóg Żmij. Draco przypływa do osady Gdania przy Vistuli, w przybocznej karczmie znajduje przewodnika imieniem Wigoszcz, kupuje konika i wraz z nim oraz swą magiczną tarczą i mieczem Czerwieniem, ruszają w drogę. Draconis wychował się pośród ludzi-wików, teraz powraca na ziemie ojców, by dokonać zemsty, kniaź Popiołowłosy, który dokonał  rzezi rody Żmijów musi zginąć. Istnieją powody, dla których pragnę śmierci Popiołowłosego. Gdy go zabiję, moja dusza zostanie uleczona. Podczas postoju, dochodzi do napadu, w którym ginie Wigoszcz oraz wojownik Torwald, Draco z łupami i ogierem, kontynuuje drogę, podczas której ratuje przed śmiercią chłopaka imieniem Radomir, ten staje się jego kompanem. Droga bogata jest w spotkania między innymi z pięknymi rusałkami i guślarką Drogosławą. Docierają do osady Giecz, Draco podstępem zostaje na służbie u Popiołowłosego, poznaje jego piękną żonę Labudę i przecudnej urody córkę Semmirę. Wszelkie zadania w służbie kniazia, w tym zabicie wilkołaka i uwolnienie córki, przychodzą wojownikowi z łatwością, zaś Popiołowłosy cały czas pragnie większej władzy i zdobycia Gniazda, w którym panuje Śmieszek. Jestem chory na zemstę, Draco cały czas planuje śmierć Popiołowłosego, czy uda mu się spełnić cel i zabić kniazia? Czym okupiona będzie droga do tegoż finału? Wróżda, to doskonała lektura dla każdego miłośnika klimatów starosłowiańskich i fantasy rodem z Wiedźmina. Książka niesamowicie wciągnęła mnie, jestem nią totalnie zachwycona, obecnie powieść czyta mój facet i oboje czekamy na kolejną odsłonę pod tytułem Żmij, polecam bardzo!


 

piątek, 16 października 2020

Nowa seria na blogu! KSIĄŻKA NA JESIEŃ z Wydawnictwem Szara Godzina – Zośka. Dopóki biło serce - Anna Stryjewska

Jesień, to wprost idealny czas, by nadrobić czytelnicze zaległości i zrealizować swoje książkowe plany. Dłuższe już wieczorki, kubeczek gorącej herbatki ziołowej, kocyk i dobra, polska literatura spod skrzydeł Wydawnictwa Szara Godzina, tego właśnie możecie spodziewać się u mnie, w nowym cyklu KSIĄŻKA NA JESIEŃ, którego dziś pierwsza odsłona!

Wydawnictwo Szara Godzina tej jesieni, oddało w nasze ręce sporo ciekawych powieści, wybrałam zatem dla Was kilka nowości, idealnych na jesienny czas, każda z nich wyszła spod pióra polskich autorek, czasem nawet debiutujących, myślę, że warto śledzić moją serię i koniecznie zainspirować się, sięgając po polecane przeze mnie tytuły, zdecydowanie godne polecenia! Pierwszą książką, idealnie wpisującą się w jesienną lekturę, jest obyczajowa powieść, która miała swa premierę jeszcze w sierpniu, jest to książka oparta na faktach pod tytułem Zośka. Dopóki biło serce, autorstwa Anny Stryjewskiej. Twórczość pisarki, poznałam przy okazji trzech powieści: Mistrzowie życia, Chłopiec z ulicy Wschodniej oraz Kochankowie miasta, pisarka zawodowo zajmuje się nieruchomościami i mieszka w Łodzi. Pierwszy tom serii Zośka, zatytułowany Dopóki biło serce, to powieść oparta na prawdziwych wydarzeniach, poszukajcie tej książki w internetowych i stacjonarnych księgarniach, bowiem naprawdę warto jesiennie poznać tę nietuzinkową historię.

