Dziś u mnie jesienne hity, czyli trzy, świetne debiuty
w mojej kosmetyczce. Marki Pyunkang Yul, Asoa
i Creamy, szturmem zdobyły moje, kosmetyczne serce!
Krem nawilżający, serum i esencja ryżowa, to doskonałe
trio do jesiennej pielęgnacji, które sprawdza się u mnie na medal. Wszystkie te
trzy kosmetyki, można upolować w dobrych cenach w wspaniałym sklepie Cosibella.pl,
który zachwyca ciekawymi markami, można tu nabyć produkty do pielęgnacji
twarzy, ciała, włosów, jak i do makijażu, koniecznie zajrzyjcie tam i
pobuszujcie, paczuszka, która do Was przyjdzie, będzie świetnie zabezpieczona i
opakowana w duchu zero waste, a materiały użyte do pakowania, są ekologiczne i
biodegradowalne, przyznacie, iż jest to ważny aspekt, gdy świat generuje ogrom
plastiku i innych odpadów.
Pyunkang Yul - Moisture Cream - Krem nawilżający
Kremowe odkrycie i nowa marka u mnie. Pyunkang Yul, to
koreańskie kosmetyki, tworzone w klinice medycyny orientalnej Pyunkang. Krem
nie zawiera kompozycji zapachowych, a jego składniki, są bardzo delikatne i jednocześnie
bezpieczne, także dla alergików i osób ze skłonnościami do podrażnień. Krem kosztuje
na Cosibella 109,90 zł, mieszka w 100 ml słoiczku, bardzo solidnym, umieszczonym
dodatkowo w kartoniku, na którym znajdziemy wszelkie informacje o produkcie.
Preparat doskonale nawilża, zmiękcza, chroni, ale też odmładza i regeneruje. Ma
miękką, treściwą konsystencję w białym kolorze, szybko się wchłania i ładnie
rozprowadza się po skórze. W składzie mamy tu ekstrakt z kłącza Coptis Japonica,
który działa bakteriobójczo i łagodzi skórę, ochronny olej jojoba, czy silnie odżywcze
masło shea. Ja używam go zarówno rano, pod makijaż bowiem jest idealny, jak i
wieczorem, na skórę z zaaplikowanym uprzednio serum. Kremowe cudeńko, które
zachwyci każdego!

Asoa - Serum - Rewitalizacja z kwasem hialuronowym i
kompleksem witamin
Serum Asoa jest obecnie stałym elementem mojej codziennej
pielęgnacji, nakładam je przed aplikacją kremu Pyunkang Yul. Serum Rewitalizacja,
otrzymujemy w szklanej buteleczce (30 ml), z praktyczną pipetką, jest to według
mnie najlepsze rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyków, serum dozujemy
bowiem bez problemu, higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do
jednorazowej aplikacji. Kosmetyk nakładam na oczyszczoną wcześniej twarz,
szyję, ale także na dekolt. W składzie mamy tu sporo dobrych komponentów, wśród
nich widnieje przeciwzmarszczkowy olej marula, regenerujący olej awokado,
przeciwzapalny olej jojoba, olej arganowy, ochronny olej z wiesiołka, ale też
olej z kiełków pszenicy, macerat nagietkowy, olej morelowy, olej z pestek
winogron, olej sezamowy, rycynowy, retinol, witaminę E, kwas hialuronowy,
olejek ylang-ylang i lawendowy. Po aplikacji olejowego w konsystencji serum, skóra
jest miękka i ukojona, można je stosować przy każdym typie skóry, polecam je
też do masażu twarzy.


Creamy - Hydro Rice - Nawilżająco-tonizująca esencja ryżowa
Uwielbiam ten kosmetyk, nawilżająco-tonizująca esencja
ryżowa, to wszechstronny produkt, idealny dla mojej skóry ze skłonnościami do
przesuszeń. Hydro Rice, to koszt 129,00 zł na Cosibella, mieści się w białej
butelce 100 ml z atomizerem, przed użyciem, należy lekko potrząsnąć
opakowaniem. Ja aplikuję ją spryskując twarz tuż po oczyszczeniu, można
wykorzystać ją też przy maseczkach z glinki. Kosmetyk zawiera fermentowaną wodę
ryżową, kojący hydrolat różany i oczarowy, niacynamid, kwas hialuronowy, ale
też pantenol i glukonolakton. Pięknie nawilża, odświeża, łagodzi i zmiękcza
skórę, uwielbiam tego typu kosmetyki w formie wonnej mgiełki, zatem esencja ryżowa,
trafia do ulubieńców w tym temacie. Jestem ciekawa, czy znacie którąś z tych,
kosmetycznych perełek?