poniedziałek, 18 czerwca 2018

Być w ciąży i (nie) zwariować! Antyporadnik dla przyszłych rodziców - Jordan Reid, Erin Williams - Wydawnictwo Buchmann

Czas ciąży, to na pewno dla każdej kobiety i jej partnera szczególny okres, gdy przychodzą emocje, których dotąd nie było, gdy kobieta to emocjonalny rollercoaster, wówczas sięgnijcie po dawkę solidnego humoru w postaci książki Być w ciąży i (nie) zwariować. Antyporadnik dla przyszłych rodziców


Być w ciąży i (nie) zwariować.
Antyporadnik dla przyszłych rodziców.
Tytuł oryginalny: The Big Fat Activity Book for Pregnant People
Autor: Jordan Reid, Erin Williams
Tłumaczenie: Adriana Celińska
Premiera: 6 czerwca 2018
Wydawnictwo: Buchmann
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 172



Książka zwróci Waszą uwagę, genialną, humorystyczną okładką z młodą mamą i jej tykającym, niczym bomba brzuszkiem! Świetny, pełen pozytywnych emocji poradnik (a może antyporadnik), który napisały Jordan Reid, Erin Williams, będzie także doskonałym prezentem na dla wszystkich, przyszłych rodziców, nie tylko mam, ale i tatusiów, którzy oczekują niebawem potomka. Pomimo, iż pozycja rozpoczyna się zwrotem Droga przyszła matko! Polecam ją także tatuśkom, dzięki niej, oni także zrozumieją bardziej jak kobieta czuje się, jakie emocje i dziwne reakcje kierują nią w tym magicznym okresie, jakim jest ciąża. Z naprawdę świetnym humorem, wkraczamy zatem od początku poczęcia, do świata, gdzie dziecko zaczyna rządzić naszym światem.


Co ważne, nie jest to słodki poradnik, jak tylko pięknie, miło i wspaniale spędza się czas, oczekując na dziecko, to prawdziwe, często bardzo życiowe porady, w momentach, gdy przyszła mama wychodzi z siebie, gdy puchną jej nogi, gdy wszyscy nagle pragną dotykać brzucha, nie jest kolorowo, gdy ciało odmawia posłuszeństwa, a i głowa potrzebuje odpoczynku, dziecko zaś krzyczy już w środku Teraz dam Ci wycisk! Pozycja podzielona jest na trymestry ciąży, w każdej części, znajdziemy typowe dla tego czasu sytuacje i problemy, jakie mogą napotkać przyszłych rodziców, a przede wszystkim mamę. 


Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest zaangażowanie czytelniczki do aktywności, w książce piszemy, zaznaczamy, rysujemy, żyje ona razem z kobietą w ciąży i rozwojem dziecka. Tak też narysujemy sobie własny portret, rozwiążemy testy, quizy, wybierzemy zapachy, jakie lubimy, zrobimy listę osób, którym powiedziałyśmy o ciąży, ale także dowiemy się, jak radzić sobie z porannymi mdłościami, wybierzemy imię dla dziecka, czy też zaaranżujemy jego pokoik. Książka Być w ciąży i (nie) zwariować. Antyporadnik dla przyszłych rodziców, jest cudownym, humorystycznym must have każdej przyszłej mamy, którą podejrzewam doceni się nie tylko w czasie ciąży, czy bezpośrednio po urodzeniu, ale także po latach, gdy wróci się do swych zapisków i zwierzeń! 



26 komentarzy:

  1. Ciąża jeszcze przede mną ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną też, pomimo mojego "zaawansowanego" wieku ;D

      Usuń
  2. Niestety to nie jest lektura dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ktoś w rodzinie, znajomych oczekuje dzidziusia, to ideał na prezent dla nich :)

      Usuń
  3. To lektura idealna dla mnie, ale szkoda, że nie wiedziałam o niej szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nowością wydawniczą, świetna i pełna dobrego humoru :)

      Usuń
  4. Tej nie miałam, ale miałam ciężarówkę i też fajna byłą. Mój gin mówił, żeby nie czytać tych wszystkich książek ciążowych, a to co się lubi, mniej stresów, więcej przyjemności :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest mega śmieszna, to wręcz antyporadnik :D Śmieszki takie i fajna pamiątka może być :)

      Usuń
  5. Na przyszłość będę pamiętała koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, warto :) Ja tez zostawiam ją na ten czas :)

      Usuń
  6. W pierwszej ciąży czytałam podobną książkę. Uważam to za idealny prezent dla przyszłej mamy :) Takie poradniki na wesoło są zawsze na czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dla przyszłej mamuśki, to idealny podarunek :)

      Usuń
  7. Myślę, że przy pierwszej ciąży takie książki jeszcze bawią, a przy kolejnej...nie ma się już czasu na czytanie;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, podobno przy pierwszej się tak wariuje :D

      Usuń
  8. Sama chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do pośmiania się czemu nie. chociaż ja w ciąży unikałam jakichkolwiek publikacji...

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście jak moja żona była w ciąży to również unikaliśmy jakiś dziwnych poradników. Jedyne co czytaliśmy to kalendarz ciąży https://plodnosc.pl/kalendarz-ciazy/22-tydzien gdzie mieliśmy fajne i zwięzłe porady. Jednak takie publikacje jak te to myślę, że trzeba traktować z przymrużeniem oka.

    OdpowiedzUsuń