Siedemnastoletnia Zosia Martin, wraz z rodzicami i młodszą siostrą Jadzią, mieszka w małej wsi na gospodarstwie. Dziewczyna skończyła właśnie szkołę zawodową i chce uczyć się dalej, iść do technikum i rozwijać swą pasję do mody. Rodzina nieprzychylnie patrzy na plany Zosi i załatwia jej, przynoszącą pieniądze, posadę w sklepie. Zosia zaś szyje, kocha tworzyć ubrania i marzy. Czy uda jej się podjąć trudne decyzje i podążać za pasją? Zdradzę Wam, iż już zapowiadany jest drugi tom serii, zatytułowany Zośka. Przepustka do szczęścia, którego również warto wypatrywać, a jesiennie polecam Wam z całego serca Zośka. Dopóki biło serce!


 

środa, 14 października 2020

Nourish - Vegan Skincare Heroes - Zestaw startowy z największymi bestsellerami marki – Emulsja, olejek, krem, maseczka i kosmetyczka!

Podczas wrześniowego urlopu, towarzyszyły kosmetyki, bez których nie potrafię funkcjonować, zarówno do pielęgnacji, jak i makijażu, do całej tej gromadki, dołożyłam także zestaw Vegan Skincare Heroes naturalnej marki Nourish, który spisał się naprawdę na medal! 

Ekologiczne i naturalne kosmetyki Nourish, to kosmetyczne perełki, które można zakupić na Costasy, warto zajrzeć do sklepu i pokusić się jesiennie na te certyfikowane cudeńka. Nourish, to marka stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane przez Soil Association Organic, Vegan i Leaping Bunny, preparaty najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, to produkty cruelty free, powstałe w zgodzie z naturą i zwierzętami.


Nourish tym razem proponuje nam zestaw startowy z największymi bestsellerami marki, w wersji travel size, w którego skład wchodzi głęboko oczyszczającą emulsja Kale 3D Cleanse, którą poznałam w pełnej wersji, uwielbiam ją, świetnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i chroni skórę, mamy tu też ujędrniający olejek Radiance Firming Facial Oil, który dodaje skórze blasku, ale też nawilżający i przeciwstarzeniowy krem Argan Skin Renew Moisturiser, całości dopełnia maseczka Probiotic Multi-Mineral Repair Mask, ujędrniająca i stymulująca produkcję kolagenu w skórze. Piękny kwartet mieszka w bawełnianej kosmetyczce, zapinanej na zameczek. Wegański, kosmetyczny zestaw jest doskonałą gromadką, z którą by kompleksowo można zadbać o skórę. Oczyszczająca emulsja z jarmużem 3D, w pełnowymiarowej wersji, stała się mym hitem, maluszek (30 ml) z zestawu Vegan Skincare Heroes, przypomniał mi o tej miłości. W preparacie prócz ekstraktu z liści jarmużu, znajduje się czarna fasola afrykańska, probiotyki, kwas hialuronowy, kwas alginowy, ekstrakt z kwiatów słonecznika, aloesu, olej z kwiatów pelargonii, żywicy, mirry, rozmarynu, czy topoli. Kosmetyk, sprawdza się doskonale w oczyszczaniu twarzy, przywraca skórze równowagę, oczyszcza ją, dotlenia i wygładza. Podczas wydobywania emulsji, ma ona perłowo-kremową konsystencję, przy kontakcie ze skórą i wodą, przybiera zielony kolor, ja jestem w niej zakochana.


