Po jakie kremy sięgacie zimą? U mnie są to
zdecydowanie treściwe składowo i posiadające właściwości ochronno-nawilżające
kosmetyki. Dziś u mnie krem polskiej marki aptecznej, której produkty zawsze
świetnie współgrają z moją skórą.
Linia Hydraline Dermeny, zadebiutowała u mnie
mleczkiem do demakijażu, które naprawdę bardzo polubiłam, zarówno mleczko, jak
i krem świetnie spełniają swą rolę, nawilżając i wzmacniając moją skórę w tym
szczególnym dla cery, okresie zimowym. Kremik zawiera ciekawe składniki, charakterystyczna
dla marki Molekuła Regen 7, to substancja pochodzenia witaminowego, aktywator
epidermalnego kwasu hialuronowego, pantenol, alantoina, polisacharyd, olejek
bawełniany. Zawiera także filtr UVA/UVB z SPF 10.
Nawilżający krem ochronny na dzień, otrzymujemy w smukłej,
pionowej, białej tubce, zawierającej 50 ml kosmetyku. Opakowanie zabezpieczone
jest dokładnie przed otwarciem. Dozowanie kremu jest zawsze higieniczne, mamy
także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej kropli. Dodatkowo tubkę
umieszczono w tradycyjnym dla marki niebieskim kartoniku z przydatną ulotką. Krem
przeznaczony jest do stosowania na dzień i tak właśnie go używam, działa przede
wszystkim nawilżająco i odżywiająco, wygładzając skórę, działając ochronnie,
wzmacnia barierę lipidową naskórka. Jest idealny pod makijaż, świetnie się
wchłania, pozostawiając moją skórę gotową na podkład mineralny.
Jeśli macie skórę w kierunku suchej, jak ja, na pewno
będziecie zadowoleni z kremu, jest on także przeznaczony dla osób z cerą
problematyczną, odwodnioną, skłonną do podrażnień i łuszczenia. Ma delikatną
konsystencję, ładnie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Zarówno
mleczko, jak i krem Hydraline, spowodowały, iż mam zdecydowanie chęć poznać
pozostałe kosmetyki z tejże linii. Znacie ten krem? Jakie kosmetyki z apteki
ostatnio udało się Wam upolować? :)