Radiance Firming Facial Oil, to ujędrniający olejek do twarzy, który stosuję wieczorem, po oczyszczeniu, delikatnie masuję nim skórę twarzy, a następnie nakładam krem. W wersji travel size, ma on 5 ml i praktyczną pipetkę, nie ukrywam, iż kusi, by sięgnąć po pełnowymiarowe jego opakowanie. Jego formuła bazuje na oleju makadamia, jojoba, dyni oraz oleju sezamowym, oleju z dzikiej róży i z ogórecznika lekarskiego. Po jego użyciu skóra jest miękka, ujędrniona i pełna blasku, warto dodać, iż zawarte w olejku geranium i róża, nadają mu pięknego zapachu. Nawilżający i przeciwstarzeniowy krem Argan Skin Renew Moisturiser, to maluch, mieszczący 15 ml kosmetyku. Ujędrniający krem odbudowujący, dedykowany jest szczególnie dla skóry z tendencją do przesuszeń, zadowolone także będą tu posiadaczki cer wrażliwych i mieszanych, bazuje on na cudownych składnikach takich jak: olej jojoba, olej z nasion słonecznika, olej arganowy, olej i ekstrakt z róży jerychońskiej, które ekstremalnie nawilżają, odżywiają i przeciwdziałają starzeniu się skóry, jest tu też olej abisyński, olej z nasion ogórecznika lekarskiego, które działają nawilżająco i odmładzająco, głęboko nawilżają i pięknie odżywiają, wygładzają skórę, działają przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych. Znajdziemy tu także kojący aloes, kwas hialuronowy, witaminę E, czy ekstrakt z imbiru, słowem, skład zachwyca od a do z. Ma treściwą, lecz nadal bardzo delikatną konsystencję, szybko się wchłania, wygładza i nawilża. Regenerująca maska probiotyczna pięknie odżywia skórę, regeneruje, działa kojąco, nawilżająco i przeciwstarzeniowo. W jej skład wchodzą naturalne komponenty, takie jak organiczna i certyfikowana gliceryna roślinna, woda różana, olej makadamia, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z morskiej rośliny skrzydlicy jadalnej, olej jojoba, olej kameliowy, ekstra z kwiatów nagietka, witamina E, bisabolol, ekstrakt z owoców aristotelia, aloes, olejek lawendowy, z mirry, kwas hialuronowy, ważnym składnikiem jest wyciąg z drożdży lekarskich. Składniki działają cudownie na skórę, pięknie ją wygładzają, ujędrniają i silnie nawilżają, innowacyjny kompleks probiotycznych minerałów z maski wzmacnia włókna kolagenowe, ładnie napina skórę i wzmacnia jej sprężystość. Efekty widać już po jednym, saszetkowym zabiegu z maską, warto na nią zwrócić uwagę. Jestem ciekawa, czy znacie te cudeńka Nourish i czy lubicie mini wersje kosmetyków?


 

wtorek, 13 października 2020

Na tej samej ziemi – Katarzyna Kielecka – Wydawnictwo Szara Godzina – Ponowne spotkanie z bohaterkami obyczajowej powieści Pod tym samym niebem!

Doskonale wiem, że pośród Was, jest spore grono miłośników dobrych, polskich powieści obyczajowych. Wydawnictwo Szara Godzina, w mijającym już bardzo powolutku roku, podarowało nam sporo, ciekawych książek w tymże gatunku. Od 30 września w księgarniach internetowych i stacjonarnych, można znaleźć nową powieść spod pióra Katarzyny Kieleckiej, oto Na tej samej ziemi!


Na tej samej ziemi – Katarzyna Kielecka
Premiera: 30 września 2020
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 376


Katarzyna Kielecka, to jedna z tych autorek, na których powieści czeka się z niecierpliwością, polska pisarka tworzy od lat mniejsze formy literackie, wiersze, opowiadania, scenariusze przedstawień dla dzieci oraz oczywiście doskonałe powieści obyczajowe, na co dzień jest mamą, pracownikiem banku, zaś z wykształcenia pedagogiem specjalnym, mieszka w Łodzi, debiutowała w ubiegłym roku książką Sedno życia, w mojej biblioteczce znajduje się też pozycja dla dzieci Gieśki. Księga przygód jej autorstwa oraz książki Piętno dzieciństwa i Cytrusowy gaj. Na tej samej ziemi, to powieść, w której spotkamy się ponownie z bohaterkami, poznanymi podczas lektury powieści Pod tym samym niebem, która urzekła wielu czytelników, w tym i mnie, choć autorka początkowo nie planowała kontynuacji, mamy dalsze ich losy. Pojawia się zatem oczywiście Lilianna, Nela i Kinga, znów jest to doskonała, emocjonalna, wzruszająca powieść, pełna humoru, życiowych mądrości, refleksji i inspiracji. Katarzyna Kielecka, lekkim piórem prowadzi nas poprzez świetnie skonstruowaną fabułę, książka wciąga i dzięki przystępnemu językowi, czytaj się ją ekspresowo i z wielką przyjemnością. Powieść podzielona jest na sześć części, rozpoczynamy w znaczącym 1945 roku, w lutowych Górach Połabskich, gdy dziadek Lilianny – Jan Grodzki, spisuje w dzienniku swe emocje oraz wspomnienia wojenne i rodzinne, przewijające się podczas całej powieści. Następnie szybko przenosimy się już do Łodzi, do Kingi i jej przyjaciółki Lilianny, która sama wychowuje pięcioletnią córeczkę Nelę, u boku ukochanego, pręgowanego kota Eastwooda. Zbliża się Boże Narodzenie, narzeczony Kingi – Adam Wodniak, od wielu miesięcy przebywa w Stacji Polarnej na Spitsbergenie, Kinga tęskni, zaś dzięki obecności przyjaciółki, znosi jakoś ten czas. Płynącą codzienność Lilki, przełamują maile od taty i dostarczona przez ojca Neli - Konrada Czyrejko, koperta po dziadku, która kryje rodzinne tajemnice i plan podróży do groty i mogiły na terenie NDR. Zaryzykuję twierdzenie, iż Na tej samej ziemi, wciągnęło mnie jeszcze bardziej niż pierwszy tom, fabuła powieści pochłania i nie daje odłożyć książki ani na chwilę. Mamy tu historię, ludzkie losy, tajemnice, sporo zawirowań, humoru i emocji, koniecznie jak najszybciej sięgnijcie po tę nowość Wydawnictwa Szara Godzina, genialna i nietuzinkowa lektura, polecam bardzo!


 

poniedziałek, 12 października 2020

Pielęgnacyjny, otulający duet Etja na jesień - Olej z nasion kawy i masło shea – Moje naturalne, jesienne must have!

Kocham jesień, a Wy? W pielęgnacji skóry wówczas sięgam po treściwsze formuły i uwielbiam stosować maślane, gęste konsystencje. Dziś u mnie pielęgnacyjny, otulający duet Etja, idealny wprost na jesień. Oto boski olej z nasion kawy i kultowe masło shea, czyli naturalne, jesienne must have!


Olej z nasion kawy, to wszechstronny, genialny i naturalny kosmetyk do całego ciała. Coffea Arabica seed oil, to moja olejowa miłość, w 100% naturalny olej Eja, to najwyższej jakości, certyfikowany bio olej, nieskazitelny, nierafinowany i tłoczony na zimno z palonych ziaren, nasion kawy, dostępny jest w firmowym sklepie Etja. Otrzymujemy go w smukłej, szklanej buteleczce (50 ml), wyposażonej w praktyczną, czarną, zabezpieczoną pompkę, dzięki której możliwa jest dokładna aplikacja kosmetyku. Buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik z kawowymi grafikami oraz informacjami na temat oleju, w środku odnajdziemy także zawsze pomocną ulotkę. W oleju zakochałam się lata temu, od pierwszego użycia, pachnie on prawdziwą, świeżą kawą, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, świetnie pielęgnuje każdy rodzaj cery, świetnie sprawdzi się przy cerach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, przesuszonych, bowiem genialnie nawilża, zmiękcza i wygładza moją skórę. Z efektów będą zadowolone także osoby borykające się z łuszczycą, czy AZS, bowiem olej cudownie odżywia, nawilża i natłuszcza skórę. Olej z nasion kawy, zawiera duże ilości NNKT niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które pięknie działają na skórę, wygładzają ją, odżywiają, skłaniają do regeneracji, są to oczywiście przeciwzapalne fitosterole, karoteny, ujędrniające i nadające skórze zdrowy wygląd. Słynną właściwością kawy, jest działanie na tkankę tłuszczową, dlatego olej doskonale sprawdzi się w walce z cellulitem, czy rozstępami. Ja aplikuję go na całe ciało, przede wszystkim na okolice ud, pośladków, ale także na brzuch, przy tak pięknym zapachu, domowy, jesienny zabieg spa w wannie, czy pod prysznicem, z takim olejem, to czysta przyjemność. Kawowa bajka na jesień, po prostu musicie go mieć!


Olej z nasion kawy, z powodzeniem łączę z kultowym masłem shea. Organiczne masło shea bio Etja, to 100% czyściutki, nierafinowany, zimnotłoczony bio surowiec kosmetyczny, który rozpuszczam w kąpieli wodnej i dodaję oleju z nasion kawy, po zastygnięciu otrzymuję boski balsam, masełko kawowe, które otula po kąpieli moją skórę jesienią. Masło shea ma wiele cudownych zastosowań, jest tak wielozadaniowym kosmetykiem, że jeśli pomimo jego popularności, jeszcze go nie znacie, koniecznie musicie nadrobić. Dzięki wysokiej zawartości fitosteroli i witamin, jest bombą witaminowo-odżywczą dla każdego rodzaju skóry, bogate jest w kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, genialnie nawilża, koi, łagodzi i ujędrnia i wygładza naskórek. Jest łagodne i bezpieczne, stosuje się je także do pielęgnacji skóry niemowląt, chroni, działa przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie. Połączenie oleju z nasion kawy i masła, gwarantuje, że Wasza skóra, będzie jesienią miękka, nawilżona, jędrna i gładka. Taki miks, sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, nie podrażni nawet cery skłonnej do alergii, jest całkowicie bezpieczne i delikatne. Masło shea solo, jest tez świetną maską dla włosów, chroni, odbudowuje strukturę włosów, nawilża je. Masło shea, naturalnie ma zbitą, gęstą, treściwą konsystencję w kolorze jasnego beżu, która przy styczności ze skórą, robi się mięciutka i przyjmuje delikatną, aksamitną formę, która pięknie rozprowadza się po skórze, pozostawiając warstwę ochronną, to miła, maślana osłonka ochronna. Wypróbujcie ten świetny duecik tej jesieni!


 

 

piątek, 9 października 2020

Świat fantasy, mapy, legendy, stare dzieje, orki, magia, tytani, ogry! Przepięknie wydana Kronika. World of Warcraft. Tom 2 - Wydawnictwo Insignis

Jeśli jak ja, należycie do miłośników świata World of Warcraft, z pewnością oczekiwaliście drugiej odsłony Kroniki. Tom 2 Kroniki World of Warcraft, to ponownie wydawnicza perełka i majstersztyk w książkowym klimacie fantasy!


Kronika. World of Warcraft. Tom 2

Chris Metzen, Matt Burns, Robert Brooks   

Premiera: 29 lipca 2020

Wydawnictwo: Insignis

Tłumaczenie: Piotr Czarnota

Oprawa: twarda

Ilość stron: 208


Uniwersum World of Warcraft, po raz kolejny przypomina o sobie i znów zwala z nóg, świat ten od bardzo wielu już lat, łączy ludzi na całym świecie, skupiając wokół siebie ogrom miłośników zarówno gier, jak i literatury fantasy. World of Warcraft, to znane gry komputerowe, ale także komiksy, filmy i książki fantasy, powieści, które często wykraczają poza historię prezentowaną w grze i ciekawie rozszerzające ją. Drugi tom Kroniki, zachwyca od a do z, mamy tu mapy, legendy, stare dzieje, są oczywiście orki, magia, tytani i ogry. Świat World of Warcraft, podzielony jest na dwie, wrogie frakcje: Przymierze i Hordę, dzięki kronice, poznajemy korzenie i prastare legendy i mity, spisane także jeszcze przed powstaniem Przymierza i Hordy. Kronika, to ponownie istny, książkowy skarb, bardzo solidna, przyciągająca oko fanów WOW duża księga. Mamy tu historię zagłady Draenoru, wraz z narodzinami Hordy oraz początki wojen Hordy i Przymierza, dowiadujemy się cóż działo się po zakończeniu drugiej wojny i jakie losy miał Mroczny Portal. Książka zachwyca wspaniałymi ilustracjami, mapami, mitycznym klimatem, jestem przekonana, że zachwyci ona miłośników Uniwersum WOW, dla których absolutnie jest to pozycja obowiązkowa. 



 

czwartek, 8 października 2020

Przyjdzie pogoda na miłość - Wioletta Piasecka – Wydawnictwo Szara Godzina – Recenzja ciepłej, kobiecej powieści obyczajowej!

Jeśli szukacie ciepłej, kobiecej powieści na pierwsze dni jesieni, dziś mam coś dla Was. Nowość Przyjdzie pogoda na miłość, pióra Wioletty Piaseckiej, Wydawnictwa Szara Godzina, to idealny wybór!


Przyjdzie pogoda na miłość - Wioletta Piasecka

Premiera: 30 września 2020

Wydawnictwo: Szara Godzina

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 400


Przyjdzie pogoda na miłość, już od 30 września, kusi w księgarniach internetowych i stacjonarnych, nie ukrywam, iż z niecierpliwością czekałam na jej premierę. Jest to piękny, obyczajowy, klimatyczny, kobiecy romans z naprawdę sporą dawką emocji. Debiutująca w mojej biblioteczce Wioletta Piasecka, jest nie tylko autorką książek, ale też scenariuszy teatralnych, wierszy, tekstów piosenek i słuchowisk radiowych, powieść jest pierwszą jej publikacją, skierowaną tylko dla dorosłych, zatem mamy tu taki mały debiut. Książkę zdobi romantyczna okładka, która nie umknie oczom miłośniczek tego typu klimatów w literaturze, poszukajcie jej koniecznie, bo naprawdę warto. Przyjdzie pogoda na miłość, wciąga dobrze skrojoną fabułą, książkę czyta się ekspresowo. Poznajemy trzy dziewczyny, każda z nich ma nieco inną historię, łączy je zaś wieloletnia przyjaźń, która pomoże im w trudach, jakie przynosi życie. Mieszkającej z ojcem Joannie, wydaje się, iż los zaczyna układać się po jej myśli, wówczas zaś narzeczony Marek, którego miłości była pewna, oznajmia jej, iż żeni się z inną kobietą, a jego małżeństwo ze względu na interesy rodzinne jest już przesądzone, on i przyszła żona Elwira, mają już nawet wspólny dom i plany kariery politycznej. Magda Dobrzyńska, pracuje w sklepie, jej życie upływa pod znakiem nudnej pracy oraz chłopaka, fana piwa i disco polo - Karola, dziewczyna po niespodziewanych nudnościach, odkrywa, iż jest w ciąży, a chwilę później, dostaje informację, iż znaleziono u niej guza. Jest jeszcze wciąż zajęta Zuzanna, która pracując jako hostessa, marzy o pracy w roli modelki, którą nareszcie otrzymuje, pojawiają się zaś problemy. Wszystkie trzy dziewczyny przeżywają osobiste burze, po których jednak zawsze przychodzi słońce. Lektura Przyjdzie pogoda na miłość, przypomina, że nawet jeśli los kpi z nas i wydawać by się mogło, nie daje żadnych szans, należy pamiętać, że nigdy nie należy tracić nadziei. Na wszystko jest czas, a siła przyjaźni i wiara w lepsze jutro, działa cuda. 

środa, 7 października 2020

Nowość Wydawnictwa Szara Godzina na jesienne wieczory - Romans erotyczny - Sekret bodyguarda - Marta Maciejewska


Wydawnictwo Szara Godzina, jesiennie zachwyca mnogością nowości, pośród nich znalazła się niezbyt typowa dla wydawnictwa powieść, która łączy w sobie wątki intrygującego romansu z pikantnością erotyku, oto Sekret bodyguarda, powieść, której autorką jest debiutująca Marta Maciejewska.


Romans erotyczny w świecie wielkich pieniędzy, niebezpiecznych tajemnic i pięknych ludzi. Młoda, atrakcyjna, niezależna. Wydawałoby się, że Mikaela Brown ma wszystko: zawód, który jest również jej pasją, dobrze prosperującą firmę i pieniądze umożliwiające spełnianie wszelkich marzeń. Ale jej serce pragnie miłości, a ciało domaga się erotycznej rozkoszy. I wtedy pojawia się on, Theo. Seksowny, nieokiełznany i niepokorny kochanek budzi w Mikaeli dzikie pożądanie. Namiętny romans zakłócają jednak niepokojące wydarzenia. Czy Mikaela ocali firmę, majątek i… życie? Kim naprawdę jest Theo – aniołem stróżem, a może demonem z najgorszych koszmarów? Wielkie pieniądze, romantyczna miłość i pikantny seks, a także nuta sensacji – to wszystko znajdziesz w debiutanckiej powieści Marty Maciejewskiej Sekret bodyguarda. Odkryj nieznany świat namiętności kobiety i mężczyzny, których połączyła tajemnica. 

Nie czytaj przed nocą. Pożądanie nie da ci zasnąć.


Swą premierę książka Sekret bodyguarda, miała 19 września, już znalazła się w mojej biblioteczce, zatem niebawem wypatrujcie u mnie jej recenzji. Marta Maciejewska, jest absolwentką Uniwersytetu Zielonogórskiego, mieszka z Zielonej Górze, zawodowo związana jest z tańcem, w swej szkole tańca, uczy między innymi tańca brzucha. Powieść już kusi w księgarniach internetowych i stacjonarnych. Jestem ciekawa, czy jesteście miłośniczkami tego typu literatury i czy skusicie się na Sekret bodyguarda?

 

wtorek, 6 października 2020

Nowe wydanie bestsellerowej książki - Zioła z polskich łąk – Zbigniew T. Nowak – Naturalna, ziołowa apteka w pigułce!

Od lat, jestem zdeklarowaną zbieraczką i miłośniczką ziół, z miłością doceniam ich wspaniałe właściwości, jednocześnie wciąż zgłębiam rozległą wiedzę na ich temat, bowiem ziołowy świat jest niekończącą się, zieloną przygodą!


Zioła z polskich łąk - Zbigniew T. Nowak

Wydanie II poszerzone i uzupełnione 2020

Wydawnictwo: Aromat Słowa

Oprawa: twarda

Ilość stron: 352


Nowe wydanie bestsellerowej książki Zioła z polskich łąk, której autorem jest słynny Zbigniew T. Nowak, to naturalna, ziołowa apteka w pigułce. Książka jest swoistym kompendium wiedzy o roślinach, rosnących w naszym kraju, które wiele z nas, często mija codziennie, nie wiedząc, iż są one prawdziwym skarbem dla naszego zdrowia i urody. Zbigniew T. Nowak, to prawdziwy znawca w temacie roślin leczniczych, napisał on już ponad sześćdziesiąt książek, traktujących o zdrowym odżywianiu, apiterapii i ziołolecznictwie właśnie, jest też ekspertem w telewizyjnym Pytaniu na śniadanie. Zioła z polskich łąk, zarówno w pierwszym wydaniu, jak i w nowym, zachwyciły mnie i zajęły królewskie miejsce na moich książkowych półkach. Książka jest naprawdę przepięknie wydana, solidna, matowa oprawa z wspaniałymi rysunkami, grafikami i zdjęciami, zapewnia, iż książka posłuży nam przez całe życie, w tak cudownej odsłonie książka będzie też świetnym prezentem. Zioła z polskich łąk, to mnogość przepięknych zdjęć ziół, które wzbogacają naszą wiedzę, jednocześnie wizualizując dobrze każdą z roślin. Rozpoczynamy od inspirującego wstępu autora, by następnie wkroczyć w magiczny świat ziół, ich właściwości prozdrowotnych i dobroczynnych dla naszej skóry i całego organizmu. W książce znajdziemy popularne zioła takie, jak Bluszczyk kurdybanek, Pokrzywa, Babka lancetowata, Skrzyp, Koniczyna biała i łąkowa, Krwawnik, czy Mniszek lekarski, ale także te mniej znane jak Ostrzeń warzywny, Oman łąkowy, czy Lucerna siewna. Książka ujawniła mi kolejne, ciekawe właściwości, znanych mi wcześniej roślin i przybliżyła te mało znane i może nieco zapomniane już zioła. Każda roślina jest bardzo dokładnie opisana, prócz zdjęcia, zawsze mamy tu jej łacińską nazwę, cenne informacje, rys historyczny, sposób jej pozyskania i przydatne, praktyczne przepisy. Są tu świetnie przepisy prozdrowotne, lecznicze, ale także kuchenne i kosmetyczne. Jesień, to doskonały czas na zioła i ich zbiory, z pewnością wykorzystam cenną wiedzę i pokuszę się na wykonanie na przykład wina ziołowo-miodowego, maseczki z mniszka, czy kąpieli stóp z pokrzywą. Korzystajmy z darów natury z tą książką pod pachą, łąki bowiem, to prawdziwe bogactwo, naturalna apteka. Zioła z polskich łąk, to książkowy hit i must have w każdym domu, który docenia moc Natury!